Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc  (Przeczytany 29194 razy)

Michał chlu

  • Gość
Odp: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc
« Odpowiedź #345 dnia: 06 Styczeń, 2018, 18:18 »
myślę że warto pewne rzeczy doprecyzować: nie potępiam Michała Chlu "za całokształt", nie twierdzę że wszystko co robił było złe, dopuszczam nawet opcję że prezentował ludzkie podejście wyżej stawiając ludzi niż suche paragrafy. Jednak mimo wszystko uważam, że wspominanie niewinnej zdradzonej kobiecie wkręconej w komitet sądowniczy że może wygadać sie akurat Edytce należy potraktować jako nadużycie władzy którą Michał dysponował jako starszy zboru. Dopuszczam, że to nadużycie wykonało ze szlachetnych pobudek, dopuszczam, że może Michał "chciał dobrze" ale nie zmienia to mojego poglądu że Michał w tym konkretnym aspekcie postępował niewłaściwie.

masz do tego pełne prawo Sebastianie i cenie Twoje uwagi. Przemyśle je napewno choć już nigdy to nic nie zmieni bo to historia i przeszłość.


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 203
  • Polubień: 8788
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc
« Odpowiedź #346 dnia: 06 Styczeń, 2018, 18:22 »
(...) Byłem w sekcie(jestem jeszcze niestety na papierze).
Gdy byłem zamianowany bywałem niebywałym SKURWYSYNEM I NAZISTĄ.
Jeśli Książka paście lub listy od BO nie lamały konstytucji, czy innych ludzkich spraw to w kwestiach organizacyjnych pilnowałem każdej kropki i przecinka!
Miałem lepsze i dużo gorsze momenty w swoim uslugiwaniu.
Gdy otwierały mi się oczy, wiadomo sporo się zmieniło w moim życiu i postrzeganiu ludzi.
Ale dokurwynedzy! NIE BĘDĘ WSZĘDZIE BIŁ POKŁONÓW PRZED SOBĄ jaki to byłem zajebistym starszym,sługą,pionierem!
Nawet jeśli podchodziłem do ludzi z sercem to BYŁEM ZAMIANOWANYM W SEKCIE!!
Jaka to różnica???
U nazistów też były dobre osoby, bo trzymały tylko rogatki przed obozem.. (...)
   Powiedziałeś prawdę.
   I dobrze by było, żeby wszyscy starsi, którzy stamtąd wychodzą, dobrze o tym pamiętali.
   Wielu starszych starało się by mieć w wielu sytuacjach ludzką twarz.
   Ale w wielu przypadkach byli bezsilni wobec systemu wts, w którym tkwili, chociaż rozpoznawali niesprawiedliwość i brak miłosierdzia.
 
   A odnośnie dywagacji dotyczących poufności komitetów sądowniczych.
   Nie jest żadną tajemnicą, że wielu starszych nie jest w stanie utrzymać tajemnicy.
   Po komitetach sądowniczych, w niedługi czas, w zborze wiadomo, kto, za co, wyleciał ze zboru.
   I tu, zero1, już nie ma większego znaczenia, czy to były żony hipotetycznych starszych, o których napisałeś w przykladzie.
   Czy cały zbór i okoliczne.
   Wieści rozchodzą się lotem błyskawicy, szybciej, jak te dobre.
 
"Dzielność, nie jest właściwością ciała, lecz duszy, stanowi o niej moc serca, a nie siła ramion i nóg" Pierre Charron


Offline MX

Odp: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc
« Odpowiedź #347 dnia: 06 Styczeń, 2018, 18:37 »
(...)
Jednak mimo wszystko uważam, że wspominanie niewinnej zdradzonej kobiecie wkręconej w komitet sądowniczy że może wygadać sie akurat Edytce należy potraktować jako nadużycie władzy którą Michał dysponował jako starszy zboru.
(...)
A możesz wskazać w którym miejscu tej całej dyskusji w tym konkretnym temacie jest mowa u Michała o takiej propozycji podczas komitetu sądowniczego ?

