Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: C. T. Russell przyjacielem masonów?  (Przeczytany 13202 razy)

Offline accurate

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 468
  • Polubień: 859
  • Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży..
Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #30 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 09:49 »
Mam nadzieje ze informacje które podam okażą sie pomocne w rozwikłaniu tej jakże pasjonującej zagadki :)
Niestety informacje dostępne sa tylko w języku angielskim. Podam tutaj to co najważniejsze, a na końcu posta znajdziecie linki do źródeł.
http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/russell_c.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/pyramid_monument.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/anti-masonry/anti-masonry03.html

Na szczęście informacji na ten temat dla chętnych język nie stanowi już problemu , bardzo dużo można znaleźć dzięki internetowi  .
Ale problem jest do rozwiązania w zagadnieniu internetu .Chodzi o znikomą wiedzę przeciętnego Świadka Jehowy o masonerii .
Podejrzewam że hasło "masoni" kojarzy 10-20% osób w zborach , a i ta wiedza jest raczej obrazkowa .
Tymczasem temat wymaga najpierw poznania na ile to możliwe tematu samej masonerii . Dopiero potem ew. związki Strażnicy z masonami czy C.T.Russella .Inaczej to jakby obecnie bratu np. Zygmuntowi w wieku 65lat wyjaśniać 30 lat temu w roku 1986 że w 2016 ,pewnie będzie używał tableta na zebraniu .Co Zygmunt w 1986 roku by z tego zrozumiał? Podobnie z tematem masonów, najpierw zrozumienie że Świadkowie Nie wiedzą o masonach  prawie nic , a naprawdę temat ważny .

Ale uważam , że to już nie taki problem . Obecnie Świadkowie  nie negują  zdobywania czy poszerzania wiedzy poprzez filmiki np. na zebraniach i kongresach ,  to może te filmiki będą pomocne dla zainteresowanych szczerze tematem  . Także innym już przebudzonym  Świadkom Jehowy rozjaśnią temat masonerii .
Jeden z filmów pochodzi z TVP 2 Polska Telewizja film z udziałem masonów .

Widoczne znaki i symbole z publikacji Strażnicy lub na budynkach  i ich pochodzenie

TVP 2 Polska Telewizja film z udziałem masonów .

długi film - ale warto  , omawia historię i architekturę w Waszyngtonie
« Ostatnia zmiana: 04 Wrzesień, 2016, 09:57 wysłana przez accurate »
Kłamstwo obiegnie cały świat zanim prawda zdąży włożyć buty gdyż Amerykańscy naukowcy udowodnili że ludzie uwierzą we wszystko co odkryli amerykańscy naukowcy i napiszą to łaciną greką hebrajskim itp


Offline Abaddon

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #31 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 11:31 »
No tam trza by po polsku i napisać czyje to są strony netowe. :-\

Strona Wielkiej Loży Kolumbii Brytyjskiej i Yukonu
Udostępnia jeden z lepiej uporządkowanych i opracowanych internetowych zbiorów informacji na temat dziejów masonerii.
http://maciejbstepien.com/links.html

Jak znajdę troszkę więcej czasu to przetłumaczę ten fragment który wrzuciłem. Chyba, że kto inny ma ochotę potłumaczyć to śmiało ;)


Offline Roszada

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #32 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 11:39 »
Jeśli tam pisze, że Russell był członkiem, to nie wiem czemu sam to ukrywał.
Kiedy wystąpił? Jeśli ukrywał to może znaczy, że odszedł od nich, i nie chciał się przyznać do wcześniejszych swych życiowych pasji. ;)
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline accurate

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 468
  • Polubień: 859
  • Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży..
Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #33 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 12:09 »
Jeśli tam pisze, że Russell był członkiem, to nie wiem czemu sam to ukrywał.
Kiedy wystąpił? Jeśli ukrywał to może znaczy, że odszedł od nich, i nie chciał się przyznać do wcześniejszych swych życiowych pasji. ;)

