Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: "Agenci Diabła" i "Banda rabusiów" - lata trzydzieste XX w.  (Przeczytany 1274 razy)

Offline Skarbnik

W okresie dwudziestolecia międzywojennego świadkowie Jehowy (Badacze Pisma Świętego) borykali się z wieloma kłopotami, władza w Polsce nie była im przychylna. Dlaczego tak utrudniano im działalność?

Cytuj
Najwyraźniej przyczyną kłopotów Badaczy Pisma była ich napastliwość wobec Kościoła katolickiego i jego hierarchów, która przekraczała  granice wolności słowa oraz sprowadzała się do ubliżania i obrażania uczuć religijnych poprzez używanie takich określeń jak:
- "religia fałszywa",
- "groźny wróg nieustannie działający na szkodę ludzkości",
- "agenci Diabła",
- "banda rabusiów łupiących ludzi" (źródło: Świadkowie Jehowy Głosiciele Królestwa Bożego, str 84-85).

Więcej na ten temat w artykule: "Przedwojenna prasa o świadkach Jehowy" http://jw-ex.pl/historia/przedwojenna-prasa-o-swiadkach-jehowy/

Znajdziecie tam również fotokopie Warszawskiego Dziennika Narodowego i Republiki z lat 1938 i 1939, zawierające artykuły o Badaczach Pisma Świętego, a także przykłady artykułów w Złotym Wieku bezpardonowo atakujących KrK.
« Ostatnia zmiana: 17 Kwiecień, 2015, 22:42 wysłana przez Skarbnik »
Nie ważne kim byłem - ważne kim chcę być!
http://jw-ex.pl


Offline Roszada

Odp: "Agenci Diabła" i "Banda rabusiów" - lata trzydzieste XX w.
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Kwiecień, 2015, 10:49 »
Wśród ŚJ za czasów Rutherforda pojawiali się gorliwi neofici, którzy odgrywali jakieś dziwne scenki.
Np. nosili ze sobą krzyżyk wielkości dłoni na który pluli wobec swego katolickiego rozmówcy i stwierdzali, że widzisz twój Bóg nie reaguje.
O takich scenkach czytałem w dawnych publikacjach krytykujących ŚJ z lat 20. i 30. XX w.

Inni ŚJ potrafili publicznie delektować się niszczeniem dawnych swych akcesoriów religijnych:

Przebudźcie się! Rok LXIII [1982] Nr 2 s. 15-16, w artykule pt. Co zrobić z przedmiotami kultu bałwochwalczego?, zalicza do takich chrześcijańskie obrazy, krzyż i figury świętych oraz podaje, co robią z nimi ludzie, którzy stają się ŚJ:

„Zamiast dawać komuś obrazy przed którymi dawniej klękali i się modlili, spalili je bądź podarli, jeśli były wykonane z papieru albo z tkaniny. Figurki i krzyże z gipsu albo drewna połupali na kawałki lub wyrzucili. Nikomu nie sprzedali tych ‘świętych’ przedmiotów, gdyż ludzie, którzy by je kupowali lub otrzymali w darze, mogliby się nimi posługiwać do celów religijnych”.

Podobną relację przekazuje „Rocznik Świadków Jehowy 1998” (s. 182):

„uchodziła za pobożną katoliczkę. (...) potłukła wszystkie swe bożki, małe i wielkie, a skorupy wyniosła przed dom, aby je zabrano razem ze śmieciami”.

