Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Jacy sa ateiści ?  (Przeczytany 9535 razy)

Offline Sebastian

Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #120 dnia: 10 Luty, 2018, 01:17 »
Chciałam jeszcze napisać, że niewiara w biblijnego Boga, wcale nie oznacza ateizmu...
tyż prawda :)

można wierzyć np. w "niebiblijnego" Allaha,
można wierzyć np. w Krysznę,
można np. być agnostykiem,

można także wierzyć synkretycznie (trochę biblijnie i troche pozabiblijnie) np. wyobrażać sobie że Jezus opisany w Biblii jest wysłannikiem kosmitów z planety .... (sam wymyśl nazwę)

można także wierzyć synkretycznie (trochę biblijnie i troche pozabiblijnie) np. wyobrażać sobie że Jezus opisany w Biblii jest nowym wcieleniem Konfucjusza czy nowym wcieleniem Buddy

można zawitać na sąsiednie bratnie forum i "na żywo" zobaczyć usera Jacka który wierzy w różnych Bogów po trochu i potrafi w jednym poście cytować i Biblię i Koran jednocześnie

można wreszcie zajmować "postawę niezdefiniowaną" i w ogóle nie zadeklarować żadnego światopoglądu (a co? jest formularz urzędowy w który się wpisuje światopogląd? Nie ma! A gdyby istniał, to byłby sprzeczny z konstytucją RP...)


Offline robbo1

Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #121 dnia: 13 Luty, 2018, 18:07 »
Tylko,że z Heb.11:1 nie wynika,że należy wszystko przyjmować "na wiarę",nawet w tedy,gdy nie ma na to żadnych podstaw.
Dzisiaj zakupiłem sobie dziewięć książę z czego osiem odnośnie stworzenia,ewolucji i wiary w stwórcę.Zacząłem lekturę od pracy zbiorowej ze wstępem T.D.Wabbela:
"CZY PRZED WIELKIM WYBUCHEM BYŁ BÓG?" I w istocie wszyscy stoimy wobec dylematu istnienia stwórcy ,stworzenia,albo w ten czy inny sposób [pośrednio,lub nie] przypadku,któremu przypisuje się  [stworzenie] wszystkiego.Wszechświata,życia,rozumu.(psychiki).
Nie wydaje mi się ,żeby można w sposób łatwy opowiedzieć się za samym przypadkiem.Może dlatego,że czytałem książki typu:"Wszystko przypadkiem?Wokół darwinowskiej teorii ewolucji" P.Blank
« Ostatnia zmiana: 13 Luty, 2018, 18:09 wysłana przez robbo1 »


Offline Szarańcza

Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #122 dnia: 13 Luty, 2018, 20:22 »
Tylko,że z Heb.11:1 nie wynika,że należy wszystko przyjmować "na wiarę",nawet w tedy,gdy nie ma na to żadnych podstaw.
Dzisiaj zakupiłem sobie dziewięć książę z czego osiem odnośnie stworzenia,ewolucji i wiary w stwórcę.Zacząłem lekturę od pracy zbiorowej ze wstępem T.D.Wabbela:
"CZY PRZED WIELKIM WYBUCHEM BYŁ BÓG?" I w istocie wszyscy stoimy wobec dylematu istnienia stwórcy ,stworzenia,albo w ten czy inny sposób [pośrednio,lub nie] przypadku,któremu przypisuje się  [stworzenie] wszystkiego.Wszechświata,życia,rozumu.(psychiki).
Nie wydaje mi się ,żeby można w sposób łatwy opowiedzieć się za samym przypadkiem.Może dlatego,że czytałem książki typu:"Wszystko przypadkiem?Wokół darwinowskiej teorii ewolucji" P.Blank

Robbo Ty mnie zawsze zainspirujesz ;)
Oczywiście!, każdy kto zagłębia się w teorie powstania kosmosu i życia zmierzy się z pytaniem: czy istnieje jakaś zewnętrzna przyczyna?
Nawet jeśli istnieje inteligentna, transcendentna praprzyczyna wszystkiego to nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie muszą nadać jej jakieś imię jak pieskowi czy kotkowi. To po pierwsze. Po drugie dlaczego ten wszechpotężny, wszystkowiedzący absolut, ustawodawca i prawodawca wszechświata miałby wybrać akurat 7/8 Panów na swoich przedstawicieli aby Ci mogli nam przekazać iż przejmuje się on tym czy mężczyzna nosi kolorowe skarpetki do garnituru. Takie "zabiegi" odbierają temu bytowi wszelką powagę i mądrość.
Co Ty jako ponadprzeciętnie inteligentny człowiek, potrafiący myśleć abstrakcyjnie i kreatywnie, rozwiązujący skomplikowane równania matematyczne, pełen empatii i miłości doceniłbyś w innych ludziach? Za co byś ich ganił? Jakie dawał wskazówki? (pomyśl np. o swoich pracownikach) O ileż bardziej Ojciec w niebiosach...
Na prawdę nie rozumiem dlaczego bronisz śJ i ich nauk.


