Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Jak ochronić dzieci przed pedofilem?  (Przeczytany 346 razy)

Offline Agnesja

Jak ochronić dzieci przed pedofilem?
« dnia: 10 Wrzesień, 2018, 15:08 »
  Dużo teraz na forum mówi się o pedofilach a co z dziećmi, które są narażone na tego typu wykorzystywanie seksualne.

 U mnie w domu temat seksu był wielkim tabu.
 Pamiętam taką sytuację z dzieciństwa zapytałam się mamy. Skąd ja się wzięłam? Odpowiedź mamy bardzo wyczerpująca; Wysypałam cukier na parapet i bocian cię przyniósł.
No to ja po niedługim czasie też wysypałam całe kg cukru na parapet, a co! Chciałam mieć brata. Mama na śmierć zapomniała co mi powiedziała i się drze co za cholera wysypała cukier na parapet.
Ja mówię że czekam aż mi bocian brata przyniesie a mama z siostrami zaczęły się chichrać.

Dlatego ostatnio tak nasunęły mi się myśli że problem też tkwi w tym, mianowicie większość rodziców nie ma odwagi rozmawiać o sprawach intymnych, bo nie wiedzą  jak zacząć albo nie powiedzieć za dużo lub się krępują.
Ważne jest też to aby zdać sobie sprawę, że nasze dzieci będą kiedyś dorosłe a nie rozmawiając  o sprawach intymnych robimy im większą szkodę bo dzieciaki nie wiedzą jak reagować i co w takiej sytuacji mają zrobić. Ja jako dziecko byłam narażona na tak zwanych ekshibicjonistów. Niby ten typ nie groźny ale różnie bywa.
Ja jak opowiedziałam mamie o tym, że jeden pan pokazał mi "siusiaka" może miałam z 8 lat. To wtedy moja  mama naprawdę się wystraszyła i powiedziała mi.
Pamiętaj jak ktokolwiek spróbuje cię zaatakować lub dotykać, obojętnie znajomy czy nie znajomy masz krzyczeć, piszczeć ,kopać, gryźć , drapać i się wyrywać i nie daj się zastraszyć.
Byłam wychowywana w tejże religii od 9 roku życia i nie wyobrażam sobie bym pozwoliła by jakiś brat ze zboru próbował mnie macać i bym nic nie zrobiła. 
 Dlatego nie mogę pojąć jednej rzeczy. Dlaczego rodzice ŚJ nie uczą swoich dzieci jak mają one reagować na taki "zły dotyk", zapewnić je, że jeśli by się coś takiego zdarzyło mają natychmiast ich powiadomić i mają nie dać się zastraszyć, bo ktoś im zagrozi.
 Obojętnie gdzie w szkole na podwórku, kolonii, itd.
Wiadomo są takie sytuacje, że rodzic jest oprawcą i tu już jest o wiele gorzej bo takie dziecko traci zaufanie i poczucie bezpieczeństwa do najbardziej bliskiej osoby.

Co o tym myślicie?





 
Jana 16:1-2 ,1 To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. 2 Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu.


Offline Ola

Odp: Jak ochronić dzieci przed pedofilem?
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 15:41 »
Temat bardzo trudny. Nie da się przygotować kogoś na zapas do danej sytuacji mnie spotkała przykrość od osoby starszej, której ufałam miałam 12 lat gdy wujek wyciągną do mnie ręce co prawda wielkiej krzywdy mi nie zrobił bo zakończyło się na dotyku ale zachwiało to wystarczająco moje zaufanie do osób dorosłych. I niby byłam przygotowana na taką ewentualność ponieważ mama lubiła dmuchać na zimne i uświadomiła mnie w temacie to ja w tamtej chwili zamarłam/ zdrętwiałam i nie byłam w stanie nic zrobić więc wiem, że sytuacja może dziecko przerosnąć. Nie wiem, czy jest jakiś dobry sposób na uchronienie i przygotowanie dziecka do odpowiedniej reakcji przed czymś takim. Tym przykrym incydentem podzieliłam się z mamą dopiero jak byłam już dorosła nie potrafiłam wcześniej tego zrobić mimo bardzo zażyłych relacji między nami.

wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby


Offline Safari

Odp: Jak ochronić dzieci przed pedofilem?
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 19:40 »
A mnie rodzice mowili wszystko (oczywiscie stosownie do wieku - mama SJ, Tata ze swiata).
Raz pamietam facet Nas zaczepial gdy bawilysmy sie na placu zabaw z kolezanka. I mowil ze ma cukierki w domu. A mnie sie przypomnialo co rodzice mowili I w te pedy do domu I Tata przegonil typa.
Pamietam tez jak tata mnie uczyl, jak ktos bedzie mi dokuzal w szkole (chlopak) to mam wykrzyczec: "A ty to masz takiego malego" I pokazac mu najmniejszy palec. A potem uciekac Bo pewnie sie wscieknie. Przez jakis czas nie wiedzialam o co chodzi z tym malym palcem 😄😄😄 I dlatego nigdy tego nie uzylam 😀 😀😀 ale bylam gotowa! 😃 Jestem wdzieczna mojemu tacie Bo dzieki niemu sex nie byl tabu... Byloby duuuzo lepiej gdyby now swiadkowskie propaganda... No ale.

Jesli chodzi o pedofilow, to czytalam ksiazke o Krolopie I w tej ksiazce wyczytalam, ze pedofile najczesciej atakuja dzieci zaniedbane - niekoniecznie finansowo - ale raczej emocjonalnie, ktore nie Maja dobrych relacji z rodzicami. To po pierwsze. A po drugie. Ludzie! Jestescie dorosli I watydzicie sie rozmawiac z dziecmi o seksie? No kurde, to poczytac kilka ksiazek, zeby samemu sie nie watydzic siebie I swoich potrzeb!

Seks jest naturalna czescia zycia I najlepiej by dzieci sie dowiadywaly o nim (a Takze o Naduzyciach) od rodzicow lub z dobrych naukowych ksiazek (dostosowanych do wieku). A nie z YouTube, nie od kolegow I kolezanek a Bron Cie Panie Boze z filmow i z pornosow. Bo tam to tylko moze sie nauczyc bzdur I do tego miec kompleksy, ze nie wyglada jak aktorki/ aktorzy.
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline listonosz

Odp: Jak ochronić dzieci przed pedofilem?
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 19:44 »
Wychowalismy z zona dwie  corki  i rozumiem dobrze niepokoj rodzicow  , ktorzy ze wszystkich sil staraja sie chronic swoje dzieci .
Obydwie dziewczyny , az do matury , chodzily do szkoly w Berlinie  i  w czasie zajec z wychowania seksualnego  wyraznie mowiono im jakie sa niebezpieczenstwa  molestowania  i jak sie przed nim chronic . Oprocz tego  rozmawialismy oczywiscie o tym  w domu .
Starsza corka  miala raz taka sytuacje w czasie drogi do szkoly , gdzie na sciezce w parku jakis facet wyszedl z krzakow i sciagnal spodnie .  Narobila krzyku , uciekla z powrotem do domu  a moja zona wezwala policje . Niestety zboczenca nie zlapano  ale przez nastepne pare dni chodzily patrole policyjne po parku .
Jasne jest , ze na wszystkie sytuacje  dzieciakow nie przygotujemy .
Ale dobrze jest  dzieci uczulac na ta problematyke i wyraznie mowic , ze nieznajomym nie nalezy bezgranicznie ufac.
Dobrym sposobem  (moim zdaniem) jest  poslac dzieci na  kursy samoobrony , dzudo , karate , aikido  itp .
To wzmocni je fizycznie i psychicznie , doda pewnosci siebie .
Rodzice moga tez z wlasnej inicjatywy  porozmawiac z nauczycielami  i zaproponowac  zaproszenie  przedstawiciela policji ,  ktory   opowie dzieciakom jak unikac niebezpieczenstwa .
Mysle tez , ze wazne jest zbudowanie zaufania do dziecka  , aby nie balo  sie nam mowic  jezeli  cos go niepokoi.
A wiec , mozliwosci jest  wiele  i od nas  zalezy  czy je wykozystamy .
Pzdr. :)


