Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Malzenstwo ze SJ  (Przeczytany 9167 razy)

Offline Jajaja

Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #30 dnia: 16 Lipiec, 2017, 17:50 »
To ja Aniaania juz mam problem z kontem co pisalam ale Pan mily Moderator mysle ze tym sie zajmie po moim zgloszeniu.
Konto powinno już działać. Wymagało reaktywacji po zmianie adresu mail.
Pozdrawiam Nemo  :)

Chciala bym najpierw odpowiedziec Fantomowi...
Przeskakujac w czasie poniewaz chcialam zeby bylo chronologicznie ale ok juz 2 tyg temu mielismy wizyte ze wzgledu na
gorszenie Braci watpliwosciami co do formy chrztu. Chodzi glownie o pytania do chrztu.
Dlatego zdecydowalam sie tutaj napisac. Nie interesuje mnie to czy Meza wyklucza mysle ze Jego tez juz nie ale narazie sprawa stoi.
A ja jestem sfrustrowana Zonka ktora postanowila ulzyc sobie na forum :D :D :D

Drogi Listonoszu mieszkasz dlugo w Niemczech wiec prosze powiedz mi jak to jest w kwestiach krwi.
Zauwazylam ze wspolmalzonek ktory nie jest SJ nie ma w ogole nic do powiedzienia jesli chodzi o kwestie krwi u Dzieci natomiast w Polsce sie z tym nie spotkalam.
lub kwestia Odstepcow
tutaj np na forum sa aktywni SJ i nikt nie sprawdzi tego ze tutaj siedza malo kto z aktywnych SJ ktorzy po kryjomu przegladaja tego typu strony ponosi konsekwencje. Natomiast w Niemczech spotkalam sie wrecz z inwigilacja.
A przeciez zasady sa te same.

Nikt mi nie powie ze u SJ nie ma podwujnych standardow. I ze Starsi nie przymykaja oczu na pewne kwestie.
Znam NO ktory bardzo broni tzw Odstepcow i tych co maja watpliwosci. Szacunek dla Niego. I nikt nigdy Go nie napomnial.
Pewna Zona Starszego nie chodzi glosic bo popoludnia spedza w butikach i nikt Jej nie powiedzial ze dwum panom nie mozna sluzyc.
« Ostatnia zmiana: 16 Lipiec, 2017, 18:07 wysłana przez Nemo »


Offline Aniaania

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 41
  • Polubień: 48
  • Zona Nadzorcy Obwodu
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #31 dnia: 16 Lipiec, 2017, 18:09 »
Bardzo bardzo Dziekuje :) :) to bardzo mile. :)

Wiec teraz pisze z wlasnego :)

Znam Zbor w ktorym Ludzie ktorzy zarabiaja ponizej sredniej krajowej sa NIKIM. Bo nie maja kasy. To jest Milosc?
Nasz znajomy Ktory jest SP powiedzial mi raz Zostan SJ gdzie ty znajdziesz taka druga religie pelna Milosci.
W ogole kwestia pieniedzy w Organizacji to ciekawa rzecz.
Mozecie sie nie zgodzic ale moje spostrzezenia sa nastepujace nie wrzucasz do skrzynki to znaczy ze cos jest z Toba nie tak nie wspierasz odpowiednio Jehowy.
Kwestia kasy na auta dla NO .. to dopiero historia. Glosiciele sie zrzucaja  niby wszystko ok ale auto nie jest wlasnoscia NO tylko Organizacji kiedy NO przestaje nim byc autko zagarnia Organizacja. owszem kupuja auta z kasy zboru ale pozniej sam musisz je utrzymac.

Pewna Siostra prowadzila studium z Rodzina ktorej delikatnie mowiac sie nie przelewalo. Dopuki byli tylko Zainteresowanymy wspierala Ich zreszta inni Bracia tez ciuszki dla Dzieci jedzenie rachunki. Pelna Milosc i akceptacja. Kiedy juz zostali SJ buuum zero radzcie sobie sami. Ciagle Strasi mowili ze On za malo zarabia ale blagam jak wykarmic Rodzine za 1300zl majac 7 Dzieci. Wtedy nie bylo 500+


Chciala bym dodac bardzo wazna rzecz. Moim zdaniem SJ sa wspanialymi dobrymi Ludzmi ktorzy szczerze Kochaja Boga i chca Mu sluzyc. Sa poprostu zmanipulowani. Tak sobie mysle czasami patrzac na Ludzi w zborach ile latwiej by Im bylo gdyby byli bardziej zrzyci. W zborach sa Ludzie ktorzy maja problemy psychiczne materialne wychowawcze malzenskie nawet jesli wszyscy Kochaja Organizacje o ile by bylo Om latwiej gdyby byli szczerze zjednoczeni i sie wspierali a nie ciagle na nic nie mieli czasu bo musza nabijac godziny dla Jehowy. Totalna znieczulica.
« Ostatnia zmiana: 16 Lipiec, 2017, 18:42 wysłana przez Aniaania »


Offline Aniaania

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 41
  • Polubień: 48
  • Zona Nadzorcy Obwodu
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #32 dnia: 16 Lipiec, 2017, 18:49 »
A teraz mam pytanie do SJ poniewaz Moj Maz mial problem z odpowiedzia.
Jak to jest ze kiedy Zainteresowany zaczyna zadawac za duzo pytan.. to sie ucieka :)?


