Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .  (Przeczytany 4989 razy)

Offline Moyses

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #30 dnia: 09 Sierpień, 2018, 10:57 »
Najbardziej niewyjaśnione i niesamowite zjawisko, wraz z całą historią tego zjawiska, widzę każdego dnia, gdy stoję przed lustrem.


Offline Salamander

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #31 dnia: 09 Sierpień, 2018, 14:01 »
Spotkaliście się z opętaniem? Wtedy zły duch ma kontrolę nad ciałem drugiej osoby wbrew jej woli.


Offline sawaszi

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #32 dnia: 09 Sierpień, 2018, 16:50 »
Spotkaliście się z opętaniem? Wtedy zły duch ma kontrolę nad ciałem drugiej osoby wbrew jej woli.
 
Jak to tej pory - to nie spotkałem nikogo takiego (delikwenta) .
Ale spotkałem wiele osób "opętanych" umysłowo (tak , że nic nie trafiało do ich mózgów - dosłownie nic- żaden argument ,ni perswazja) ..
Niestety wiele z tych osób należy do grupy najbardziej "wierzących" - to przypadek ??
« Ostatnia zmiana: 09 Sierpień, 2018, 16:58 wysłana przez sawaszi »


Offline Gandalf Szary

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #33 dnia: 09 Sierpień, 2018, 17:28 »

Niestety wiele z tych osób należy do grupy najbardziej "wierzących" - to przypadek ??
[/quote]
[/size]
Nie, ci ludzie są zmanipulowani.


Offline sawaszi

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #34 dnia: 09 Sierpień, 2018, 18:03 »
Niestety wiele z tych osób należy do grupy najbardziej "wierzących" - to przypadek ??

Nie, ci ludzie są zmanipulowani.
 
O manipulacjach są inne wątki .
Zachęcam do pisania (na tym wątku) o własnych przeżyciach niesamowitych i niewytłumaczalnych (naukowo).
Śmiało piszcie o tym  (jakby to były tylko urojenia "homo sapiens sapiens" - to i cała nasza cywilizacja jest tylko zjawiskiem urojonym .
A tak nie jest (zaiste) .


Offline Salamander

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #35 dnia: 09 Sierpień, 2018, 18:36 »
Osobiście spotkałem się z taką sytuacją, to jest opętaniem. Jest to wykańczające psychicznie doświadczenie, ale nie chciałbym wchodzić w szczegóły.

Sceptycy skategoryzowaliby taką osobę jako psychicznie chorą np. schizofrenia i sprawa rozwiązana, nie trzeba się nad niczym zastanawiać kosztem osoby cierpiącej. Chory później całe życie ma przerąbane, żyje na psychotropach i staje się człowiekiem drugiej kategorii jako ten "niepełnosprawny umysłowo". Podczas gdy skuteczny tzw. egzorcyzm może pomóc i osobnik "chory" może wrócić do normalnego życia.


Offline sawaszi

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #36 dnia: 09 Sierpień, 2018, 21:17 »
To było w 1990 r. - dokładnie 6 czerwca o godz. 12 (w południe) .
Idąc ul. Świdnicką we Wrocławiu dopadła mnie cyganka (wróżąca) i namolnie chciała mi powróżyć - spojrzała w oczy i powiedziała "masz powodzenie u kobiet .."
- "chodz tu a ja odkryję twoją przyszłość i to nic nie będzie ciebie kosztowało" .Durny ja - poszedłem z nią w bramę kamienicy.
- "otwórz lewą dłoń" - oglądała i coś tam mamrotała , położyła mi na rękę talie kart i powiedziała "przetasuj" - zrobiłem to !
Rozłożyła te swoje karty i zaczeła wróżbę "w twoim życiu są dwie kobiety , ta pierwsza bardzo cię kocha, ale ją stracisz nagle , jest i druga w twoim życiu , ale ta cię zniszczy , bo jest odwrócona od ciebie" - powiedziałem jej "bredzisz kobieto , jestem rok po ślubie i szczęśliwy jestem " .
Nie wierzyłem w te jej brednie - a jednak się spełniły ..
Napisałem o tym fakcie trochę w skrócie .
Jak myślicie - przepowiedziała , czy rzuciła na mnie cholera jakiś urok ??