Offline Villa Ella

Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #123 dnia: 13 Luty, 2018, 21:47 »
Ciekawe podejście : aby udowodnić sobie, że moja wiara jest lub nie jest prawdziwa, czytam pięćset książek na ten temat. Rozumiem, że czytanie poszerza horyzonty... Ale, jeżeli wierzysz w biblijnego Boga, to twoja wiara powinna chyba opierać się na Biblii? Chyba, że nie jesteś siebie pewien i musisz się upewnić, że inny myślą podobnie?
Obojętnie czy postąpisz według czyjejś rady, czy według własnego uznania, konsekwencje zawsze poniesiesz  ty sam.


Offline robbo1

Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #124 dnia: 15 Luty, 2018, 12:38 »
Nie jestem rzecznikiem organizacji w w pełnym tego słowa znaczeniu,czy jej adwokatem.Niemniej pozwolę sobie tutaj na uwagę,którą wyraziłem w rozmowie z jednym z was.I tak jeden z papieży [to tylko przykład] powiedział,że istnieje potrzeba przejawiania pokory,żeby przyznać się do swoich grzechów.Niemniej ważne jest też,żeby "nie rzucać lekkomyślnie oskarżeń bez rzeczywistych dowodów". Niestety wiele z waszych to "oskarżenia bez rzeczywistych dowodów". To wykazałem w wielu miejscach,w niektórych nie.A jeżeli idzie o staro,czy nowotestamentowe usprawiedliwienie swoich wierzeń,to już [podejmowałem rękawice] i zawsze podejmę się dyskusji.Mogę wskazać tego miejsca.Nie obronię naszej chronologii ,chociaż polecam do przeczytania pracę Juliana Grzesika "Chronologia biblijna porównana z orientalną,żydowską i chrześcijanską".
« Ostatnia zmiana: 15 Luty, 2018, 14:40 wysłana przez robbo1 »


Offline Giwon

Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #125 dnia: 15 Luty, 2018, 20:23 »
Człowiek rodzi się po to, żeby przeżyć życie i to od niego zależy czy go nie przegapi.


Nikt

  • Gość
Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #126 dnia: 15 Luty, 2018, 21:19 »
Nie jestem rzecznikiem organizacji w w pełnym tego słowa znaczeniu,czy jej adwokatem.Niemniej pozwolę sobie tutaj na uwagę,którą wyraziłem w rozmowie z jednym z was.I tak jeden z papieży [to tylko przykład] powiedział,że istnieje potrzeba przejawiania pokory,żeby przyznać się do swoich grzechów.Niemniej ważne jest też,żeby "nie rzucać lekkomyślnie oskarżeń bez rzeczywistych dowodów". Niestety wiele z waszych to "oskarżenia bez rzeczywistych dowodów". To wykazałem w wielu miejscach,w niektórych nie.A jeżeli idzie o staro,czy nowotestamentowe usprawiedliwienie swoich wierzeń,to już [podejmowałem rękawice] i zawsze podejmę się dyskusji.Mogę wskazać tego miejsca.Nie obronię naszej chronologii ,chociaż polecam do przeczytania pracę Juliana Grzesika "Chronologia biblijna porównana z orientalną,żydowską i chrześcijanską".
Czyli przyznajesz że 1914 to bajka podobnie jak rok zburzenia Jerozolimy ?


Offline dziewiatka

Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #127 dnia: 10 Marzec, 2018, 19:49 »
Rok 1914 to mit ,natomiast rok zburzenia Jerozolimy to który masz na myśli 70 czy 135.


Nikt

  • Gość
Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #128 dnia: 10 Marzec, 2018, 20:19 »
Ani jeden ani drugi .  Chodzi o 607 pne


Offline MX

Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #129 dnia: 10 Marzec, 2018, 22:44 »


(...)
Nie obronię naszej chronologii ,chociaż polecam do przeczytania pracę Juliana Grzesika "Chronologia biblijna porównana z orientalną,żydowską i chrześcijanską".
Dla przykładu we wspomnianej publikacji na stronie 30 (tekst od strony 28 - plik znaleziony w internecie w pdf) szanowny autor konkluduje zdaniem: "Jeżeli odrzuca się rok 607, to należałoby ostatecznie zdecydować czy prawdziwym jest rok 587 czy 586 ?". Wartość tych słów definiuje to zacytowane zdanie, które pokazuje wymownie, że w tym temacie w tej konkretnej sprawie autor nie ma bladego pojęcia o elementarnych rozważaniach historyków odnośnie daty zburzenia Jerozolimy. Zadanie takiego pytania, to jak pytać ile jest 2 razy 2 przez kogoś kto skończył szkołę. Cały ten tekst od 28 do 30 to szukanie dziury w całym, nieznajomosć wielu faktów i niezrozumienie historyków.

Kwestia dlaczego są te dwie daty podawane zna każdy kto naprawdę poznał kwestię dat czasów nowobabilońskich. Ciekawe czy ty Robbo1 taki trud sobie zadasz. Polecam.



MX - koniec - MX



Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Jacy sa ateiści ?
« Odpowiedź #130 dnia: 01 Kwiecień, 2018, 12:43 »
Nie ma tematu, każdy w coś wierzy! :)
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.