Po drugie zakładając, że urząd duchownego w każdym wyznaniu jest powołany do pomagania w sytuacji problemów nie widzę nic zdrożnego w oferowaniu pomocy, która może przynieść korzyści. Z wyczuciem i taktem. Bo nie rozumiem co złego jest w sytuacji wyrażonej zgody porozmawianie z żoną, mamą, babcią danego faceta jeżeli naprawdę ktoś tego chce i może to przynieść korzyść ?

Spróbuj na to spojrzeć ze strony korzyści, a nie ze strony jakiś sztywnych zasad.

Nie chodzi tutaj oczywiście o pomoc stricte psychologiczną, tylko o zwykłe wysłuchanie, dodanie otuchy, tak po przyjacielsku bez wciskania swoich rad. Co jest w tym złego ?





MX - koniec - MX
« Ostatnia zmiana: 06 Styczeń, 2018, 18:39 wysłana przez MX »


Michał chlu

  • Gość
Odp: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc
« Odpowiedź #348 dnia: 06 Styczeń, 2018, 18:39 »
A możesz wskazać w którym miejscu tej całej dyskusji w tym konkretnym temacie jest mowa u Michała o takiej propozycji podczas komitetu sądowniczego ?

Po drugie zakładając, że urząd duchownego w każdym wyznaniu jest powołany do pomagania w sytuacji problemów nie widzę nic zdrożnego w oferowaniu pomocy, która może przynieść korzyści. Z wyczuciem i taktem. Bo nie rozumiem co złego jest w sytuacji wyrażonej zgody porozmawianie z żoną, mamą, babcią danego faceta jeżeli naprawdę ktoś tego chce i może to przynieść korzyść ?

Spróbuj na to spojrzeć ze strony korzyści, a nie ze strony jakiś sztywnych zasad.

Nie chodzi tutaj o czywiście o pomoc stricte psychologiczną, tylko o zwykłe wysłuchanie, dodanie otuchy, tak po przyjacielsku bez wciskania swoich rad. Co jest w tym złego ?





MX - koniec - MX

Jesteś wytrzymalszy niż ja 😁😁😁 gratuluje sił 😁😁😁


Offline PoProstuJa

Odp: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc
« Odpowiedź #349 dnia: 06 Styczeń, 2018, 19:04 »
Widzę, że tutaj początkowa dyskusja zamieniła się w samosąd - kupa na biskupa i publiczne kamienowanie.

Proponuję, aby kamienie na Michała chlu rzucały tu tylko te osoby, które nigdy w swoim życiu nikogo nie wykluczyły ze zboru, nikogo nie obmówiły, nigdy nie zdradziły nikomu czyjegoś sekretu, nigdy nie popełniły błędu ani w zborze i życiu osobistym.

Jak łatwo jest usiąść przed komputerem i kogoś osądzać. Kogoś kto miał dobre intencje.


