Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.  (Przeczytany 15870 razy)

Offline Roszada

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #105 dnia: 20 Styczeń, 2018, 20:26 »
To tylko insynuacje, bo oficjalnie został wykluczony za obiad z odstępcą  ;D ;D ;D
Który to "odstępca" wtedy zdaje się nie był jeszcze wykluczony gdy jedli ten obiad. :)
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też: Reskator, Gremczak, Brat Furtian, Michał chlu, coma, ihtis


Offline PoProstuJa

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #106 dnia: 20 Styczeń, 2018, 20:31 »
Który to "odstępca" wtedy zdaje się nie był jeszcze wykluczony gdy jedli ten obiad. :)

Ten drugi był odstępcą oficjalnym (sam się odłączył), a Raymond był odstępcą nieoficjalnym (bo nikomu nie mówił o swoich przemyśleniach).
Po prostu ten obiad im zaszkodził!  ;D


Offline Roszada

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #107 dnia: 20 Styczeń, 2018, 20:40 »
Gdy jedli to tamten nie był jeszcze wykluczony:

"W Strażnicy angielskiej z 15 września 1981 roku (Strażnica polska nr
23/1981, tom CII) (...) Tym razem dokonano zasadniczej zmiany w odniesieniu do wszystkich, którzy z własnej woli odłączali się od organizacji (jak to uczynił
Peter Gregerson kilka miesięcy wcześniej
). Po raz pierwszy oficjalnie opublikowano zasadę, że każdy, kto się odłącza, powinien być traktowany
w taki sam sposób, jak osoba usunięta ze zboru." (Kryzys Sumienia s. 409)

On się odłączył wg starej zasady, przed wprowadzeniem prawa, że odłączony zrównany jest z wykluczonym.

Jest niby zasada, że prawo nie działa wstecz, ale CK tego nie respektuje widać.
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też: Reskator, Gremczak, Brat Furtian, Michał chlu, coma, ihtis


Offline PoProstuJa

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #108 dnia: 20 Styczeń, 2018, 20:45 »
On się odłączył wg starej zasady, przed wprowadzeniem prawa, że odłączony zrównany jest z wykluczonym.

Jest niby zasada, że prawo nie działa wstecz, ale CK tego nie respektuje widać.

Roszada - przez tyle lat grzebiesz w literaturze Świadków i masz jeszcze złudzenia, że oni trzymają się jakichś zasad?!  ;D ;D ;D


Offline Roszada

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #109 dnia: 20 Styczeń, 2018, 20:48 »
Jakieś tam zasady mają, ale jak to mówią są one po to by je łamać. :)
Komitety sądownicze starszych też łamią czasem zasady, gdy jest później zmieniony wynik po odwołaniu. :-\

Ray się nie odwołał, bo wiedział co w trawie piszczy. :(
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też: Reskator, Gremczak, Brat Furtian, Michał chlu, coma, ihtis


Offline PoProstuJa

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #110 dnia: 20 Styczeń, 2018, 20:52 »
Zasady w JW.ORG są takie: po trupach do celu!

Wykluczyć, zrzucić ze stanowisk każdego samodzielnie myślącego!
I obsesyjnie bronić (kłamstwem i manipulacją) dobre imię organizacji.