Oj , coś zdaje się wiesz .
Tam podobnie jak ochrzczony Świadek , wyjście z organizacji tamtej to bardzo złożona sprawa. Większość  forumowiczów doskonale  rozumie jak można przestać być Świadkiem Jehowy , masoni mają podobnie .
Mają bardzo dużo podobieństw, naprawdę  :o
Kłamstwo obiegnie cały świat zanim prawda zdąży włożyć buty gdyż Amerykańscy naukowcy udowodnili że ludzie uwierzą we wszystko co odkryli amerykańscy naukowcy i napiszą to łaciną greką hebrajskim itp


Offline Roszada

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #34 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 12:14 »
Oj , coś zdaje się wiesz .
Tematem zajmowałem się tylko raz i co wiedziałem to opisałem:

Czy Towarzystwo Strażnica miało coś wspólnego z masonerią?


http://www.piotrandryszczak.pl/polemika1/czy-towarzystwo-straznica-mialo-cos-wspolnego-z-masoneria.html
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline accurate

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 468
  • Polubień: 859
  • Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży..
Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #35 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 12:18 »
Oj dużo mieli wspólnego zarówno w przeszłości .
Kto zna temat ten wie że ta historia ciągnie się cały czas
Ale jak widać Historia może być poznawana po kilkudziesięciu latach.

Na szczęście informacji na ten temat dla chętnych język nie stanowi już problemu , bardzo dużo można znaleźć dzięki internetowi  .
Ale problem jest do rozwiązania w zagadnieniu internetu .Chodzi o znikomą wiedzę przeciętnego Świadka Jehowy o masonerii .
Podejrzewam że hasło "masoni" kojarzy 10-20% osób w zborach , a i ta wiedza jest raczej obrazkowa .
Tymczasem temat wymaga najpierw poznania na ile to możliwe tematu samej masonerii . Dopiero potem ew. związki Strażnicy z masonami czy C.T.Russella .Inaczej to jakby obecnie bratu np. Zygmuntowi w wieku 65lat wyjaśniać 30 lat temu w roku 1986 że w 2016 ,pewnie będzie używał tableta na zebraniu .Co Zygmunt w 1986 roku by z tego zrozumiał? Podobnie z tematem masonów, najpierw zrozumienie że Świadkowie Nie wiedzą o masonach  prawie nic , a naprawdę temat ważny .

Ale uważam , że to już nie taki problem . Obecnie Świadkowie  nie negują  zdobywania czy poszerzania wiedzy poprzez filmiki np. na zebraniach i kongresach ,  to może te filmiki będą pomocne dla zainteresowanych szczerze tematem  . Także innym już przebudzonym  Świadkom Jehowy rozjaśnią temat masonerii .
Jeden z filmów pochodzi z TVP 2 Polska Telewizja film z udziałem masonów .

Widoczne znaki i symbole z publikacji Strażnicy lub na budynkach  i ich pochodzenie

TVP 2 Polska Telewizja film z udziałem masonów .

długi film - ale warto  , omawia historię i architekturę w Waszyngtonie
Kłamstwo obiegnie cały świat zanim prawda zdąży włożyć buty gdyż Amerykańscy naukowcy udowodnili że ludzie uwierzą we wszystko co odkryli amerykańscy naukowcy i napiszą to łaciną greką hebrajskim itp


Offline Roszada

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #36 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 14:46 »
Ja bym chciał, by kilku znanych dziennikarzy zwróciło się do Ciała Kierowniczego z pytaniem, czy prawdą jest, że założyciel Towarzystwa Strażnica był masonem?

Kiedyś pono spytali o coś innego, o syjonizm i Żydów:

„Kiedy w roku 1978 przedstawiciele prasy poprosili Świadków Jehowy o wyrażenie stanowiska w kwestii syjonizmu, Ciało Kierownicze odpowiedziało: »Świadkowie Jehowy w dalszym ciągu trzymają się biblijnej zasady neutralności wobec wszystkich rządów i ruchów politycznych. Są przekonani, iż żaden ruch zainicjowany przez człowieka nie zaprowadzi tego, co potrafi osiągnąć tylko niebiańskie Królestwo Boże«” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 141).

