Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Moja 'niesamowita' historia  (Przeczytany 9934 razy)

Offline farlopa

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #90 dnia: 18 Czerwiec, 2017, 11:22 »
W apteczce domowej czy może być zioło o nazwie konopie indyjskie???
Kiedyś leżącego na podłodze chorego na padaczkę trzymałem mocno za głowę by nie uderzał o deski podłogi,po ataku wstał i nic nie wiedział co się stało.Niesamowita historia dla nas obu,ale dla Radziwiła-ministra zdrowia- chyba nie
ja mam zawsze,ale nie mieszkam w pl tylko w nl


Offline sawaszi

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #91 dnia: 22 Czerwiec, 2017, 01:25 »
Witam i Pozdrawiam Wszystkich na forum . Mam takie pytanie(kolejne)- jeżeli ktoś (ochrzczony chrztem Janowym) odstąpił od zboru lub kościoła nie z własnej woli , lub był przytłoczony , (natłokiem nie pomyślnych zdarzeń i przeciwności) to zgrzeszył przeciwko "Duchowi Świętemu" ? i jak nie wróci to - "nie będzie mu wybaczone , ani w tym systemie rzeczy ani w przyszłym " - jak to odbieracie ? .Kto ma odwagę niech coś mi napisze - to temat drażliwy - wiem . Proszę o wypowiedzi


Offline Helleboris

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #92 dnia: 22 Czerwiec, 2017, 15:39 »
Ale chodzi Ci konkretnie o ŚJ czy też inne wyznania?
"To repeat the same action and expect different results is madness."


Offline HARNAŚ

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #93 dnia: 22 Czerwiec, 2017, 17:40 »
jeżeli ktoś (ochrzczony chrztem Janowym) odstąpił od zboru lub kościoła nie z własnej woli , lub był przytłoczony , (natłokiem nie pomyślnych zdarzeń i przeciwności) to zgrzeszył przeciwko "Duchowi Świętemu" ? i jak nie wróci to - "nie będzie mu wybaczone , ani w tym systemie rzeczy ani w przyszłym " -
Nie można zgrzeszyć przeciwko czemuś co nie istnieje. Ale to tylko moje przemyślenia , osoby nie wierzącej w biblijnego boga
Nie mów co myślisz , tylko myśl co mówisz.


Offline Startek

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #94 dnia: 22 Czerwiec, 2017, 21:02 »
Największym grzechem w religii świadków Jehowy , jest grzech przeciwko Ciału Šwiętemu i nie natchnionemu . Jeśli tylko masz wątpliwości co do ciała kierowniczego wylatujesz bez pardonu . Nawet nie będą ciebie słuchać.


Offline sawaszi

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #95 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 00:05 »
Startek jest pewnie tak ja mówisz - "ciało bez ducha martwe jest" i nasunęła mi się taka myśl : "w zdrowym ciele zdrowy duch"  :) .Pozdrawiam Ciebie serdecznie  :)


Offline Gorszyciel

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 682
  • Polubień: 6025
  • nemo autem regere potest nisi qui et regi (Seneca)
Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #96 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 00:12 »
Nie można zgrzeszyć przeciwko czemuś co nie istnieje. Ale to tylko moje przemyślenia , osoby nie wierzącej w biblijnego boga

Wydaje mi się, że takie komentarze w wątku prezentacyjnym innej osoby są nie na miejscu i na Twoim miejscu zachowałbym je dla siebie samego albo pisał takie rzeczy w odpowiednim dziale.

P.S. Nie tylko biblijny Bóg ma ducha. Ma go również np. Bóg koraniczny czy Ahura Mazda - naczelne bóstwo religii staroirańskiej. A wszechogarniający bóstwo-"duch" to bóg panteistów.
« Ostatnia zmiana: 23 Czerwiec, 2017, 00:14 wysłana przez Gorszyciel »
hoc opus est scriptum magister da mihi potum


Offline HARNAŚ

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #97 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 08:16 »
Widzę Gorszyciel , że sawaszi wiedział co pisze , notując słowa , że to temat drażliwy. 
Ale może masz rację , że moja wypowiedź nie na miejscu , nie w tym wątku , nie w tym czasie , nie w tym gronie.
 Mam odwagę powiedzieć , że nie wierzę w ducha , żadnego z wymienionych  przez Ciebie bogów , choć może faktycznie lepiej pozostawić to dla siebie.
Nie mów co myślisz , tylko myśl co mówisz.


Offline Alicja_W

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #98 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 09:49 »
Ahura Mazda - naczelne bóstwo religii staroirańskiej.