Ja rozumiem odcięcie się od dawnych swoich wierzeń, ale po co to demonstrować?
Po co ranić czyjeś odczucia religijne? :-\

Czy przez to ŚJ chcieli wywoływać swoje prześladowania?
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline gedeon

Odp: "Agenci Diabła" i "Banda rabusiów" - lata trzydzieste XX w.
« Odpowiedź #2 dnia: 18 Kwiecień, 2015, 13:42 »
Laskami po mordach
...czyli o tym, jak kiedyś Świadkowie Jehowy o Prawdę walczyli

 
Zebrał i opracował: Marek Boczkowski
całość czytaj tu:http://prawdziweobliczewts.info/articles/awanturnicy.html

Cytuj
Świadkowie Jehowy szeroko reklamują się opinii publicznej jako ludzie łagodni, pokojowo nastawieni, unikający przemocy i konfliktów z bliźnimi. W dużej mierze prawdą jest, że Świadkowie niezwykle rzadko są autorami antysocjalnych lub chuligańskich wybryków. Zdecydowaną większość ich "grzechów" (o ile do nich dochodzi) stanowią występki natury moralnej - czudzołóstwo, seks przedmałżeński, molestowanie, pijaństwo, wulgarne słownictwo czy oszczercze plotkowanie.

Z drugiej jednak strony, sprawa wygląda zupełnie inaczej, kiedy ktoś w ich mniemaniu próbuje "wtargnąć" do ich "duchowego raju" lub przeszkadzać im w głoszeniu. Od początku XX wieku odnotowano setki przypadków awantur i bójek z udziałem Świadków Jehowy, które znalazły swój finał przed sądami świeckimi. O niektórych incydentach wspomina też literatura Towarzystwa Strażnica. Zapoznajmy się z nimi.


Offline Ariana

Odp: "Agenci Diabła" i "Banda rabusiów" - lata trzydzieste XX w.
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Maj, 2015, 15:27 »
Wśród ŚJ za czasów Rutherforda pojawiali się gorliwi neofici, którzy odgrywali jakieś dziwne scenki.
Np. nosili ze sobą krzyżyk wielkości dłoni na który pluli wobec swego katolickiego rozmówcy i stwierdzali, że widzisz twój Bóg nie reaguje.
O takich scenkach czytałem w dawnych publikacjach krytykujących ŚJ z lat 20. i 30. XX w.

Inni ŚJ potrafili publicznie delektować się niszczeniem dawnych swych akcesoriów religijnych:

Przebudźcie się! Rok LXIII [1982] Nr 2 s. 15-16, w artykule pt. Co zrobić z przedmiotami kultu bałwochwalczego?, zalicza do takich chrześcijańskie obrazy, krzyż i figury świętych oraz podaje, co robią z nimi ludzie, którzy stają się ŚJ:

„Zamiast dawać komuś obrazy przed którymi dawniej klękali i się modlili, spalili je bądź podarli, jeśli były wykonane z papieru albo z tkaniny. Figurki i krzyże z gipsu albo drewna połupali na kawałki lub wyrzucili. Nikomu nie sprzedali tych ‘świętych’ przedmiotów, gdyż ludzie, którzy by je kupowali lub otrzymali w darze, mogliby się nimi posługiwać do celów religijnych”.

Podobną relację przekazuje „Rocznik Świadków Jehowy 1998” (s. 182):

„uchodziła za pobożną katoliczkę. (...) potłukła wszystkie swe bożki, małe i wielkie, a skorupy wyniosła przed dom, aby je zabrano razem ze śmieciami”.

Ja rozumiem odcięcie się od dawnych swoich wierzeń, ale po co to demonstrować?
Po co ranić czyjeś odczucia religijne? :-\

Czy przez to ŚJ chcieli wywoływać swoje prześladowania?


Trochę to dziwne...
W latach dziewięćdziesiątych jak ja pozbywałam się różnych rzeczy robiłam to tak, aby nikt z sąsiadów tego nie widział. Nie chciałam nikogo gorszyć, ranić czyichś uczuć religijnych.
Zniszczyłam po kryjomu.


Offline Roszada

Odp: "Agenci Diabła" i "Banda rabusiów" - lata trzydzieste XX w.
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Maj, 2015, 15:41 »

Trochę to dziwne...
W latach dziewięćdziesiątych jak ja pozbywałam się różnych rzeczy robiłam to tak, aby nikt z sąsiadów tego nie widział. Nie chciałam nikogo gorszyć, ranić czyichś uczuć religijnych.
Zniszczyłam po kryjomu.