Może nie nakłamali, ale prawdy też nie powiedzieli:

„Swój wybrany lud, Żydów, sprowadzi Bóg przez działanie wskrzeszonych Starożytnych Świętych do Palestyny, gdzie karmić ich będzie na historycznych wzgórzach uświęconego kraju, w wielkich następnie miastach zrealizowanego Syonizmu” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 621).

Wskutek nauk Pastora Russell’a nadzieje syonistyczne zyskały na nowej żywotności; a w oznaczonym czasie zmarli Żydzi gromadami wyjdą z grobu śmierci Adamowej” (jw. s. 647).

Syonizm wypełnia zamiary Boże.
Czy Chrześcijanie mają popierać Syonizm? Zostawiam tą rzecz dla Was samych do zadecydowania na faktach jakie Wam dziś przedłożyłem. Bóg przyobiecał, że zgromadzi na powrót Żydów do Palestyny i wyleje na nich wielkie błogosławieństwa” (Złoty Wiek 01.01 1928 s. 11).
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 420
  • Polubień: 7321
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #37 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 14:57 »

Syonizm wypełnia zamiary Boże.
Czy Chrześcijanie mają popierać Syonizm? Zostawiam tą rzecz dla Was samych do zadecydowania na faktach jakie Wam dziś przedłożyłem. Bóg przyobiecał, że zgromadzi na powrót Żydów do Palestyny i wyleje na nich wielkie błogosławieństwa” (Złoty Wiek 01.01 1928 s. 11).

Powiedział to w 1928 roku. Prorok czy co? ;D
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Roszada

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #38 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 15:04 »
Powiedział to w 1928 roku. Prorok czy co? ;D
Tak uczyli do 1932 roku.

„Jehowa przez swego proroka, oznajmił koniec pogańskich czasów czyli koniec świata i zapoczątkowanie panowania Chrystusa, zaznaczając, że czas ten okaże się przez światową wojnę, po której nastaną głody, mory, uciśnienia narodów, zgromadzanie Żydów do Palestyny, oraz sojusz organizacyj chrześcijaństwa. Naoczne dowody wskazały, że w roku 1914 rozpoczęło się wypełnianie tego wielkiego proroctwa” (Strażnica 01.04 1931 s. 107 [ang. 01.01 1931 s. 11]).

„Czy te wydarzenia nie dowodziły, iż Żydzi mieli dostąpić błogosławieństw Bożych? Świadkowie Jehowy przez wiele lat tak właśnie myśleli. W roku 1925 opublikowano 128-stronicową książkę Comfort for the Jews (Pociecha dla Żydów). A w roku 1929 ukazała się atrakcyjnie wydana książka Życie, omawiająca na 360 stronach między innymi Księgę Hioba i przeznaczona głównie dla Żydów. Podjęto spory wysiłek – zwłaszcza w Nowym Jorku – by dotrzeć do nich z tym orędziem mesjanistycznym” (Wspaniały finał Objawienia bliski! 1993 s. 118).
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline Abaddon

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #39 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 17:56 »
Jeśli tam pisze, że Russell był członkiem, to nie wiem czemu sam to ukrywał.
Kiedy wystąpił? Jeśli ukrywał to może znaczy, że odszedł od nich, i nie chciał się przyznać do wcześniejszych swych życiowych pasji. ;)

Właśnie rzecz w tym, że Russell masonem nigdy nie był, choć można powiedzieć że fascynowała go symbolika masońska i na swój sposób sympatyzował z tą grupą. Za chwilę przetłumaczę ten fragment, który wrzuciłem wcześniej to może sprawa się bardziej rozjaśni :)


Offline Abaddon

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #40 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 18:58 »