Offline zero1

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 204
  • Polubień: 331
  • 'Prawda' - disconnecting people
Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #111 dnia: 25 Styczeń, 2018, 14:31 »
Powiem wam, że jestem po przeczytaniu 10-ciu % tej książki i muszę zrobić przerwę. Dzisiaj prawie do 5 rano nie mogłem zasnąć przez to, co ta wyczytałem i co łączy się z moją historią z ostanich 10-ciu lat w orgu. Jak perfidne jest zakazywanie myślenia, wszczynanie dochodzeń przeciwko pojedynczym osobom, które mówią odrobinę ponad to, co jest napisane w Strażnicy. I to przez kolejnych wyćwiczonych bezdusznych i bezmyślnych egzekutorów - starszych. Jednocześnie na wysokich szczeblach dzieje się, co chce. Często słyszało się na wykładach lub czytało w literaturze, jak to ktoś z katolików zacząwszy studium z śj szedł z nowymi odkryciami do księdza, a ten z nim dyskutował, rozmawiał i starał się zatrzymać taką osobę w swojej parafii, ale ostatecznie ‘prawda zwyciężała’ i taka osoba parafię opuszczała - choć pewnie nadal w spisie figuruje. Ale nigdy przy takich przeżyciach nie było opisane, że np. taki ksiądz od razu taką osobę szczuje i skoro ta szuka, to ją wywala organizując jakieś tajne posiedzenie i ‘przesłuchując’ ją a potem przedstawiając jako sfiksowaną i zabraniając innym kontaktu, witania się lub spojrzenia w jej stronę. A ludzie w orgu czego się boją? Właśnie takiego zbicia niczym psa przez nierozgarniętych starszaków, którym się wydaje, że coś im dano. A podkreślę po raz kolejny - wszystko jest na słowo. Przerażające jest to, że jak Rajmund pisał, wielu może odnaleźć w sobie taki kryzys pomimo, że nie było tak blisko góry jak on.


Offline zero1

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 204
  • Polubień: 331
  • 'Prawda' - disconnecting people
Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #112 dnia: 25 Styczeń, 2018, 17:38 »
Znowu sorry za off-top - po prostu się dzisiaj nie wyspałem - ale mam jeszcze jedną myśl związaną z powyższym…

… jeszcze taki wniosek - choć nie jestem skłonny teraz do obrony żadnej religii - że nawet jak się pasterzom katolickim wypomina, że kościół ma haniebną przeszłość, to nie przeczą temu; wkurzające może być obojętne wzruszanie ramionami - tak np. reagował pewien stary i zagorzały katolik jak byłem świadkiem rozmowy pioniera specjalnego nt. poważnych grzechów kościoła - ale chyba żaden ksiądz nie zacznie takiej osoby wypytywać ‘A skąd wiesz? A co ty czytasz? Skąd masz takie informacje? (w domyśle: Uważaj, bo wylecisz)’ jak gdyby to była wiedza tajemna i bardziej niegodziwa niż sam czyn. A jak to wygląda w zborze? Od razu śledztwo. Przerażające to jest.


Offline Roszada

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #113 dnia: 25 Styczeń, 2018, 17:44 »
Nawet KK wydaje książki, w których wspomina niegodziwych papieży.
Sam mam takie.

Czy ktoś czytał w publikacjach ŚJ o niegodziwych członkach CK? ;D
A byli tacy. :-\
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też: Reskator, Gremczak, Brat Furtian, Michał chlu, coma, ihtis


Offline Roszada

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #114 dnia: 02 Luty, 2018, 11:15 »
Zaskoczyła mnie jedna rzecz w Kryzysie sumienia (2006).
Otóż o Wielkiej Piramidzie jest tylko jeden fragment i to w cytacie z publikacji.
Wprawdzie Ray Franz urodził się dopiero w 1922 r. a piramidę usunięto z nauk Towarzystwa w 1928 r., ale mógłby choć Ray to naświetlić.

Oto jedyny cytat:

"Zgodność jednego lub dwóch wymiarów w korytarzach Wielkiej Piramidy w Gizie z chronologią teraźniejszej prawdy mogłaby być przypadkowa, lecz odpowiedniość tuzinów tych wymiarów dowodzi, że ten sam Bóg zaprojektował zarówno piramidę, jak i chronologię. Tym samym jest to dowód na słuszność tej chronologii" (s. 262 [cytat ze Strażnicy z 15 czerwca 1922 roku (wydanie angielskie)]).
« Ostatnia zmiana: 02 Luty, 2018, 11:25 wysłana przez Roszada »
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też: Reskator, Gremczak, Brat Furtian, Michał chlu, coma, ihtis


