Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.  (Przeczytany 617 razy)

Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 034
  • Polubień: 4703
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
The Truman Show

Kto wie czy Władimir Putin nie podjął delegalizacji Świadków Jehowy w Rosji po przeczytaniu poniższych informacji. Może chciał "chuchać na zimne", co by przypadkiem historia się nie powtórzyła. Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego SWR jest  jedną z najlepszych służb wywiadowczych na świecie. Cóż, może dodatkowo nie ma zaufania do Trumpa  ;)

"Po drugiej wojnie światowej w Stanach Zjednoczo­nych powstała doktryna Trumana, której idea wywo­dziła się od Warburgów. Wzywa ona by rzekomą wojnę przeciwko komunistom prowadzić wszystkimi dostęp­nymi środkami, włączając w nią także pewne grupy re­ligijne. Ich zadaniem miałoby być wprowadzenie za­mieszania, uprawianie antykomunistycznej propagandy i wpływanie na postępowanie ludności w krajach socja­listycznych.

Upatrzone do tego ruchy religijne winny jednocześnie przekazywać informacje z różnych części bloku wschodniego.

Aby „doktryna Trumama” mogła być zrealizowana, Departament Stanu wziął sobie za wzór tajny projekt szefa SS Heinricha Himmlera. Himmler przygotował plan panowania nad Ro­sją po swoim oczekiwanym podboju: chciał spacyfikować ogromne państwo przy pomocy religii Świadków Jehowy.

Himmler, w liście do Kaltenbrunera, napisał:

"Każda myśl, wprowadzająca rodzaj narodowego so­cjalizmu, jest szaleństwem. Ludzie muszą jednak posia­dać jakąś religię lub światopogląd. Popieranie Kościoła ortodoksyjnego i pozwolenie mu odżyć byłoby błę­dem, ponieważ on zawsze będzie organizatorem naro­dowej jedności. Pozwolić wejść Kościołowi katolickie­mu byłoby co najmniej takimże błędem. Zbyteczne jest każde słowo dla uzasadnienia tego poglądu. Każda forma religii i sekty, która ma znaczenie pacyfikujące, musi być przez nas wspierana. Przy wszystkich naro­dach tureckich wchodzi w rachubę nauka wiary bud­dyjskiej, przy wszystkich innych narodach przeciwnie - nauka Badaczy Pisma Świętego. Badacze Pisma Świę­ tego mają, jak Panu dobrze wiadomo, następujące, ważne dla nas pozytywne przymioty: prócz tego, że odrzucają służbę wojskową i pracę dla prowa­ dzenia wojny, również odmawiają udziału w jakiejkol­wiek - jak oni to określają - „burzącej czynności”. Są oni także najbardziej wrogo nastawieni przeciwko Ży­dom oraz przeciw Kościołowi katolickiemu i papie­żowi. Następnie są oni niesłychanie trzeźwi, nie piją i nie palą, są pracowici i pilni oraz wielkiej uczciwo­ści; dotrzymują danego słowa. Nie szukają oni bogac­twa i zamożności, ponieważ poświęcają to dla życia wiecznego. To są wszystko idealne cechy, co zostało stwierdzone, że oni rzeczywiście są ideowymi Badacza­mi Pisma Świętego i - podobnie jak mennonici - mają godne pozazdroszczenia właściwości139. Osiągniemy bazę wyjściową dla nas do wprowadzenia w bój nie­mieckich Badaczy Pisma Świętego w Rosji w nadcho­dzących czasach i będziemy mieli w nich misjonarzy, przy pomocy których możemy spacyfikować naród ro­syjski poprzez rozpowszechnienie nauki Badaczy Pis­ma Świętego."

Jak się wydaje, Himmler już około końca 1942 roku wydał zarządzenie, by Świadków Jehowy przebywają­cych w obozach koncentracyjnych traktować szczegól­nie dobrze.

W obozach koncentracyjnych Auschwitz i Ravensbriick otrzymywali oni specjalne legitymacje, które po­zwalały im pod koniec dnia - a nawet w czasie pracy - przebywać swobodnie poza terenem obozu. Również osadzeni w gospodarstwach rolnych otrzymywali więk­szą swobodę poruszania się.

Rozkaz pochodzący z Berlina, by Świadków Jehowy umieszczać wśród innych więźniów, stwarzał członkom Towarzystwa Strażnica możliwość rozmowy z wieloma ludźmi. Starano się pozyskać każdego więźnia. Tysiące osadzonych w obozach przyjmowało w ten sposób orę­dzie sekty.

Towarzystwo Strażnica samo wielokrotnie to po­ twierdzało:

„Strażnica”(wyd.holend.) z 15 września 1961 roku,s.571:

Jest zdumiewające, że w różnych obozach koncen­ tracyjnych od 1943 roku były publikowane w gazecie „Neues iiber Gottes Kónigreich” („Nowości o Królestwie Bożym”) nie tylko czytania i karty świadectw w różnych językach, lecz odbywały się także - studia książek i wy­kłady, a poselstwo Towarzystwa Strażnica było głoszone innym więźniom. W obozie koncentracyjnym Ravensbriick 300 młodych Rosjanek zostało Świadkami Jehowy.