 Claims have been made that "Pastor" Russell (1852/02/16-1916/10/31), founder of the International Bible Students Association — forerunner of the Jehovah’s Witnesses — was a freemason; that the banner on the front of early issues of the Watchtower contained masonic symbols; and that Russell’s gravestone bears a masonic cross and crown symbol.
Russell was not a freemason. Neither the symbols found in the Watchtower nor the cross and crown symbol are exclusively masonic. And the cross and crown symbol does not appear on his gravestone in the Rosemont United Cemetery, Pittsburgh, Pennsylvania — it appears on a memorial erected some years later.
In an address delivered in a San Francisco masonic hall in 1913, Russell made positive use of masonic imagery by saying, "Now, I am a free and accepted mason. I trust we all are. But not just after the style of our masonic brethren." He further develops this idea: "true Bible believers may or may not belong to the masonic fraternity, but they are all masons of the highest order, since they are being fashioned, chiselled and polished by the Almighty to be used as living stones in the Temple Built Without Hands. They are free from sin, and therefore accepted by the God of Heaven as fit stones for the heavenly Temple." Later in this address, Russell stated quite clearly that "I have never been a mason." Those who claim Russell was a freemason quote this address out of context without noting the rhetorical imagery.
Although Russell wrote about the pyramids and the Knights Templar, the pyramids are not a part of Freemasonry and Russell’s understanding of the relationship between the modern Knights Templar and Freemasonry displays an outsider’s ignorance of both organizations.

http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/russell_c.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/pyramid_monument.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/anti-masonry/anti-masonry03.html


Niektórzy twierdzą, że "Pastor" Russell, założyciel IBSA, stowarzyszenia bedącego prekursorem Świadków Jehowy, był wolnomularzem. Twierdzi się rownież, że na okładce wczesnych wydań Strażnicy można znaleźć symbole masońskie, a nagrobek Russella oznakowany jest masońskim symbolem krzyża w koronie.

Russell nie był wolnomularzem. Ani symbole które można znaleźć w Strażnicy ani krzyż w koronie nie są symbolami wyłącznie wolnomularskimi. Krzyż w koronie nie pojawia się na nagrobku Russella na cmentarzu Rosemont United Cemetery w Pittsburgu w Pensylwanii. Pojawia się na pomniku który wzniesiony został kilka lat później.

W przemówieniu wygłoszonym w loży masońskiej w San Francisco w 1913 roku, Russell posłużył się symboliką masońską mówiąc: "Teraz, jestem wolnym i przyjętym masonem. Wierzę, że wszyscy nimi jesteśmy, jednak nie w ten sam sposób jak nasi masońscy bracia". W dalszej części przemówienia rozwinął tę myśl mówiąc: "ludzie prawdziwie wierzący Biblii mogą należeć do bractwa masonów lub nie, wszyscy są jednak masonami o najwyższym stopniu wtajemniczenia, w tym sensie, że są modelowani, rzeźbieni i szlifowani przez Wszechmocnego by mogli zostać użyci jako żyjące kamienie w Świątyni Zbudowanej Bez Użycia Rąk. Są wolni od grzechu, i dzięki temu przyjęci przez Boga Niebios jako kamienie odpowiednie do niebiańskiej Świątyni." Później, w tym samym przemówieniu, Russell dość jasno oznajmił: "Nigdy nie byłem wolnomularzem." Ci którzy twierdzą, że Russell był wolnomularzem cytują powyższe przemówienie w oderwaniu od kontekstu, nie zauważając zastosowanej przez niego metafory.

Chociaż Russell pisał o piramidach i Templariuszach, to piramidy nie są częścią Wolnomularstwa, natomiast zrozumienie przez Russella związku pomiędzy współczesnymi Templariuszami a Masonerią wyjawia typową dla osoby z zewnątrz ignorancję.

Mam nadzieję, że skorzystacie z tego tłumaczenia. Gdyby pojawiły się jakieś błędy w tłumaczeniu nie wahajcie się mnie poprawić :)


Offline Roszada

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #41 dnia: 04 Wrzesień, 2016, 19:04 »
Ja we wskazanym swoim tekście na końcu pisałem o tym przemówieniu, które tu cytuję:

Dodatek. C. T. Russell a wolnomularze

   Już po napisaniu tego artykułu dowiedziałem się o tym, że jedna z grup badaczy Pisma Świętego opublikowała po polsku, w swym czasopiśmie pt. Straż (2/2010, str. 28), kazanie C. T. Russella zatytułowane „Świątynia Boża” (The Temple of God). Pochodzi ono z 1913 roku i jest zamieszczone w tzw. Convention Reports Sermons (s. 359-365). Również opublikowane zostało ono w internecie po polsku i w oryginale angielskim (patrz http://mostholyfaith.com). Ponieważ w tym długim artykule wielokrotnie przywoływani są wolnomularze, nie sposób nie napisać kilku słów na ten temat. Muszę tu jednak zaznaczyć, że byłem bardzo zaskoczony treścią tego kazania. Wprost zamurowały mnie niektóre stwierdzenia C. T. Russella.

