Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Świadkowie Jehowy pod lupą Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.  (Przeczytany 2275 razy)

Offline gedeon

Centrum Edukacji i Obywatelskich Inicjatyw Społecznych zwróciło się z pismem do Sekretarza Stanu, Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania  o sprawdzenie czy stosowany ostracyzm w związku wyznaniowym "Świadkowie Jehowy w Polsce" jest zgodny z polskim prawem.

 Na wniosek Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Sekretarza Stanu, Pełnomocnika Rządu Do Spraw Równego Traktowania. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji rozpaczy zgodność działania związku wyznaniowego "Świadkowie Jehowy w Polsce" z obowiązującym prawem.



Miedzy innymi napisaliśmy:


Cytuj
Jako Ruch Społeczny zajmujemy się wsparciem dla takich właśnie osób i ich rodzin, które w wyniku opuszczenia społeczności religijnej doświadczają przejawów ostracyzmu ze strony swoich byłych współwyznawców, często członków swoich rodzin. Jednym z naszych celów  jest rozpowszechnianie wiedzy o sektach i nowych ruchach religijnych oraz edukacja i informowanie społeczeństwa o zagrożeniach płynących z ich działań. Nasz Ruch nie stawia sobie za cel walki z prawnie zarejestrowanymi kościołami i związkami wyznaniowymi. Jednak nie pozostaje obojętne, gdy docierają do nas sygnały wykluczaniu osób z życia społecznego czy o możliwości łamania prawa.
Szczególny kontakt mamy z osobami, które są lub były członkami społeczności Świadków Jehowy, której prawnym reprezentantem jest związek „Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce”. Obecnie po zmianie statutu, Świadkowie Jehowy w Polsce. Przy czym nikt nie informuje przyszłych wyznawców, jakie mają prawa a jedynie przedstawiane są im obowiązki i wymagania jakie muszą spełniać, w tym wymóg bezgranicznego posłuszeństwa, dyspozycyjności i obowiązek wsparcia finansowego na rzecz tego związku.
Co więcej, to właśnie w tej społeczności dochodzi do drastycznych przejawów ostracyzmu polegającego na rozbijaniu rodzin i naruszania zasad współżycia społecznego, a nawet łamania prawa. Dotyczy to zarówno osób dorosłych jak i dzieci. Każda próba poddania w wątpliwość prawd czy zaleceń otrzymywanych od członków zarządu związku Strażnica, kończy się tajnym „komitetem sądowniczym”, na którym to obwiniony nie ma żadnych praw, oprócz zachowania pokory. Takie posiedzenia komitetów sadowniczych kończą się z reguły wykluczeniem obwinionego z tej społeczności, narażając go na utratę czci i dobrego imienia. Pozostałym członkom tej społeczności zakazuje się utrzymywania jakichkolwiek kontaktów z osobą wykluczoną.


Z Panem Ministrem Pełnomocnikiem Do Spraw Równego Traktowania, przeprowadziliśmy wiele rozmów telefonicznych, na wskutek których Pan Minister Pełnomocnik skierował odpowiednie zapytanie do organu rejestrującego związki i kościoły w Polsce.

W dniu 14 marca otrzymaliśmy pismo z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o przekazaniu naszej sprawy do kompetencji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
O dalszym rozwoju sprawy będziemy informować.
« Ostatnia zmiana: 14 Marzec, 2016, 13:25 wysłana przez gedeon »
Kontakt: tel. +48 663 269 314 Tylko SMS


Offline Abba

  • Pionier
  • Wiadomości: 688
  • Polubień: 2330
  • Przebudzony, przerażony prawdą o WTS
Wspaniale Gedeonie! To żmudne i pionierskie kroki,
ale z pewnością nie bez znaczenia dla przyszłości.
Dzięki


Offline dorka_tcv

Gedeon nawet nie wiesz jak to się miło czyta, choć wiem że to kropla w morzu ale bardzo ważna.... Już słyszę że to kolejny atak na wzorową organizacje i znane hasło Koniec jest bliski Prześladowania są coraz bardziej uporczywe.......


od-nowa

  • Gość
Gedeonie, jak ważna to sprawa, jak cieszy mnie, że zajmują się nią ludzie, którzy znają problem dokładnie od wewnątrz. Jak dobrze, że zostaną teraz tym zainteresowane Organa Państwowe. Wielkie dziękuje.