Offline Agnesja

Odp: Jak ochronić dzieci przed pedofilem?
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Wrzesień, 2018, 20:33 »
 Pojechałam z zaprzyjaźnioną siostrą Sylwią ze zboru do innej siostry w odwiedziny do Gubina. Nie pamiętam ile mogłam mieć lat może ok.17. W drodze powrotnej nie zdążyłyśmy na  autobus PKS do Zielonej Góry i przy dworcu stali dwóch taksówkarzy. Jeden zaproponował, że nas zawiezie do Zielonej za pół ceny  dla mnie gościu wydał się bardzo podejrzliwy i nachalny.
Zapaliła mi się czerwona lampka.
Sylwia chciała skorzystać z okazji, wzięłam ją na bok i  mówię czy ty oszalałaś jaką masz gwarancję , że nie skręci w las a drugi za nim może pojechać. Na szczęście posłuchała mnie i pojechałyśmy następnym.
Ktoś może powiedzieć, że przesadziłam z tą ostrożnością ale oglądałam z mamą kryminalny program 997 M. Fajbusiewicza.
Wolałam nie ryzykować.


Jana 16:1-2 ,1 To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. 2 Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu.


Offline Sebastian

Odp: Jak ochronić dzieci przed pedofilem?
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Wrzesień, 2018, 00:32 »
czasami ostrzeżenia rodzicielskie mogą przynieść nieco zabawny efekt ;)

gdy miałem ok. 8-9 lat moja mama przestrzegła mnie że mam podchodzić bardzo nieufnie do sytuacji w której obca osoba próbuje zdobyć moje zaufanie i chce abym gdziekolwiek z nią poszedł; jeśli sytuacja wydarzy się w miejscu publicznym to mam zrobić nieziemską awanturę wzywać na pomoc milicję obywatelską prosić o pomoc przechodniów krzyczeć itd. obiecałem mamie że tak właśnie zrobię jakby co

po kilku miesiącach mama ze mną i dwójką moich braci pojechała na wczasy ale tato nie mógł nam towarzyszyć gdyż nie dostał w tym czasie urlopu; moja mama uznała że wczasy na koszt państwa (naszej rodzinie przysługiwała refundacja 100% kosztów gdyż rodzice mieli niskie zarobki) to fajna sprawa, ona sobie poradzi i dlatego pojechała nad morze sama z trójką dzieci w tym m.in. niepełnosprawnym Sebastianem

wówczas wyjazd nad morze oznaczał podróż pociągiem, turnusy zaczynały się we wszystkich ośrodkach w Polsce w tym samym dniu a władze Polski Ludowej nie organizowały większej ilości pociągów mimo że wiedziały o zwiększonej liczbie podróżnych; efekt był taki że gdy na peron wjeżdżał pociąg zdziczały tłum rozpychający się łokciami walczył o wtargnięcie do pociągu tratując osoby starsze chore i niepełnosprawne

moja mama z trójką dzieci stoi bezradnie na peronie i patrzy na to co się dzieje i zupełnie nie wie jak ma sobie poradzić