„Strażnica” (wyd. holend.) z 1 listopada 1945 roku, s. 204:

W obozie koncentracyjnym Neuengamme koło Hamburga w 1943 roku została podjęta dobrze prze­ myślana tajna ofensywa. Była produkowana literatura i specjalne grupy uderzeniowe przeprowadzały w obo­zie pierwsze wyprawy świadczenia. W innym obozie koncentracyjnym 227 rosyjskich młodzieńców przyjęło prawdę!

„Strażnica” (wyd. holend.) z 1 listopada 1945 roku, s. 205:

Najbardziej szczególna była relacja pewnego pol­skiego brata, który niedługo przed tym został zwolniony z Buchenwaldu. Pokazał nam literaturę Strażnicy, która mimo surowej kontroli była wykonana w obozie kon­centracyjnym.

Naziści, zgodnie ze swym planem, przymykali oczy szczególnie wówczas, kiedy Badacze Pisma Świętego po­dejmowali próby nawrócenia Rosjan, którzy byli więzie­ni w różnych obozach koncentracyjnych.

Rosjanie ci, po uwolnieniu, mieli podjąć poselstwo Towarzystwa Strażnica w Związku Radzieckim. W „Straż­nicy” z 15 lipca 1991 roku podano, że podczas drugiej wojny światowej został odnotowany silny wzrost wier­nych na terytorium sowieckim. Przyjęto tam 40% wszy­stkich związanych z sektą wyznawców „prawdy” Straż­nicy. Uczyniono to podczas ich uwięzienia lub pobytu w obozach koncentracyjnych.

Wówczas też na Syberii całe wioski i miasteczka przyj­mowały naukę wiary Towarzystwa Strażnica140.

Aby zrozumieć, dlaczego sekta odgrywała ważną rolę przy wprowadzaniu w czyn „doktryny Trumana”, musimy zwrócić uwagę na to, że Towarzystwo Strażnica w Niemczech Zachodnich zaraz po zakończeniu drugiej wojny światowej najszybciej zreorganizowało się dzięki współpracy z Departamentem Stanu. Organizacja ta w 1945 roku natychmiast wkroczyła na scenę życia pub­licznego. Departament Stanu czynnie współpracował przy reorganizacji Towarzystwa Strażnica z amerykań­skim kierownictwem wojskowym. Władze amerykań­skie szukały i znalazły nie tylko drukarnię dla sekty, lecz postarały się również o to, by Towarzystwo Strażnica zostało potraktowane priorytetowo przy nabyciu nieru­chomości141. Jednocześnie został mu ułatwiony dostęp do różnych rozgłośni radiowych, aby mogło skutecz­ niej głosić swoje orędzie. Następnie Świadkowie Jehowy otrzymali zezwolenie od amerykańskich służb informacyjnych­ armii we Frankfurcie i Wiesbaden na przesyła­ nie swojej korespondencji z Brooklynem pocztą woj­skową. Poza tym mogli oni korzystać z połączenia kab­lowego władz wojskowych142.

Ciekawy jest również fakt, że wymieniony już sługa Rzeszy i najwyższy funkcjonariusz Strażnicy w Niem­czech - Erich Frost, jako pełnomocnik Towarzystwa Strażnica na Niemcy, otrzymał od rządu amerykańskie­ go w Waszyngtonie uwierzytelnione oryginalne pełno­mocnictwo 143.

W 1947 roku Towarzystwo Strażnica wielokrotnie zawieszało swoje politycznie neutralne stanowisko. Po­ przez wiele lat publikacje sekty kierowały prowokacje nie tylko pod adresem komunistów, lecz także prowa­dziły gwałtowną wojnę psychologiczną przeciwko sy­stemowi komunistycznemu. Trudno w to uwierzyć, ale w czasie między końcem wojny aż do wczesnych lat 60. znalazła się zaledwie jedna „Strażnica” lub jeden egzem­ plarz „Przebudźcie się!”, w których nie był atakowany system komunistyczny.

Pozostaje nam jeszcze wspomnieć, że Erich Frost w liście z 24 grudnia 1947 roku napisał do pewnego brata z ówczesnej sowieckiej strefy wpływów, że prezes Towarzystwa Strażnica, Nathan Knorr, oczekuje od nie­go regularnych wiadomości - między innymi o polity­ce, politycznych powstaniach, strajkach, wyborach, re­wolucjach, samolotach i lotnictwie144. Przypomnijmy, że te wiadomości były przekazywane za pośrednictwem poczty wojskowej i połączenia kablo­wego militarnych władz USA oraz przez tajną służbę do światowej siedziby sekty w Brooklynie!

31 sierpnia 1950 roku minister spraw wewnętrznych NRD SteinhofF napisał do Towarzystwa Strażnica:

"Działalność Świadków Jehowy w ostatnich dziesię­ciu miesiącach jasno wykazała, że w dalszym ciągu nad­używają nazwy wspólnoty religijnej dla sprzecznych z konstytucją celów. Uprawiają oni na terenie Niemie­ckiej Republiki Demokratycznej i Wielkiego Berlina systematyczne podżegania przeciwko istniejącemu po­rządkowi demokratycznemu i jego prawom, pod płaszczykiem uroczystości religijnych.