Offline KaiserSoze

Popieram, ale najwięcej co da się osiągnąć to:
1. Oficjalne wycofanie WTSu z tej nauki
2. Nieoficjalne stosowanie jej przez szeregowców
a szkoda..
Niech cię GPS prowadzi.


Offline Roszada

Świetnie, niech Nadarzyn wie, że ktoś z zewnątrz patrzy mu na ręce.
Nawet jeśli działanie będzie bezskuteczne to zawsze działa to ostrzegawczo na organizację i jej prawa. ;)
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też: agent terenowy, Reskator, trampek, robbo, Krystian, Gremczak


Offline Iza

Dziękuję rownież za wykonaną pracę i zaangażowanie. Kolejny kroczek do przodu.
 Moze trzeba zrobic jakaś kampanie zbierania dowodów ?
Gdzie Duch Pana, tam wolność.


Offline gerontas

Popieram takie działania z całego serca, ponieważ ostracyzm stosowany w organizacji Świadków Jehowy jest obrzydliwy. Nie ma nic wspólnego z chrześcijańskimi zasadami miłości a służy okrutnym celom samozwańczego niewolnika. Niech świat się dowie jaka jest prawda o rzekomej miłości w zborze. Pedofili (jak w Australii) chronią a dobrych ludzi potępiają.
« Ostatnia zmiana: 14 Marzec, 2016, 21:28 wysłana przez gerontas »
W drodze ku chrześcijańskiej wolności.


Offline Tadeusz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 318
  • Polubień: 2562
  • Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane...
Popieram, ale najwięcej co da się osiągnąć to:
1. Oficjalne wycofanie WTSu z tej nauki
2. Nieoficjalne stosowanie jej przez szeregowców
a szkoda..

Niestety to prawda  >:(
Chociaż z drugiej strony, jeżeli - podobnie jak w Bułgarii - WTS podpisze oficjalny dokument, to w dzisiejszej dobie dostępu do informacji, jeżeli będzie on masowo rozpowszechniany, może odnieść skutek taki, że nikt "na dole" w zborach nie odważy się podważać zdania centrali.
Wiem skądinąd, że w Bułgarii ogromne wrażenie na ŚJ robi pokazywanie fotokopii tego dokumentu  ;D
Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane i będzie miał w nadmiarze; ktokolwiek zaś nie ma, temu również to, co ma, zostanie odebrane.


Offline Sławka

Może mojej córce pokazał by ktoś taki dokument. Kiedyś powiedziałam jej, że w Bułgarii transfuzja jest dozwolona to uznała, że to nie prawda bo to nie możliwe.

Są tam z mężem pionierami stałymi. Nie wiem w jakim mieście, bo zerwała ze mną wszelkie kontakty gdy przestałam wierzyć w tą samą bajkę co ona. Opisałam to trzy lata temu na forum (http://watchtower-forum.pl/topic/4263-mo%C5%BCe-kiedy%C5%9B-to-przeczytasz-c%C3%B3reczko/), tego forum jeszcze wtedy nie było.

Nie mogłam uwierzyć, że własne dziecko może odwrócić się ode mnie. Wychowałam się w rodzinie katolickiej gdzie szanowało się rodziców, dziadków i kochaliśmy się jako rodzina nawet kiedy ja odeszłam do Świadków. Było im przykro ale nigdy mnie nie odtrącili i zachowałam z nimi dobre relacje .

Tymczasem moja córka wychowana jako Świadek, nie chce mnie wysłuchać, nie odbiera ode mnie telefonu. Udało mi się zdobyć do niej emaila, ale odpisała, że nic się o niej nie dowiem dopóki nie wrócimy do zboru nie ma mowy o żadnych kontaktach chyba, że wymagałaby tego sytuacja w ważnej sprawie rodzinnej. Kocha nas i czeka na nasz powrót.

Tym powrotem miałaby być szczera wiara w nauki niewolnika co niestety nie jest już możliwe bo za dużo wiemy.  Oficjalnie nadal jesteśmy w zborze jako nieczynni nie uczęszczający na zebrania. Nie odeszliśmy ze względu na nią, ale to jej nie wystarcza  i tak nas odtrąciła.

Serce matki nie potrafi się z tym pogodzić. Codziennie myślę co u niej, śni mi się po nocach, widzę ją w każdej dziewczynie na ulicy,  patrzę w okno i czekam. To się chyba nigdy nie skończy chociaż bardzo pracuję nad tym aby zapomnieć i pogodzić się z tym, że odebrała mi ją organizacja i nie odda.