podchodzi do niej jakiś starszy człowiek i mówi: "ja pani pomogę", niech pani poczeka zaraz wejdę do pociągu i wywalczę dla Pani wolny przedział. Faktycznie poszedł, przeciskał się łokciami, torował sobie drogę parasolką dźgając nią co niektórych podróżnych i w ten sposób jakoś wcisnął się do pociągu, po chwili pokazał się w oknie jednego z przedziałów zawołała moją mamę która przez otwarte okno podała mu walizki, a następnie mi kazała czekać a sama z moimi braćmi poszła do tego pociągu; gdy oni już dotarli do celu życzliwy nieznajomy zaproponował "pani niech z dwójką dzieci tutaj strzeże zajętych miejsc a ja pójdę po trzeciego syna"; mama zgodziła się

ja cały czas czekam na peronie podchodzi do mnie jakiś nieznajomy i mówi "pójdziemy do mamy" a ja do niego "niech pan idzie precz bo wezwę milicję obywatelską" zobaczyłem jakiegoś kolejarza w mundurze i mówię "jakby ten dziwny pan mi nie dawał spokoju to niech pan dzwoni po milicję bo ja się boję"

sprawa pomyślnie się zakończyła gdyż nieznajomy beze mnie wrócił do pociągu do zajętego przedziału i siedząc w pociągu za zgodą mojej mamy dotrzymywał towarzystwa mojemu rodzeństwu a mama poszła po mnie na peron i razem z mamą wsiedliśmy do pociągu; nieznajomy był tak zapobiegliwy że w pociągu zawołał konduktora i poinstruował go że za chwilę do pociągu będzie wsiadać trzydziestoletnia kobieta z niepełnoosprawnym synem i on (konduktor) ma dopilnować aby ludzie zrobili nam przejście; tym sposobem cudem znalazłem się w przedziale w pociągu jadącym na wakacje

w tamtych czasach nie było telefonów komórkowych więc całą historię mama opowiedziała ojcu dopiero po powrocie do Karpacza; tato pochwalił mnie że na peronie zachowałem się właściwie i na przyszłość powinienem zrobić dokładnie to samo (być tak samo nieufny) gdyż z tego że raz moja mama spotkała życzliwego nieznajomego nie wynika że w przyszłości w podobnej sytuacji nie pojawi się jakiś zboczeniec

- tato a co to znaczy zboczeniec?
- nieważne synku, ważne że zrobiłeś dokładnie to co mama Tobie kazała kilka miesięcy temu
- ale kto to jest zboczeniec?
- zboczeniec to inaczej bardzo zły człowiek
- aha
« Ostatnia zmiana: 14 Wrzesień, 2018, 00:37 wysłana przez Sebastian »


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 575
  • Polubień: 2179
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Jak ochronić dzieci przed pedofilem?
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Wrzesień, 2018, 01:27 »
moje trzy grosze:
nie nie pamiętam czy ten link jest na Forum- jeżeli tak proszę usunąć

Świadkowie Jehowy - pedofil złapany na filmiku podczas głoszenia
https://novom.ru/en/watch/th96i9kHujE
« Ostatnia zmiana: 14 Wrzesień, 2018, 01:42 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline ogórek kiszony

Odp: Jak ochronić dzieci przed pedofilem?
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Wrzesień, 2018, 11:47 »
Cytuj
Dlaczego rodzice ŚJ nie uczą swoich dzieci jak mają one reagować na taki "zły dotyk", zapewnić je, że jeśli by się coś takiego zdarzyło mają natychmiast ich powiadomić i mają nie dać się zastraszyć, bo ktoś im zagroz
A może dlatego, że u ŚJ nie występuje molestowanie seksualne dzieci (moja wielka ironia)?

Kolejna sprawa, to właśnie pranie mózgu nawet dzieci od najmłodszych lat, dzieci ŚJ są dużo mniej pewne siebie, a jeśli jeszcze osobą napadającą będzie ktoś znany, czy starszy, no to paraliżuje je strach.

Kolejna rzecz, przecież w zborze, każdy ochrzczony to "wujek" czy "ciocia", czyli ktoś bliski, co może uśpić czujność dziecka, zresztą i rodziców.