Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Opowieść ofiary molestowania seksualnego  (Przeczytany 5837 razy)

Offline Startek

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #30 dnia: 24 Czerwiec, 2017, 13:59 »
Kaiser z przykrością muszę powiedzieć , że jestem zdegustowany tym twoim opisem i sposobem w jaki to zrobiłeś .  To mi wygląda jak zwierzenia pedofila lub instrukcja jak wykorzystać seksualnie  dzieci w zborach Ś.J  . Dla mnie  to jest obrzydliwe co zamieściłeś .


Offline TakaJakWy

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #31 dnia: 24 Czerwiec, 2017, 16:33 »
Chyha zartujesz
Czym się burzycie? Historią oparta na faktach? Ktoś to przeżył na własnej skórze to jest obrzydliwe...


Offline LepiejWykluczony

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #32 dnia: 25 Czerwiec, 2017, 10:46 »
Wstrąsająca historia , a przeciesz takich są tysiące , musi być opowiedziana wstrząsającymi słowami , bo jak inaczej wczujemy się w położenie tej dziewczyny. Poza tym jaki ma sens opowiadanie wstrząsającej historii łagodnymi słowami kogo to poruszy. Dzięki KS.
« Ostatnia zmiana: 25 Czerwiec, 2017, 10:54 wysłana przez LepiejWykluczony »


Offline Startek

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #33 dnia: 25 Czerwiec, 2017, 12:02 »
Czym się burzycie? Historią oparta na faktach? Ktoś to przeżył na własnej skórze to jest obrzydliwe...
Nie burzymy się historia która została opisana , tylko sposobem w jaki została opisana przez Kaisera . Przeczytaj proszę cały artykuł  z tej strony do której zamieszczony jest link  a zrozumiesz .  Powinien zamieścić artykuł razem ze wstępem  to by miało inny wydźwięk . Po drugie Kaiser jest na detoksie i miał nie udzielać się na forum przez jakiś czas , jak widać nie wytrzymał .


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 3 785
  • Polubień: 8495
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #34 dnia: 25 Czerwiec, 2017, 16:29 »
Po burzy jaką wywołałem usuwając ten wątek, a której inicjatorem i napędowym był autor tego wątku, postanowiłem go przywrócić. Komentarze jakie dostaje w PW od niektórych osób są delikatnie mówiąc groźbami.
 Usuwając ten wątek kierowałem się raportami uczestników forum. Przyznam że miałem mieszane uczucia, ale zrobiłem jak zrobiłem. Wg mnie chyba dobrze. Niestety osoby zainteresowane nie potrafiły porozmawiać konstruktywnie, tylko ruszyły na mnie z krzykiem.
 Dalszym losem tego tematu niech zajmą się administratorzy. Jednocześnie chciałbym przeprosić Wszystkich których usunięcie tego tematu zabolało i poczuli się w jakikolwiek sposób skrzywdzeni, zapewniam że nie było to moim celem. Przepraszam też Tych, którzy raportując ten temat poczują się teraz dotknięci tym, że Ich zażalenia zostały zignorowane.
« Ostatnia zmiana: 26 Czerwiec, 2017, 09:21 wysłana przez Nemo »
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline fantom

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #35 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 09:17 »
biedny Nemo:) co nie zrobisz,to i tak oberwiesz:) jak nie od jednych ,to od drugich.
''Brak sprzeciwu wobec błędu jest jego zatwierdzeniem, a niebronienie prawdy oznacza jej tłumienie''
 Ignoruję: Tusia,tomek_s


Offline M

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #36 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 09:23 »
Ja natomiast zrobiłem to, co powinno być zrobione od początku, tj. dodałem wyjaśnienie czym jest opisywana historia w pierwszym poście wątku. Myślę, że dzięki temu unikniemy przyszłych nieporozumień.

PS. Do osób, które mimo wszystko czują się urażone - czy mam rozumieć, że powinniśmy według Was usunąć również wątek o Ewelinie i jej przeżyciach gdy opisywała jak ojciec ją molestował? W swoim wywiadzie używała ona również bardzo dosadnego słownictwa i opisów.
« Ostatnia zmiana: 26 Czerwiec, 2017, 09:27 wysłana przez M »


Offline Asturia

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #37 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 09:31 »
Nie burzymy się historia która została opisana , tylko sposobem w jaki została opisana przez Kaisera . Przeczytaj proszę cały artykuł  z tej strony do której zamieszczony jest link  a zrozumiesz .  Powinien zamieścić artykuł razem ze wstępem  to by miało inny wydźwięk . Po drugie Kaiser jest na detoksie i miał nie udzielać się na forum przez jakiś czas , jak widać nie wytrzymał .

na stronie źródłowej, gdzie jest artykuł po angielsku, jest odpowiedni wstęp i czytelnik od razu dowiaduje się kto i dlaczego opowiada tą drastyczną historię, od razu dowiadujesz się, że opowiada kobieta własną historię która z kolei jest związana z Australijską pedofilską aferą, ja też nie zrozumiałem dlaczego Kaiser nie chciał wszystko tłumaczyć po kolei jak w oryginale, ale to nie zmienia, że doceniam jego pracę i wysiłek, dzięki tłumaczeniu artykułu mnóstwo zainteresowanych i gości dowiedzą się o szczegółach tej. pedofilskiej afery z udziałem ''świętej organizacji'' zamozwanców
« Ostatnia zmiana: 26 Czerwiec, 2017, 09:47 wysłana przez Asturia »


Offline Matylda

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #38 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 09:52 »
Ja natomiast zrobiłem to, co powinno być zrobione od początku, tj. dodałem wyjaśnienie czym jest opisywana historia w pierwszym poście wątku. Myślę, że dzięki temu unikniemy przyszłych nieporozumień.