Tak to jest. Niektórzy odchodzą z KK po cichu, a inni chcą to zamanifestować i chcą np. wypisać się u proboszcza, albo spalić publicznie swoje pozostałości z KK.
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline Ariana

Odp: "Agenci Diabła" i "Banda rabusiów" - lata trzydzieste XX w.
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Maj, 2015, 16:53 »
Tak to jest. Niektórzy odchodzą z KK po cichu, a inni chcą to zamanifestować i chcą np. wypisać się u proboszcza, albo spalić publicznie swoje pozostałości z KK.

Od sj tez chcialam odejsc po cichu....
Tylko, ze tak sie nie da...

Spalilam cala literature ktora mialam gdy sie wyprowadzalam  (czyli az dwie ksiazki) bo wszystkie tomy zostaly w domu rodzinnym...
Mialam sporo tego.

Zostala mi tylko biblia z brooklynu...i zastanawiam sie co z tym fantem zrobic...


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 575
  • Polubień: 2178
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: "Agenci Diabła" i "Banda rabusiów" - lata trzydzieste XX w.
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Lipiec, 2018, 11:02 »
moje trzy grosze:
znalezione w sieci
Jehowi to sekta antychrześcijańska szerząca "religię masońską" w służbie III Rzeszy, a także masonii z USA, komunizmu oraz światowego spisku NWO. Jehowi to kolejna odmiana "żydowskiego chrześcijaństwa" służąca zamętowi i ukrytym celom żydostwa.
Wydawnictwa kościelne ostatnimi czasy kojarzą się bardziej z politycznie poprawnymi publikacjami niż ekstremistycznym hard corem. Najnowsza książka z wydawnictwa księży Sercanów, posiadająca imprimatur z 2007 roku, „Świadkowie Jehowy wobec USA, syjonizmu i wolnomularstwa”autorstwa Robina de Ruiter jest więc miłą niespodzianką dla wszystkich ekstremistów.
 