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 429
  • Polubień: 3753
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #37 dnia: 09 Sierpień, 2018, 21:42 »
.....Nie wierzyłem w te jej brednie - a jednak się spełniły ..
Napisałem o tym fakcie trochę w skrócie .
Jak myślicie - przepowiedziała , czy rzuciła na mnie cholera jakiś urok ??
moje trzy grosze:
Zajmując się  tarotem moim zdaniem powiedziała prawdę.
Kiedyś w młodości interesował mnie temat voo-doo, zrobiłem taką laleczkę(kukiełkę), ciekawość, brak doświadczenia, sprawił (może był to tylko zbieg okoliczności), zaznałem w ciągu dwóch, trzech dni wstrząsających wrażeń nie mogąc sobie tego logicznie wytłumaczyć dopiero po kilkunastu dniach kiedy wróciłem do mieszkania, pierwszą rzeczą kiedy przekroczyłem próg zniszczyłem ową laleczkę. Jestem od tej pory daleko od voo-doo, te wydarzenia jakie nastały czegoś mnie nauczyło- możecie wierzyć lub nie, byłem wtedy sceptykiem.
« Ostatnia zmiana: 09 Sierpień, 2018, 21:44 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline sawaszi

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #38 dnia: 09 Sierpień, 2018, 21:57 »
A jak (Twoim zdaniem) pozbyć się klątwy ??
Te cholerne cyganki i wróżbici  :( ..


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 429
  • Polubień: 3753
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #39 dnia: 09 Sierpień, 2018, 22:12 »
Jatiw-Sawaszi
To nie klątwa, lecz rzeczywistość, którą miałeś doświadczyć w swym życiu-gdyby nie Twoja Ciekawość, na pewno nie skojarzyłbyś z wiadomościami tej cyganki.
W ten sposób wyprzedziłeś przyszłe fakty, które nieuchronnie doznałeś - dlatego piszesz, sprawdziło się


Offline sawaszi

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #40 dnia: 09 Sierpień, 2018, 22:55 »
To Ty także jesteś wróżem ? - zaczynam się Ciebie bać .


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 429
  • Polubień: 3753
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #41 dnia: 09 Sierpień, 2018, 23:07 »
To Ty także jesteś wróżem ? - zaczynam się Ciebie bać .
Sawaszi- Jestem kim jestem, odpowiadam na Twoje zadane pytanie, dlaczego masz się bać czego .... :) :)


Offline sawaszi

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #42 dnia: 17 Sierpień, 2018, 02:06 »
Jatiw-Sawaszi
To nie klątwa, lecz rzeczywistość, którą miałeś doświadczyć w swym życiu-gdyby nie Twoja Ciekawość, na pewno nie skojarzyłbyś z wiadomościami tej cyganki.
W ten sposób wyprzedziłeś przyszłe fakty, które nieuchronnie doznałeś - dlatego piszesz, sprawdziło się
   

Nikt nie może przewidzieć swojej przyszłości a co dopiero czyjejś !
Prawdą jest, że takie osoby jak ona (cyganka) i "szamani" mają jakiś kontakt z "złymi mocami ..." - w Biblii o tym wiele napisano .
A cha dodam jeszcze , że ochrzciłem się jako śJ (wraz z żoną) w marcu 1993 r. - a wypadek miałem 26 marca 1997 r. w którym zginęła moja żona (kochana) .
To było 3 dni po pamiątce (23. 03 1997 r. ,niedziela) w wielką środę o godz. 12 w południe
Trudno mi o tym pisać i nawet wracać do wspomnień - ale napisze o tym innym razem (na tym wątku) .
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień, 2018, 02:24 wysłana przez sawaszi »