„Daily Star”z Toronto (Kanada) napisał 2 lipca 1960 roku:

"Moskwa przedstawia działalność Świadków Jeho­wy dla zdobycia nowych członków jako mieszaninę między diabelską pułapką a próbą rewolucji Allena Dullesa (dyrektora CIA). Kim są Świadkowie Jehowy? Oto odpowiedź „Prawdy”: Od pierwszego dnia swoje­ go istnienia sekta Świadków Jehowy wstąpiła na służbę najbardziej reakcyjnych kręgów północno-amerykańskiego kapitalizmu. Bogaci właściciele otworzyli nowej sekcie dostęp do kolonii, aby tam wprowadzić ducha cichego podboju i aby postawić Świadków w opozycji do młodych socjalistycznych ruchów w Europie."

21 marca 1959 roku „Washington Post” w artykule Chmura Świadków napisał:

"Wydaje się, że Świadkowie znaleźli członków w ca­łym Związku Sowieckim, nawet w tak oddalonych rejonów jak Syberia i Kurgan i że tworzą oni ruch pod­ ziemny, który stawia opór rządowi. Redaktorzy „Praw­dy” muszą uwierzyć, że cały ruch będzie wspierany przez najbardziej reakcyjne elementy amerykańskiego kapitalizmu i ma na celu zarazić masy obywateli sowieckich duchem łagodności i rezygnacji, dzięki cze­ mu światowy tryumf rewolucyjnego proletariatu zo­stanie udaremniony lub wstrzymany. Organizatorzy ruchu zostaną opisani jako dawni przestępcy wojen­ni, faszystowscy kolaboranci i szpicle gestapowscy, któ­rzy winni zostać w niemieckich obozach koncentra­cyjnych przygotowanych dla ich pracy. Twierdzenie jakoby mieli być oni przygotowani w obozach koncen­tracyjnych, może zawierać ziarenko prawdy."

Odwołując się do tego samego artykułu „Prawdy” dziennik „Journal-Every-Evening” z Wilmington (Dela­ ware) z 26 marca 1959 roku napisał:

„Prawda”, która zagląda pod każde łóżko kapita­listów, musi traktować ten ruch jako budzący obawę utwór Wall Street; ale kiedy widmo Wall Street jest non­ sensem, to „Prawda” może przecież nie być tak zupełnie w błędzie, kiedy w tej partykularnej religii spostrzega potencjalne niebezpieczeństwo dla nieprzemijającego państwa sowieckiego."

Robin de Ruiter
"Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa."


 
« Ostatnia zmiana: 21 Sierpień, 2017, 16:38 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Salome

Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Sierpień, 2017, 23:32 »
A tak czułam w chwilach zwątpienia, że żyję w jakimś Truman Show.

Oj, moja szczera i łatwowierna babciu ! Przeżyłaś wojnę, biedowałaś, a ONI naobiecywali ci dużo jedzenia, tygryski w raju i inne gruszki na wierzbie i tak oto wciągnęłaś nieświadomie w ten show już trzy pokolenia...... :-\ 
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Efektmotyla

Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Sierpień, 2017, 23:44 »
A tak czułam w chwilach zwątpienia, że żyję w jakimś Truman Show.

Oj, moja szczera i łatwowierna babciu ! Przeżyłaś wojnę, biedowałaś, a ONI naobiecywali ci dużo jedzenia, tygryski w raju i inne gruszki na wierzbie i tak oto wciągnęłaś nieświadomie w ten show już trzy pokolenia...... :-\
Niestety po wojnie na biednych skrzywdzonych ludziach żerowały niszowe ruchy religijne Np. Scjentolodzy i Świadkowie Jehowy
Żniwa Organizacji Świadków Jehowy były mocne bo w Polsce był powojenny wyż oraz pamiętajmy o tym że np w roku 1959 można było się ochrzcić bez studium bez pytań niemalże na przysłowiową ,,kartę rowerową" a potem taki człowiek jak już wlazł to siedzi/siedział i wciągnął w to bagno 3 albo i 4 pokolenia  >:(


Offline Salome

Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #3 dnia: 21 Sierpień, 2017, 23:53 »
Niestety po wojnie na biednych skrzywdzonych ludziach żerowały niszowe ruchy religijne Np. Scjentolodzy i Świadkowie Jehowy
Żniwa Organizacji Świadków Jehowy były mocne bo w Polsce był powojenny wyż oraz pamiętajmy o tym że np w roku 1959 można było się ochrzcić bez studium bez pytań niemalże na przysłowiową ,,kartę rowerową" a potem taki człowiek jak już wlazł to siedzi/siedział i wciągnął w to bagno 3 albo i 4 pokolenia  >:(

Oby jak najwięcej SJ wyrzuciło w kibel tą "kartę rowerową" i zaczęło żyć normalnie jak wolni ludzie.
Internet ten "Truman show" rozwali. Amen.
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 034
  • Polubień: 4703
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #4 dnia: 22 Sierpień, 2017, 01:17 »
Oby jak najwięcej SJ wyrzuciło w kibel tą "kartę rowerową" i zaczęło żyć normalnie jak wolni ludzie.
Internet ten "Truman show" rozwali. Amen.


Też mam nadzieję, że coraz więcej takich łódeczek będzie dopływać do ściany i opuści "Jw Truman show". Zapakowałbym do tych łódek wielu moich znajomych....


