Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności  (Przeczytany 6959 razy)

Offline PoProstuJa

Odp: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności
« Odpowiedź #105 dnia: 13 Marzec, 2017, 19:19 »
s. 549:

"Rozmowy z przedstawicielami środków przekazu mogą być dobrą okazją do
osiągnięcia pozytywnych rezultatów, bo za ich pomocą można zwrócić uwagę na
problem szeroki krąg ludzi. W przeszłości zgadzałem się na takie rozmowy. Ale wiele takich próśb o rozmowy odrzuciłem i nigdy nie wymuszałem ich. Muszę przyznać, że rezultat rzadko mnie zadowolił. Zbyt często intencją drugiej strony było ujawnić coś sensacyjnego – a takie podejście do szerzenia dobrej nowiny niewiele da. W jednej z rozmów, na które się zgodziłem (było to na Florydzie ) reporter wobec Świadków Jehowy, ich naukom i zachowaniu używał sarkazmu i przesady. Strawiłem prawie cały program na ich obronie, wyrażałem przekonanie, że ogólnie są szczerymi i dobrymi ludźmi, pokazywałem reporterowi jak jego wypowiedzi przekręcają rzeczywistość i rzucają na nich fałszywe światło. Byłem bardzo zadowolony, że mogłem się tak wypowiedzieć i to uczucie było jedynym powodem do zadowolenia jaki mi ta rozmowa dała".

Też to zauważyłem, że dziennikarze chcą sensacji, że np. dziś ktoś ze ŚJ się powiesił z powodu braku Armagedonu, czy uciekł ze szpitala przed transfuzją, albo napadł na kogoś z nożem. :-\

I właśnie dlatego uważam, że programy wymierzone przeciwko Świadkom, aby ich ośmieszyć czy całkowicie zdyskredytować są nieskuteczne w wybudzaniu Świadków. Świadkowie odbierają to jako atak na ich religię i w sumie mają rację. Nikt nie lubi być atakowany, zwłaszcza, że członkowie innych religii również mają wiele na sumieniu.

Moim zdaniem "złamać kości" jest w stanie tylko język łagodny...
Choć w przypadku przestępstwa jakim jest pedofilia, to tu akurat współczucia dla ŚJ nie mam.


Offline Tusia

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 594
  • Polubień: 2539
  • Chrystus prawdziwie Zmartwychwstał
    • "W obronie wiary"
Odp: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności
« Odpowiedź #106 dnia: 13 Marzec, 2017, 22:15 »
I właśnie dlatego uważam, że programy wymierzone przeciwko Świadkom, aby ich ośmieszyć czy całkowicie zdyskredytować są nieskuteczne w wybudzaniu Świadków. Świadkowie odbierają to jako atak na ich religię i w sumie mają rację. Nikt nie lubi być atakowany, zwłaszcza, że członkowie innych religii również mają wiele na sumieniu.

Moim zdaniem "złamać kości" jest w stanie tylko język łagodny...
Choć w przypadku przestępstwa jakim jest pedofilia, to tu akurat współczucia dla ŚJ nie mam.

Cytować, cytować i jeszcze raz cytować ich publikacje. To one wybudzają ŚJ.


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 974
  • Polubień: 5754
  • Poznałam prawdę, czas na wolność od jw.org.
Odp: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności
« Odpowiedź #107 dnia: 13 Marzec, 2017, 23:56 »
Cytować, cytować i jeszcze raz cytować ich publikacje. To one wybudzają ŚJ.
   Cytowanie, Drogi Tusia, też nie do wszystkich dociera.
   Próbowałam, różne reakcje  :) :) :)
   Choć do wielu, może to przemawiać.
   Jestem zwolennikiem
   "drążenia skały kroplą wody"
   A już napewno, nie ośmieszanie, bo skutek wręcz odwrotny do zamierzonego.
   To trochę tak, jakby ktoś by w nas chlusnął wiadrem wody, zamiast podać szklankę jej do picia.
   
"Dzielność, nie jest właściwością ciała, lecz duszy, stanowi o niej moc serca, a nie siła ramion i nóg" Pierre Charron


Offline Roszada

Odp: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności
« Odpowiedź #108 dnia: 14 Marzec, 2017, 09:13 »
Cytuj
  A już napewno, nie ośmieszanie, bo skutek wręcz odwrotny do zamierzonego.
Pewnie dobre jest 'nieme' zestawianie starszych nauk z nowszymi, albo z dyskretnym komentarzem naprowadzającym, mówiącym o co chodzi. ;)
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję agenta terenowego, Reskatora, trampka, Gorszyciela


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 974
  • Polubień: 5754
  • Poznałam prawdę, czas na wolność od jw.org.
Odp: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności
« Odpowiedź #109 dnia: 14 Marzec, 2017, 11:07 »
Pewnie dobre jest 'nieme' zestawianie starszych nauk z nowszymi, albo z dyskretnym komentarzem naprowadzającym, mówiącym o co chodzi. ;)
   Delikatność, jest wierniejszym druhem w takich rozmowach.
   Arogancja i złośliwość, niestety, zrywa wszelkie mosty porozumienia się.
   Zawsze starałam się stosować tę pierwszą w dialogach z ludźmi.
"Dzielność, nie jest właściwością ciała, lecz duszy, stanowi o niej moc serca, a nie siła ramion i nóg" Pierre Charron