PS. Do osób, które mimo wszystko czują się urażone - czy mam rozumieć, że powinniśmy według Was usunąć również wątek o Ewelinie i jej przeżyciach gdy opisywała jak ojciec ją molestował? W swoim wywiadzie używała ona również bardzo dosadnego słownictwa i opisów.

Dobrze że wątek został przywrócony.
Oprócz dopisku eMa że to opowieść ofiary super by jeszcze było podać dokładne źródło z opisem po polsku co to za źrudło dl osób(jak ja)które ani słowa nie umieją po angielsku.

Co do osób które się czują urażone,zniesmaczone,skrzywdzone to polecam kontakt z tym oprawcom i jemu powiedzcie że to was gorszy,może cofnie czas,albo co.
Co do Nemo że przyszedł i usunął to miejcie proszę troche zdrowego rozsądku,Niedziela była,człowiek ma rodzinę i też ma prawo do odpoczynku i rozrywki.Wraca człowiek(znaczy moderator,to może i nie człowiek :o)do domu a tu sie cały ekran w komputerze płonie.No to wygarnął żar żeby się dalej nie zajęło.




Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 924
  • Polubień: 10971
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #39 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 10:43 »
Ja natomiast zrobiłem to, co powinno być zrobione od początku, tj. dodałem wyjaśnienie czym jest opisywana historia w pierwszym poście wątku. Myślę, że dzięki temu unikniemy przyszłych nieporozumień.
   Dokładnie o to chodziło i nie byłoby całego zamieszania, oburzenia i protestów, na styl przekazu.
   I problemu z zamykaniem i przywracaniem tegoż wątku, gdyby od początku tak została postawiona sprawa.

   Kaiser zazwyczaj najpierw udzielał informacji, wklejał link o co chodzi, a potem było tłumaczenie.
   Tym razem zrobił zupełnie odwrotnie i nie wiadomo w jakim celu?
   Teraz jest normalnie i każdy, mając informację już na początku, sam może zdecydować co z tym zrobić?
   Brawo.
   
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline Dietrich

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #40 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 11:03 »
   Dokładnie o to chodziło i nie byłoby całego zamieszania, oburzenia i protestów, na styl przekazu.
   I problemu z zamykaniem i przywracaniem tegoż wątku, gdyby od początku tak została postawiona sprawa.

   Kaiser zazwyczaj najpierw udzielał informacji, wklejał link o co chodzi, a potem było tłumaczenie.
   Tym razem zrobił zupełnie odwrotnie i nie wiadomo w jakim celu?
   Teraz jest normalnie i każdy, mając informację już na początku, sam może zdecydować co z tym zrobić?
   Brawo.
 


Każdy, kto zna Kaisera oraz jego wpisy, wie że to super inteligentny człowiek nie bawiący się w szokowanie oraz efekciarstwo. Przynajmniej ja go o to nie posądzam. Choć przyznam uczciwie, że na samym początku także byłem odrobinę zdezorientowany. Dlatego wstrzymałem się z komentarzem do końca. 


Offline Startek

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #41 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 17:50 »
Ja natomiast zrobiłem to, co powinno być zrobione od początku, tj. dodałem wyjaśnienie czym jest opisywana historia w pierwszym poście wątku. Myślę, że dzięki temu unikniemy przyszłych nieporozumień.

PS. Do osób, które mimo wszystko czują się urażone - czy mam rozumieć, że powinniśmy według Was usunąć również wątek o Ewelinie i jej przeżyciach gdy opisywała jak ojciec ją molestował? W swoim wywiadzie używała ona również bardzo dosadnego słownictwa i opisów.
Gdyby Kaiser tak zrobił na początku i napisał że jest to wywiad ofiary pedofila nie było by dymu  i nie potrzebnych nerwów . Ojca Eweliny gościliśmy u mojej mamy w domu w trakcie budowy sali królestwa w Słonowicach  , zrobił furorę jaki to gorliwy brat i oddany Jehowie . Okazało się że taki zwyrodnialec .


Offline HARNAŚ

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #42 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 18:41 »
Ten wątek pozostawiony lub usunięty z forum nie jest wart zniszczonych  znajomości a czasami  wręcz wieloletnich  przyjaźni.
Nie mów co myślisz , tylko myśl co mówisz.


Offline TakaJakWy

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #43 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 21:05 »

Każdy, kto zna Kaisera oraz jego wpisy, wie że to super inteligentny człowiek nie bawiący się w szokowanie oraz efekciarstwo. Przynajmniej ja go o to nie posądzam. Choć przyznam uczciwie, że na samym początku także byłem odrobinę zdezorientowany. Dlatego wstrzymałem się z komentarzem do końca.
Tekst napisany jak instruktaz dla pedofila, przez co jest intrygujący i przerażający jednocześnie.


Offline czarnaowca

Odp: Opowieść ofiary molestowania seksualnego
« Odpowiedź #44 dnia: 26 Czerwiec, 2017, 21:31 »
Moze jestem dziwna, ale mnie opowieść zafascynowała. Czytam dużo podobnych powieści psychologicznych, wiec już mnie temat nie odstrasza, ani opis. Oczywiscie współczuje autorce, ale z punktu widzenia zwyklego zjadacza chleba to dobry materiał na książkę.