   Otóż o ile w kazaniu tym prezbiterianie, baptyści, kongregacjonaliści, rzymsko-katolicy, anglikanie i wolnomularze nazwani są „przyjaciółmi”, to tylko ci ostatni, tzn. masoni, określeni są jako „bracia”, a nawet „nasi bracia” czy „bracia wolnomularze” (Masonic brethren):

„Nasi przyjaciele wolnomularze” (kilka razy);

„co chcieliby nam również powiedzieć nasi bracia wolnomularze”;

„jak praktykują to nasi bracia wolnomularze”;

„Być może inni wolnomularscy bracia”.

   Russell w swym kazaniu chce koniecznie wskazać na wspólne nauki badaczy i masonów oraz stwierdza, że nie ma nic złego do powiedzenia o nich, tym bardziej, iż przemawiał w świątyni wolnomularzy. Stosuje też on do siebie i swego ruchu termin „wolnomularstwo”. Mówi też, że ma wśród masonów „serdecznych przyjaciół” i że mają oni „niektóre bardzo cenne prawdy”. Oto jego słowa:

   „Jest mi też bardzo miło powiedzieć przy tej okazji kilka słów o pewnych sprawach, co do których zgadzamy się z naszymi przyjaciółmi wolnomularzami, jako że przemawiamy w budynku poświęconym wolnomularstwu, a my również jesteśmy mularzami. Jestem wolnomularzem. Jestem uznanym wolnomularzem, jeśli wolno mi tę sprawę przedstawić w całej rozciągłości, gdyż to jest to, co chcieliby nam również powiedzieć nasi bracia wolnomularze – że są oni uznanymi wolnomularzami. Taki jest ich sposób wyrażania się. Tak więc i ja jestem uznanym wolnomularzem. Wydaje mi się nawet, że wszyscy nimi jesteśmy. Ale nie w taki sposób, jak praktykują to nasi bracia wolnomularze. Nie sprzeczamy się z nimi. Nie zamierzam mówić niczego przeciwko wolnomularstwu. W rzeczywistości niektórzy z moich serdecznych przyjaciół są wolnomularzami i muszę przyznać, że wyznają oni niektóre bardzo cenne prawdy”.

Russell wskazuje też na Wielką Piramidę, która łączy go z masonerią:

„Gdy rozmawiamy z naszymi przyjaciółmi wolnomularzami o świątyni oraz jej znaczeniu, a także o tym, co to znaczy być dobrym wolnomularzem lub też o Wielkiej Piramidzie, której oni właśnie używają jako swojego symbolu, a także o znaczeniu piramidy, nasi przyjaciele wolnomularze są zdumieni. Pewien człowiek, który przez długi czas był wolnomularzem, zakupił ostatnio wielką ilość książek, które omawiają znaczenie Wielkiej Piramidy, i rozesłał je, jak mi się wydaje, do tysięcy wolnomularzy. Zapłacił on za nie, a także rozesłał je na własny koszt. Chciał on, by wolnomularze dowiedzieli się czegoś o Wielkiej Piramidzie. Wiedział on, że będą tym tematem bardzo zainteresowani”.

W innym fragmencie Russell nadaje Jezusowi określenia, którymi posługują się masoni:

„Tak właśnie jest. Wielki Mistrz, Budowniczy naszego wysokiego zakonu uznanego wolnomularstwa, Pan Jezus Chrystus, położył pod nią cały fundament”.

