Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan  (Przeczytany 2564 razy)

Offline PoProstuJa

Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« dnia: 16 Kwiecień, 2017, 22:54 »
Czytając to forum zauważyłam, że niektórzy z byłych (a nawet jeszcze obecnych) Świadków spotykają się w małych grupkach i np. czytają w nich wspólnie Biblię.
Mi taka prosta idea się podoba, ale zastanawiam się jak to wszystko wygląda w praktyce? Czy to są regularne spotkania co tydzień czy np. raz na kilka miesięcy? W jaki sposób prowadzone są dyskusje biblijne? - czy jest jakaś osoba nadzorująca przebieg dyskusji, czy też każdy wypowiada to co myśli?
No i czy to są spotkania najbliższych znajomych czy też otwarte na innych ex-Świadków lub wyznawców innych religii?

Ja póki co byłam w 2 malutkich kościołach chrześcijańskich na nabożeństwach i mają one swój urok, ale jednocześnie blokuje mnie ich doktryna (za bardzo podobna do porzuconego przeze mnie katolicyzmu). Pomyślałam więc o ewentualności spotkań w małych grupkach (powiedzmy do 10 osób), ale nawet bym chyba nie miała pomysłu jak się do tego zabrać.
Zatem wszelkie uwagi i doświadczenia forumowiczów będą dla mnie cennym źródłem informacji.
Zastanawia mnie również czy taka inicjatywa ma szansę na dłuższe przetrwanie, czy też zwykle - jak to w życiu - tak się toczą sprawy, że w pewnym momencie ludzie zaczynają toczyć zbyt ostre dysputy doktrynalne albo po prostu nużą się tą inicjatywą i przestają przychodzić na spotkania?


Offline Gorszyciel

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 838
  • Polubień: 6339
  • nemo autem regere potest nisi qui et regi (Seneca)
Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #1 dnia: 16 Kwiecień, 2017, 22:56 »
Wg mnie super to inicjatywa. Ale nie uczestniczyłem. Podoba mnie się idea.
hoc opus est scriptum magister da mihi potum


Blizna

  • Gość
Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #2 dnia: 16 Kwiecień, 2017, 23:10 »
Czytając to forum zauważyłam, że niektórzy z byłych (a nawet jeszcze obecnych) Świadków spotykają się w małych grupkach i np. czytają w nich wspólnie Biblię.
Mi taka prosta idea się podoba, ale zastanawiam się jak to wszystko wygląda w praktyce? Czy to są regularne spotkania co tydzień czy np. raz na kilka miesięcy? W jaki sposób prowadzone są dyskusje biblijne? - czy jest jakaś osoba nadzorująca przebieg dyskusji, czy też każdy wypowiada to co myśli?
No i czy to są spotkania najbliższych znajomych czy też otwarte na innych ex-Świadków lub wyznawców innych religii?

Ja póki co byłam w 2 malutkich kościołach chrześcijańskich na nabożeństwach i mają one swój urok, ale jednocześnie blokuje mnie ich doktryna (za bardzo podobna do porzuconego przeze mnie katolicyzmu). Pomyślałam więc o ewentualności spotkań w małych grupkach (powiedzmy do 10 osób), ale nawet bym chyba nie miała pomysłu jak się do tego zabrać.
Zatem wszelkie uwagi i doświadczenia forumowiczów będą dla mnie cennym źródłem informacji.
Zastanawia mnie również czy taka inicjatywa ma szansę na dłuższe przetrwanie, czy też zwykle - jak to w życiu - tak się toczą sprawy, że w pewnym momencie ludzie zaczynają toczyć zbyt ostre dysputy doktrynalne albo po prostu nużą się tą inicjatywą i przestają przychodzić na spotkania?

W Krakowie spotykają się chętni eks którzy mają takie potrzeby podyskutować o sprawach duchowych.
Luźne dyskusje bez żadnego broń Boże nadzorowania, takie spotkania towarzyskie.
Ja ilekroć spotykam się z moimi znajomymi eks to zawsze schodzi na tematy tego typu.
Ale w formie zorganizowanej ja bym nie była w stanie uczestniczyć - mam na to wysoką alergię.


Offline PoProstuJa

Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Kwiecień, 2017, 23:14 »
Wg mnie super to inicjatywa. Ale nie uczestniczyłem. Podoba mnie się idea.

Mi też się podoba i myślę o niej dość często odkąd przeczytałam książki R. Franza, który regularnie spotykał się z taką grupką osób na rozważaniu Biblii oraz na wspólnym spożywaniu wieczerzy Pańskiej.

