Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Szanowanie ojca i matki.Co to oznacza według nauk WTS.  (Przeczytany 792 razy)

Offline Michał chlu

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 152
  • Polubień: 238
  • na świecie głód a świątyń w brud
Odp: Szanowanie ojca i matki.Co to oznacza według nauk WTS.
« Odpowiedź #15 dnia: 12 Listopad, 2017, 22:05 »
Tak jak napisał Nemo. Co innego jest napisane na stronie jw.org a co innego odbywa się dziesiątkach tysięcy domów ŚJ. Prawda jest taka, że rodząc się w rodzinie ŚJ, wszyscy widzą w Tobie przyszłego ŚJ. A myśl, że może być inaczej jest dla rodziców gorsza niż dżuma i cholera razem wzięte. Jeżeli dziecko Świadków nie garnie się do prawdy, to nad całą rodziną wiszą ciemne chmury. Są dwa główne wyjścia: rodzice są słabi duchowo albo dziecko jest wyjątkowo oporne. Oba te przypadki są ocenianie , że "w rodzinie nie ma ducha Jehowy" i nie należy się z taką rodziną za bardzo spoufalać.

Dzieci stają się tarczą rodziców. Powodzenie rodziny, pozycja w zborze, spada na barki dzieci. Matki naprawdę prześcigają się w opowieściach o tym jak ich dzieci są prześladowane w szkole i jak to dobrze, że dzieci mogą już tak wcześnie przechodzić próby. Jaka normalna matka cieszy się z czegoś takiego?!

Problematyczna staje się też edukacja. Moi rodzice nie byli zbyt gorliwi. Po prostu ciężko pracowali żeby utrzymać czwórkę dzieci. I dzięki im za to, że nie mieli czasu na studium rodzinne, wspólne chodzenie do służby itd. Nawet gdy obowiązki zborowe dziecka są minimalne, to i tak zajmuje dużo czasu. Ja nie byłam ułomna, dobrze się uczyłam, ale jak poszłam do liceum to musiałam wybierać: iść na zebranie i nie odrobić pracy domowej co może skutkować jedynką, czy nie iść na zebranie, narazić się na gniew rodziców, oceniające spojrzenia braci, ale mieć spokój ducha, że nauczyciel nie przyłapie mnie na nieodrobieniu pd. Co powinien podpowiedzieć rodzic? Normalny rodzic stwarza swojemu dziecku jak najlepsze warunki do nauki. Fanatyczny rodzic ŚJ pogoni nawet zapłakane dziecko na zebranie i powie, że dla Jehowy nie liczą się oceny w szkole tylko to że jest się na zebraniu. I ciul z tego, że dziecko przez całe zebranie myśli o tym, że dostanie jedynkę. Taki jest pożytek z tego zebrania. A głupia matka cieszy się, że dziecko podjęło dobrą decyzję. To jest złe.

Jak dla mnie nie ma absolutnie żadnej różnicy między katolikami i świadkami jeśli chodzi o wychowywanie dzieci. Katolicy dziecko chrzczą, świadkowie nie, ale różnicy nie ma. Za to potem, różnice są ogromne. Większość nastolatków jest katolikami do sakramentu bierzmowania. Sakramenty sa im potrzebne tylko po to, żeby móc wziąć ślub kościelny A ślub kościelny bo taka tradycja. Dziecko ŚJ może sobie pozwolić na bunt dopiero około 20r życia.

Nie wiem czy w innych zborach jest jak piszesz ale nigdy o tych rzeczach "u nas" się tak nie mówiło. Dziecko miało wybór czy być ŚJ czy nie. To dość oczywiste ze gdy wierzy się w te korpo bzdurki to zachęca się dzieci to wiary. To dla mnie dość oczywiste, natomiast w naszym gronie było 7 starszych i syn jednego ze starszych nigdy nie został ŚJ, żaden starszy czy NO nie zachęcał nas do rozważenia jego kwalifikacji bo był słaby duchowo czy coś. Bardzo go wszyscy szanowaliśmy i ceniliśmy. Być może w innych zborach to trauma gdy dziecko nie zostaje ŚJ. Nie słyszałem takich przypadków nigdy.

Co do chrztu w młodym wieku, jako starszy miałem dwa razy pytania do chrztu z osoba poniżej 16 roku życia. Za każdym razem nie zgodziłem się na chrzest za co dostałem opiernicz od NO który dostał opiernicz ode mnie ze mnie opiernicza 🤣 Później z koordynatorem i sekretarzem ustaliliśmy ze koordynator nie będzie nawet umawiał pytan z tak młodymi osobami bo to bez celowe.

Co do osób które według Tusi się wykąpały a według ŚJ brały chrzest, to jeśli ktoś miał 8 lat to raczej coś już kuma a nie tak jak ja był zaniesiony przez rodziców żeby go kropić czy co tam się działo, nawet nie pamietam.
Dla mnie wzorzec dał Jezus a miał swoje lata gdy przyszedł do Jana. Uważam ze człowiek 25-35lat powinien decydować o swoim kąpaniu 😁
wole być nienawidzony za to kim jestem niż kochany za to kim tak naprawdę nie jestem.
Coma - Leszek Żukowski
Wszystko na mój temat.


Offline Worehouse

Odp: Szanowanie ojca i matki.Co to oznacza według nauk WTS.
« Odpowiedź #16 dnia: 12 Listopad, 2017, 22:21 »

Dla mnie wzorzec dał Jezus a miał swoje lata gdy przyszedł do Jana. Uważam ze człowiek 25-35lat powinien decydować o swoim kąpaniu 😁

Nie kapac sie 25 lat?????


Offline Tusia

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 879
  • Polubień: 3121
  • Chrystus prawdziwie Zmartwychwstał
    • "W obronie wiary"
Odp: Szanowanie ojca i matki.Co to oznacza według nauk WTS.
« Odpowiedź #17 dnia: 12 Listopad, 2017, 22:24 »
Co do osób które według Tusi się wykąpały a według ŚJ brały chrzest, to jeśli ktoś miał 8 lat to raczej coś już kuma a nie tak jak ja był zaniesiony przez rodziców żeby go kropić czy co tam się działo, nawet nie pamietam.

Rodzice w Twoim imieniu wyznali wiarę. Chrzest w Kościele jest przez zanurzenie bądź przez polanie.
http://piotrandryszczak.pl/chrzest_dzieci.html


Online Trinity

Odp: Szanowanie ojca i matki.Co to oznacza według nauk WTS.
« Odpowiedź #18 dnia: 12 Listopad, 2017, 23:02 »
Gdy mnie matka powiedziała że żałuje, iż mnie urodziła, odpyskowałam...trza było d...nie dawać, albo się wyskrobać. Bo ja się na świat nie prosiłam.
Wtedy ona...że właśnie tego żałowała gdy usłyszała, że jestem wykluczona. Nie odpuszczałam...jako wyskrobana męczennica, miałabyś lepszą lokalizację w raju.
Wtedy ona...nie drwij Jehowa na pewno wiedział co z ciebie wyrośnie. I wisienka na torcie.
Z szyderczym uśmiechem odp...pewnie że wiedział, tylko mi powiedz za co cię tak pokarał?  :)
I na tym był koniec, naszej wymiany zdań. Trzasnęła drzwiami aż spadł org kalendarz.

Szacunek według org.to kpina.
Tazła ja cię uwielbiam
Fanpejdż ci załoze