Offline sawaszi

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #43 dnia: 21 Sierpień, 2018, 23:16 »
Dziś napiszę troszkę 'z innej beczki' - ostatnio dowiedziałem się (z pewnych zródeł NASA) .
- cytuje "w 2012 r. satelity solarne odnotowały olbrzymi wyrzut koronalny (na Słońcu) plazmy , skierowany w kierunku naszej planety ,na szczęście omineło to Ziemię
o kilka minut (Ziemia znajdowała się już poza ) ,kilka minut dzieliło nas od końca cywilizacji ,jaką znamy" .
Ostatni wyrzut koronalny (mały) dotarł na Ziemie w 1988 r. - obserwowano to na całej półkuli północnej jako zorze (na niebie) przez kilka nocy .
Pamiętam ludzi spoglądających nocą w niebo (północne) - pytali się siebie "co to jest ?" - sąsiad żartobliwie powiedział - "komuna się pali , bo taka poświata czerwona" - tak było i to pamiętam do dziś .
Przypominam , że wyrzut koronalny naszej gwiazdy może zniszczyć wszelkie urządzenia elektryczne i elektroniczne wytworzone przez ostatnie stulecie .
Cywilizacja obecna opiera się przede-wszystkim na technologi i instalacji linii elektrycznych (cały obecny system na tym działa i funkcjonuje) .
Jakże jest krucha (ta cywilizacja) - nie zarażam sceptycyzmem - tylko tak sobie 'se myślem' ..
« Ostatnia zmiana: 21 Sierpień, 2018, 23:49 wysłana przez sawaszi »


Offline Marta

Odp: Niewyjaśnine i niesamowite nasze historie z życia - a przeżyte .
« Odpowiedź #44 dnia: 21 Wrzesień, 2018, 22:37 »
Pewnego razu, gdzieś nad ranem śniłam, iż zadzwonił lekarz aby poinformować mnie, że ojciec zmarł. Ze snu obudził mnie dźwięk telefonu, i był to lekarz, poinformował mnie o śmierci ojca.
Kilka dni po pogrzebie, gdy leżałam wieczorem przed tv, oderwana nieco od smutnych myśli, poczułam znajome głaskanie po głowie, poklepywanie w stylu ojca. Pomyślałam że zadowolony z tego jak go pochowałam.(bardzo mu zależało po katolicku, w takim a nie innym kościele,żeby wszyscy jego bliscy byli)
 Rok po śmierci ojca, 24 grudnia, Wigilia czyli, (ojciec był religijny bardzo katolik) raz ktoś zapukał w drzwi, tak iż wszyscy domownicy usłyszeliśmy, ale za drzwiami nie było nikogo, i tak jeszcze dwukrotnie, w przeciągu kilku minut.

Przed tym wszystkim, ostatnie spotkanie w szpitalu podsumowałam mężowi że ojciec dziwnie pachniał, jakby śmiercią? To była jego ostatnia noc, kiedy nie mogłam spać i kręciłam się po domu, który stał się jakiś mroczny. Ten mrok w moim domu pojawił się jeszcze raz, gdy umierał inny bliski.
A ostatnio, obie z córką czujemy w domu typowy ojca zapach, i jest to bardzo wyraźne, a pokoju w którym ojciec mieszkał (jest po remoncie to pomieszczenie i mieszka w nim syn teraz) jest tak intensywny. Śmiejemy się iż to przez to że dawno na cmentarzu nie byliśmy. :)

Nie wierzę jakoś specjalnie w życie pozagrobowe, ale po tych doświadczeniach wiem tyle że nie wiem.
Gdybym to opowiedziała SJ, dowiedziałabym się iż w moje życie wkroczyły demony. Nigdy mi to nie przyszło na myśl, mimo iż przecież SJ byłam. Te sytuacje nie powodują u mnie namiastki lęku.
Po śmierci teścia, wieszak łazienkowy, ruchomy, z trzech prętów, samoistnie się przekręcił z prawej na lewą. Ale wówczas byłam SJ, i olałam to zdarzenie wymazując ze świadomości.
Mam wrażenie, że wyczuwam śmierć u bliskich, wcześniej tego nie miałam bo nikt mi nie umarł.