Ale mam pewną obawę, że takie inicjatywy dobrze się zaczynają, a później może dochodzić do konfliktów na tle religijnym i światopoglądowym.


Blizna

  • Gość
Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Kwiecień, 2017, 23:52 »
Twoje obawy są słuszne, bo ja już widzę, że my ze znajomymi rozjeżdżamy się w różnych kierunkach po odejściu z jworg.


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 440
  • Polubień: 6892
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #5 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 01:03 »
   Pomysł niezły, to coś w rodzaju tych grup orgowskich studium książki,
   a po nich kawka, herbatka i małe spotkanko towarzyskie.
   Ale podobnie jak Blizna ...
   Po odkryciu prawdy o tej nieprawdzie ...
   Na formy zorganizowane, nie mam ochoty, po tej doskonale zorganizowanej formie w WTS-ie.
   Ale myślę, że takie luźne biblijne rozmowy w małym gronie, mogą być ciekawe.
   
"Dzielność, nie jest właściwością ciała, lecz duszy, stanowi o niej moc serca, a nie siła ramion i nóg" Pierre Charron


Offline Startek

Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #6 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 05:33 »
Naturalne jest to że ,mamy taką potrzebę spotykania się w grupie w celu studiowania biblii . Ja mam taki kontakt z taką grupą Chrześcijan w Słupsku , akurat nie są to byli świadkowie . Chociaż w tej grupie jest były świadek z żoną ,  czytamy i omawiamy Biblię  . Jest taka domowa atmosfera . Nie znaczy to , że należę do danej społeczności chrześcijan ,


Offline pies berneński

Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 06:38 »
Zastanawia mnie również czy taka inicjatywa ma szansę na dłuższe przetrwanie,
Takie spotkania mogą się okazać idealną terapią dla zagubionej duszy.Ale po odzyskaniu kondycji psychicznej życie ułoży raczej nowe scenariusze.A to właśnie z tego powodu o którym między innymi wspomniałaś:
w pewnym momencie ludzie zaczynają toczyć zbyt ostre dysputy doktrynalne albo po prostu nużą się tą inicjatywą i przestają przychodzić na spotkania
« Ostatnia zmiana: 17 Kwiecień, 2017, 06:41 wysłana przez pies berneński »


Offline Roszada

Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 09:19 »
Cytuj
Czytając to forum zauważyłam, że niektórzy z byłych (a nawet jeszcze obecnych) Świadków spotykają się w małych grupkach i np. czytają w nich wspólnie Biblię.
Coś takiego robił Ray Franz z przyjaciółmi. :)
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też: agent terenowy, Reskator, robbo, Krystian, Gremczak, Brat Furtian, Michał chlu


Offline Noc_spokojna

Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #9 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 17:50 »
Czytając to forum zauważyłam, że niektórzy z byłych (a nawet jeszcze obecnych) Świadków spotykają się w małych grupkach i np. czytają w nich wspólnie Biblię.


 Z "nawet obecnymi" Świadkami Jehowy, to jednak trochę problem jest...

Skrzynka pytań w NSK z września 2007r.

Cytuj
Pytanie:
Czy „niewolnik wierny i roztropny" popiera tworzenie niezależnych grup Świadków Jehowy spotykających się w celu zgłębiania zagadnień biblijnych lub toczenia dyskusji na takie tematy? (Mat. 24:45,47).

Odpowiedź:
"NIE, klasa „niewolnika" NIE ZACHĘCA do tego typu działań. Mimo to w różnych częściach świata nieliczne osoby identyfikujące się z naszą organizacją tworzą grupki, które NA WŁASNĄ RĘKĘ ZAJMUJĄ SIE ROZTRZĄSANIEM ZAGADNIEŃ BIBLIJNYCH . Jedni grupowo studiują hebrajszczyznę i grekę Z MYŚLA O ANALIZIE PRZEKŁADU NOWEGO ŚWIATA Inni zgłębiają zagadnienia naukowe związane z Biblią. "

Nie rozumiem dlaczego takie działanie jest potępiane i zabraniane przez Towarzystwo Straznica. Czyzby kierował nim starch przed dotarciem do ich "prawdy"?
I dalej czytamy:

"Jesteśmy bardzo wdzięczni Jehowie za wszystko, co dla nas czyni w tych dniach ostatnich. Dlatego „niewolnik wierny i roztropny" nie popiera publikacji, spotkań czy stron internetowych, które nie są tworzone lub organizowane POD JEGO NADZOREM(Mat. 24:45-47).
To godne pochwały, gdy poszczególne jednostki PRAGNĄ KORZYSTAĆ Z UMIEJĘTNOŚCI MYŚLENIA, by wspierać dzieło głoszenia dobrej nowiny. Jednak żadne osobiste przedsięwzięcia nie powinny odwracać naszej uwagi od tego, co Jezus Chrystus czyni dziś ZA POŚREDNICTWEM SWEGO ZIEMSKIEGO ZBORU."