Patologie wśród świadków Jehowy
Zdaniem autora „Świadkowie Jehowy wobec...” organizacja religijna jehowitów jest prężną organizacją gospodarczą, wykorzystującą wyznawców, alienującą ich z życia społecznego, monopolizująca obieg informacji wśród wyznawców.
Według Robina de Ruitera Świadkowie Jehowy na początku XX byli rasistami. W trakcie I wś jehowici uprawiali w USA pacyfistyczną propagandę (wspierali ich w tym niemieccy szpiedzy). Jehowici są antyspołeczni, nie angażują się w politykę, nie głosują, odmawiają służby wojskowej lub zastępczej służby wojskowej, potępiają patriotyzm.
Historia jehowitów
Książka Robina de Ruiter przybliża czytelnikom pełną skandali historie Świadków Jehowy. Zdaniem Ruitera założycielem Świadków Jehowy był Charls Tanze Russell urodzony w 1852 roku w USA. Russell był z pochodzenia niemieckim żydem, jego oryginalne nazwisko brzmiało Rossel.Russel wraz z rodziną założył nowy związek wyznaniowy, robił szemrane interesy, zdradzał żonę i został otruty przez swojego następcę Rutherforda.
Joseph Franklin Rutherford drugi przywódca jehowitów wsławił się niemoralnym życiem osobistym, handlem nielegalnym alkoholem i nagła śmiercią z cudzej ręki.
Wierzenia jehowitów
Zdaniem autora „Świadkowie Jehowy wobec...” teologia Towarzystwa Strażnica zaprzecza wszystkim podstawowym prawdom wiary chrześcijańskiej (zbawieniu, łasce wiary, wiecznemu potępieniu, Trójcy). Jehowici wierzą że Jezus Chrystus jest najwyższym aniołem Bożym albo archaniołem Michałem (co powodują że nie świętują Bożego Narodzenia). Świadkowie Jehowy wierzą że kanałem przekaźnikowym między Bogiem a ludźmi jest lider i ciało kierownicze Towarzystwa Strażnica. Dlatego nakazane jest bezgraniczne posłuszeństwo liderowi i towarzystwu Strażnica. Jehowicie posługują się własnym tłumaczeniem Pisma Świętego daleko odbiegającym od oryginału.
Jehowici wierzą że po Armagedonie i sądzie ostatecznym unicestwieni zostaną wszyscy nie jehowici i zapanuje nowy światowy ład: rządy 144 000 niewidzialnych duchów pod przywództwem Jezusa. Liderzy jehowitów (ale nie sami wyznawcy) mają po śmierci przekształcać się w owe 144 000 niewidzialnych duchów.
Jehowici czerpią z arianizmu który zakładał ze Chrystus nie był Bogiem. Arianizm żywotny był wśród prezbiterian (jednym z nich był założyciel Jehowitów Russell).
Jehowici mają wiele wspólnych wierzeń z masonami: Nie wierzą że zbawienie jest łaską bożą, używają wspólnych symboli, uznają Hirama budowniczego Świątyni Jerozolimskiej za równego mesjaszowi, zaprzeczają bóstwu Jezusa, dążą do Nowego Światowego Ładu i Rządu Światowego, uznają kościół katolicki za nowy Babilon, zwalczają katolicyzm, pozwalają na kłamstwa dla ochrony braci, są rasistami.
Zdaniem Robina de Ruitera Świadkowie Jehowy głosili niewidzialny powrót Jezusa Chrystusa na ziemie w 1874 roku, pięciokrotnie nietrafnie zapowiedzieli koniec świata.
Masoneria
W swej książce Robin de Ruitera poświęca wiele miejsca masonerii i żydom. Zdaniem autora książki masonami było 17 prezydentów USA (w tym Regan, Ford, Johson, Truman i Rooswelt), USA są zinfiltrowane przez masonerie, masonami byli wszyscy premierzy Wielkiej Brytanii i prezydenci Niemiec, masonami jest też bardzo wielu delegatów ONZ i urzędników Unii Europejskiej.
Założyciel jehowitów Russell sam był masonem i w swoich kazaniach wielokrotnie odwoływał się do nauk masońskich (wielu prezbiterian - z pośród których wywodził się Russell - było masonami). Związki masonerii i jehowitów widać w ikonografii jehowitów, bardzo częstym motywem jest czerwony krzyż otoczony koroną będący symbolem masońskiego zakonu templariuszy (obecny też u mormonów i armii zbawienia).
Następca Russella Rutherford przelotnie był krytyczny wobec masonerii, z czasem jednak głosił ze masoneria była ofiarą katolików, nazistów, faszystów i frankistów.
Żydzi