« Ostatnia zmiana: 22 Sierpień, 2017, 01:27 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Trinity

Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #5 dnia: 22 Sierpień, 2017, 05:39 »
zebrałam szczenkę z podłogi
też miałam takie wrażenie na jednym z pierwszych zebrań na jakim byłam
jeszcze w domu - a byłam jeszcze dzieckiem

Baranku kochany skąd ty to wszystko wiesz?
gdzieś w internetach przeczytałam że kwestia krwi również jest jakimś doświadczeniem
toś to siok


Offline MX

Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #6 dnia: 22 Sierpień, 2017, 09:05 »


(...)
Himmler, w liście do Kaltenbrunera, napisał:

"Każda myśl, wprowadzająca rodzaj narodowego so­cjalizmu, jest szaleństwem. Ludzie muszą jednak posia­dać jakąś religię lub światopogląd. Popieranie Kościoła ortodoksyjnego i pozwolenie mu odżyć byłoby błę­dem, ponieważ on zawsze będzie organizatorem naro­dowej jedności. Pozwolić wejść Kościołowi katolickie­mu byłoby co najmniej takimże błędem. Zbyteczne jest każde słowo dla uzasadnienia tego poglądu. Każda forma religii i sekty, która ma znaczenie pacyfikujące, musi być przez nas wspierana. Przy wszystkich naro­dach tureckich wchodzi w rachubę nauka wiary bud­dyjskiej, przy wszystkich innych narodach przeciwnie - nauka Badaczy Pisma Świętego. Badacze Pisma Świę­ tego mają, jak Panu dobrze wiadomo, następujące, ważne dla nas pozytywne przymioty: prócz tego, że odrzucają służbę wojskową i pracę dla prowa­ dzenia wojny, również odmawiają udziału w jakiejkol­wiek - jak oni to określają - „burzącej czynności”. Są oni także najbardziej wrogo nastawieni przeciwko Ży­dom oraz przeciw Kościołowi katolickiemu i papie­żowi. Następnie są oni niesłychanie trzeźwi, nie piją i nie palą, są pracowici i pilni oraz wielkiej uczciwo­ści; dotrzymują danego słowa. Nie szukają oni bogac­twa i zamożności, ponieważ poświęcają to dla życia wiecznego. To są wszystko idealne cechy, co zostało stwierdzone, że oni rzeczywiście są ideowymi Badacza­mi Pisma Świętego i - podobnie jak mennonici - mają godne pozazdroszczenia właściwości139. Osiągniemy bazę wyjściową dla nas do wprowadzenia w bój nie­mieckich Badaczy Pisma Świętego w Rosji w nadcho­dzących czasach i będziemy mieli w nich misjonarzy, przy pomocy których możemy spacyfikować naród ro­syjski poprzez rozpowszechnienie nauki Badaczy Pis­ma Świętego."
(...)
Pozostaje nam jeszcze wspomnieć, że Erich Frost w liście z 24 grudnia 1947 roku napisał do pewnego brata z ówczesnej sowieckiej strefy wpływów, że prezes Towarzystwa Strażnica, Nathan Knorr, oczekuje od nie­go regularnych wiadomości - między innymi o polity­ce, politycznych powstaniach, strajkach, wyborach, re­wolucjach, samolotach i lotnictwie144. Przypomnijmy, że te wiadomości były przekazywane za pośrednictwem poczty wojskowej i połączenia kablo­wego militarnych władz USA oraz przez tajną służbę do światowej siedziby sekty w Brooklynie!
(...)
Zostawiłem tylko dwa fragmenty, ale mam pytanie też do pozostałych. Widziałem, że są jakieś przypisy, bo są numerki. Czy autor tego tekstu dysponował lub pokazywał skany tych oryginalnych dokumentów? Chodzi np o te dwa listy wspomniane wyżej. Czy to jest do odnalezienia, zobaczenia ? Jestem ciekawy na ile to jest oparte na autentycznych dokumentach, a na ile to swobodna interpretacja autora, który coś i gdzieś słyszał lub przeczytał.



MX - koniec - MX



Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 034
  • Polubień: 4703
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #7 dnia: 22 Sierpień, 2017, 10:31 »
Trzeba by było "pogrzebać" w książkach, które podaje poniżej, aby mieć pewność autentyczności fragmentów, które przytoczyłem:


Manfred Gebhard, Die Zeugen Jehovas. Eine Dokumentation tiber die Wachtturm-Gesellschaft, dz. cyt., s. 144,149,212,256,

Por. „Trost” z 15 października 1943; „Trost” z 15 listopada 1943 (wyd. szwajcarskie).

Rolf Nobel, Falschspieler Gottes. Die Wahrheit iiber die Zeu­ gen Jehovas, Hamburg 1985, s. 122.

Jahrbuch 1947 der Zeugen Jehovas, Wachtturm-Gesellschaft, Bern, s. 112.

Rudolf Hoss, Kommandant in Auschwitz. Autobiographische Aufzeichnungen, Stuttgart 1958, s. 77.

List ten wydrukowany w: Manfred Gebhard, Die Zeugen Jehovas. Eine Dokumentation iiber die Wachtturm-Gesellschaft, dz. cyt., s. 226n.

Walter Krappatsch, Heinz Peter Tjaden, An ihren Friichten, London-Worms 1990, s. 109.

 



« Ostatnia zmiana: 22 Sierpień, 2017, 10:37 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 034
  • Polubień: 4703
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #8 dnia: 22 Sierpień, 2017, 22:52 »
The Truman Show- Centrala
CIĄG DALSZY


Hossa finansowa organizacji zaczęła się dość dawno. Poniżej krótka historia i opis CENTRALI w latach 80-tych.
Takie amerykańskie perpetuum mobile, którego Władimir Władimirowicz Putin na pewno nie chce w swojej ojczyźnie Rasiji

Kiedyś drukarnie i Brooklyn, dzisiaj "Hollywood" i Warwick.