Nie jestem małostkowa, nikogo nie ignoruję, tak przyziemne demonstracje są mi obce ;D


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 440
  • Polubień: 6892
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 17:57 »
  Dokładnie tak jest, jak piszesz, boją się docierania do prawdy przez osoby myślące.
  To był jeden z ważniejszych powodów, dla których zostały rozwiązane te grupy studium książki po domach.
  Bo po takich dyskusjach, bywało, że całe grupy osób odchodziły od zborów (np. Krosna)
"Dzielność, nie jest właściwością ciała, lecz duszy, stanowi o niej moc serca, a nie siła ramion i nóg" Pierre Charron


Offline Natan

Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 18:11 »
Pozwólcie, że się podzielę moim doświadczeniem w tym zakresie.

Gdy wraz z innymi Świadkami Jehowy zwątpiliśmy w doktryny organizacji i w autorytet samozwańczego "niewolnika", wówczas dość szybko utworzyliśmy biblijną grupę wsparcia dla odchodzących i byłych Świadków. Na pierwszy ogień poszedł List do Galacjan, który rozważaliśmy z modlitwą rozdział po rozdziale. Wybraliśmy ten list, gdyż on mówi o wolności chrześcijańskiej. Gdy pojawiał się ktoś nowy, od razu tłumaczyliśmy, że nie tworzymy kościoła. Wychodziliśmy z założenia, że kościoła nie tworzy się tak, jak zakłada się firmę. Wspieraliśmy się duchowo, emocjonalnie, a niekiedy - gdy ktoś był w potrzebie - także materialnie. Nie było między nami żadnych sporów, gdyż po prostu wszelkie różnice zdań niwelowaliśmy przez wspólne badanie, co mówi na dany temat Słowo Boże. Po pierwszej, nieudanej Wieczerzy Pańskiej (jedna osoba zasłabła), całkowicie zaniechaliśmy jej praktykowania.

Po dłuższym czasie nasza grupa przestała istnieć, gdyż nasi gospodarze zapragnęli być w konkretnym, zorganizowanym kościele. Ich wybór padł na baptystów, tam przyjęli chrzest i członkostwo. Ja najdłużej z nas wszystkich poprzestawałem na spotkaniach domowych, tyle że w nieco innym gronie. Później jednak i ja zapragnąłem być gdzieś w kościele i po dłuższych rozmyślaniach z modlitwą przyłączyłem się do zboru jednego z wyznań ewangelicznych w moim mieście.

Dodam tylko, że alternatywa przedstawiała się w następujący sposób: albo pozostaniemy pod wpływem uprzedzeń do doktryn chrześcijaństwa, jakie zaszczepiła nam organizacja (oznaczałoby to stronienie od kościołów); albo wysłuchamy drugiej strony i starannie zapoznamy się z argumentacją na rzecz trudnych dla nas nauk chrześcijańskich, jak np. Trójca, dusza, czy piekło (co otwierało drogę do członkostwa w kościołach).   


Offline PoProstuJa

Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 18:49 »
Pozwólcie, że się podzielę moim doświadczeniem w tym zakresie.

Po pierwszej, nieudanej Wieczerzy Pańskiej (jedna osoba zasłabła), całkowicie zaniechaliśmy jej praktykowania.

Po dłuższym czasie nasza grupa przestała istnieć, gdyż nasi gospodarze zapragnęli być w konkretnym, zorganizowanym kościele. Ich wybór padł na baptystów, tam przyjęli chrzest i członkostwo. Ja najdłużej z nas wszystkich poprzestawałem na spotkaniach domowych, tyle że w nieco innym gronie. Później jednak i ja zapragnąłem być gdzieś w kościele i po dłuższych rozmyślaniach z modlitwą przyłączyłem się do zboru jednego z wyznań ewangelicznych w moim mieście.

Dodam tylko, że alternatywa przedstawiała się w następujący sposób: albo pozostaniemy pod wpływem uprzedzeń do doktryn chrześcijaństwa, jakie zaszczepiła nam organizacja (oznaczałoby to stronienie od kościołów); albo wysłuchamy drugiej strony i starannie zapoznamy się z argumentacją na rzecz trudnych dla nas nauk chrześcijańskich, jak np. Trójca, dusza, czy piekło (co otwierało drogę do członkostwa w kościołach).

Dziękuję Ci Natanie za cenną wypowiedź!

Jeśli chodzi o te nauki o Trójcy, duszy, piekle. Czy Twoim zdaniem Natanie one zostały bardzo zniekształcone przez Świadków? I czy Ty mając kontakt z innym wyznaniem poznałeś "właściwą" wykładnię tych nauk?
Czy też musiałeś niejako pójść na ustępstwo i chcąc przynależeć do jakiegoś kościoła zaakceptowałeś nauki, które jednak wcześniej Ci nie odpowiadały?

<Np. ja znam tylko wersję katolicką piekła i powiem szczerze, że każdy katolik ma inny pogląd na tę sprawę - od przekonania, że to miejsce ogniem płonące aż do poglądu, że piekło nie istnieje.>


Offline Natan

Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #13 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 19:11 »
Dziękuję Ci Natanie za cenną wypowiedź!

Jeśli chodzi o te nauki o Trójcy, duszy, piekle. Czy Twoim zdaniem Natanie one zostały bardzo zniekształcone przez Świadków? I czy Ty mając kontakt z innym wyznaniem poznałeś "właściwą" wykładnię tych nauk?
Czy też musiałeś niejako pójść na ustępstwo i chcąc przynależeć do jakiegoś kościoła zaakceptowałeś nauki, które jednak wcześniej Ci nie odpowiadały?

<Np. ja znam tylko wersję katolicką piekła i powiem szczerze, że każdy katolik ma inny pogląd na tę sprawę - od przekonania, że to miejsce ogniem płonące aż do poglądu, że piekło nie istnieje.>


Dziękuję za te mądre pytania. Tak, po dłuższym badaniu wykładni ewangelikalnej tych nauk mogę powiedzieć, że Świadkowie, a ściślej mówiąc, autorzy publikacji Towarzystwa Strażnica, ukazywali nam te doktryny w krzywym zwierciadle. Ja nie tyle dzięki jakiemuś wyznaniu poznałem sensowny wykład tych zagadnień teologicznych, ile dzięki własnym lekturom. Ponieważ jestem anglistą, nabyłem w j. angielskim poważne opracowania teologiczne, napisane przez ewangelikalnych teologów i biblistów. Czytałem też dobre opracowania polskojęzyczne, jak "Poznaj prawdę. Kompendium teologii chrześcijańskiej", której autorem jest Bruce Milne. Ich głębia argumentacji, spójność, solidne umocowanie w Piśmie Świętym, oraz umiejętne zbijanie kontrargumentów - to wszystko sprawiło, gdy porównałem to z Biblią, że nie musiałem do niczego się zmuszać. Po prostu stanąłem jako mocno przekonany co do tych i innych nauk.

Zapomniałem napisać, że dla pastora i starszych przyjmujących mnie na członka kościoła ewangelicznego głównym kryterium było to, czy przeżyłem nawrócenie do Chrystusa, czy przyjąłem Go jako Pana i Zbawiciela. Zatem nie sama doktryna się liczyła.

Ustosunkuję się też do Twoich wstępnych pytań:
1) Spotykaliśmy się raz w tygodniu.
2) Jeśli chodzi o prowadzenie, to wybrano mnie, jako byłego starszego zboru. Ale każdy miał prawo się wypowiedzieć zupełnie swobodnie i nie baliśmy się żadnych pytań. Nie było tematów tabu.
3) Każdy poszukujący prawdy Świadek, każdy ex Świadek, każdy członek innego wyznania był u nas mile widziany. I faktycznie, przychodziły na nasze spotkania także siostry z innych społeczności oraz nawet z czystej ciekawości przyszli niektórzy Świadkowie.


Offline Startek

Odp: Spotkania biblijne w małych grupkach chrześcijan
« Odpowiedź #14 dnia: 17 Kwiecień, 2017, 20:04 »
Wszystko wymaga czasu , niektórych nauk ewangelicznego nauczania nie umiem zrozumieć np. Trójcy  czy też czym będzie gehenna , uważam że nie znam dokładnie istoty Boga , ale gdy stanę przed Nim , poznam Jego w pełni . Jestem zdania że zrozumienie przyjdzie z czasem  , nie będę z tego powodu krytykował kogoś kto ma odmienne zdanie niż ja . Wolę się skupiać na ty co nas łączy czyli osoba naszego Pana . Reszta to małe piwo .
« Ostatnia zmiana: 17 Kwiecień, 2017, 20:06 wysłana przez Startek »