Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Święty spokój!  (Przeczytany 3359 razy)

Offline puma

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #90 dnia: 07 Listopad, 2018, 19:37 »
Według mojej orientacji jesteś na forum"odstępczym" kilka lat.
Męczyłeś tego nadzorcę grupy i siebie tyle czasu.

Gandalfku nie słuchaj go. To nie wątpliwie świadczy o Twojej inteligencji że robiłeś nadzorce w kretyna.Brawo Ty :D Zanim odpiszesz na górny post pomyśl sobie ile lat  ten nadzorca starsi i reszta ferajny robili Ciebie w bambuko :)


Offline Gandalf Szary

  • Pionier
  • Wiadomości: 750
  • Polubień: 996
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #91 dnia: 07 Listopad, 2018, 19:47 »
Reskator się myli. Ja mam swoje przemyślenia i mojego toku myślenia nic nie zatrzyma. Wystarczy przejrzeć wątki z moją osobą. Mój stan duchowo - umysłowy ewaluował. 
« Ostatnia zmiana: 07 Listopad, 2018, 19:57 wysłana przez Gandalf Szary »


Offline dziewiatka

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #92 dnia: 08 Listopad, 2018, 18:27 »
Droga do zapomnienia jest prosta.Czego oczy nie widzą to nie pamiętają.Najpierw opuszczamy zebrania potem sprawozdanie staje się nieregularne i w końcu jest jego brak .to jest ważne by na początku było nie regularne ,to sprawi kłopot statystyczny nadzorcy grupy i odetchnie z ulgą gdy takiego sprawozdania nie będzie wcale.Potem to tylko czekanie na wizytę i przygotowanie się by powiedzieć ,że ma się wątpliwości i potrzebujesz czasu.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier
  • Wiadomości: 750
  • Polubień: 996
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #93 dnia: 08 Listopad, 2018, 18:41 »
No to jestem na drugim etapie. Zebrania sobie odpuściłem. Mój nadzorca także sobie daje luz jak nie odpowiadam na sms, ale tatuś duchowy nęka mnie telefonami. Próbuje nie zdawać sprawozdania, aby o mnie całkowicie zapomnieli. Ale dzięki dziewiątka za radę.


Offline puma

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #94 dnia: 09 Listopad, 2018, 12:01 »
tatuś duchowy nęka mnie telefonami. 

To zastanawiające, że jak oni czyli Świadkowie nękają to nie jest to nękanie tylko wszystko jest ok.I jak nachodzą to też jest ok.I możesz razy tysiąc im mówić, żeby nie przychodzili bo masz awantury przez to.Nawet jak w karcie ternu zaznaczysz to i tak nie raz  przychodzą... no ale im wolno są Świadkami


Online Ślepy

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #95 dnia: 10 Listopad, 2018, 10:46 »
u nas jest podobnie jak u Gandalfa
kilka miesięcy bez zebrań,o miesiąc dłużej bez zdawania owocu i jaki efekt?
grupowy milczy, bracia milczą...prawie wszyscy milczą niczym kamień rzucony w wode!   :o
ale to chyba taki standard w większości przypadków u ŚJ
dziękować Bogu, że otworzył nam oczy no to wszystko :D

dziś taka pinka pogoda a my sobie na zakupy jedziemy jak te światusy zamiast do 'suszby' ludzióf nawracać...  :P
toż to szook jest!
 
Gandalfie bedzie lepiej!  8-)


Offline puma

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #96 dnia: 10 Listopad, 2018, 11:04 »
No i bardzo dobrze :) zakupy to jest taka terapeutyczna rzecz poprawiająca humor :) Macie czas na spokojnie przymierzyć , dopasować pooglądać a nie na łeb na szyje bo zaraz gdzieś trzeba biec.Co to za życie w ciągłym pośpiechu 8-) 8-) 8-) Relax , czas dla rodziny i przyjaciół też jest ważny bo wtedy ładuje się baterie :)


Offline zaocznie wywalony

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #97 dnia: 10 Listopad, 2018, 11:12 »
u nas jest podobnie jak u Gandalfa
kilka miesięcy bez zebrań,o miesiąc dłużej bez zdawania owocu i jaki efekt?
grupowy milczy, bracia milczą...prawie wszyscy milczą niczym kamień rzucony w wode!   :o
ale to chyba taki standard w większości przypadków u ŚJ
dziękować Bogu, że otworzył nam oczy no to wszystko :D

dziś taka pinka pogoda a my sobie na zakupy jedziemy jak te światusy zamiast do 'suszby' ludzióf nawracać...  :P
toż to szook jest!
 
Gandalfie bedzie lepiej!  8-)
Niestety, ale we wszystkich znanych mi przypadkach (w moim osobistym też) normą jest "cisza i spokój" po odsunięciu się na bok od zboru, ale do czasu - gdy dowiedzą się że masz wątpliwości albo coś do kogoś powiedziałeś, zaczną szukać tzw. haka, więc i zaczynają się "interesować". Tyle że nie w znaczeniu pozytywnym (chociaż w ich własnym mniemaniu pewnie tak myślą) a po prostu chcą mieć dowody, licząc że pewnie coś wygadasz albo zrobisz.
Jak "się interesują" to już powód do niepokoju, bo wiadomo że coś szukają albo i już mają, ale jak na razie za mało na KS.