Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Wspaniale  (Przeczytany 2036 razy)

Offline Tomasz1384

Odp: Wspaniale
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Styczeń, 2018, 11:24 »
Witaj niesamowita historia życzę błogosławieństw.


Offline Gorszyciel

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 331
  • Polubień: 7124
  • nemo autem regere potest nisi qui et regi (Seneca)
Odp: Wspaniale
« Odpowiedź #16 dnia: 05 Styczeń, 2018, 17:22 »
Niesamowita chistoria.  Czekam na 1 tom.
co masz na myśli mówiąc ze ciekawi Cie jak zareagują starsi że mąż ożenił się z siostrą? :)

Błagam. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem ;(
hoc opus est scriptum magister da mihi potum


Offline wspaniale

Odp: Wspaniale
« Odpowiedź #17 dnia: 05 Styczeń, 2018, 23:07 »
pszestani ;)

przeca to literówka zwykła ...


Offline Tusia

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 289
  • Polubień: 3797
  • Chrystus prawdziwie Zmartwychwstał
    • "W obronie wiary"
Odp: Wspaniale
« Odpowiedź #18 dnia: 05 Styczeń, 2018, 23:28 »
przeca to literówka zwykła ...



Offline wspaniale

Odp: Wspaniale
« Odpowiedź #19 dnia: 11 Kwiecień, 2018, 13:52 »
taki przykład prawdomówności, szczerości i podejścia świadków.

sąd: Jaki jest Pani stosunek do stron
Pionierka specjalna: jestem znajomą obojga. (tylko jego, nie dodała że łaczył ich romans)
sąd: czy ma Pani wiedzę o ustaleniach, odnośnie małoletnich między stronami
Pionierka: nie
Sąd: czy wiadomo coś Pani o warunkach panujących w miejscu zamieszkania ojca dzieci w czasie kiedy były u niego dzieci w wakacje 2016?
Pionierka: tak, ojciec dzieci mieszkał wtedy u mnie bo nie miał jeszcze mieszkania. Więc dzieci tez przyjechały do mnie.

Ciekawe czy starszych to zainteresuje? jak myślicie?
on w czasie separacji, wcześniej łaczył ich romans, ona samotna...

reprezentant strony: czy zabierała Pani dzieci na głoszenie?
Pionierka: sama nie, jak szły z ojcem to tak.
rs: czy dawała Pani dzieciom cukierki w nagrode za wciskanie domofonu, odpowiadanie na zebraniach?
Pionierka: nie  (już wkrótce to kłamstwo zostanie obalone, jak dzieci same zeznają, że cukierki i lizaki za to dostawali)
rs: czy dzieci dobrowolnie uczestniczyły w spotkaniach religijnych?
Pionierka: ich ojciec jest tego wyznania wiec dzieci nie mogły zostać w domu jak on na nie szedł.
Pionierka: ale dostawali cukierki jak nie przeklinali ( hehe czyli wcale ?)


Świadek Jehovy na korytarzu pod salą rozpraw do innego świadka
SJ - ty nie zeznawaj, bo to nie twoja sprawa
Świadek w sprawie- to moi rodzice i ja jako jedyna wiem, co sie dzieje u mamy
SJ - ja wiem jaka ty jesteś osobą, masz bałagan w pokoju i wszyscy mają cie dość. Nie masz nic do powiedzenia, a tylko pogarszasz sprawę.


ten sam SJ przed sądem
sąd - Miejsce zamieszkania?
SJ - miasto xxx - podaje dowód osobisty
sąd - zamieszkania, nie zameldowania
SJ - tak ja tam mieszkam

w rzeczywistości mieszka w mieście w którym toczyła sie rozprawa, ale świadkowi przysługuje zwrot za dojazd na rozprawę :P

sąd: jak długo zna Pan strony?
SJ: długo, nie wiem, 10 lat, może wiecej (max 5)
sąd: jakie były Państwa relacje
SJ: spotykalismy sie rodzinnie. ( nie, nie spotykaliśmy sie bo to irytująca żaba)
sąd: czy ma Pan wiedze jakie warunki panują u strony - matki dzieci
SJ: nie, nie wiem
(...)


reprezentant strony: czy ma Pan wiedzę o tym jakie ustalenia, prawa rodzicielskie obowiązują strony?
SJ: nie mam
rs: dlaczego odmówił Pan możliwości spotkania sie z dziecmi matce kiedy ona o to poprosiła
SJ: bo ona ma takie same prawa jak ojciec, a ojciec mi zakazał.
(...)
sąd: to rozmawiał Pan z dziecmi w domu, w samochodzie na parkingu czy w drodze?
SJ: no w samochodzie, teraz pamiętam wtedy zaparkowałem.
(...)


 
wspaniale, czyż nie?





Offline Proctor

Odp: Wspaniale
« Odpowiedź #20 dnia: 11 Kwiecień, 2018, 18:01 »
Witaj. Ogromne współczucie za to co Cię spotkało. Fajnie opisała swoją historię. Nie rozumiem jednak dlaczego to Ty miałaś udowadniać swoją niewinność. Jeśli możesz napisz na podstawie jakiego listu zostałaś wykluczona.☺


Offline wspaniale

Odp: Wspaniale
« Odpowiedź #21 dnia: 13 Kwiecień, 2018, 10:04 »
Listu nikt mi nigdy nie pokazał.
mimo, że chciałam go zobaczyć.
W zasadzie całośc sprawy opierała sie o list i o to, że ja musze udowodnić, że nic takiego nie miało miejsca.
Przyszli: mamy list, jest komitet.
Przyjaciółka - "ze świata", nie jest ważnym świadkiem.
Ot wszystko.


Wspaniale ...