Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Jaką drogę wybierają byli śJ  (Przeczytany 10778 razy)

Offline Roszada

Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #15 dnia: 24 Styczeń, 2016, 11:43 »
  A gdzie ja napisałam, że brał wszystko jednego dnia?
Jednak nie jest tajemnicą, że jak co łaska większa to się wszystko załatwi za 5 min. :P
A taka jest na ogół praktyka, to się najczęściej odbywa na Wielkanoc.
Wtedy zazwyczaj, zgodnie z dawną tradycją, chrzci się dorosłych.
W 5 min to nie, bo uroczysta msza trwa ciut dłużej. Może 6-7 minut. ;D
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian


Tusia

  • Gość
Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #16 dnia: 24 Styczeń, 2016, 18:51 »
Przyją te wszystkie aby moc wziąć ślub kościlny.
Jak już jesteś taki dokładny



Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 039
  • Polubień: 10313
  • Przez oczy dusza rzuca swój cień na twarz.
Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #17 dnia: 24 Styczeń, 2016, 18:53 »
A taka jest na ogół praktyka, to się najczęściej odbywa na Wielkanoc.
Wtedy zazwyczaj, zgodnie z dawną tradycją, chrzci się dorosłych.
W 5 min to nie, bo uroczysta msza trwa ciut dłużej. Może 6-7 minut. ;D

    Może i taka jest tradycja, ja się tam nie znam. Jednak znam przypadki gdzie ta uroczystość "trwała 1200 zł" i była tylko do odbioru w kancelarii. To dla tych co robią to dla kogoś z miłości lub dla świętego spokoju.
Nie ma co się oszukiwać, moc pieniądza jest i już.

Jednak są też osoby które robią to z przekonania i wszystko się odbywa zgodnie z całą procedurą.

Mój szwagier musiał zrobić tak samo. Zanim wziął ślub z moja siostrą. A że kawał chłopa jest to spytałem żartując... kto go trzymał do chrztu.  ;D

 Mnie jeden ex zaproponował abym została jego chrzestną. Uważał, że z racji tego iż byłam chrzczona jako dziecko mam łatwiej wszystko załatwić.
Odmówiłam z podobnych powodów. Mówię Sławek chłopie, przecież ty byś mnie bidotę wgniótł w posadzkę. :D
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły.


Offline Roszada

Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #18 dnia: 24 Styczeń, 2016, 19:00 »
    Może i taka jest tradycja, ja się tam nie znam. Jednak znam przypadki gdzie ta uroczystość "trwała 1200 zł" i była tylko do odbioru w kancelarii. To dla tych co robią to dla kogoś z miłości lub dla świętego spokoju.
Nie ma co się oszukiwać, moc pieniądza jest i już.
Ty znasz z opowiadań, a ja z autopsji.
Moja rodzona siostra jak wychodziła za mąż jako studentka nic nie musiała dać, a to co dała ksiądz jej zwrócił jako prezent ślubny. :)
Podobnie było z moimi siostrzenicami studentkami.
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 039
  • Polubień: 10313
  • Przez oczy dusza rzuca swój cień na twarz.
Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #19 dnia: 24 Styczeń, 2016, 19:18 »


Nie wrzu­caj wszys­tkiego do jed­ne­go wor­ka - nie udźwigniesz.  :P


Ty znasz z opowiadań, a ja z autopsji.
Moja rodzona siostra jak wychodziła za mąż jako studentka nic nie musiała dać, a to co dała ksiądz jej zwrócił jako prezent ślubny. :)
Podobnie było z moimi siostrzenicami studentkami.

  Wcale nie uważam, że księża są wszyscy jednakowi. Jak w każdej dziedzinie życia bywa różnie.U nas sąsiednie parafie, jedna ksiądz pochował za darmo bo umarła babcia, a została córka wdowa z ósemką dzieci. Kazał pieniądze przeznaczyć na opał na zimę.
Nieważne kto.....ksiądz, lekarz, śJ, policjant....jak jest draniem to nic tego nie zmieni.
« Ostatnia zmiana: 24 Styczeń, 2016, 19:25 wysłana przez Tazła »
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły.