Robin de Ruiter w swej książce stwierdził też że żydzi z Europy Środkowo Wschodniej nie byli potomkami Izraelitów tylko Kazarami [Hazarami], ludem spokrewnionym z mongołami i tatarami. Byli konwertytami na judaizm. Po zabiciu cara Aleksandra II w 1881 roku obarczono żydów odpowiedzialnością za mord co spowodowało pogromy. Pogromy doprowadziły do emigracji żydów z Europy wschodniej. Jednym z celów była Palestyna (w 1883 w Palestynie mieszkało 200 żydowskich rodzin w 6 koloniach). Powrót do Palestyny wiązał się z narodzinami syjonizmu stworzonego w XIX wielu przez żyda z Węgier Herzla. Celem syjonistów miała była (zdaniem autora książki) władza nad światem. Celom syjonistów i imigracji żydów do Palestyny mieli być przeciwni iluminacji(którzy chcieli żydów wykorzystać do rewolucji w Rosji). Syjonistów (po rewolucji bolszewickiej) sponsorowali: Rothschildowie, Hirschowie, Montefiore, Kuhn, Loeb, Warburg i Rockefelerowie. Dzięki żydowskiej finansjerze w 1948 w Palestynie powstał Izrael którego 90% mieszkańców to Kazarowie [Hazarowie]. Zadaniem Robina de Ruitera żydzi na całym świecie tworzą jeden zjednoczony naród którego celem jest powołanie rządu światowego.Religia żydów judaizm opiera się na Talmudzie. Talmudjest świętą księgą żydów głoszącą że: nie-żydzi goje nie są ludźmi i nie maja przynależnych ludziom praw, żydzi mają szkodzić gojom. Talmud będący fundamentem tożsamości żydowskiej szkaluje Jezusa którego oskarża o kradzież z Świątyni Jerozolimskiej zwoju z tajnym imieniem bożym dzięki któremu Jezus mógł czynić cuda.
Jehowici utrzymywali ożywione kontakty z żydami. Russell popierał program syjonistów, agitował na rzecz syjonizmu, wspierał finansowo syjonizm. Założyciel jehowitów głosił że: żydzi zostaną panami świata, wszystkie narody nawrócą się na judaizm, Bóg uwielbia żydów, żydzi nie powinni nawracać się na chrześcijaństwo, chrześcijanie nie powinni nawracać żydów, żydzi są mądrzejsi i moralniejsi od chrześcijan. Russell podróżował do Palestyny (sprawozdanie z podróży przekazał Rothschildowi), spotykał się z przywódcami syjonizmu w wielu krajach, propagował syjonizm wśród żydów w USA.
Rutherford pomimo niechęci do żydów wspierał syjonizm (audycjami radiowymi, wykładami, książką „Pociecha dla żydów). Jednak przed II wś w „Strażnicy” Rutherford promował antysemityzm.
Wielka finansjera
Zdaniem autora „Świadkowie Jehowy wobec...” jehowici służą interesom wielkiej finansjery (która odpowiada za amerykańską wojnę secesyjną i 620.000 zabitych w tej wojnie). Wielka finansjera (imperia finansowe Morgan, Rockefeller) związana jest z rozwojem monopoli w gałęziach przemysłu kontrolowanych przez masonerie. By spacyfikować niezadowolenie robotników żyjących w nędzy Russell w swych publikacjach namawiał robotników do akceptacji sytuacji.
Możni (żydzi z żydowskiej masonerii B'nai B'rith) sponsorzy wspierali jehowitów. Russel pomimo, że miał nieliczną organizacje religijną i nie miał majątku, to olbrzymie kwoty wydawał na rozdawanie propagandowych wydawnictw. Podobnie nie wiadomo skąd mieli kasę mormoni i Hare Kriszna.
Komunizm
W swej książce Robin de Ruitera stwierdził że w Niemczech jehowici byli związani z Spartakusowcami (komunistami którzy usiłowali przeprowadzić rewolucje bolszewicką w Niemczech). Środowisko niemieckich komunistów było zinfiltrowane przez socjalistów iluminatów. Założycielem iluminatów był Adam Weishaupt (który przyjął imię Spartakus) i był finansowany przez żydowską finansjerę.
Nazizm
Zdaniem autora „Świadkowie Jehowy wobec...” niemieccy jehowici szkalowali niemiecki kler chrześcijański (głównie katolików).Destrukcyjna działalność jehowitów spotkała się z reakcją władz niemieckich.
Wielu jehowitów zaakceptowało rządy NSDAP pomimo że partia narodowo socjalistyczna po dojściu do władzy zdelegalizowała organizacje religijną jehowitów (za nawoływanie do bojkotu poboru do wojska). Polem sporu z nazistowskimi władzami była obowiązkowa służba wojskowa. Jehowici by nie być powoływanymi do wojsko popełniali przestępstwa i dostawali wyroki (Wermacht nie powoływał skazanych). Naziści zabili ponadto ok 300 jehowitów za odmowę służby wojskowej, a innych uwięzili.