"Kiedy przybywa się do Brooklynu w Nowym Jorku, nad Manhattan Bridge lub Brooklyn Bridge, jako pierw­sze rzucają się w oczy liczne, wielkie budynki o kremo­ wej barwie. W ich sąsiedztwie znajdują się drukarnie centrali rozdzielczej Świadków Jehowy, która dziennie wydaje setki tysiący egzemplarzy książek i czasopism.

Centrala rozdzielcza pracuje pod kierunkiem Watchtower Bibie and Tract Society of New York, inc. Składa się ona z wielu budynków fabrycznych i jednego wiel­kiego biurowca. Dwa budynki na piątym piętrze są połą­czone przez most, który przebiega ponad ulicą. Istnieją fabryczne drogi, które służą za magazyny papieru. Po­nadto znajduje się tam warsztat naprawy maszyn - sto­larnia z roczną produkcją ponad 11 tys. sztuk mebli, oraz introligatornia, gdzie są wyrabiane również potrzebne kleiwa, atrament, mydła i środki czystości.

Towarzystwo Strażnica produkuje nawet własne far­by drukarskie - około 50 różnych kolorów. Warsztat, w którym są przygotowywane farby wytwarza ponadto wszystkie farby malarskie, które są potrzebne do utrzy­ mania budynku.

W jednym z warsztatów wyrabia się miesięcznie 17 tys. artykułów z metalu - wszystko na potrzeby włas­ne, do zastosowania w ich własnych budynkach. Obok fabryk i biurowców znajduje się stanowisko spedycyjne, a niedaleko od nich są dalsze budynki, które dają kwa­terę dla około 3 tys. wolontariuszy - wyłącznie Świadków Jehowy.

Poza tym Towarzystwo produkuje płyty, kalendarze, obrazy, widokówki i wiele innych artykułów o tema­ tyce religijnej. W ciągu tylko trzech lat sprzedało ono ponad 11 min kaset magnetofonowych, które powstały w ich własnym studiu nagraniowym. Cała produkcja tych kaset od kwietnia 1978 roku to 65 min sztuk.

W 1990 roku Towarzystwo Strażnica rozpoczęło nową dziedzinę produkcji - wyprodukowano pierw­szą wideokasetę przeznaczoną dla widzów z zewnątrz. Niedawno organizacja zaczęła również produkować dyskietki komputerowe.

W 1991 roku w Brooklynie urządzono nową pral­nię i farbiarnię, w których wolontariusze piorą tygodniowo 25 tys. ton brudnej bielizny pozostałych pracowników. Wszyscy oni mają swoje stałe miejsce za­mieszkania w Betel (główna centrala Towarzystwa Straż­nica - przyp. tłum.) w Brooklynie i otrzymują miesięcz­ne kieszonkowe, które nie wystarcza na wiele. Nie płacą oni ani ubezpieczenia emerytalnego, ani socjalnego, jedynie ubezpieczenie zdrowotne, ponieważ koniec świa­ta jest blisko i po co potrzebne będą ubezpieczenia?

W Brooklyn Heights Towarzystwo Strażnica posia­da ponad 50% wszystkich nieruchomości, a członkowie sekty stanowią ponad 15% mieszkańców. Tymczasem organizacja wciąż zajmuje nowe budynki dla potrzeb swej działalności i swoich członków.

Ponieważ członkowie sekty dysponują bardzo nie­wielkimi pieniędzmi, mieszczaństwu (kupcom i handlow­com) w Brooklyn Heights nie powodzi się zbyt dobrze. Wielu z nich musi zamykać swoje sklepy. Dlatego han­dlowcy są przeciwni, aby kolejne nieruchomości trafiły w ręce Towarzystwa Strażnica. Dlatego przywódcy sekty angażują do tego ludzi podstawionych, aby dzięki takie­ mu działaniu dojść do posiadania pożądanych nieru­chomości.

Według „Daily News Magazine” z dnia 31 lipca 1988 roku hotele: Bossert, Towers i Standish zostały zakupio­ ne przez Cohi Towers Associates, a następnie w podejrza­ nych okolicznościach odsprzedane Towarzystwu Straż­nica. Gazeta ta podała także, że Cohi Towers Associates zostało jakoby założone przez Dallas Wallace i kilka in­nych znaczących osobistości Towarzystwa Strażnica.

Kiedy sekta przejęła Hotel Bossert, wszyscy jego stali mieszkańcy (180 osób) otrzymali obietnicę, że nie będą musieli się wyprowadzać. Jednak po krótkim czasie wszystko zostało tak urządzone, by obrzydzić dalsze tam mieszkanie. Na dole wfoyer, gdzie spotykali się starsi mieszkańcy hotelu, zostały zabrane meble, zakazano im śpiewania kolęd, zaprzestano dokonywania napraw, prze­kazywania zawiadomień i dostarczania poczty. Późno w nocy głośno pukano do ich drzwi, a wreszcie zapro­ponowano im pieniądze, aby w ten sposób nakłonić ich do dobrowolnej wyprowadzki (.Richter Pesce w „Daily News Magazine” z dn. 31 lipca 1988 r.)