Offline Roszada

Odp: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności
« Odpowiedź #110 dnia: 14 Marzec, 2017, 17:50 »
A tu piękna postawa Raya Franza:

"Moje osobiste doświadczenia z przewodzącymi organizacji Świadków nie były
przyjemne. Nie wierzyłem, że ludzie których znałem całe lata i całe lata z nimi
pracowałem, wobec których w setkach wspólnych rozmów wyrażałem swoje myśli, swoje obawy i swoje przekonania mogli postępować tak, jak postąpili i mogli użyć metod jakich użyli. Jednak mogę uczciwie powiedzieć, że ani w przeszłości, ani obecnie nie czuję najmniejszych oznak nienawiści. Owszem, musiałem przejść przez początkowy szok, ale od tej pory nie traciłem czasu na rozpamiętywanie wydarzeń, na pielęgnowanie przeszłości. Nagła zmiana, która mnie dosięgła, konieczność zaczęcia od nowa koło sześćdziesiątki – nic z tego nie pozostawiło po sobie blizn, o których bym nie wiedział i nie zepchnęło mnie do użalania się nad sobą. Wierzę i czuję wewnętrznie, ze doświadczenie które przeszedłem ulepszyło moją osobowość, szczerze temu ufam. Ponadto mogę powiedzieć, że z każdym z tych mężczyzn ciała kierowniczego byłbym gotów usiąść i w spokoju, bez waśni porozmawiać, ofiarować mu posiłek i nocleg lub cokolwiek innego by potrzebował. Jeżeli istnieje jakaś wrogość, to nie wychodzi ode mnie. Myślę nawet, że są między nimi podobnie myślący o mnie – tylko są zmuszeni tak postępować, ponieważ organizacja, do której należą nie pozwala im na nic." s. 551.

On rzeczywiście, jak go widziałem w Poznaniu na spotkaniu w 2007 r., był takim ciepłym dobrym człowiekiem.
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję agenta terenowego, Reskatora, trampka, Gorszyciela


Offline Roszada

Odp: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności
« Odpowiedź #111 dnia: 15 Marzec, 2017, 20:39 »
Okazuje się, że nie jestem osamotniony w postrzeganiu wycieczek ŚJ w centralach krajowych i zagranicznych, jako "pielgrzymkach".
Sam jak zobaczyłem przed budynkiem w Nadarzynie te kilka autobusów to or razu z Częstochową mi się skojarzyło. ;D

s. 563:
"Wielu świadków udaje się na grupowe „pielgrzymki” do oddziałów w swoim kraju, lub do najważniejszego „domu Bożego”, międzynarodowej centrali w Bruklinie, gdzie organizacja posiada wielopiętrowe budynki. Tam mogą podziwiać setki, czy nawet tysiące pracowników „domu Bożego”, którzy tutaj wykonują swoją służbę oficjalnie określoną jako „święta” i dlatego porównywalną ze służbą Lewitów za czasów pierwszej i drugiej świątyni. Ich odczucia wzroku i myśli są wystawione na widzialne, silne doznania religijnej siły, do której są przyciągani, a równocześnie obawiają się, żeby ich nie odrzuciła. Pracowałem w centrali międzynarodowej 15 lat, z tego 9 lat w ciele kierowniczym. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że kierownictwo świadków jest nastawione wyłącznie na zdobywanie majątku i budowę nowych projektów i że z tego widzialnego rozmachu czerpie nie tylko świadomość siły, ale i zapewnienie o swojej pozycji wyjątkowego „Boskiego kanału komunikacji”."

Te ostatnie słowa są znamienne. Jeśli pisze to ten, który sam tam 15 lat był, to wie co mówi. :)
A pisał to zanim o Warwick myślano. :-\
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję agenta terenowego, Reskatora, trampka, Gorszyciela


Offline Roszada

Odp: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności
« Odpowiedź #112 dnia: 17 Marzec, 2017, 19:22 »
Właśnie kończę czytać, po 59 dniach, każdego dnia 10 stron, razem 590.

Oto słowa z Zakończenia, które mi się spodobały:

"Ludziom, których sumienie prowadziło do tego, żeby się odłączyli od określonego systemu religijnego może się wydawać, że naturalnym rozwiązaniem braku społeczności będzie, jeżeli po prostu przyłączą się do jakiejś innej religii. Istnieją setki religijnych denominacji, można z nich wybierać. Każda z nich ma swoją część prawdy i błędu, jakkolwiek stosunek tych dwóch wielkości może w różnych grupach być odmienny. Ja osobiście nie odczuwam potrzeby do którejś się przyłączyć. Nie dlatego żebym szukał społeczności bez błędu. Jest mi oczywiste, że taka grupa nie istnieje. Oczywiście i ja popełniam błędy i dotyczy to każdego." s. 582.

"Nie jestem otwarty na „systemy”, z którymi są ludzie związani, ale jestem otwarty na „samych ludzi”." s. 585.
« Ostatnia zmiana: 17 Marzec, 2017, 19:25 wysłana przez Roszada »
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję agenta terenowego, Reskatora, trampka, Gorszyciela


Offline Roszada

Odp: W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności
« Odpowiedź #113 dnia: 24 Marzec, 2017, 10:56 »
Szkoda, że Dodatków nie ma które są zamieszczone w nowszych wersjach książki. :-\
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję agenta terenowego, Reskatora, trampka, Gorszyciela