Offline zero1

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 204
  • Polubień: 331
  • 'Prawda' - disconnecting people
Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #115 dnia: 05 Luty, 2018, 00:16 »
Może i tak. A może uznał za mniej istotny wątek - nie powiem szczegół, bo z tego się brały 'Boskie wyliczenia'. Jestem już w połowie tej książki i naprawdę dobijające jest to, jaką moc dostali - a raczej zagarnęli i trzymali - sprytni ludzie bez honoru, traktujący tak niesprawiedliwie ludzi, których nawet na oczy nie wiedzieli.
Dwa przykłady - silni i zaradni życiowo mężczyźni w Meksyku wykupywali się od wojska w imię wykorzystywania czasu na sprawy teokracji a słabe z natury kobiety z Malawii były wydane przez tych samych starych dziadów z luksusów na gwałty i zabijanie - szokująca relacja w roczniku '99, a to w imię tego samego Boga. Gdzie zakup legitymacji był jakby potwierdzeniem, że są obywatelami tego kraju pod danym rządem; bo przecież inne partie rządzące były tam zdelegalizowane. To tak, jakby dzisiaj zabronili ludziom wyrabiania dowodów osobistych tłumacząc absurdalnie, że dane będą wówczas przetwarzane przez cyfrowy system diabła.
Drugi b. poruszający przykład to wyliczenia - bawienie się w naukowców opierających swoje wyliczenia na domysłach i nakłanianie milionów do uwierzenia w to i porzucenia w imię tego wszyskich spraw osobistych, a gdy się z tego wycofali, to obwiniali tych czytelników biednych i ofiarnych - niby dla Boga - że ubzdurali coś sobie i wyczytali niegdy przecież niepublikowane rzeczy. To są chyba zakamuflowanie uczniowie sowieckiej szkoły propagandy.


Offline zero1

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 204
  • Polubień: 331
  • 'Prawda' - disconnecting people
Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #116 dnia: 11 Luty, 2018, 01:35 »
Przed dziesięcioma minutami skończyłem czytać Kryzys sumienia. Jeszcze chyba długi czas będę musiał pić herbatki z podwójnych porcji melisy - nieraz o 4 nad ranem. Dużo wniosków miesza się w głowie, bo przerażające jest płynące z niej potwierdzenie obecnych w podświadomości przypuszczeń (a przez długi czas wypieranych) - i to od wielu lat - że to wszystko może tak faktycznie wyglądać; że ktoś po prostu może bezczelnie tym sterować totalnie bez względu na sumienia innych i swą odpowiedzialność przed Bogiem. Ostatnio u nas na zebraniu wieloletni starszy powiedział, że 'niewolnik' bierze odpowiedzialność za swoje słowa i decyzje. Tyle lat jest w orgu, taki stary i niby mądry facet, a jednak nigdy tego nie sprawdził - bo wcale odpowiedzialności nie bierze, tylko jak już, to zwala ją na innych. To jest dla mnie najbardziej przytłaczające w obrazie tego kierownictwa.
A w obrazie życia, który i tak od prawie 10-ciu lat się niesamowicie przeobraził, to przeraża mnie pogodzenie się w wnioskiem, że i tak wszyscy umrzemy, ale tuż przed tym spotkamy się ze swoim sumieniem, staną przed nami duchy naszego życia z pytaniem, czy zrobiliśmy wszystko jak należy, aby u kresu być w zgodzie w samym sobą.
Pierwsze 'dni ostatnie' były umiejscowione w 1799 roku, a KB miało przyjść max. w 1984. Okazało się to ludzkim życzeniem (Strażnicowym życzeniem). Potem kolejne przedziały czasowe z zawodnymi punktami startowymi i końcowymi. Teraz zupełnie nowa idea - iteracyjna sztafeta pokoleń z końcem - dajmy na to - w 100. pokoleniu. Tak, na taką swobodę daje przyzwolenie ta interpretacja. Sto kilka lat temu 'nasi bracia' dziękowali Bogu w modlitwach za światło dot. ich nadziei, tego, że już za kilka lat przeobrażą się w istoty Jemu podobne, a On siedział na swym tronie podpierając brodę o pięść i kiwał głową mówiąc: "Chłopaki, to nie tak, ja to widzę inaczej". Ale już o późniejszym rozczarowaniu tych osób i ich zerowej nadziei nikt nie pisał. Jedynie co, to o ich wygórowanych oczekiwaniach, wyprzedzaniu rydwanu i obwinianiu biednej organizacji o niepewne nadzieje. To samo będzie o nas.
Wniosek dla mnie jest taki - trzeba brać sprawy własnego życia w swoje ręce, pracować na własne zabezpieczenie przyszłości, ogarnąć tematy ekonomiczne i inwestycyjne, aby mieć co jeść na emeryturze. Nie oddawać odpowiedzialności za swoje życie w obce ręce. Odrzucać propagandę w stylu 'nie ufaj zawodnemu systemowi ekonomicznemu' - raczej poznać jego prawidła i rozumieć, że nie wszystkie jego elementy są zawodne; a za to nie ufać zawodnym obietnicom wyzwalającym jedynie podnietę religijną - a płynącym z NY (dawniej Brooklyn, teraz Warwick).
No i jeszcze jeden wniosek drogi obserwatorze forum - nie czytałeś jeszcze tej książki? To przeczytaj.