W kolejnych fragmentach Russell, choć zaprzecza, że był wolnomularzem, to jednak nadal szuka punktów wspólnych z nauką masońską:

Choć nigdy nie byłem wolnomularzem, słyszałem że wolnomularze posługują się pewnymi obrazami, które dość dokładnie to ilustrują. Jest to jazda na koźle. A Biblia, jak wiecie, mówi o kozłach. Biblia mówi, że kozłem, którego musicie mniej lub bardziej ujeżdżać na każdy dzień, jest wasze ciało. Naszym przyjaciołom wolnomularzom udaje się to całkiem nieźle. Nie mam pojęcia, jak to robią. Jestem często zdumiony, że udało im się zrozumieć tak wiele tajemnic naszego najwyższego i uznanego porządku wolnomularskiego”.

„Wolnomularze mają jeszcze jedną rzecz, jak mi powiedziano, która dobrze to obrazuje – każdy skrawek ubrania musi zostać zdjęty, zostać bez niczego: »Nie mam nic na świecie tym«. To stosuje się również do nas. Wysoki Porządek naszego wolnomularstwa nie pozwala ci zostawiać niczego, gdy do niego przystępujesz”.

„Czy uważasz, że Kościół Pana jest tajemnym zgromadzeniem? Tak, oczywiście, że jest on takowym. Jest to najwspanialsze tajemne zgromadzenie, jakie kiedykolwiek widział świat. Tajemnica Boża jeszcze się nie dokonała”.

„Również Wolnomularze uznają swego głównego Budowniczego za zabitego. To jest taki sam obraz. Wolnomularze przyjmują pierwszego Budowniczego, który został zabity, ponieważ znał tajemnicę. Taką mają teorię, że pierwszy wielki Budowniczy miał tajemne plany budowy świątyni i gdy został zabity, tajemnica tej budowy w pewnym stopniu została zagubiona. Niektóre szczegóły nie zostaną dokonane aż do zmartwychwstania. Tak więc wolnomularze jako społeczność przynajmniej teoretycznie przyznają, że oczekują na powrót owego pierwszego Mistrza Budowniczego, który stracił swe życie dawno temu za czasów Salomona z powodu tajemnicy świątyni. Tak też i wy, i ja jako pod-budowniczy, oczekujemy na powrót naszego Mistrza Budowniczego”.

„Interesujące jest także dowiedzieć się nieco o stopniach naszego wolnomularstwa. Niektórzy wstępują jedynie do inicjatu i nigdy nie osiągają doskonałości. Pierwszy stopień to uznanie Jezusa za naszego Zbawiciela i wiara w Niego. To daje nam prawo do osiągnięcia wyższych stopni. Wtedy dopiero, gdy uzyskujemy dostęp do tajemnic Pana i poznajemy sekrety przynależące do Najwyższego Uznanego Porządku Wolnomularstwa, musimy przejść na wyższe stopnie, ponieważ ci, którzy znajdują się w owym pierwszym wtajemniczeniu, praktycznie wiedzą jeszcze bardzo niewiele”.

„Na przykład zostać przywódcą w Kościele. Oznacza to otrzymanie jednego z najwyższych stopni – stania się przywódcą Kościoła Chrystusowego, zostania Rycerzem Świątyni, znalezienia się wśród tych, którzy są specjalnymi pracownikami w różnych zakresach służby Świątyni, i którzy najwięcej wiedzą o tej Świątyni”.

„Wiem, że w zakonach wolnomularskich, przechodząc do wyższych stopni, trzeba się coraz więcej uczyć, a są wolnomularze trzydziestego drugiego stopnia, którzy wiedzą bardzo wiele rzeczy, które nie są znane tym, którzy znajdują się na szesnastym poziomie. Znów ci z szesnastego poziomu wiedzą więcej niż ci, którzy są pod nimi, na trzecim stopniu. Jest to kwestia wzrastającej wiedzy. Tak też jest w duchowej Świątyni. Tak też jest w duchowej Świątyni. Apostoł zachęca nas, byśmy wstąpili wyżej. Mówi nam, byśmy wzrastali w łasce i znajomości, a także rozwijali charakter na podobieństwo naszego Pana, abyśmy stawali się coraz bardziej podobni do wielkiego Naczelnego Dowódcy, wspaniałego Arcykapłana naszego wyznania, wielkiego Templariusza wszystkich templariuszy, który za nas umarł, dając nam przykład, i który nie tylko nas odkupił oraz dał sposobność wejścia i stania się członkami owego wysokiego bractwa”.