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 3 701
  • Polubień: 8194
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #20 dnia: 24 Styczeń, 2016, 19:40 »
Nieważne kto.....ksiądz, lekarz, śJ, policjant....jak jest draniem to nic tego nie zmieni.
I to jest samo sedno. Nic dodać nic ująć.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline TomBombadil

Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #21 dnia: 30 Marzec, 2016, 22:30 »
Jak to bywa ciekawie opisał Roman Kotliński w "Byłem księdzem".
Gdyby księźa wszyscy z serca służyli,to takie małe wyznania nie miałyby racji bytu.Niestety, ostatnie doniesienia np.z Watykanu nie są dobre.  Choć lubię Franciszka,jest inny. Ale Bertone,czy wyłudzanie kasy ze szpitala ,zamiast na chore dzieci to na wypasione apartamenty.
Jezus biczem kiedyś rozgoni każdy chciwy system religijny.Bo na rządzących to raczej nie ma co liczyć.


Offline zaocznie wywalony

Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #22 dnia: 30 Marzec, 2016, 22:55 »
    Może i taka jest tradycja, ja się tam nie znam. Jednak znam przypadki gdzie ta uroczystość "trwała 1200 zł" i była tylko do odbioru w kancelarii. To dla tych co robią to dla kogoś z miłości lub dla świętego spokoju.
Nie ma co się oszukiwać, moc pieniądza jest i już.
:D
Znam osobiście człowieka w wieku obecnie ok 40 lat którego rodzice byli wysoko partyjni, nie miał więc żadnych sakramentów, ani nawet kontaktu z religią - za to kasy miał w bród, (zwłaszcza po "przemianach ustrojowych") i ma do dziś.
Sam się z tym nie kryje i do wielu osób opowiada jak chrzest, pierwszą komunie, bierzmowanie, spowiedź i kurs przedmałżeński załatwił w jeden dzień - za sute "Bóg zapłać". Jak on to mówi - "Oparło się o biskupa, i grubą kopertę"
Ale czego się nie robi dla głęboko katolickiej rodziny żony (wtedy jeszcze przyszłej) :P


Tusia

  • Gość
Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #23 dnia: 30 Marzec, 2016, 23:21 »
Znam osobiście człowieka
(...)
Sam się z tym nie kryje i do wielu osób opowiada jak chrzest, pierwszą komunie, bierzmowanie, spowiedź i kurs przedmałżeński załatwił w jeden dzień - za sute "Bóg zapłać". Jak on to mówi - "Oparło się o biskupa, i grubą kopertę"
Ale czego się nie robi dla głęboko katolickiej rodziny żony (wtedy jeszcze przyszłej) :P

Facet po prostu kłamie.
« Ostatnia zmiana: 30 Marzec, 2016, 23:23 wysłana przez Tusia »


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 3 701
  • Polubień: 8194
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #24 dnia: 30 Marzec, 2016, 23:40 »
Znam osobiście człowieka w wieku obecnie ok 40 lat którego rodzice byli wysoko partyjni, nie miał więc żadnych sakramentów, ani nawet kontaktu z religią - za to kasy miał w bród, (zwłaszcza po "przemianach ustrojowych") i ma do dziś.
Sam się z tym nie kryje i do wielu osób opowiada jak chrzest, pierwszą komunie, bierzmowanie, spowiedź i kurs przedmałżeński załatwił w jeden dzień - za sute "Bóg zapłać". Jak on to mówi - "Oparło się o biskupa, i grubą kopertę"
Ale czego się nie robi dla głęboko katolickiej rodziny żony (wtedy jeszcze przyszłej) :P
Są rzeczy na świecie, które się filozofom nie śniły :) ;)
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline gangas

Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #25 dnia: 31 Marzec, 2016, 00:52 »
Są rzeczy na świecie, które się filozofom nie śniły :) ;)   powiada Nemo

Ale Ferdek chyba mówił fizjonomom albo fizjologom.
 A tak poważnie, mnie to nie zdziwiło specjalnie. Otóż znam osobę, która była śJ ale panienka z którą chciał się związać była z KK i nalegała na kościelny i on bidak załatwił sobie przed ślubem wszystko; chrzest, bieżnikowanie i nie wiem co tam jeszcze w każdym razie mieli ślub kościelny na którym byłem i to nie jakieś kosmiczne pieniądze z tego co wiem.

Inny przypadek. Dziecko nieochrzczone w KK miało przystąpić do komunii, żeby nie odstawało od reszty w szkole i też wszystko załatwione w tym samym kwartale co komunia.Da się?
 Nie żeby dokopać KK ale to autentyki mi znane.
Jutro to dziś tyle że jutro.


Offline Tadeusz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 331
  • Polubień: 2640
  • Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane...
Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #26 dnia: 31 Marzec, 2016, 06:58 »
Ja znam przypadek, że ksiądz nie chciał ochrzcić dziecka bo rodzice nie mieli ślubu kościelnego  :-\
A kiedy powołali się na prawo kanoniczne, że wystarczy deklaracja rodziców chrzestnych co do wychowania dziecka w wierze katolickiej, rodzice mogą być nawet niewierzący, to ksiądz...uciekł  :( I na odchodnym rzucił: "piszcie do biskupa".
No to kolega poszedł do innej parafii, do starszego wiekiem księdza, a ten oznajmił, że dla niego ochrzcić dziecko będzie radością  :) Tylko do tego potrzebuje zgody proboszcza parafii dziecka na ochrzczenie poza rodzimą parafią.  :-\
Kolega w swojej parafii poszedł do proboszcza, a ten gdy usłyszał historię stwierdził, że "nie ma przeszkód, żeby ochrzcić dziecko u niego". Tylko stawka będzie wyższa!!! >:(
Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane i będzie miał w nadmiarze; ktokolwiek zaś nie ma, temu również to, co ma, zostanie odebrane.


Offline gedeon

Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #27 dnia: 31 Marzec, 2016, 07:20 »
Facet po prostu kłamie.

Tusia skoro nie znasz wszystkich faktów, to proszę nie twierdź że kłamie. Takie przypadki są znane i pewnie to oczywiste.


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 3 701
  • Polubień: 8194
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #28 dnia: 31 Marzec, 2016, 08:19 »
Ja znam przypadek, że ksiądz nie chciał ochrzcić dziecka bo rodzice nie mieli ślubu kościelnego  :-\
A kiedy powołali się na prawo kanoniczne, że wystarczy deklaracja rodziców chrzestnych co do wychowania dziecka w wierze katolickiej, rodzice mogą być nawet niewierzący, to ksiądz...uciekł  :( I na odchodnym rzucił: "piszcie do biskupa".
No to kolega poszedł do innej parafii, do starszego wiekiem księdza, a ten oznajmił, że dla niego ochrzcić dziecko będzie radością  :) Tylko do tego potrzebuje zgody proboszcza parafii dziecka na ochrzczenie poza rodzimą parafią.  :-\
Kolega w swojej parafii poszedł do proboszcza, a ten gdy usłyszał historię stwierdził, że "nie ma przeszkód, żeby ochrzcić dziecko u niego". Tylko stawka będzie wyższa!!! >:(
;D ;D Tadeusz. Dlaczego przytoczyłeś moją historię? ;) 
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline Roszada

Odp: Jaką drogę wybierają byli śJ
« Odpowiedź #29 dnia: 31 Marzec, 2016, 09:51 »
Nie wiem co to co piszecie o księżach ma wspólnego z tematem:

Jaką drogę wybierają byli śJ

Albo zmieńcie tytuł wątku albo nie wie co.
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian