Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: WTS chwali się swoim "zwycięstwem" w Bułgarii sprzed pół roku  (Przeczytany 889 razy)

Offline Deborah

Niedawno na jw.org pojawił się artykuł pt. "Bułgarska komisja nakłada karę za dyskryminację religijną":
https://www.jw.org/pl/wiadomo%C5%9Bci/sytuacja-prawna/regiony/bu%C5%82garia/komisja-naklada-kare-za-dyskryminacje-religijna/

Nie wiadomo dokładnie, o co oskarżyła ich TV SKAT. Z pewnością szeregowi głosiciele w Bułgarii ucierpieli z tego powodu.
Podejrzewam jednak, że polityka WTS mogła się przyczynić do ataków na ŚJ. To oczywiście dobrze, że działania komisji przyczyniły się do poprawy sytuacji tych niewinnych braci.
Natomiast to, co mi się nie spodobało to przedstawienie organizacji przez przedstawicieli WTS w roli "ofiary", która nigdy nie zawiniła w podobny sposób przeciwko komukolwiek. Fragmenty artykułu:

"W uzasadnieniu napisano, że język materiałów SKAT świadczył o uprzedzeniach, a ich rozpowszechnianie było równoznaczne z szykanowaniem i szerzeniem mowy nienawiści. Wyjaśniono też, że w rezultacie Świadkowie stali się ofiarami dyskryminacji."

"Komisja stwierdziła, że „wszyscy członkowie tego wyznania stali się celem niepożądanego i bezprawnego traktowania, które nosi wszelkie znamiona szykanowania”. Komisja wyjaśniła, że prawo do wolności słowa nie jest absolutne, lecz podlega ograniczeniom, które zapobiegają przejawom wrogości."

"Świadkowie Jehowy są wdzięczni Komisji za zajęcie zdecydowanego stanowiska w sprawie oszczerstw i stronniczości dziennikarzy. Ponieważ niektóre inne środki masowego przekazu w Bułgarii traktują Świadków Jehowy podobnie, decyzja ta jest wyraźną przestrogą, aby nie powielać fałszywych oskarżeń ani wypowiedzi szerzących nienawiść."

Nikt nie chce, aby rozpowszechniano o nim fałszywe informacje, i my nie jesteśmy pod tym względem wyjątkiem” — mówi Krasimir Welew, rzecznik Świadków Jehowy w Bułgarii. Dodaje: „Ponieważ szerokie grono odbiorców w Bułgarii zostało wystawionych na wpływ negatywnej propagandy, ważne jest, by teraz opinia publiczna usłyszała prawdę o Świadkach Jehowy."

Artykuł pokazuje po raz kolejny, jak to WTS bardzo tendencyjnie podchodzi do kwestii dyskryminacji, uprzedzeń, szykanowania i mowy nienawiści. Jeżeli to dotyczy ich samych, to potrafią wytoczyć wszystkie działa, żeby walczyć o swoje "dobre imię".
Mają czas na długotrwałe dochodzenie swoich racji przed różnymi instytucjami, prawników, a przede wszystkim kasę.

Natomiast w stosunku do siebie absolutnie nie stosują tych samych standardów. Oni mogą używać mowy nienawiści, obrażać tych, którzy ośmielają się mieć inne zdanie, rzucać oszczerstwami w kierunku "odstępców", stosować ostracyzm i podżegać do psychicznego znęcania się nad tymi, których wyrzucają ze swoich szeregów lub też sami odchodzą.

Są bezkarni, bo któż ich pozwie??? Kto postronny będzie poważnie traktował, to co piszą na swojej stronie jw.org i przedstawiają w audycjach i filmach??? Nikt, bo są traktowani, jak "niegroźni wariaci", z których można się co najwyżej pośmiać. O wielu tragediach osobistych niewiele się mówi publicznie. Nawet to, że są winni śmierci wielu ludzi - ofiar ich doktryny o krwi jak na razie nie odbija się szerszym echem.
Miejmy nadzieję, że z czasem przynajmniej kwestia pedofilii stanie się jakimś momentem przełomowym w ocenie społecznej tej szkodliwej sekty.
« Ostatnia zmiana: 25 Czerwiec, 2016, 15:53 wysłana przez Deborah »