Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka  (Przeczytany 8991 razy)

Offline zaocznie wywalony

Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #75 dnia: 05 Styczeń, 2018, 21:31 »
ja po wykluczeniu sama usunęłam 'braci' z fejsa, bo nie chciałam czekać i patrzeć jak oni mnie zaczną usuwać.
ale teraz żałuję, bo jestem ciekawa czy wszyscy by mnie usunęli. 😊
Mnie większość usunęła, ale najbliżsi znajomi - nie.
Ale sam żeby nie narobić im kłopotu - zlikwidowałem stare konto, i po jakimś czasie założyłem nowe (czasem było mi potrzebne do innych celów) i teraz akceptuję bardzo mało zaproszeń, a sam nie wysłałem żadnego.
Więc większość szybko by usunęła, a część odważnych i "nie świętobliwych" by Cię pewnie pozostawiła, ale byłyby to pojedyncze jednostki.


Offline kociamber27

Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #76 dnia: 05 Styczeń, 2018, 21:35 »
no jestem właśnie bardzo ciekawa, czy ktoś by się postawił i mnie nie usunął.. no ale za późno..


Offline Dietrich

Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #77 dnia: 05 Styczeń, 2018, 22:22 »
Oficjalne usunięcie ze znajomych z facebooka nie oznacza, że ktoś się przestał tobą interesować. Czasem wręcz przeciwnie.    Wiem coś o tym.  :D
Świadkowie do perfekcji opanowali metody inwigilacji i plotkarstwa.


Michał chlu

  • Gość
Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #78 dnia: 06 Styczeń, 2018, 17:00 »
Ja będąc starszym nigdy nie usuwałem ze znajomych osób wykluczonych. Od kiedy się odłączyłem z żona myśle ze mnie ze znajomych usunęło 30-40% ŚJ. Edytkę około 60% (chyba miała bardziej radykalne znajome 😁😁😁)

Tak bardzo tęsknimy za tymi znajomymi...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
NOT!!!


Offline dziewiatka

Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #79 dnia: 06 Styczeń, 2018, 17:05 »
Ludziska łopamiętajcie się  ,co to takiego ten Facebook jakaś nowa sala kurewstwa o przepraszam sala królestwa.Jeżeli ktoś nie chce być moim znajomym ,bądź już nie chce ,pies go j.... znajdę sobie nowych lepszych.


Offline Bożydar

Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #80 dnia: 08 Styczeń, 2018, 20:36 »
Ja ograniczam widzialność swoim bradersom przez ustawienia na fb, bo większość nic nie dodaje na niego od siebie, ale chętnie buszują w poszukiwaniu natchnienia do plotkowania i pogadania o innych. Tak już jest, że większość JW trzyma się w kontroli bycia sobą przed ewentualnymi "konsekwencjami" przedsiębranymi przez "czułych pastuchów elektrycznych" kierowanych tajnymi listami CK dezerterów.
Z kolei wszyscy "światusowi" widzą u mnie wszystko, bo nie doniosą o niczym i nie osądzają jak brać sztywniaków. Zapewne po odejściu wywalą mnie ze swoich "znajomych", ale jakoś mnie to ani nie zdziwi, ani nie zmartwi. Lepszy rydz jak nic? Nie, lepsze nic jak muchomory - to porównanie jednego z mówców ze zgromadzenia ;)
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Zobaczymy kto nim się okaże. :) Fb jest dobrym polem do obserwacji ludzkich zachowań. Tych ludzkich i tych bezdusznych, zaściankowych również. Nie mam im tego za złe, bo nie robią tego jako oni sami, oni żyją życiem organizacji i wypełniają jej polecenia. Nie ma to nic wspólnego z naukami Chrystusa Pana. Ufam tylko, że część z nich niedługo dozna bolesnego przebudzenia i uwolni się od macek siedmiornicy CK. :)


Offline Ślepy

Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #81 dnia: 08 Styczeń, 2018, 21:10 »
mądre słowa Bożydarze  ::)


