Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: "Pokolenie roku 1914" i dwie książki z roku 1995.  (Przeczytany 710 razy)

Offline Roszada

"Pokolenie roku 1914" i dwie książki z roku 1995.
« dnia: 09 Wrzesień, 2017, 10:45 »
W roku 1995 na kongresie wydano jedną książkę, a drugą zapowiedziano.

Jeszcze w kwietniu 1995 r. pisano o jednej z nich:

*** w95 1.4 s. 29  ***
Zobacz (...) książkę Świadkowie Jehowy — głosiciele Królestwa Bożego (wydanie angielskie).

Jednak w październiku 1995 napisano, że jest już po polsku:

*** km 10/95 s. 7 Ogłoszenia ***
Świadkowie Jehowy — głosiciele Królestwa Bożegopolski

Drugą książkę wydano wcześniej na kongresie latem, o czym pisałem w mojej książce:
Cytuj
Zwiastunem zmiany nauki o „pokoleniu roku 1914” była rozpowszechniana na letnich kongresach Świadków Jehowy w roku 1995 książka pt. Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego (1995). Już wtedy jeden ze znanych mi głosicieli powiedział do mnie (w przypływie szczerości), bym zauważył, że „nie ma w niej nic o »pokoleniu roku 1914«, ani nawet nie są w niej omawiane wersety biblijne mówiące o »tym pokoleniu«”. To milczenie tej książki „coś” zapowiadało!

A teraz porównajmy obie książki z roku 1995:

Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego (1995) - nic nie mówi o "pokoleniu roku 1914", nie omawia wersetów o pokoleniu.

Świadkowie Jehowy — głosiciele Królestwa Bożego - wydana po polsku w roku 1995, ale po angielsku w roku 1993. Dlatego w niej napisano:

„Wyrażenie »to wszystko« odnosi się do różnych elementów złożonego »znaku«, który jest widoczny od roku 1914, a osiągnie punkt kulminacyjny podczas »wielkiego ucisku« (Mat. 24:21). »Pokolenie« żyjące w roku 1914 coraz bardziej się przerzedza. Koniec nie może być daleko” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 [ang. 1993] s. 716).

Widzimy, że poślizg dwóch lat w wydaniu jednej z książek spowodował, iż w tym samym czasie (1995) istniały dwie różne nauki.
Mało tego, książkę Świadkowie Jehowy — głosiciele Królestwa Bożego rozpoczęto używać dopiero w roku 1996, gdy już odrzucono naukę o "pokoleniu roku 1914":

*** km 10/95 s. 3 Program teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej na rok 1996 ***
W roku 1996 teokratyczna szkoła służby kaznodziejskiej będzie prowadzona w następujący sposób:
PODRĘCZNIKI: Biblia warszawska [Bw], Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata [bi7], Świadkowie Jehowy — głosiciele Królestwa Bożego [jv], „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i użyteczne” [si], Prowadzenie rozmów na podstawie Pism [rs], Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego [kl] oraz „Biblijne tematy do rozmów” zamieszczone w Chrześcijańskich Pismach Greckich w Przekładzie Nowego Świata [*td].
Szkoła powinna rozpocząć się PUNKTUALNIE pieśnią, modlitwą i uwagami wstępnymi. Dalszy program przedstawia się następująco:
ZADANIE NR 1: 15 minut. Przemówienie to powinien wygłosić starszy lub sługa pomocniczy. Jest ono oparte na książce Świadkowie Jehowy — głosiciele Królestwa Bożego

Odrzucenie nauki o "pokoleniu roku 1914" w listopadzie 1995 r.:

„Zamiast się więc zajmować obliczaniem dat, pamiętajmy o tym, żeby czuwać, pielęgnować silną wiarę i być zajęci służbą dla Jehowy. (...) Jeżeli jednak chcemy ‘posiąść mądre serce’, to ‘liczmy nasze dni’, radośnie wychwalając Jehowę, zamiast snuć domysły, ile lat lub dni trwa jakieś pokolenie (Psalm 90:12). Sposób w jaki Jezus używał słowa »pokolenie«, nie dotyczy odmierzania czasu, lecz odnosi się głównie do ludzi, którzy żyją w danym okresie historycznym i odznaczają się określonymi cechami charakterystycznymi” (Strażnica Nr 21, 1995 s. 17-18).

Niektórzy słudzy Jehowy tak usilnie pragną ujrzeć koniec złego systemu, że czasami spekulują, kiedy wybuchnie »wielki ucisk«, a nawet próbują to ustalić na podstawie długości życia pokolenia, które pamięta rok 1914” (Strażnica Nr 21, 1995 s. 17).

