Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Ktoś z bliskich chce zostać lub został Świadkiem Jehowy, co zrobic?  (Przeczytany 7744 razy)

Offline Helleboris

Odp: Ktoś z bliskich chce zostać lub został Świadkiem Jehowy, co zrobic?
« Odpowiedź #45 dnia: 06 Lipiec, 2017, 12:54 »
Tomku, myślę, że pokazywanie jej kłamstw WTSu nic nie da. Spróbuj pokonać ją, jej własną bronią. Pokaż jej ten artykuł ze Strażnicy https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2002607?q=m%C4%85%C5%BC+nie+jest+%C5%9Bwiadkiem+jehowy&p=par

Jeśli tak bardzo ceni sobie ŚJ to niech przestrzega zasad. Jesteś głową rodziny i musi traktować Cię z szacunkiem. Możesz nie wyrazić zgody na to by zabierała dzieci na zebrania.
"To repeat the same action and expect different results is madness."


Offline Julita

Odp: Ktoś z bliskich chce zostać lub został Świadkiem Jehowy, co zrobic?
« Odpowiedź #46 dnia: 06 Lipiec, 2017, 12:56 »
Oj, Zenobia ,zapewniam Cię, że można być takim podłym.
Gorliwa pionierka stała , która podczas odwiedzin u zainteresowanej "wyjaśnia" jej kwestie świąt BN następującymi słowami : coooooo? Jakby mój chłop ( nie mąż, partner, ukochany) tylko jęknął ,że chce grzybową na wigilię, to wiesz Danusiu, szast-prast w pysk i do najbliższego szpitala.
Na szczęście "chłop" Danuty nie był miękki i wywalił pionierkę z hukiem ze swojego domu. Pionierka jeszcze pisała do niej listy, że Danusia jest w ten sposób wystawiana na próbę, ale "chłop" przechwyciwszy list zadał Danucie tylko jedno pytanie : uspokoisz się czy mam Cie spakować i pójdziesz do pionierki mieszkać? Podziałało  8-)
A "chłop" pionierki nigdy przez tyle lat nie mógł powiedzieć : chętnie bym zjadł.... albo : to, co zrobiłaś w zeszły piątek było smaczne, mogłabyś?
Jak miał na coś apetyt, to musiał sam sobie ugotować.
Skąd wiem? Bo mieszkałam z nimi 18 lat.
Z tego ,co tam widziałam i słyszałam, można napisać instruktaż : " Jak modelowo gnoić bliźniego swego?"

W kwestii zebrań też nie miał nic do powiedzenia : mróz, zawieja, żabami ciepie z nieba, a ja MUSIAŁAM iść. Z obecności na zebraniu zwalniał mnie w oczach mojej matki tylko akt zgonu.

Przykre to, ale jeśli zdrowy rozsądek śpi, to niewiele można pomóc, ewentualnie dojdzie do sytuacji, że osoba pozostająca w zborze będzie to odbierała jako próbę swojej wiary, a współwyznawcy będą jej współczuć położenia. Odczucia drugiej strony nie będą dla nich miały znaczenia.
« Ostatnia zmiana: 06 Lipiec, 2017, 13:11 wysłana przez Julita »
Są 3 rzeczy, które przemijają i nie wracają nigdy więcej : słowa, czas, szanse. Nie rzucaj, nie trwoń, nie marnuj.


Offline tomek2305

Odp: Ktoś z bliskich chce zostać lub został Świadkiem Jehowy, co zrobic?
« Odpowiedź #47 dnia: 06 Lipiec, 2017, 13:19 »
Dziękuję za tak szybkie odpowiedzi.

Moja zona uwaza, ze jestem dla niej nikim i moze wyrzucic mnie w kazdy raz dlatego, ze nie jestem u siebie. Przestala tak mowic odkad pojechalem do rodzicow (nie zylem z rodzicami w zgodzie poniewaz czesto odwodzila mnie od tego bym do nich jezdzil, oczywiście robila to sposobem "jesli pojedziesz do rodzicow to nie licz na obiad w domu") i z nimi na jej temat porozmawialem.

Jesli powiem cos nie po jej mysli i probuje jej wytlumaczyc to, ze skoro w biblii jest napisane, ze nikt nie zna dnia ani godziny armagedonu  to dlaczego wedlug przekonan świadków koniec mial nastapic w 1914 roku i od tego roku kilkukrotnie ta date zmieniano. Jej odpowiedz : kazdy moze sie pomylic... Nawet nie potrafi odpowiedziec na zadane pytanie...