Michał chlu

  • Gość
Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #82 dnia: 08 Styczeń, 2018, 22:43 »
Bozydar fajna myśl choć jedna rzecz chciałbym zauważyć jeśli mogę. Nie odbieraj tego jako myśl tylko do Ciebie. Po prostu bardzo wiele osób na tym forum pisze myśl dotycząca OSADZANIA innych. Mianowicie pisze się tutaj często słowa Jezusa aby nie osadzać drugich bo sami zostaniemy osadzeni.
Przykład: kobieta zdradza męża i ktos napisze ze się puściła, facet zdradza kobietę i ktoś pisze ze zdrajca, ktoś się chwali ze się upił a ktoś inny napisze ze to pijaństwo, itp itd końca nie widać takich kwestii. Szanowni Państwo, zwrot Jezusa aby nie osadzać oznacza aby nie twierdzić jaki będzie los danaj osoby, oznacza to ze nie należy pisać/mówić ze dana osoba nie zasługuje na łaskę Boga lub ze za swoje postępowanie umrze bo Bóg tego nie wybaczy. Było by to osadzanie czyli wydawanie wyroku. Czym innym jest natomiast ocenianie czyjegoś postępowania jako dobre lub złe, jako moralne lub niemoralne itp itd. Właśnie dlatego Paweł zachęcał aby każdy osobiście przemyślał sprawę i powiedział aby przestać się zadawać z każdym kto jest bratem a jest.... i wymienił kim. Każdy kto wierzy w Boga i Jego Słowo został zachęcony do oceny postępowania drugiej osoby i wyciągania konsekwencji wobec danej osoby aby wpłynąć na jej zachowanie tak aby OSĄD Boży wypadł pomyślnie. Jeśli ktoś trwa w grzechu typu, zdradza i wiąże się z osoba z która zdradził to sprawa jest dość jasna, jeśli ktoś upija się kilka razy w miesiącu to osądem nie jest nazwanie go pijakiem lub alkoholikiem tylko jest to stwierdzenie faktu. Osądem było by stwierdzenie: ten pijak nie będzie żył wiecznie z powodu swojego zachowania. Ten cudzołożnik nie będzie żył wiecznie bo nie zasługuje na Boże miłosierdzie itp.
Takie moje spostrzeżenie ostatnimi czasy :D już możecie hejtowac, szczególnie Ci co przestali wierzyć w Boga 😉
Niestety nie potrafię łechtać uszu ludzi aby zyskać ich poklask. Zawsze wole pisać i mówić prawdę choć może być ona nie popolarna i sprawić ze cześć ludzi dopuszczających się złych rzeczy będzie mnie za to nienawidzić. Wierze ze mądrzy i trzeźwo myślący zrozumieją :)


Offline zero1

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 147
  • Polubień: 219
  • 'Prawda' - disconnecting people
Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #83 dnia: 08 Styczeń, 2018, 23:00 »
Uważam to za bardzo trafne rozróżnienie: oceniać vs. osądzać. Kiedyś mi to mocno zapadło w pamięć, jak podczas jednego z wykładów instrukcyjnych było omawiane. Choć dzisiaj często nazbyt moralnym wg siebie ludziom nawet ocenianie źle się kojarzy, bo wchodzi w ich rozumieniu na osądzanie. Ale przecież co innego ocenić, że np. osobowość jakiegoś dzieciaka z osiedla jest niekorzystna dla moich dzieci - jest to moja ocena ich wpływu i za nią idzie jakaś decyzja - a co innego wydawać osąd co w związku z tym je czeka.
Albo w mojej ocenie jakaś forma rozrywki jest bardzo rozwijająca i relaksująca, więc z niej korzystam, ale nie osądzam innych prorokując ich przyszłość na podstawie innych upodobań czy gustów.


Michał chlu

  • Gość
Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #84 dnia: 09 Styczeń, 2018, 05:36 »
Uważam to za bardzo trafne rozróżnienie: oceniać vs. osądzać. Kiedyś mi to mocno zapadło w pamięć, jak podczas jednego z wykładów instrukcyjnych było omawiane. Choć dzisiaj często nazbyt moralnym wg siebie ludziom nawet ocenianie źle się kojarzy, bo wchodzi w ich rozumieniu na osądzanie. Ale przecież co innego ocenić, że np. osobowość jakiegoś dzieciaka z osiedla jest niekorzystna dla moich dzieci - jest to moja ocena ich wpływu i za nią idzie jakaś decyzja - a co innego wydawać osąd co w związku z tym je czeka.
Albo w mojej ocenie jakaś forma rozrywki jest bardzo rozwijająca i relaksująca, więc z niej korzystam, ale nie osądzam innych prorokując ich przyszłość na podstawie innych upodobań czy gustów.

Dobre przykłady. Jest ogromna różnica między tymi zwrotami i nie tylko w WTSie ale ogólnie.


Offline Bożydar

Odp: Wykluczenie ze zboru i z Facebooka
« Odpowiedź #85 dnia: 10 Styczeń, 2018, 00:45 »
Każdy z nas porusza się na kanwie swoich przekonań i wprogramowanych lub przeprogramowanych wartości. Łatwo jest zmierzyć innych wg własnej miarki. Problem pojawia się wtedy kiedy okazuje się, że świat poza czernią i bielą wypełniony jest w większości ich odcieniami. Do niedawna byłem strasznym oceniaczem i krytykantem, bo takiego mnie zaprogramowano w domu (w zborze na świat też swoją drogą).
Wyjście z tego stanu to jak wyjście z jaskini. Nie nazywam rzeczy złymi i dobrymi (nawet jeśli takimi są), raczej zastanawiam się dlaczego ludzie tak mają, robią, myślą i mówią. To uwalnia od osądów i skurczu pośladków. ;)
Ta straszna, demoniczna psychologia pomogła mi się wymotać ciasnych więzów postrzegania, zacząć kochać siebie i ludzi. Złość, pretensje i oczekiwania innych przestały mnie boleć, bo to nie moje oczekiwania, pretensje i złość - one są własnością innych. Jeśli nie przyjmujesz ich od tego kogoś one nadal pozostają w tym kimś.
Tak sobie mniemam w temacie osądów i roszczeń. Po co utrudniać sobie i innym chceniem żeby inni byli jak my? ;) Jest na górze ktoś kto nie tylko ma jedyne do tego prawo, ale zrobi to właściwie.  ;)