„Brooklyn Height Press” z 8 września 1988 roku po­ informował, że podobne sposoby, jakimi sekta obrzydzała stałym mieszkańcom Hotelu Standish dalszy pobyt zo­ stały zastosowane w Hotelu Towers. Zanim Towarzystwo Strażnica przejęło Hotel Standish, jego właściciel (który zresztą sprzedał im ten hotel) oświadczył, że przekaże budynek w użytkowanie prostytutkom na tak długo, aż mieszkańcy poczują się zmuszeni sami się wyprowadzić. Od czasu gdy Towarzystwo Strażnica przejęło dom, znik­nęły z niego również prostytutki - wraz ze swoimi towa­rzyszami.

Około 90 km na północ od Brooklynu, jeszcze w sta­nie New York, znajduje się zespół fabryk i farm, gdzie pracuje około tysiąc wolontariuszy. W tym miejscu znaj­dują się ośrodki produkcji i rozdziału żywności, którą żywią się wszyscy wolontariusze pracujący dla Towa­rzystwa. Aby wyżywić tysiące wolontariuszy potrzeba olbrzymich ilości produktów spożywczych.

W innych okolicach Świadkowie Jehowy mają jesz­cze więcej farm i posiadłości wiejskich, w których ho­dują tysiące kur, świń i bydła. W każdym z tych gospo­darstw pracują wolontariusze, aby zaspokoić potrzeby młodych brooklyńczyków.

W przyjemnej okolicy Patterson Valley, oddalonej około 100 km od Brooklynu, na obszarze 266 hektarów znajduje się kompleks biurowców, liczne szkoły misyj­ne, hotel o 144 pokojach, jak również kuchnia i jadal­nia - mogąca jednocześnie nakarmić 1 600 osób, oraz sześć budynków zawierających łącznie 624 mieszkania i garaż z 450 stanowiskami (to tam znajduje się głów­ne centrum szkoleniowe misjonarzy Świadków Jehowy, tzw. Gilead - przyp. tłum.)

Obecnie Towarzystwo Strażnica zarządza ponad 109 oddziałami na całym świecie. Liczba osób, które tam pracują jako wolontariusze, sięga 12 tysysięcy. Pracują oni nie tylko w fabrykach i biurach, lecz także przy gotowywaniu żywności, czy pielęgnacji luksusowych aut wyższych przełożonych.



Analiza kosztów, jaką przeprowadziło pewne wydaw­nictwo z Pensylwanii, przyniosła niespodziewany wy­nik: gdyby kazało ono wydrukować podobną liczbę cza­sopism, jak to czyni Towarzystwo Strażnica, doszłoby ono do ceny około 6 fenigów za egzemplarz - uwzględ­ niając nawet wszystkie koszty, jak np. wynagrodzenie urzędników, materiał, podatki - i mimo to mogłoby ono jeszcze zaksięgować zyski ( Raymond Franz, Search o f Christian Freedom, Atlanta 1991, s. 721..)

Według relacji kierownictwa Strażnicy organizacja ta nie zajmuje się problemami świata, chyba że w sposób przyjazny ludziom i zgodny z nauką biblijną. Nie pro­wadzi ona żadnych inwestycji handlowych i nie posiada milionów dolarów. Towarzystwo zapewnia nas, że do­browolne składki, które płacą ich członkowie na całym świecie, są podstawą, która umożliwia utrzymanie wie­lu oddziałów, drukarni, miejsc misyjnych i działalności Organizacji.

Jeśli chodzi o koszty wynajmowania lokali na Sale Królestwa w poszczególnych krajach, to są one pono­szone dobrowolnie przez członków każdego zboru. Poza tym, że płacą oni regularnie swojemu zborowi przypa­dające składki, wspierają także wszystkie potrzebne pra­ce budowlane, jak np. odnawianie lub rozbudowę ich Sal Królestwa. Wszystkie te wydatki są pokrywane poprzez składki i wspierane przez dobrowolną pracę.

Wiele Sal Królestwa nie wynajmuje się, lecz kupuje. Wszyscy członkowie sekty biorą udział w budowie Sal Królestwa - wszyscy oszczędzają, aby móc wybudować nową salę, a jeżeli te oszczędności nie pokrywają kosz­tów, to Centrala w Brooklynie ofiaruje im oprocento­wany kredyt. Miesięczne raty naturalnie spłacają wierni.

Wszystkie Sale Królestwa po ukończeniu stają się włas­nością Towarzystwa Strażnica. Centrala w Brooklynie nie płaci na to ani grosza, mimo to uzyskuje swoją Salę Królestwa, która zostaje oficjalnie zarejestrowana jako jej własność. Ponadto odzyskuje pożyczone pieniądze, a także pobiera czynsze. Aby uniknąć płacenia podat­ków, opłaty są rejestrowane jako dobrowolne ofiary.

Kolejny przykład tego, jak kierownictwo Strażnicy zabezpiecza się przed stratami, znajdujemy w Kanadzie. W 1991 roku organizacje nie przynoszące zysku w tym kraju utraciły swoje subwencje pocztowe. Na tej podsta­wie kierownictwo Towarzystwa w Brooklynie zawiado­miło swoich kanadyjskich członków pismem z dnia 1 lu­ tego 1991 roku, że ze względów ekonomicznych muszą oni sami zacząć finansować dystrybucję literatury To­warzystwa.