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 019
  • Polubień: 10140
  • Przez oczy dusza rzuca swój cień na twarz.
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #33 dnia: 16 Lipiec, 2017, 18:54 »
A teraz mam pytanie do SJ poniewaz Moj Maz mial problem z odpowiedzia.
Jak to jest ze kiedy Zainteresowany zaczyna zadawac za duzo pytan.. to sie ucieka :)?

  A Ty chcesz ośmieszyć męża czy  wywołać jakąś nagonkę na jego osobę?
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły.


Offline Aniaania

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 41
  • Polubień: 48
  • Zona Nadzorcy Obwodu
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #34 dnia: 16 Lipiec, 2017, 18:56 »
poprostu zapytalam.
Moj Maz powiedzial mi ze to nie jest ucieczka tylko poprostu kiedy widac ze Zainteresowany ma problem z przyjeciem pewnych kwestii to dalsza rozmowa jest bez celowa.


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 019
  • Polubień: 10140
  • Przez oczy dusza rzuca swój cień na twarz.
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #35 dnia: 16 Lipiec, 2017, 18:58 »
 A jednak odpowiedział. :P
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły.


Offline Aniaania

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 41
  • Polubień: 48
  • Zona Nadzorcy Obwodu
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #36 dnia: 16 Lipiec, 2017, 19:03 »
 :D :D :D tak tylko ja mam problem z ta odpowiedzia.


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 019
  • Polubień: 10140
  • Przez oczy dusza rzuca swój cień na twarz.
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #37 dnia: 16 Lipiec, 2017, 19:06 »
 A to proste, kiedy widzą, że delikwent nie bierze wszystkich nauk jak lecą, tylko zaczyna wybrzydzać, tzn że będzie z niego kiepski świadek. A nawet szkoda na niego fatygi. ;)
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły.


Offline Aniaania

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 41
  • Polubień: 48
  • Zona Nadzorcy Obwodu
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #38 dnia: 16 Lipiec, 2017, 19:09 »
Mialam taka sytuacje. Studiowalam ksiazke Czego naprawde uczy Biblia i klocilam sie z Siostra o to ze w Biblii nie ma nic na temat tego ze Jezus to Archaniol Michal.
Po 2h Ona wstala czerwona zdenerwowana i wyszla nawet mi nie powiedziala do widzenia teraz ze mna nie rozmawia.


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 3 459
  • Polubień: 7340
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #39 dnia: 16 Lipiec, 2017, 19:11 »
A to proste, kiedy widzą, że delikwent nie bierze wszystkich nauk jak lecą, tylko zaczyna wybrzydzać, tzn że będzie z niego kiepski świadek. A nawet szkoda na niego fatygi. ;)
To taka ichnia selekcja wstępna.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline Reskator

Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #40 dnia: 16 Lipiec, 2017, 19:13 »
Bardzo bardzo Dziekuje :) :) to bardzo mile. :)

Wiec teraz pisze z wlasnego :)

Znam Zbor w ktorym Ludzie ktorzy zarabiaja ponizej sredniej krajowej sa NIKIM. Bo nie maja kasy. To jest Milosc?
Nasz znajomy Ktory jest SP powiedzial mi raz Zostan SJ gdzie ty znajdziesz taka druga religie pelna Milosci.
W ogole kwestia pieniedzy w Organizacji to ciekawa rzecz.
Mozecie sie nie zgodzic ale moje spostrzezenia sa nastepujace nie wrzucasz do skrzynki to znaczy ze cos jest z Toba nie tak nie wspierasz odpowiednio Jehowy.
Kwestia kasy na auta dla NO .. to dopiero historia. Glosiciele sie zrzucaja  niby wszystko ok ale auto nie jest wlasnoscia NO tylko Organizacji kiedy NO przestaje nim byc autko zagarnia Organizacja. owszem kupuja auta z kasy zboru ale pozniej sam musisz je utrzymac.

Pewna Siostra prowadzila studium z Rodzina ktorej delikatnie mowiac sie nie przelewalo. Dopuki byli tylko Zainteresowanymy wspierala Ich zreszta inni Bracia tez ciuszki dla Dzieci jedzenie rachunki. Pelna Milosc i akceptacja. Kiedy juz zostali SJ buuum zero radzcie sobie sami. Ciagle Strasi mowili ze On za malo zarabia ale blagam jak wykarmic Rodzine za 1300zl majac 7 Dzieci. Wtedy nie bylo 500+



Chciala bym dodac bardzo wazna rzecz. Moim zdaniem SJ sa wspanialymi dobrymi Ludzmi ktorzy szczerze Kochaja Boga i chca Mu sluzyc. Sa poprostu zmanipulowani. Tak sobie mysle czasami patrzac na Ludzi w zborach ile latwiej by Im bylo gdyby byli bardziej zrzyci. W zborach sa Ludzie ktorzy maja problemy psychiczne materialne wychowawcze malzenskie nawet jesli wszyscy Kochaja Organizacje o ile by bylo Om latwiej gdyby byli szczerze zjednoczeni i sie wspierali a nie ciagle na nic nie mieli czasu bo musza nabijac godziny dla Jehowy. Totalna znieczulica.
Jeśli mogę zadać pytanie:
Piszesz że jesteś protestantką,czy chodzisz do swojego kościoła?
To co opisujesz to wygląda raczej na to że chodzisz do sali śj.
Gdybyś była śj i chodziłą do kościołą protestanckiego to wykluczenie murowane.


Offline Sebastian

Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #41 dnia: 16 Lipiec, 2017, 19:24 »
Witam serdecznie założycielkę wątku!
Historia wydaje mi się dziwna, ale i życie jest dziwne a nie wszystko (nawet w organizacji) da się ująć w paragrafy.

Słyszałem o wielu niestandardowych przypadkach w organizacji, np. słyszałem wieloletnim tolerowaniu życia w konkubinacie przez syna starszego zboru, ale później okazało się że ktoś kogoś okłamał (powiedział że są małżeństwem) i nikt tego nie sprawdzał ani nie żądał dokumentów do wglądu.

Ale tutaj raczej bardzo ciężko byłoby przyjąć, że wystarczy wprowadzić kogoś w błąd aby powstrzymać zawieruchę.

Przypuszczam że autorka opowiadania może mieć kłopoty z nazewnictwem stosowanym u ŚJ. Przykładowo pisze N.O. co powinno oznaczać nadzorcę obwodu a (jak przypuszczam) jej mąż może być nadzorcą w zborze (być może nadzorcą przewodniczącym).

Gdyby był faktycznie sługą obwodu to musiałby wraz z żoną podróżować po różnych zborach i bracia oczekiwaliby że w każdym odwiedzanym zborze on będzie się umawiać do służby od domu do domu i jego żona także (a więc żona musiałaby być głosicielką najlepiej ochrzczoną).

Jeśli mąż autorki wątku jest starszym zboru (ale nie sługą obwodu ani okręgu) to teoretycznie widzę możliwość że jakiś czas nie naciskanoby na utratę przywilejów (zwłaszcza w obliczu braków kadrowych) ale sytuacja w której żona nie tylko nie jest ochrzczona ale nawet nie udaje że wierzy w dogmaty organizacji wydaje mi się mało prawdopodobna...

Mimo wszystko nie wykluczam że tak może być... Życie potrafi zaskakiwać...


Offline Aniaania

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 41
  • Polubień: 48
  • Zona Nadzorcy Obwodu
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #42 dnia: 16 Lipiec, 2017, 19:45 »
Drogi Reskator tak chodze do Kosciola  :)


Offline KaiserSoze

  • Sekretarz Stanu
  • Wiadomości: 3 830
  • Polubień: 11379
  • Nie jestem SJ i nie zajmuję się tym tematem.
Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #43 dnia: 16 Lipiec, 2017, 19:50 »
Gdyby był faktycznie sługą obwodu to musiałby wraz z żoną podróżować po różnych zborach i bracia oczekiwaliby że w każdym odwiedzanym zborze on będzie się umawiać do służby od domu do domu i jego żona także (a więc żona musiałaby być głosicielką najlepiej ochrzczoną).

Kiedyś w Łodzi był NO, żonaty, z SJotową, z dzieckiem. Podróżował sam. Nazwiska zapomniałem, ale był dość żwawy ;-) Syn jest już dorosły.
Konfiguracje różne się zdarzają, ale wymagać od przyszłego męża, by w określonym czasie przyszła żona zmieniła wyznanie - to nawet u SJ niemożliwe :D
stopki to fetysz.


Offline Helleboris

Odp: Malzenstwo ze SJ
« Odpowiedź #44 dnia: 16 Lipiec, 2017, 20:46 »
Możliwe! W moim zborze była siostra, stara panna. No i tak się złożyło, że prowadziła studium z dalszym kuzynem jednego ze starszych. Miłość wielka się pojawiła. Ona pionierka-on dopiero zainteresowany. Została odsunięta od tego studium. Starsi zgodzili się na ślub pod warunkiem że przyszły mąż dokończy studium i się ochrzci. I tak też się stało
"To repeat the same action and expect different results is madness."