Dodatkowo zabrania mi wychodzic samemu z dziecmi. Za kazdym razem to ona ma byc z nami. Teraz chcialem zabrac syna do dziadkow na wsi to oczywiście uzyskalem odpowiedz, ze ich nie zabiorę gdyz to sa jej dzieci :) Ciekawe czy po ewentualnym rozwodzie tez tak powie he he.

Istny koszmar... Szczerze powiedziawszy to w zyciu nie spodziewalem sie aby miedzy mna, a zona narodzil sie taki konflikt. Kiedy opowiedziala mi kiedys, ze byla swiadkiem jehowy nie mialem zadnych wywodow ani pretensji, pamietam jedynie ze zapytalem jej wtedy czy juz nim nie jest.. Odparla, ze nie itam nie wroci.


Online Reskator

Odp: Ktoś z bliskich chce zostać lub został Świadkiem Jehowy, co zrobic?
« Odpowiedź #48 dnia: 06 Lipiec, 2017, 16:13 »
Powiedz jej niech zostanie pionierem pomocniczym że cenisz jej oddanie dla sj i imponuje ci że jest tak oddana dla sj a Ty będziesz dbał o dom i dzieci,jak to wykona zaproponuj czy nie mogłaby zwiększyć udziału w służbie i zostać pionierem stałym a Ty będziesz jej pomagał z całych sił,zostały jeszcze tereny oddalone z potrzebami czy pionier specjalny możesz też jej dać pod rozwagę czemu by nie miała zakosztować w całej pełni służby dla organizacji śj.Spotykam właśnie takich byłych oddanych pionierów jak są to dryfują w zborach na mielizny organizacji, teraz broń boże jakieś  wypuszczanie się na szerokie wody wspaniałej kiedyś w ich oczach organizacji,lubią teraz domek ciepełko dzieci.
« Ostatnia zmiana: 06 Lipiec, 2017, 16:18 wysłana przez Reskator »


Offline tomek2305

Odp: Ktoś z bliskich chce zostać lub został Świadkiem Jehowy, co zrobic?
« Odpowiedź #49 dnia: 06 Lipiec, 2017, 18:18 »
@Helleboris jak pokazalem jej Twoj link wpadla w szał, ze wiem o tym. :) Czy masz jeszcze jakies artykuly tego typu, ktore odwoluja sie do straznicy?

Jesli powiem jej zeby zostala pionierka to wyczuje w tym podstep.

Wg mnie najlepszym rozwiazaniem jest unikac tego tematu i nie wtracac tematu wiary w jakiekolwiek rozmowy. Dzieki temu zyskam na czasie i jak bedzie chodzila na zbory to dzieci beda zostawaly pod moja opieka, a wtedy bede je zabieral ze soba. Wtedy bedzie myslala i zastanawiala sie gdzie my jestesmy nie skupiajac sie w 100% na tym co maja jej do przekazania bracia i siostry ktorych uznala za wazniejsze osoby wjej zyciu od swojego meza i dzieci. Tak niestety powiedziala, ze ŚJ sa u niej na pierwszym miejscu, pozniej dzieci, a ja to tylko niepotrzebny smiec z ktorym najpierw wezmie separacje, a w koncowym i decydujacym dla niej etapie-rozwod. 


yanco

  • Gość
Odp: Ktoś z bliskich chce zostać lub został Świadkiem Jehowy, co zrobic?
« Odpowiedź #50 dnia: 06 Lipiec, 2017, 18:33 »
@Helleboris jak pokazalem jej Twoj link wpadla w szał, ze wiem o tym. :) Czy masz jeszcze jakies artykuly tego typu, ktore odwoluja sie do straznicy?

Jesli powiem jej zeby zostala pionierka to wyczuje w tym podstep.

Wg mnie najlepszym rozwiazaniem jest unikac tego tematu i nie wtracac tematu wiary w jakiekolwiek rozmowy. Dzieki temu zyskam na czasie i jak bedzie chodzila na zbory to dzieci beda zostawaly pod moja opieka, a wtedy bede je zabieral ze soba. Wtedy bedzie myslala i zastanawiala sie gdzie my jestesmy nie skupiajac sie w 100% na tym co maja jej do przekazania bracia i siostry ktorych uznala za wazniejsze osoby wjej zyciu od swojego meza i dzieci. Tak niestety powiedziala, ze ŚJ sa u niej na pierwszym miejscu, pozniej dzieci, a ja to tylko niepotrzebny smiec z ktorym najpierw wezmie separacje, a w koncowym i decydujacym dla niej etapie-rozwod.
Uważaj żeby nie chciała zabierać dzieci ze sobą na zebrania . Musisz być grzeczny ale stanowczy . Powodzenia .