Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: tytułowanie w organizacji  (Przeczytany 2050 razy)

Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #45 dnia: 13 Wrzesień, 2018, 18:23 »
Termin "święty"

Choć Biblia używa w stosunku do chrześcijan słowo "święci", to dziś Towarzystwo wystrzega się tego terminu.

Do roku 1927, a w języku polskim nawet do roku 1930, pisarzy NT nazywano "świętymi".

„Święty Jan pisząc o Logosie, który później stał się Jezusem, tak powiada...” (Harfa Boża 1921, 1929, 1930 [ang. 1921] s. 98).

   „Z czasem Saul z Tarsu, później nazwany Świętym Pawłem, również został oświecony i zrozumiał zamiary Boże” (jw. s. 192; patrz też np. s. 96, 104, 121-122, 126).

   „(...) kiedy Św. Piotr świadczył odnośnie Jezusa Chrystusa…” (Wyzwolenie 1929 [ang. 1926] s. 195).

   „W czasie, kiedy Św. Piotr pisał te słowa…” (jw. s. 201).

   Również w czasopismach Towarzystwo Strażnica przez całe lata określało np. Apostołów „świętymi”. Miało to miejsce jednak tylko do roku 1927:

   St. Paul (ang. Strażnica 01.04 1927 s. 105).
   St. Peter (ang. Strażnica 15.04 1927 s. 116).

W roku 1928 w ang. publikacjach zaniechano tego.

Ciekawe, że w ang. Harfie Bożej z lat 1921-1927 padało wiele razy słowo "święty", a w edycji z roku 1928 'wygumkowano' wszędzie je.
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #46 dnia: 13 Wrzesień, 2018, 19:47 »
W Towarzystwie samo nazwisko Russell było czymś więcej niż tytuł.

Nazwisko Russell pojawia się w książce pt. Dokonana Tajemnica (1917, 1926) około 260 razy! To też o czymś świadczy.

Dokładnie w polskiej edycji:

Russell - 257 razy
Jezus - 172 razy
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #47 dnia: 13 Wrzesień, 2018, 20:19 »
Święci Starego Testamentu

   Towarzystwo Strażnica przez wiele lat nazywało proroków i patriarchów „świętymi”. Dziś jest inaczej.

Określenie „święci Starego Testamentu”

   Towarzystwo Strażnica aż do około roku 1950 używało określenia „święci Starego Testamentu”:

„Poza tym wierzono, że »wierni mężowie starożytności« (zwani też »świętymi Starego Testamentu«), którzy podczas Tysiąclecia będą na ziemi książętami, pod koniec tego okresu najprawdopodobniej w jakiś sposób dostąpią życia w niebie” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 161).

   „Zrozumieli, że ten rząd będą reprezentować wierni mężowie z dawnych czasów, usługujący na całej ziemi w charakterze książąt. Używano też w stosunku do nich określenia »święci (albo: zacni) Starego Testamentu«” (jw. s. 138).

   „Swój wybrany lud, Żydów, sprowadzi Bóg przez działanie wskrzeszonych Starożytnych Świętych do Palestyny…” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 621).

Odrzucenie określenia „święci Starego Testamentu”

Towarzystwo Strażnica zmieniło określenie „święci Starego Testamentu”, (ok. 1950 r.) na „przedchrześcijańskich świadków Jehowy Boga” (Strażnica Nr 7, 1951 s. 10 [ang. 01.11 1950 s. 415]):

   „(...) wierni przedchrześcijańscy świadkowie Jehowy zostaną zmartwychwzbudzeni na ziemi w obiecanym nowym porządku Bożym i już nigdy nie będą musieli umierać” (Strażnica Nr 21, 1970 s. 7).

   „Również przedchrześcijańscy świadkowie na rzecz Jehowy zostali uznani za sprawiedliwych – jako przyjaciele Boga” (Wspaniały finał Objawienia bliski! 1993 s. 290).
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #48 dnia: 14 Wrzesień, 2018, 12:33 »
Ciekawe, że w Towarzystwie pisało się z wielkiej litery:

Brat Russell
Pastor Russell
Sędzia Rutherford (nie zawsze)
Brat Rutherford

   „Rzeczywiście było to pracą Pańską, którą wykonał za pośrednictwem swego wiernego i roztropnego sługi, Brata Russella” (Strażnica 01.04 1925 s. 101 [ang. 01.02 1925 s. 37]).

   „Podczas okresu żniwa Pan wysłał swego wiernego i roztropnego sługę, Brata Russella, wspólnie z innymi towarzyszami sługami, do wszystkich wyznawców Chrześcijan…” (jw. s. 103).

„Wiersz ten [Ap 8:3] wskazuje, że chociaż Pastor Russell przeszedł poza zasłonę, to jednak ciągle jeszcze zarządza każdym szczegółem dzieła żniwa” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 170).