Offline PoProstuJa

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #117 dnia: 11 Luty, 2018, 10:43 »
Przed dziesięcioma minutami skończyłem czytać Kryzys sumienia. Jeszcze chyba długi czas będę musiał pić herbatki z podwójnych porcji melisy - nieraz o 4 nad ranem.

Brawo zero1! :)

Jak już sobie odpoczniesz po pierwszej lekturze, to polecam drugą (po zakupach dużej porcji melisy i wiadra :D  )

Dlaczego polecam drugą część? Bo po pierwszej człowiek zostaje z niedosytem i pytaniem w głowie: "Jak żyć panie premierze?". Myślę, że druga książka w dużej mierze odpowiada na to pytanie. I dała mi wewnętrzny spokój.

Bardzo mądry ten Franz. Byl bardzo skromnym człowiekiem i to mnie jeszcze bardziej przekonuje. Gdyby był taki zadufany w sobie jak Russell czy Rutherford to miałby wszelkie zadatki na to, aby stworzyć sobie jakąś religię. Nie uczynił tego, ale zostawił po sobie swoje bezcenne przemyślenia, za co wdzięczna mu jestem.


Offline Asturia

Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #118 dnia: 11 Luty, 2018, 11:36 »
druga książka Franza jest wyjątkowa, omawia bardzo ważny i istotny temat dla każdego chrześcijanina, coś czego nie doświadczy żaden fanatyczny i wierny niewolnikowi świadek, nie ukrywam, że moje oczy bardziej się otworzyły po przeczytaniu drugiej książki, bo wreszcie zrozumiałem na czym polega prawdziwa chrześcijańska wolność, bo to co serwuje niewolnik to jest czysta faryzejska niewola, ale o tym nie wiesz dopóki nie otworzysz oczy, ja też uważam, że był wyjątkowo skromnym człowiekiem i mimo swojej pozycji wzorem apostoła Pawła nie próbował zostać panem wiary swoich braci


Offline zero1

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 204
  • Polubień: 331
  • 'Prawda' - disconnecting people
Odp: Kryzys Sumienia, Raymonda Franza.
« Odpowiedź #119 dnia: 11 Luty, 2018, 23:25 »
Dziękuję wam. Przed godziną zacząłem ją czytać, żeby faktycznie nie wpaść w jakąś czarną dziurę. Jest 2x tak obszerna jak poprzednia - mam nadzieję do wiosny się z nią wyrobić:-)