No proszę, a myślałam, że mazda ahura to tylko samochód  ;D. Jaka ja przyziemna, muszę się douczyć  ;D ;D ;D
"Wszys­cy chcą nasze­go dob­ra. Nie daj­cie go so­bie zab­rać." Stanisław Jerzy Lec


Offline Gorszyciel

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 682
  • Polubień: 6025
  • nemo autem regere potest nisi qui et regi (Seneca)
Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #99 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 10:08 »
Widzę Gorszyciel , że sawaszi wiedział co pisze , notując słowa , że to temat drażliwy. 
Ale może masz rację , że moja wypowiedź nie na miejscu , nie w tym wątku , nie w tym czasie , nie w tym gronie.
 Mam odwagę powiedzieć , że nie wierzę w ducha , żadnego z wymienionych  przez Ciebie bogów , choć może faktycznie lepiej pozostawić to dla siebie.

A ja mogę gadać, że wierzę w Boga i mam odwagę, aby się na to zdobyć (a trudniej dziś mówić "wierzę w Boga" niż "jestem ateistą", bo następuje laicyzacja), ale po co to robić tutaj? Staram się zachowywać dla siebie swoje deklaracje jeśli chodzi o wątki powitalno-wywnętrznające konkretnych osób. Załóż sobie taki wątek i tam ogłaszaj to wszem i wobec swoje poglądy, jeśli czujesz taką potrzebę. Życzę Ci szczęścia.
hoc opus est scriptum magister da mihi potum


Offline czarnaowca

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #100 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 10:24 »
Przepraszam, ale mam wrażenie jakbyś pytał, czy mam świadomość, ze jako wykluczona zginę w Armagedonie, a podejmując decyzje o wyjściu z org musiałam sobie to przecież jakoś poukładać w głowie.
Nie należę obecnie do żadnego związku wyznaniowego, jestem trochę zawieszona w próżni ze swoimi poglądami, a myśląc o życiu po śmierci myśle o wersecie z Psalmu 103:10-14 i to jest jakieś pocieszenie na wszelki wypadek, ze Skoro Bóg jest miłością to potrafi wybaczyć wszystko.


Offline HARNAŚ

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #101 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 14:41 »
A ja mogę gadać, że wierzę w Boga i mam odwagę, aby się na to zdobyć (a trudniej dziś mówić "wierzę w Boga" niż "jestem ateistą", bo następuje laicyzacja), ale po co to robić tutaj? Staram się zachowywać dla siebie swoje deklaracje jeśli chodzi o wątki powitalno-wywnętrznające konkretnych osób. Załóż sobie taki wątek i tam ogłaszaj to wszem i wobec swoje poglądy, jeśli czujesz taką potrzebę. Życzę Ci szczęścia.
Nie jestem ateistą  ;D
Poza tym nie epatuję tym w cudzym wątku powitalnym. Zwyczajnie spytał jakie jest wasze zdanie to odpowiedziałem. Nie mam potrzeby na ten temat zakładać wątku. Jeśli to nie stosowne niech  powie mi to gospodarz , nie przywłaszczaj sobie funkcji , która Ci się w tym wątku nie należy
Nie mów co myślisz , tylko myśl co mówisz.


Offline zenobia

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #102 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 14:57 »
HARNAS a mnie bardzo zainteresowal ten;nie biblijny Bog;/oj chyba tez nie powinnam tu pisac ale nie wiem gdzie /Chetnie bym porozmawiałaale tez nie wiem jak - taka nie kumata jeszcze jestem .


Offline Lunkaa

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #103 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 18:02 »
Mam takie pytanie(kolejne)- jeżeli ktoś (ochrzczony chrztem Janowym) odstąpił od zboru lub kościoła nie z własnej woli , lub był przytłoczony , (natłokiem nie pomyślnych zdarzeń i przeciwności) to zgrzeszył przeciwko "Duchowi Świętemu" ? i jak nie wróci to - "nie będzie mu wybaczone , ani w tym systemie rzeczy ani w przyszłym " - jak to odbieracie ?

Przedstawię Ci mój pogląd na tę kwestię: każda religia bez wyjątku jaka istnieje na tym świecie głosi wielką Półprawdę , z ŚJ na czele.
Zatem jeśli znasz tylko półprawdę i nie masz świadomości Prawdy to czy możesz zgrzeszyć grzechem o jaki pytasz?


Offline sawaszi

Odp: Moja 'niesamowita' historia
« Odpowiedź #104 dnia: 23 Czerwiec, 2017, 18:53 »
Witam Wszystkich - nie chciałem wywoływać burzy poglądów ,lub 'wsadzić kij w mrowisko' - pisząc o chrzcie Janowym miałem na myśli słowa Jezusa do Nikodema . Ja ochrzczony jako niemowlę i potem bierzmowany w K.K. odstąpiłem od tego kościoła i przyjmując wiarę ŚJ przyjąłem symbol - "teraz umierasz dla świata , ale ożywasz w duchu i zostałeś teraz sługą Bożym" - potem zrezygnowałem i oddaliłem się od zboru - to gdzie zgrzeszyłem ?? .Może podwójnie ? - hmm.. ;) Piszcie bo wygadać się czasem trzeba aby 'ciśnienie zmalało' (nadciśnienie jest szkodliwe i niebezpieczne - może zagrażać zdrowiu lub życiu,a konsekwencje mogą być nieodwracalne) .Pozdrawiam Wszystkich  :)