Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Patryarchiat - a prawa kobiet  (Przeczytany 3503 razy)

Offline julia7

Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #45 dnia: 23 Maj, 2018, 21:04 »


Ona wojny toczyła: https://pl.wikipedia.org/wiki/Septymia_Zenobia

I pewnie wiele innych kobiet-władczyń :D


Offline sawaszi

Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #46 dnia: 23 Maj, 2018, 21:08 »
      Kobieta, która uważa się za inteligentną, żąda tych samych praw co mężczyzna. Kobieta inteligentna rezygnuje z nich. ;D
Ja jestem za całkowitym równouprawnieniem kobiet (co by to nie oznaczało) - a co  :)


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 3 261
  • Polubień: 6778
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #47 dnia: 23 Maj, 2018, 21:14 »
Ja jestem za całkowitym równouprawnieniem kobiet (co by to nie oznaczało) - a co  :)
To jest niemożliwe. Kobieta nigdy nie będzie potrafiła zrobić wszystkiego co potrafi zrobić mężczyzna.  ;)
Np nigdy nie będzie mogła podrapać się po... klejnotach  ;D ;)
To tak żartem, odbiegając od tematu.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline sawaszi

Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #48 dnia: 23 Maj, 2018, 21:30 »
To jest niemożliwe. Kobieta nigdy nie będzie potrafiła zrobić wszystkiego co potrafi zrobić mężczyzna.  ;)
Np nigdy nie będzie mogła podrapać się po... klejnotach  ;D ;)
To tak żartem, odbiegając od tematu.
Ale po głowie i po piersiach może ? - a po plecach też  :P
Kobieta wszystko może - tylko zależy (co jej się chce)  :D
To też moje 'półżartem i półserio'  :)
« Ostatnia zmiana: 23 Maj, 2018, 21:34 wysłana przez sawaszi »


Offline Villa Ella

Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #49 dnia: 23 Maj, 2018, 22:14 »
To jest niemożliwe. Kobieta nigdy nie będzie potrafiła zrobić wszystkiego co potrafi zrobić mężczyzna.  ;)
Np nigdy nie będzie mogła podrapać się po... klejnotach  ;D ;)
To tak żartem, odbiegając od tematu.
Może... po twoich...
Obojętnie czy postąpisz według czyjejś rady, czy według własnego uznania, konsekwencje zawsze poniesiesz  ty sam.


Offline sawaszi

Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #50 dnia: 23 Maj, 2018, 22:24 »
Może... po twoich...

Każdy ma swoje "klejnoty" - ja zostawiłem je w zborze  :-[
- to moja wina (moja wielka wina)  :(
Tak po za tym to kocham i szanuje wszystkie kobiety  :) :) :)
Bo bez kobiety mężczyzna się 'odczłowiecza' - bo brakuje tej "drugiej połowy całości" - a wtedy życie staje się SZARE i bez koloru .  :-[
« Ostatnia zmiana: 23 Maj, 2018, 22:43 wysłana przez sawaszi »


Offline sawaszi

Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #51 dnia: 25 Maj, 2018, 01:51 »
A może zrobiłem błąd ,że odszedłem ze zboru  :o
Tam się (kiedyś) czułem szczęśliwy, szanowany , kochany itp.
Ale moje życie 'pobiegło innym torem' - hmm ..
« Ostatnia zmiana: 25 Maj, 2018, 01:55 wysłana przez sawaszi »


Offline vers

Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #52 dnia: 05 Czerwiec, 2018, 14:04 »
Teraz po prostu będziesz musiał włożyć więcej pracy w bycie "szczęśliwym, szanowanym, kochanym". To długa droga, ale bardzo się zwracam, bo człowiek ma satysfakcje, że sam do tego doszedł.


Offline ewa11

Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #53 dnia: 02 Lipiec, 2018, 18:42 »
Oczywiscie, że jest patriarchat.
Jeden prosty przyklad na zrozumienie: jesli na zbiorce pojawia sie same siostry i jeden, dajmy na to dwunastoletni chlopiec, ktory akurat bedzie po chrzcie to nagle wszystkie decyzje naleza wlasnie od tego chlopca.
Widocznie cialo kierownicze uwaza ze polaczenia penisa i chrztu stwarza jakies magiczne kombo dajace niesamowite umiejetnosci w przewodnictwie, rozumowaniu i doswiadczeniu zyciowym.

Bo ten chłopiec "przed Bogiem był już dojrzałym duchowo mężczyzną".
Oprócz tego, że nie ogarniałam chrztu dzieci, to nie ogarniałam też tego, że matka (czy w ogóle dorosła kobieta) ma nakrywać głowę, kiedy prowadzi studium z dzieckiem lub w obecności dziecka - ochrzczonego chłopaka. Tłumaczono to tym, że ochrzczeni chłopcy przed Bogiem są już "dojrzałymi duchowo mężczyznami".
W związku z tym przypomina mi się film z Kurtem Russellem, inspirowany prawdziwymi zdarzeniami: rzecz dzieje się w sekcie, jakiś małolat krzyczy do dorosłej kobiety: "masz mnie słuchać! Jestem mężczyzną!" (tytuł filmu to chyba "Waco"; całego nie widziałam, tylko trailer).


Offline sawaszi

Odp: Patryarchiat - a prawa kobiet
« Odpowiedź #54 dnia: 18 Lipiec, 2018, 16:16 »
Teraz po prostu będziesz musiał włożyć więcej pracy w bycie "szczęśliwym, szanowanym, kochanym". To długa droga, ale bardzo się zwracam, bo człowiek ma satysfakcje, że sam do tego doszedł.
 
Już mi się nie chcę wracać do zboru , bo za dużo wiem - i za to pewnie by mnie teraz wykluczyli ..
No cóż wszystko się zmienia (taka ewolucja gatunków) ..
Pozdrawiam Ciebie "vers" .