„HARFA BOŻA napisał Sędzia J. F. Rutherford (...) przez wielu czytelników jest ona poczytana jako najlepsza książka na świecie, następna po Biblji. (...) Ona nie jest pisana w sposób techniczny, ani też nie zawiera w sobie treści teologicznej” (Rząd 1928 s. 363).

   „W swej mowie do przyjaciół Brat Rutherford wskazał, iż Pan wybrał Brata Russella, aby wypełnił rolę opisaną przez Proroka Ezechiela w rozdziale dziewiątym, jako »mąż odziany szatą lnianą, z kałamarzem pisarskim przy biodrach jego«; że Brat Russell wiernie wypełnił tę służbę i zdał raport, jak Prorok przepowiedział” (Strażnica 15.10 1921 s. 309 [ang. 15.09 1921 s. 277]).
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian


Offline dziewiatka

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #49 dnia: 14 Wrzesień, 2018, 17:16 »
W pracy nazywali mnie wielebny.W oficjalnych listach czy to do CK ,BO poprawna forma to ,,Drodzy bracia lub do pojedynczej osoby  drogi bracie lub droga siostro.


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #50 dnia: 14 Wrzesień, 2018, 18:22 »
W pracy nazywali mnie wielebny.
To na mnie dwóch exŚJ mówiło Kleryk. :)
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #51 dnia: 14 Wrzesień, 2018, 18:58 »
Agapy i uściski dłoni od mówców i dla słuchaczy


Jak to się mówi, uścisk ręki prezesa. :)

„Podczas pierwszych zgromadzeń bracia urządzali na koniec tak zwane uczty miłości, które były wyrazem łączącej ich chrześcijańskiej więzi braterskiej. Jak one wyglądały? Na przykład tak: mówcy ustawiali się rzędem, trzymając talerze z chlebem pokrojonym w kostki, a słuchacze podchodzili do nich kolejno, brali po kawałku chleba i ściskali im dłoń, przy czym śpiewali: »Błogosławiona więź, co spaja serca nasze miłością chrześcijańską«. Nieraz płynęły im wtedy po policzkach łzy radości. Kiedy rozrośli się liczebnie, zaniechali uścisków dłoni i dzielenia się chlebem, ale kończyli zgromadzenie pieśnią i modlitwą i często wyrażali swą wdzięczność długimi oklaskami” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 257).

   Oto słowa z roku 1922 o nowej formie stosowanej podczas „uczt miłości”, w których prawdopodobnie zlikwidowano też wspomniany chleb:

   „Następnie konwencja jednogłośnie uchwaliła, że opuści uścisk dłoni na uczcie miłości i użyje metody pozdrowienia używanej powiewaniem chusteczek, w ciągu czego śpiewane były pieśni” (Strażnica 01.12 1922 s. 384 [ang. 01.11 1922]).

No i chusteczki okazały się lepsze niż zapocone dłonie. ;)
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #52 dnia: 14 Wrzesień, 2018, 21:04 »
Oto jak niektórym rosła ambicja.
To rok 1931 i przewodniczący na Niemcy (później odstępca).

*** yb74 s. 19 Działalność świadków Jehowy w Niemczech w czasach nowożytnych (część 1) ***
Nie uszły uwagi brata Rutherforda również inne sprawy, które się nagromadziły z biegiem lat. Nie tylko on, ale i liczni pracownicy Domu Betel dostrzegali niebezpieczeństwo, w jakie się uwikłał brat Balzereit. Nie da się zaprzeczyć, że był świetnym organizatorem i że dzieło w Niemczech pod jego kierownictwem robiło duże postępy. Jednakże jego wielkim błędem było przypisywanie tego rozwoju własnym wysiłkom, a nie pomocy ducha Jehowy. Podczas jednego z posiłków brat Balzereit zażądał, by członkowie rodziny Betel w obecności ludzi ze świata nie zwracali się do niego słowem „bracie” lecz „Panie Dyrektorze”. Na drzwiach swego biura kazał nawet zawiesić wizytówkę z napisem „Dyrektor”.
W tym okresie prawość brata Balzereita wobec Jehowy została też zagrożona z innych względów.
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #53 dnia: 15 Wrzesień, 2018, 11:20 »
Termin Dyrektor był zły, a słowa Sędzia i Prezydent dobre? :-\

w ang.

*** yb74 p. 107 Part 1—Germany ***
During a meal at the Bethel table Balzereit requested the Bethel family no longer to address him as “brother” in the presence of worldly people. In such cases they were to address him as “Mr. Director,” and he even had a sign placed on his office door reading “director.”

Ale członkowie zarządu też są Directors. :)
« Ostatnia zmiana: 15 Wrzesień, 2018, 11:23 wysłana przez Roszada »
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: BetMen, Brat Furtian, coma, gangas, Krystian