Offline Villa Ella

Odp: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc
« Odpowiedź #350 dnia: 06 Styczeń, 2018, 19:32 »
Tak czytam i czytam... I w tej historii, smutne jest bardzo, że taka zraniona kobieta w zborze, tak na prawdę, nie ma żadnej przyjaciółki od serca, aby się zwierzyć. I to nie tylko w przypadku zdrady męża, ale też każdym innym zmartwieniu. Nawet, jeżeli w zborze jest inna kobieta, która okazuje ci życzliwość, to, czy jest to jednoznaczne z przyjaźnią? Czy, można jej zwierzyć się z wątpliwości w wierze, chwili zapomnienia z obcym mężczyzną, czy tego, że w strachu przed śmiercią przyjęło się transfuzję? Czy wesprze cię ta kobieta w chwili słabości, zawsze zaakceptuje twoje wybory, stanie po twojej stronie? Ja mam taką osobę idla niej zrobiłabym to samo. Ale jest to osoba, do której przylgnęło moje serce, a nie znaleziona wg klucza religijnego. Wiem, że mogę na nią liczyć o każdej porze dnia i nocy, że niezależnie od tego, czy zgadza się z moim zdaniem i wyborem, nie osądzi mnie, ale wesprze... Strasznie żal mi osób, które nikogo takiego nie mają. Polecenie, przez Michała swojej żony, jako osoby godnej zaufania i dyskretnej, jest dla mnie pozytywnym odruchem. Ale wciąż jest to osoba obca, z którą dana kobieta nie ma więzi emocjonalnej, a jedyne co je łączy, to płeć i wyznanie. Nie wiem, czy w takiej sytuacji zdobyłabym się na szczerość.
Obojętnie czy postąpisz według czyjejś rady, czy według własnego uznania, konsekwencje zawsze poniesiesz  ty sam.


Offline dziewiatka

Odp: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc
« Odpowiedź #351 dnia: 06 Styczeń, 2018, 19:37 »
Każdy były starszy powinien pamiętać ,że był funkcyjnym w destrukcyjnej sekcie,która jest równie groźna lub bardziej jak reżim północno koreański.Ci byli starsi byli też oprawcami wobec bogu ducha winnym szeregowym członkom tej sekty.G. prawda!!!!!! W wielu przypadkach starsi są osobami głęboko wierzącymi,że te zasady są od Boga i poczytują sobie za zaszczyt,że mogą Go reprezentować.Prawdą jest i to ,że spora część to zwykli karierowicze ,którzy wykorzystują cynicznie swoją pozycję by się dowartościować na co w świecie nie mieliby szans.Wobec tego dlaczego ci tak zwani dobrzy lub jak ko woli z ludzką twarzą starsi bywają czasami okrutni ?.Nie są przygotowani do tego by wytrzymać ciężar  związany z obowiązkami a sama rada by się modlił do jehowy o mądrość to za mało.Wielu z nich powodowanymi dobrymi intencjami wprowadza jakieś niestandardowe rozwiązania,zapominając o przysłowiu, że ,,dobrymi chęciami piekło jest brukowane'' .Pytanie było do ex starszych o komitet za niemoralność,Michał napisał o swoim doświadczeniu,a niemal wszyscy rzucili się Mu do gardła, zapominając,że sami mogli coś sknocić w przeszłości(zapomniał wół...) Wracając do pytania z tytułu wątku i pewnych wątpliwości . Czy osoba winna cudzołóstwa może uzyskać biblijny rozwód jest jedna możliwość  nawet w sytuacji gdy niewinna strona powie starszym ,że wybaczyła .To chyba napisał Michał ,że wybaczenie następuje gdy niewinny partner oświadczy że wybacza lub podejmie współżycie .I tu jest mały haczyk to nie ma być lub tylko i .Gdy nie podejmie współżycia w rozsądnym terminie o znaczy,że nie wybaczyła i winny partner może się rozwieść .Warto na tą sytuację popatrzeć jak na olbrzymie pole do manipulacji.       


Offline franki

Odp: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc
« Odpowiedź #352 dnia: 06 Styczeń, 2018, 21:05 »
Cytuj
No cóż ja rozumiem kobiety a Ty nigdy tego potrafił nie bedziesz
Weź zejdź z tonu. Bo robi się to niesmaczne.


Offline Sebastian

Odp: Pytanie do ex starszych - komitet za niemoralnosc
« Odpowiedź #353 dnia: 06 Styczeń, 2018, 21:10 »
myślę że wszyscy już przedstawili swoją argumentację za i przeciw, myślę że Michał miał szansę odpowiedzieć na wszystkie zarzuty itd.

ciągnięcie tego wątku nie ma sensu, bo meritum zostało wyczerpane.