„Wolnomularz powie wam z wielką dumą: My, wolnomularze staramy się żyć według najwyższych standardów. I jestem pewien, że tak jest. To samo mówię i do was, drodzy przyjaciele. My, uznani wolnomularze pod dowództwem Jezusa Chrystusa posiadamy najwyższe standardy. (…) Jednym z najwyżej wtajemniczonych w naszym porządku – powiedziałbym, że jest on duchowym wolnomularzem trzydziestego drugiego stopnia – był św. Paweł”.

Widzimy z powyższych fragmentów, że Russellowi bardzo bliscy byli wolnomularze. Prócz tego, że wśród nich miał przyjaciół, to na dodatek nazywał ich braćmi. Russell z upodobaniem stosował określenia typowo masońskie, porównywał swoje nauki z wolnomularskimi oraz koniecznie chciał wykazać, że jego ruch badacki jest jakiegoś typu wolnomularstwem. Z tego też powodu Apostoła Pawła zaliczał do wyższej hierarchii masońskiej (32 stopień), a Chrystusa nazywał Wielkim Mistrzem Budowniczym i wielkim Templariuszem. Z dumą też podkreślał, że z wolnomularzami łączy go nauka o Wielkiej Piramidzie i świątyni.

 Po tym podsumowaniu wypada tylko zainteresowanych zachęcić do przeczytania całego artykułu Russella pt. „Świątynia Boża” i do samodzielnego wyciągnięcia wniosków dotyczących tego tematu.
« Ostatnia zmiana: 04 Wrzesień, 2016, 19:10 wysłana przez Roszada »
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 420
  • Polubień: 7321
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #42 dnia: 13 Wrzesień, 2017, 21:37 »
"Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy teeeen...."

Mapa Google Earth i widok z lotu ptaka.
Na pewno kolejny przypadek. Piramida i oko? Bzdura. ;)
Sala Zgromadzeń Świadków Jehowy Dania Silkeborg

https://earth.google.com/web/@56.18583045,9.6182632,73.63330252a,551.93716646d,35y,88.61130414h,44.99996979t,-0r/data=Cl8aXRJXCiUweDQ2NGI4YWNiMjdhNzBiM2Q6MHg3MWMwYWE5NDA0ZTVjZDM3GdN2XQnuF0xAIUkZJ3RNOyNAKhxKZWhvdmFzIFZpZG5lcnMgU3TDpnZuZXBsYWRzGAIgAQ













Wjazd, brama na posesje Sali Zgromadzeń poniżej.

« Ostatnia zmiana: 13 Wrzesień, 2017, 21:39 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Lunkaa

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #43 dnia: 13 Wrzesień, 2017, 23:00 »
Russell i Rutherford to moi ulubieni bohaterowie:):) i nie jestem w stanie stwirdzić, który jest większy.  ;D


Offline PoProstuJa

Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
« Odpowiedź #44 dnia: 14 Wrzesień, 2017, 07:39 »
"Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy teeeen...."

Mapa Google Earth i widok z lotu ptaka.
Na pewno kolejny przypadek. Piramida i oko? Bzdura. ;)
Sala Zgromadzeń Świadków Jehowy Dania Silkeborg

Wjazd, brama na posesje Sali Zgromadzeń poniżej.



Yyyyyyy   :o  czy da się to jakoś racjonalnie wytłumaczyć? Że na przykład na sprzedaż była tylko działka w kształcie trójkąta?
Aż strach pomyśleć co jest ukryte w podziemiach tego obiektu? Może jakiś skarb złożony w krętych piwniczkach...?!
To by wyjaśniało gdzie znikają te pieniądze tak hojnie łożone przez Świadków w postaci datków...