Rutherford próbował zdobyć w 1933 roku przyjaźń Adolfa Hitlera ogłaszając 26 czerwca 1933 roku podczas kongresu jehowitów deklaracje lojalności wobec nazistów. Jehowici w swej deklaracji oświadczali że: nie mają nic wspólnego z żydami, popierają nazistów w ich walce z wielkim kapitałem, Ligą Narodów (która służy złu), angloamerykańskim imperializmem, uważają nauki Jezusa i Jehowy za bliskie narodowemu socjalizmowi, uważają że żydzi i katolicy w USA organizują antyniemiecki bojkot, wyznają te same ideały co narodowi socjaliści, kler katolicki jest wrogiem Boga, żydzi są wrogami Boga, żydzi i katolicy są wrogami Niemiec, naziści są ratunkiem dla Niemiec. Jehowici napisali też list do Hitlera w którym deklarowali że: jehowici są przyjaciółmi Niemiec, żydzi i katolicy są wrogami Niemiec, naziści są nadzieją Niemiec. Naziści pomimo deklaracji zdelegalizowali jehowitów. Niemniej Himmler planował spacyfikowanie Rosjan w Rosji poprzez zniszczenie prawosławia, nie dopuszczenie do rozpowszechnia katolicyzmu, i propagowanie wiary jehowitów. Himmler uważał że ludzie potrzebują jakieś religii, a wiara jehowitów jest doskonała dla podbitych narodów bo propaguje pacyfizm, apolityczność, nienawiść do kościoła katolickiego, pracowitość i abstynencje.Naziści lojalność jehowitów doceniali przyznając im funkcje kapo w obozach koncentracyjnych i dając przepustki z obozów. Niemcy pozwalali jehowitom na propagowanie swojej wiary w obozach by spacyfikować więźniów (naziści pozwalali jehowitom kolportować papierową propagandę w obozach koncentracyjnych).
Aktywność polityczna jehowitów
Według Robina de Ruitera po II wś amerykański wywiad wojskowy liczył, że jehowici staną się agenturą USA wspierał materialnie i logistycznie jehowitów (drukarniami, radiostacjami, pocztą i telefonami wojskowymi). Wdzięczni amerykanom jehowici po II wś uprawiali propagandę komunistyczną(na całym świecie, szczególnie w Brazylii, Wietnamie i Chile), dla amerykańskich kapitalistów infiltrowali Europę wschodnią. To zaangażowanie polityczne świadczyło o nieprawdziwości deklaracji jehowitów o apolityczności. Jehowici głosili że generał Pinochet doszedł do władzy by ratować jehowitów przed komunistami i socjalistami (dzięki tym deklaracjom i współpracy z Juntą jehowici przejęli posady socjalistów).
Powojenny antykomunizm jehowitów poprzedzała przedwojenna prokomunistyczna postawa. Przed II wś w Rodezji (dziś Zimbabwe), Zambii, Malawi, Kongu Belgijskim (dziś Zairze) jehowici walczyli z kolonializmem i propagowali komunizm (korzystając ze wsparcia niemieckich komunistów).
Pomimo krytykowania ONZ od 1992 do 2001 jehowici mieli własne przedstawicielstwo przy ONZ. Współcześnie jehowici mają trudności w krajach sceptycznych wobec USA Rosji i Francji. USA chcą wykorzystać jehowitów do infiltracji ChRL.
Sekty
Według Robina de Ruitera jehowici walczą z kościołem katolickim (twierdząc że kościół powstał za czasów cesarza Konstantyna). W ilustracjach w swoich wydawnictwach jehowici mają ukrywać demoniczne symbole i konterfekty. Jehowici ukrywają że Russell i Rutherford parali się spirytyzmem.
Powstanie i działalność wielu nowych ruchów religijnych mieli finansować Rothschildowie i Rockefellerowie (Hare Kriszna, Muna, Mormonów). Nowe ruchu religijne powołały Federacje Religijnych i Filozoficznych Mniejszości FIREPHIM i Centrum Studiów nad Nowymi Religiami CESNUR, w skład których weszli: scjentolodzy, Mun, realianie, celtyccy druidzi, sataniści, medycyna transcendentalna, masoneria Memphis, masoneria Misram, Wicca zachodnia, eks Dzieci Boga, Bgaha, jehowici. Nowe ruchy religijne (oskarżane o totalitaryzm) w swoich działaniach korzystają z tych samych kancelarii adwokackich.