Inną metodą, przy pomocy której Towarzystwo Straż­nica wyciąga pieniądze od swoich członków, jest utwo­rzenie biura podróży o nazwie Bethel Tours. (…) Pro­paganda Bethel Tours utrzymuje, że podróż do Nowego Jorku jest dla wiernych przywilejem i poprzez to wzra­sta poważanie dla widocznej organizacji Bożej - Towa­rzystwa Strażnica.

W 1999 roku w Stanach Zjednoczonych ukazała się broszura pt. Planned Givingfor Kingdom Interest, opra­cowana przez Towarzystwo Strażnica, która usiłowała wywołać znaczny niepokój wśród Świadków Jehowy. Kierownictwo w Brooklynie zaprezentowało swoim członkom najróżniejsze przykłady, w jaki sposób daro­wizna może przynieść korzyść także ofiarodawcy - prze­de wszystkim przez oszczędności w podatkach!

W ostatnim czasie kierownictwo Strażnicy w Brookly­nie stara się zdobyć nowe źródło dochodów: poprzez ubezpieczenia. W Stanach Zjednoczonych panuje opi­nia, że Towarzystwo Strażnica w tym kraju ułatwia swo­im członkom zawarcie wszelkiego rodzaju ubezpieczeń, szczególnie na tysiące Sal Królestwa.

Ważne jest też to, że literatura sekty w większości krajów od początku lat 90. nie jest już sprzedawana, lecz przekazywana do rozdawania - w zamian za tzw. dobro­wolne datki. W tej sytuacji nie trzeba płacić... podatku obrotowego!

Według doniesień finansowych z Anglii i innych kra­ jów, w latach 80. dzięki sprzedaży literatury organizacja dysponowała ogromnymi funduszami. Fakty wskazują, że to, co pochodzi ze składek, stanowi bardzo niewiele w porównaniu z tym, co jest uzyskiwane przez sprzedaż artykułów. Dane o rocznym rozchodzie w Anglii wska­zują, że każdego roku trafiają miliony do głównej siedzi­by światowej w Brooklynie (patrz Dodatek).

Towarzystwo Strażnica jest objęte przez system in­ formacji komputerowych o danych kredytowych przez firmę Dunn & Branstreet w USA, która ujawnia ich sytuację finansową o kredytowej ocenie domów wy­dawniczych. Według Dunn & Branstreet roczny obrót Watchtower Bibie and Tract Society of New York In- corporated (towarzystwo akcyjne!) w Stanach Zjedno­ czonych wyniosło w samym tylko 1991 roku ponad 1,25 mld dolarów!

Władze podatkowe w wielu krajach, jak np. w Hisz­panii, Francji i Portugalii, wciąż są mało skłonne do in­terpretowania działalności gospodarczej Towarzystwa Strażnica jako religijnej, by roczny obrót - w wysokości ponad miliarda dolarów - pozostawić bez podatku obro­towego. Na przykład we Francji, ten kto nie jest związa­ ny ani z religią, ani z instytucją publicznej użyteczności, musi zasadniczo odprowadzić 60% podatku od wszyst­kich przychodów. Przepis ten, który dotyczy również Świadków Jehowy i Centrali Strażnicy w Louviers, w 1999 roku przyniósł ponad 303 min franków (równo 90 min marek) należności podatkowych. 5 maja 1998 roku świa­towa centrala Świadków Jehowy próbowała nawet wy­wrzeć międzynarodowy nacisk przeciwko temu postano­wieniu przez opublikowanie pewnego listu skierowanego do prezydenta Francji - Jacąues Chiraca, w „New York T i m e s i e ”.

W „Przebudźcie się!” z 8 sierpnia 2001 roku powie­dziane jest: „Możemy zatem logicznie dojść do wnios­ku, że dzika bestia z Objawienia obrazuje ludzkie rządy. Otóż te rządy sprzeciwiają się Królestwu Bożemu, two­rzą one część Antychrysta”. Według Towarzystwa Straż­nica, Szatan jest panem tego świata i wszystkie rządy na ziemi znajdują się pod jego kontrolą. Dlatego przyjaz­ ne stosunki z państwem i jego organami oraz organiza­cjami są dla Świadków Jehowy „nieczystymi sposoba­mi postępowania i duchową prostytucją”. Kto angażuje się w takie związki, sam czyni się wrogiem Boga i po­zostaje we wspólnocie „z tym systemem rzeczy”. A więc wszystkie obecnie istniejące instytucje i organizacje zo­staną zniszczone w Armagedonie - nadchodzącym koń­cu świata..."  :o
"Die geheime Macht hinter den Zeugen Jehovas"  2005 Robin de Ruiter


 
Poniżej filmik z Jared Kushner zięciem Trumpa , który wychwala Watchtower za wspaniałą kondycję budynków, które jakiś czas temu zakupił. Film dostępny także na naszej stronie jw.org po polsku. Strażnica chwaliła się w swoim czasie Panem Jaredem.

I jak Władimir Władimirowicz Putin ma kochać Strażnice? No jak????


 
« Ostatnia zmiana: 22 Sierpień, 2017, 23:15 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 034
  • Polubień: 4703
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #9 dnia: 24 Sierpień, 2017, 18:57 »
Dlaczego Putin nie lubi Watchtower Bible and Tract Society Incomporation ?