SPROSTOWANIE Do Strażnicy z 1 listopada 1995 roku wkradł się przykry błąd. Poprawne tłumaczenie drugiego zdania w akapicie 6 na stronie 17 powinno brzmieć: »Słudzy Jehowy tak usilnie pragną ujrzeć koniec złego systemu, że czasami snuli przypuszczenia, kiedy wybuchnie ‘wielki ucisk’, a nawet próbowali to ustalić na podstawie długości życia pokolenia, które pamięta rok 1914«.” (Nasza Służba Królestwa Nr 1, 1996 s. 2).
« Ostatnia zmiana: 09 Wrzesień, 2017, 11:01 wysłana przez Roszada »
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też posty: Brat Furtian, coma


Offline Światus

Odp: "Pokolenie roku 1914" i dwie książki z roku 1995.
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Wrzesień, 2017, 15:37 »
To sprostowanie było chyba po to, żeby nie nazywać Niewolnika - Spekulantem  ;D


Offline Opatowianin

Odp: "Pokolenie roku 1914" i dwie książki z roku 1995.
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Marzec, 2018, 03:48 »
A ile hałasu robiono tuż przed tym "nowym światłem" z jesieni 1995 r., jak to już Armagedon widoczny na horyzoncie czerwonym jak okładka książki "Finał Objawienia", jak to nie żadne śmichy-chichy, 1914+80!!! już!!! tuż-tuż!!!, jak to trzeba przerywać studia z tymi co nie robią szybkich postępów, żeby zająć się "szczerymi, prawdziwymi owcami" i nie pozwolić im zginąć w wielkim ucisku! Nawet jak wydano książkę "Wiedza" (lato 1995), to zwracano uwagę, że już pozostaje tylko ten jeden podręcznik do studiowania, bo na dwa nie ma czasu! A cztery miesiące później... NIEEEE, TO NIE TAKIE POKOLENIE... Oczywiście CK bez zarzutu - albo Jehowa dał zbyt ciemne światło (znany slogan: "takie było zrozumienie"), albo głupie szeregowe owieczki były przesadnie optymistyczne i namąciły!
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec, 2018, 04:02 wysłana przez Opatowianin »


Offline zero1

Odp: "Pokolenie roku 1914" i dwie książki z roku 1995.
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Marzec, 2018, 08:16 »
To jest masakra; jak ślepy prowadzi ślepego, to muszą obaj wpaść do dołu, nie ma bata. A co do 'zrozumienia' o owieczkach, to i tak w bieżącej dekadzie wycofali się z tego - uznali, że czas głoszenia nie jest czasem na dzielenie ludzi na owce i kozy - tego ma dokonać Pan podczas sądu ostatecznego; a wywnioskowali to na podstawie tych samych wersetów, na podstawie których wcześniej sami osądzali kto jest kim. Teraz ludzi mogą reagować różnie i reakcja na danym etapie życia nie determinuje tego, czy dana osoba jednoznacznie i niezmiennie będzie się zaliczać do owiec czy do kóz. Ale ileż przy ówczesnym 'świetle' - ha, półmroku - padło sądów i osądów: "aaa, to koza, nie wracamy tu".
Przypomina to postawę tego zioma z potrzeb zboru z 8 marca w innym wątku - pokazuje jak śj wyobrażają sobie, że mają mandat na osądzanie - to już nie jest ocenianie, to jest osądzanie wraz z potępianiem. I co ich do tego upoważniło? Publikacje wydawnictwa Strażnica. To one tak ich zmanipulowały - nas wszystkich swego czasu - że dawały przyzwolenie na kategoryzowanie ludzi. Jakże to jest przykre, że te niszczące mechanizmy tak szybko zapadają w umysł i potrafią na długo pozostać. Jednocześnie odwracają uwagę, że to z naszym zabetonowanym umysłem może być coś nie tak.
nowezrozumienie@gmail.com
J3b4ć komitety sądownicze.


Offline Roszada

Odp: "Pokolenie roku 1914" i dwie książki z roku 1995.
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Marzec, 2018, 10:14 »
Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego (1995), bardzo przypominała podręcznik Prawda, która prowadzi do życia wiecznego (1970, ang. 1968), bo nawet znów miała bardzo szybko przygotowywać do chrztu, wtedy przed rokiem 1975, teraz w nowej rzeczywistości:

„Do najciekawszych punktów programu należało ogłoszenie wydania nowej książki Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego. (...) Niemniej zgromadzeni z dużym zainteresowaniem wysłuchali informacji o przyśpieszonym programie pozyskiwania uczniów na podstawie książki Wiedza. Przyznali, że postanowienie to jest bardzo na czasie” (Rocznik Świadków Jehowy 1996 s. 12-13).

„Podręcznik ów można omówić stosunkowo szybko, powiedzmy, w ciągu kilku miesięcy. Można go też z łatwością nosić w aktówce, torebce, a nawet w kieszeni! (...) Po jej przeanalizowaniu nie zachęca się do studiowania z zainteresowanym drugiego podręcznika. Poznający prawdę mogą poszerzać swój zasób wiadomości na zebraniach Świadków Jehowy, a także przez samodzielne czytanie Biblii oraz różnych publikacji chrześcijańskich” (Strażnica Nr 2, 1996 s. 13-14).

O Prawdzie pisano podobnie:

   „Ponieważ w tym okresie wśród Świadków Jehowy panowała atmosfera wyczekiwania i poczucie, że czas nagli, książka Prawda oraz kampania półrocznych studiów biblijnych ogromnie się przyczyniły do przyśpieszenia dzieła pozyskiwania uczniów” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 105).

„Z drugiej strony okres przeznaczony na wychowywanie w prawdzie ludzi o usposobieniu owiec w latach siedemdziesiątych wynosi tylko 6 miesięcy” (Służba Królestwa Nr 5, 1971 s. 7).

« Ostatnia zmiana: 10 Marzec, 2018, 10:16 wysłana przez Roszada »
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też posty: Brat Furtian, coma