Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Mrugające nowe światła - zmieniające się co najmniej 3 razy nauki  (Przeczytany 11845 razy)

Offline Światus

Odp: Mrugające nowe światła - zmieniające się co najmniej 3 razy nauki
« Odpowiedź #225 dnia: 20 Sierpień, 2017, 19:36 »
Tylko,że i nam nikt nie podaje do usłyszenia prawdy o prawdach.
Nikt nie czyni tego w sposób nadnaturalny.

Tylko, ze to się nie zgadza z tym co pisze Strażnica.

Cytuj
13 Na Ciało Kierownicze oddziałuje duch święty. Duch święty pomógł Ciału Kierowniczemu zrozumieć wiele prawd biblijnych. Na przykład pomyśl o liście uaktualnionych wierzeń wspomnianej w poprzednim akapicie. Bez wątpienia wyjaśnienie tych „głębokich spraw Bożych” nie jest zasługą żadnego człowieka (odczytaj 1 Koryntian 2:10). Ciało Kierownicze niejako powtarza za apostołem Pawłem: „O tych też sprawach mówimy nie słowami, których uczy mądrość ludzka, lecz takimi, których uczy duch” (1 Kor. 2:13). Jak wyjaśnić szybki postęp w duchowym zrozumieniu po roku 1919, skoro przez stulecia panowało odstępstwo i duchowe ciemności? Był on możliwy wyłącznie dzięki oddziaływaniu ducha świętego.

Chyba, że oddziaływanie Ducha Św. uznamy za całkowicie naturalne. Ale wtedy powstaje pytanie, dlaczego Duch oddziałuje tylko na CK?
Jaki duch oddziaływał na CK, jeśli "prawdy" były korygowane ponownie (po raz drugi)? A są takie.

Sprawa druga - Pokarm.

Cytuj
Jezus nie powiedział, że wierny niewolnik będzie przygotowywał doskonały pokarm duchowy.

Pytanie podstawowe (odpowiedz na podstawie Biblii); Co jest prawdziwym pokarmem? I czy w związku z tym, może on być niedoskonały?
Zadanie "znajdź werset"; Podaj werset, gdzie napisano, ze niewolnik będzie "przygotowywał" pokarm.
« Ostatnia zmiana: 20 Sierpień, 2017, 19:39 wysłana przez Światus »
Wszyscy patrzyli, jak przez całą drogę do domu,niosłem na rękach dziewczynę.      Z sex-shopu...  :D


Offline robbo1

Odp: Mrugające nowe światła - zmieniające się co najmniej 3 razy nauki
« Odpowiedź #226 dnia: 27 Sierpień, 2017, 10:53 »
Już o tym rozmawialiśmy.
To,że wierzymy,że "oddziałuje na nas duch święty",pomógł zrozumieć pewne prawdy itp.
To nie profetyzm.
Nie "natchnienie".

-Nie istnieje nic poza tym:
"Jestże taki sługa wierny i roztropny,którego pan postanowił nad swoją służbą,aby wydzielał jej żywność w określonym czasie" Mat.24:45
Zapewne znasz.
I jeżeli jest to tylko przypowieść,to jest ona czegoś unaocznieniem.
Wyjaśnij czego,jeżeli nie zgadzasz się z naszym wyjaśnieniem?

A jeżeli idzie o etyczne zachowanie organizacji,to w porównaniu do wielu denominacji można przedstawić ją za wzór.
Nie jest jednak doskonała.
I tak w pewnej książce przeczytałem,że nie ma doskonałych małżeństw,ponieważ nie ma doskonałych ludzi.
Podobnie jest w wyznaniami.
Niemniej istnieją lepsze,lub gorsze małżeństwa.
Wierzę ,że w stosunku do naszego ojca w niebie przedstawiamy się i jesteśmy ,w tym lepszym związku.
Jesteśmy w udanym związku.chociaż z naszej winy niedoskonałym.


« Ostatnia zmiana: 27 Sierpień, 2017, 10:58 wysłana przez robbo1 »


Offline Światus

Odp: Mrugające nowe światła - zmieniające się co najmniej 3 razy nauki
« Odpowiedź #227 dnia: 27 Sierpień, 2017, 14:16 »
To na czym polega to oddziaływanie Ducha? Na "wyczuciu"?
"Czuję, że to prawda"?
Skoro pomógł zrozumieć, to musiał to zrobić w jakiś konkretny sposób.
A wiesz, ze nowe zrozumienia/światła, są przyjmowane przez głosowanie, i wchodzą jeśli uzyskają co najmniej 2/3 głosów?
Nie wiem, co wspólnego z głosowaniem ma Duch Św.

"Wydzielał", rozdawał itp. Gdzie jest napisane, ze ma go przygotowywać?
I o jaki "pokarm" chodzi? Może o prawdziwy pokarm...
Jn 6:55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem

Tymczasem niewolnik pisze, że pokarm "wydzielany" przez niego, nie jest doskonały.
Powiedz mi; Na co komu taki pokarm?
Poszedłbyś do restauracji, gdybyś wiedział, że szef kuchni dodaje resztki z wczoraj?
Poszukałbyś innej, a jeśli byś nie znalazł, zjadłbyś w domu.
A w przypadku TEGO "wydzielacza", uważasz za smaczne, nawet niedogotowane dania.
Nie możesz powiedzieć kucharzowi, że danie ci nie smakuje, a w menu jest co innego, bo obsługa wyrzuci cię za drzwi.

Pomyśl, gdybyś był Eskimosem i znalazł Biblię. Kto by ci wydzielał pokarm...?

Kto wydzielał pokarm, zanim powstała organizacja?
Kto może potwierdzić, że Jezus ustanowił organizację jako niewolnika? (Już na tym poziomie musisz WIERZYĆ).
Dlaczego niewolnik ograniczył się ze wszystkich namaszczonych do 7 osób?
Dlaczego nie możesz powiedzieć, ze nauka jest błędna, choć niewolnik sam twierdzi, ze popełnia błędy?
Dlaczego Bóg nie założył kościoła tylko spółkę z o.o.?
Dlaczego nie masz własnych przemyśleń nt. Biblii i nie możesz się nimi dzielić z innymi?
Wszyscy patrzyli, jak przez całą drogę do domu,niosłem na rękach dziewczynę.      Z sex-shopu...  :D


Offline robbo1

Odp: Mrugające nowe światła - zmieniające się co najmniej 3 razy nauki
« Odpowiedź #228 dnia: 03 Wrzesień, 2017, 12:56 »
Najpierw pochwała.
Na pewno myślisz,a twoje pytania i porównania tego dowodzą.

Już pisałem o tym, na ten temat,pewnie jednak za mało,żebyś uznał,ewentualnie za mało przekonująco.

Rozumiem,że wierzysz w przeistoczenie podczas eucharystii.
Tak,czy nie?

Już pisałem ,że w pewnej książce o małżeństwie jest wymowne zdanie.
Nie ma doskonałych małżeństw ,ponieważ nie ma doskonałych ludzi.
Z tej to przyczyny,[niedoskonałości] pomimo wielkich starań w przepisywaniu natchnionego słowa pojawiały się pomyłki.

Oczywiście,że pewne założenia,to tylko założenia i pozostają zagadnieniem wiary.
W to,że organizacja to niewolnik pewnie też,także.
Jeżeli jednak tak jest, to...
Jeżeli nie to...
Nigdy "niewolnik" jako namaszczeni nie podawał pokarmu ,jako wszyscy.
Tak było,tak to nazwaliśmy jak jest.
Nie powinienem kwestionować pewnych wyjaśnień,tak jak nie powinienem  kwestionować pewnych wyjaśnień w szkole,na uczelni itp.
Jeżeli jest program do przerobienia korzystam z podręcznika ,i czytam tak jak jest,czy było itp.
Tak działa statut "paradygmatu".
I to nie jest tak,że "człowiek z ulicy" zakwestionuje prawo nauki i zostaje uznane jego zdanie.
Wyrazi je i tyle.
Jeszcze trzeba do tego przekonać innych naukowców.
I książka "Wielcy naukowcy amatorzy" J.Malone,dowodzi,że jest to możliwe.
Przy czym byli to "znawcy" i to jest pewne.
Uwierz mi,że i my dokonujemy zmiany pod wpływem wypowiedzi "znawców".
Nawet naszych wewnętrznych rozmów itp.

Nic nie zmieni jednak tego,że tak jak w nauce pewne prawdy posiadają  statut "paradygmatu",i wtedy z zasady nikt ich nie kwestionuje.
Tak jest,tak to działa,funkcjonuje,i tak pewnie pozostanie.







« Ostatnia zmiana: 03 Wrzesień, 2017, 13:45 wysłana przez robbo1 »


Offline Światus

Odp: Mrugające nowe światła - zmieniające się co najmniej 3 razy nauki
« Odpowiedź #229 dnia: 03 Wrzesień, 2017, 15:08 »
Dziękuję za komplement. Szkoda, ze nie jesteś młodą dziewczyną  :'( ;D

Oj Robbo, Robbo...
Sam zakładasz sobie kaganiec i różowe okulary.

Kaganiec - samocenzurowanie.

Piszesz, ze nie możesz kwestionować. Dlaczego? Przecież nawet Strażnica pisze, żeby wszystko sprawdzać. Owszem, sprawdzić możesz, ale zakwestionować już nie. Dlaczego? Bo dostałbyś żółtą albo czerwoną kartkę - rozmowa ze starszymi, lub wykluczenie.

Różowe okulary.

Bez dowodów, zakładasz, ze grupa 7 ludzi, zna Biblię najlepiej na świecie i... są nieomylni. Tak, tak. Przecież nie możesz kwestionować tego co oni napiszą.
Jeśli nie są nieomylni, to coś tu nie gra.
Albo oni są bezczelni, zabraniając kwestionowania swoich nauk.
Albo TY jesteś naiwny, wierząc bez sprawdzania.
No ale do rzeczy.
Cieszę się, ze napisałeś "znawcy" w cudzysłowie  :) :)
To świadczy, przynajmniej o częściowym braku zaufania do owych "znawców". I wcale nie jest on bezpodstawny.  ;)
W ciągu ostatnich 4 lat, zmieniło się 26 nauk. Czy nie uważasz, że samo to daje ci prawo, do sprawdzania i kwestionowania błędnych prawd (ale to brzmi)?


KK dostarcza duchowy pokarm, myślę wieć, ze to on jest niewolnikiem. Zaprzeczysz, że to ma sens?  ;D

PS. Pomyśl; Dzisiaj możesz powiedzieć "Wierzę w TO i TO".
Ale czy będziesz mógł powiedzieć to samo za kilka lat?
Ile warta jest wiara w coś, co okazało się nieprawdą?
To budowanie zamków na piasku.

Trampek pisze o starej literaturze - "archeologia".
Ale dzisiejsza literatura tez kiedyś będzie stara...
Wszyscy patrzyli, jak przez całą drogę do domu,niosłem na rękach dziewczynę.      Z sex-shopu...  :D


Offline robbo1

Odp: Mrugające nowe światła - zmieniające się co najmniej 3 razy nauki
« Odpowiedź #230 dnia: 03 Wrzesień, 2017, 15:40 »
Ja już o tym pisałem.
I tak można posiadać wątpliwości,nie można jednak,nie powinno się zwątpić.
Ja mam zawsze  w stosunku do wszystkiego wątpliwości.
Wszyscy,którzy mnie dobrze znają ,dobrze o tym wiedzą.
Wy ,ty zwątpiliście,ja nie.
Można mieć wątpliwości,co do posiadania dzieci,kiedy się ich nie ma.
Zwątpienie we własne rodzicielstwo,gdy się je ma to istotny problem.
To tylko przykład ukazujący różnicę pomiędzy jednym ,a drugim.
Rozmowa ze starszymi mnie nie przeraża,ponieważ to inni przychodzą do mnie "po porady,wyjaśnienia itp".

Nie zakładam,że pewne osoby znają natchnione słowo najlepiej ze wszystkich,tylko,że zostali powołani do właściwego zrozumienia,które odbywa się stopniowo.
I tak mam w domu książki z serii:
"Tradycja chrześcijańska.Historia r o z w o j u   doktryny" Tomy  od.Ido V.
Jam mam I i V.Jaroslav Pelikan Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego [mysterion].
Dzieje r o z w o j u doktryny.
Czego?
"...rozwoju".
A jeżeli idzie o pisanie o starej literaturze jak,czy jako "archeologii",to wiele przemawia i za tym,że dzisiejsze prawdy naukowe.wiele z nich ,niektóre na pewno uznamy za opisujące tylko dzieje ludzkiej myśli ,i uznamy ,że ta literatura jest za stara,żeby uczyć jej inaczej ,gdzie indziej jak tylko na lekcjach historii.
Jako nasze niewłaściwe wyobrażenia,wymysły itp,pomimo tego,że swego czasu uchodziły za prawdziwe,za właściwe,za rzeczywiste odwzorowanie rzeczywistości.






« Ostatnia zmiana: 03 Wrzesień, 2017, 18:27 wysłana przez robbo1 »


Offline Roszada

Odp: Mrugające nowe światła - zmieniające się co najmniej 3 razy nauki
« Odpowiedź #231 dnia: 12 Listopad, 2017, 19:45 »
Trzy zmiany.

Jak święci ST stawali się Świadkami Jehowy i przestawali nimi być?

   Towarzystwo Strażnica od połowy lat 20. XX wieku świętych Starego Testamentu nazywało „Świadkami Jehowy”. Później, od roku 1931, zastrzegło to określenie tylko dla pomazańców. Następnie w roku 1937 znów przyznało, że mężowie Starego Testamentu są też „Świadkami Jehowy”.

Święci Starego Testamentu „Świadkami Jehowy”

Książka pt. Pojednanie z roku 1928 o autorze tekstu Kaz. Sal. 12:13 podawała:

„Jeden z natchnionych świadków Jehowy” (s. 33).

   Angielska edycja książki pt. Rząd (1928) na stronie 273 uczyła o mężach z tekstu Hbr 11:15-16 jako o „świadkach dla Jehowy” (witnesses for Jehovah), jednak w polskiej wersji na stronie 295 są słowa „świadczyć o Jehowie”.

„Każda istota ludzka, która była świadkiem dla Jehowy, spotkała się z urogowiskami [urągowiskami], jakie były udziałem Boga i Jezusa Chrystusa. Widzimy, że od Abla sprawiedliwego aż do Jana Chrzciciela , Bóg wysyłał swych proroków aby byli jego świadkami (...) On wielki Jehowa Bóg, który sam wyjdzie naprzód jako największy Świadek ze wszystkich do przekonania wszystkich z Jego stworzeń, że on jest wielkim Jehową Bogiem. Chrześcijanin powinien wiedzieć, że największy przywilej, jakikolwiek i kiedykolwiek był dany jakiemu stworzeniu, to jest być w klasie świadków dla Jehowy” (Strażnica 01.04 1929 s. 106 [ang. 15.01 1929 s. 25]).

Tylko pomazańcy są „Świadkami Jehowy”

„ŻE będąc odkupieni drogocenną krwią Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela, oraz usprawiedliwieni i spłodzeni przez Jehowę Boga, i powołani do Jego Królestwa (...) Z radością więc obieramy i przyjmujemy imię, które Pan Bóg wypowiedział swymi ustami, i pragniemy, by nas znano pod tym imieniem i nazywano nim, a mianowicie: Świadkowie Jehowy (Izaj. 43:10-12)” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 156).

   Wtedy nie tylko świętych Starego Testamentu ale także klasę ziemską „drugich owiec” nie zaliczano do „Świadków Jehowy” (do roku 1942):

„W owym czasie Jonadabów nie uważano za »świadków Jehowy« (...) Jednakże kilka lat później w Strażnicy z 1 lipca 1942 roku powiedziano: »Te ‘drugie owce’ [Jonadabowie] stały się Jego świadkami, tak jak wierni słudzy żyjący przed śmiercią Chrystusa – od Jana Chrzciciela wstecz aż do Abla – byli niezłomnymi świadkami na rzecz Jehowy«.” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 83, przypis).

Święci Starego Testamentu znów „Świadkami Jehowy”

   Angielski skorowidz Świadków Jehowy, w dziale Kształtowanie się wierzeń, wskazał, że nowe zrozumienie dotyczące „przedchrześcijańskich Świadków Jehowy”, czyli świętych Starego Testamentu, ogłoszono w roku 1937:

Clarification of Beliefs
1937, pre-Christian witnesses: w67 54-55 (Watch Tower Publications Index 1930-1985 1986 s. 228, hasło Dates).

Wskazana publikacja polska tak to opisała:

W roku 1937 zrozumiano jednak lepiej, że wierni prorocy i inni nienaganni mężowie Boży od Jana Chrzciciela wstecz aż do pierwszego męczennika Abla również byli świadkami Jehowy, stanowiąc po prostu »wielki obłok świadków« (Hbr 11:1 do 12:1). Później książka pod tytułem Nowy Świat, opublikowana w roku 1942, wskazała, że „drugie owce” z „wielkiej rzeszy” przepowiedzianej w Objawieniu 7:9, 10 także są świadkami Jehowy. (Strony 368, 369, 375 wydania angielskiego) Dzisiaj »wielką rzeszę« tych »drugich owiec«, które zostały przyprowadzone do łączności z ostatkiem namaszczonych duchem, normalnie zalicza się do świadków Jehowy” (Strażnica Nr 19, 1967 s. 8).
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też: agent terenowy, Reskator, robbo, Krystian, Gremczak, Brat Furtian, Michał chlu, arcykapłan