"W Rosji Towarzystwu Strażnica od wielu lat źle się powodzi. Jest ono tam traktowane jak jedna z licznych, amerykańskich sekt, którym religia służy jedynie za płaszczyk dla komercjalnych i innych interesów. Już od dawna przy pomocy adwokata Galiny Krylovej docho­dzi do wnoszonych przed sąd spraw, nie kończących się dotychczas jednoznacznym postanowieniem.

Według „Berliner Zeitung” z 11 listopada 1999 roku, Krylova działała nie tylko w interesie Świadków Jehowy, lecz prowadziła także wszystkie ważne w ostatnich la­ tach procesy dla sekt wszelkiego rodzaju. I tak na przy­ kład w 1995 roku broniła japońską sektę trującego gazu Aum Shinrikyo. Działała również dla koreańskiej sekty Mun oraz Hare Krischna.

„Berliner Zeitung” z 11 listopada 1999 roku podał: „Nowa prawniczka, moskiewski adwokat Galina Krylo­wa, uchodzi nie tylko za najważniejszą prawną przed­stawicielkę międzynarodowych sekt w Rosji, zasiada również w kuratorium Citizens Commission on Humań Rights (CCHR) w USA. Organizacja ta uchodzi za stu­ procentową córkę scjentologii(…).

Znawcy sekt coraz częściej ostrzegają przed wzro­stem wpływu scjentologów na politykę rosyjską. We­dług Alexandra Dworkina, pełnomocnika Rosyjsko-ortodoksyjnego Kościoła w Moskwie, Krylova, reprezentuje koalicję kultów totalitarnych.

"Towarzystwo Strażnica znalazło się w kręgu orga­nizacji, wśród których umacnia się jako jedna z najgorszych ­sekt naszych czasów. Ich adwokaci przemawiali na konferencji, której przedmiotem są „miejszości reli­gijne” jak Dzieci Boga, Black Muslim, Baha’i, Mormo­ ni, MSIA lub Ramhta. Świadkowie Jehowy szukają wy­ miany doświadczeń z ugrupowaniami, które oficjalnie określają mianem „fałszywych religii”.

"Dzięki licznym dowodom wiadomo, że Towarzystwo Strażnica współpracuje z scjentologią. Jak widać, wystę­pują również jego powiązania z innymi sektami. Dono­si o tym Służba informacyjna byłych Świadków Jehowy w Niemczech, na przykład w sprawozdaniu z posiedze­ nia sekty Moona w Austrii. Został przy tym ujawniony nowy aspekt, ponieważ pierwszym mówcą był Świadek Jehowy, doktor Reinhard Kohlhofer, adwokat, oficjalny przedstawiciel prawny w postępowaniu o uznanie To­warzystwa Strażnica w Austrii i starszy w swojej wspól­nocie wyznawców. Przedstawił się on jako kompetentny prawnik w bardzo skomplikowanej dziedzinie prawa kościelno-państwowego. Bronił on nie tylko Towarzy­ stwa Strażnica, lecz również wszystkich innych sekt (sam wspomniał on scjentologię, mormonów, moonies) i mówił o wynikach prawnych tych spraw.

Przypisywał monopol religijny i informacyjny rządzącym wielkim Kościołom i uprawiał gwałtowną krytykę kampanii oświatowej ministerstwa Niemiec (mianowi­cie: ministra doktora Bartensteina, z chrześcijańskiego obozu austriackiej Partii Ludowej). Ponadto, odwołu­jąc się do europejskiej historii religii, stwierdził, że nikt nie ma prawa traktować innych religii jako gorszych. Nie użył on ani jednego cytatu z Biblii lub Strażnicy, zakończył jednak mowę cytując papieża Jana Pawła II: „Prawo do wolności religii lub prawo do szukania praw­ dy we własnym sumieniu stanowi podstawę do wszyst­kich innych swobód”.



http://www.cesnur.org/testi/bryn/br_galina.htm
http://www.cesnur.org/testi/Galina.htm
"Die geheime Macht hinter den Zeugen Jehovas"  2005 Robin de Ruiter
Robin de Ruiter"Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa."
Manfred Gebhard, Die Zeugen Jehovas. Eine Dokumentation uber die Wachtturm-Gesellschaft,


Niestety Strażnica zlikwidowała film z Jaredem Kushnerem, który podałem powyżej, jest on już dostępny  tylko na YouTubie. :(
U odstępców  ;)



« Ostatnia zmiana: 24 Sierpień, 2017, 19:04 wysłana przez Baran »
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline Salome

Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Sierpień, 2017, 20:15 »
Dlaczego Putin nie lubi Watchtower Bible and Tract Society Incomporation ?


Niestety Strażnica zlikwidowała film z Jaredem Kushnerem, który podałem powyżej, jest on już dostępny  tylko na YouTubie. :(
U odstępców  ;)


Bo Strażnica to mistrz kasowania (informacji i kasy)  :o
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Trinity

Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #11 dnia: 24 Sierpień, 2017, 21:42 »
Jak myślicie czemu zlikwidowali ten wywiad z Jaredem?
Czego sie wstydzą?


Offline Salome

Odp: "The Truman Show"- a delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji.
« Odpowiedź #12 dnia: 24 Sierpień, 2017, 22:08 »
Jak myślicie czemu zlikwidowali ten wywiad z Jaredem?
Czego sie wstydzą?

Może obawiają się, że "wrogowie królestwa" zaczną węszyć i doszukiwać się powiązań WTS z elitami władz.   
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann