Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
OGÓLNIE O FORUM / Odp: Nowy regulamin forum - dyskusja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez julia7 dnia Dzisiaj o 14:02 »
Aha.
Zapisałam.
Łażenie po ludziach i proponowanie im infantylnych gazetek świadkojehowskich też nie jest niczym złym.
Dopiero gdzieś tam na końcu i tylko czasami ktoś z powodu że przed laty przyjął gazetkę i zindoktrynował całą rodzinę potem ją bezpowrotnie traci.
Matki tracą dzieci,siostra brata,wnuki dziadków i tak dalej ale to nic. Prawda?przecież to nic takiego.
Eeee tam.
Proponować każdy może.
Masz rację.
Nalej sobie.

Rozumiesz, że zakazując 1) nie wygrasz z problemem roznoszenia tych gazetek i 2) zakazując czynisz z kraju Białoruś. Skoro Rzeczypospolita Polska uznaje - tak jak wiele innych krajów Zachodu - Świadków Jehowy z organizację legalną, tzn., że jednak trochę się zagalopowałaś w orzekaniu o dobru i złu. Moim zdaniem lepiej edukować niż zakazywać, ostrzegać niż zabraniać od góry.

Minęły już czasy monarchii oświeconej. Nie chciałabym, żeby to władza odgórnie decydowała za mnie co dobre a złe DLA MNIE.
2
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ekskluzywna Inkluzywność dnia Dzisiaj o 13:29 »
, tylko czemu ci bardzo wierzący , kiedy dotyka ich nieszczęście , pytają
-Boże czemu mnie to spotyka?-

Dlatego, że to pytanie jest początkiem poszukiwania sensu w tragedii, a odnalezienie sensu w tragedii przynosi ukojenie.

Wow. Zostan ze swiadkami Bo moze ateo placza nocami w poduszke. 😁

Dokładnie tak, żadnych gwarancji, że alternatywny styl życia przyniesie oczekiwaną satysfakcję i zadowolenie. Na forum swingersów pewnie też przekonują ile wlezie, że otwarcie związków i dzielenie się partnerami daje tylko szczęście i żadnych zgryzot.

Klaro zrobisz jak bedziesz uwazac. Wybierz to, co DLA ciebie dobre.

To samo mówię, ale wcześniej nie polukrowałem komu trzeba i lubisiów brak.

A prawda jest taka, że nikt nie da gwarancji, że w życiu czeka coś lepszego. Organizacja trwa również dlatego, że daje społeczność, socjalizację kilka razy w tygodniu, poczucie przynależności i sens. Nie widzieliście w jej szeregach zahukanych introwertyków, którzy bez niej być może w ogóle nie wychodziliby z mieszkania? Jasne, że są tam tacy ludzie, bo takich przyciąga. A obietnica, że poza nią czeka na nich nowe życie i eldorado to mrzonki, społeczeństwo będzie miało ich totalnie gdzieś, podobnie jak emerytów, rencistów, wdowy, stare panny. Jedno co się stanie jak pójdą w odstępstwo, to stracą jedyny punkt zaczepienia jaki w życiu mieli. A królami życia nie zostaną, nie oszukujmy się, będą chodzić po 50tce do kawiarenek i grać z obcymi ludźmi w domino, żeby w ogóle mieć do kogo gębę na starość otworzyć, sprawdźcie sobie statystyki samotności na Zachodzie, są porażające i wciąż rosną.

Odstępstwo jest ekstra dla młodych którzy mają całe życie przed sobą. Dla ludzi przy forsie. Dla wolnych kobiet, które nieskrępowane organizacyjną moralnością mogą zakręcić się wokół atrakcyjnych światusów. Dla tych życiowo ogarniętych, którzy znaleźli ciekawsze alternatywy i po wszystkim nie znajdą się na lodzie, więc rozglądają się za drogą wyjścia. Jednak sekta nie celuje w takich, celuje w życiowych przegrańców, którym daje chociaż namiastkę sensu, którego często nie potrafi zapewnić to wspaniałe, racjonalne, humanistyczne społeczeństwo poza nią. I dlatego trwa.
3
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Trinity dnia Dzisiaj o 13:01 »
ja nie odeszłam, sama nie odejde

ale mam już wyzwolony umysł!!!
wiesz ile mi to daje?
podpisuje się pod safari wszystkimi rękami jakie mam
bez pośpiechu,bez godzin
mam czas dla siebie, dla rodziny, idziemy na rowery, na lody
czasem tylko jak jesteśmy zaproszeni przez świecką rodzinę na grila
to pytają nas czy nie będziemy mieć nic przeciw jak jeszcze będą ich znajomi...
no cóż sami sobie na to zapracowaliśmy
kto to wiedział?
ja mówię 'och jak fajnie że poznam nowych światusów'
znajomo brzmi? ciekawe czy JCh by się tak zachował?
każdy powinien być kowalem własnego losu bo każdy sam zda sprawę na koniec
odkąd znam prawdę o prawdzie czuje się lżej 
wreszcie czuję że jarzmo Pana jest lekkie

4
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez on-on dnia Dzisiaj o 12:54 »
Nabot, osoba z Twojego przykładu ważąca 150 kg ma więcej w jednym miesiącu przyjemności z jedzenia niż Ty przez 5 lat.

Pisząc następnym razem o tzw "rozpustnikach" pomyśl o swoim przelewającym się przez palce życiu.


5

nie traktowałem funkcji porządkowego jako jakieś wyróżnienie czy "przywilej", a tylko jako możliwość pomocy, niejako obowiązek.

podkreślenie osobiście dodałem

Jatiw- zaocznie wywalony
Piękna zaleta, kiedy człowiek służy pomocą innym bez żadnych zobowiązań, przyciąga do siebie ludzi, mając opinię szlachetnego człowieka, w ten sposób powiększa swoje miłe znajomości i znajduje kolejnych przyjaciół wokół siebie.
6
Kim są porządkowi.

Zbór
*** od rozdz. 11 ss. 111-112 ***
Mają między innymi witać przybyłych, zwłaszcza nowych, dając im odczuć, że są mile widziani. Mają też pomagać spóźnionym znaleźć miejsca, liczyć obecnych oraz dbać o należyte ogrzewanie i wietrzenie Sali. W razie potrzeby przypominają rodzicom o sprawowaniu właściwego nadzoru nad dziećmi, żeby przed zebraniami i po nich nie biegały ani nie bawiły się na podium. Gdyby któreś zakłócało spokój, porządkowy mógłby życzliwie i taktownie poprosić jedno z rodziców o wyjście z dzieckiem, żeby nadmiernie nie rozpraszało zebranych. Z pracy porządkowych odnoszą korzyści wszyscy obecni. Zadanie to warto powierzać sługom pomocniczym, zwłaszcza tym, którzy mają doświadczenie w radzeniu sobie z różnymi sytuacjami w życiu rodzinnym (1 Tym. 3:12).

Pamiątka
*** km 4/92 s. 7 Ogłoszenia ***
Bracia pełniący służbę porządkowych podczas uroczystości Pamiątki muszą pamiętać o tym, żeby serdecznie przywitać nowych i tych, którzy rzadko przychodzą na zebrania. Osoby, z którymi nikt nie studiuje, byłoby dobrze poprosić o nazwisko i adres, a uzyskane informacje przekazać nadzorcy służby.

*** km 12/89 s. 6 Skrzynka pytań ***
Skrzynka pytań
▪ Co należy do obowiązków braci, którzy na zebraniach zborowych pełnią rolę porządkowych?
Porządkowi powinni serdecznie witać wszystkich przychodzących na zebrania. Do ich zadań należy pomaganie spóźniającym się w znalezieniu miejsca, notowanie liczby obecnych, utrzymanie porządku i zapewnienie bezpieczeństwa oraz zadbanie o należyte wietrzenie Sali Królestwa. Porządkowymi powinni być bracia znani z uprzejmości i poważnego traktowania swoich obowiązków, którzy by wykazywali inicjatywę w spełnianiu powierzonych im zadań (ks. Zorganizowani s. 60, 61).
Porządkowi mają czujnie zwracać uwagę na potrzeby nowych, dawać im odczuć, że są mile widziani, i pomagać w znalezieniu miejsca. Wszyscy w zborze powinni chętnie pomagać nowym przez serdeczne witanie ich oraz zapoznawanie z drugimi. Pomagając spóźniającym się w znalezieniu miejsca, porządkowi nie mogą przeszkadzać tym, którzy już siedzą. Niekiedy wręczają nowo przybyłym czasopismo studiowane na zebraniu.
Ważne jest utrzymanie porządku w czasie zebrania. Ponieważ rodzice są zachęcani do przyprowadzania dzieci, może się niekiedy zdarzyć chwilowe zakłócenie spokoju. Gdyby jednak któreś dziecko nie przestawało przeszkadzać lub zachowywać się niegrzecznie, porządkowy powinien na to uprzejmie zareagować, na przykład poradzić jednemu z rodziców, żeby na chwilę wyszło z dzieckiem z Sali. Rodzice z małymi dziećmi powinni pamiętać o zajmowaniu miejsc w pobliżu wyjścia, by w razie potrzeby można było wyjść z Sali nie przeszkadzając drugim i zająć się potrzebami swoich pociech.
Na niektórych obszarach z uwagi na bezpieczeństwo trzeba wyznaczyć porządkowych, którzy by zapobiegali wandalizmowi oraz próbom zakłócania porządku przez przeciwników. Gdyby ktoś z obecnych usiłował przerwać zebranie, należy go poprosić o opuszczenie Sali. Gdyby odmówił i nadal zakłócał spokój, starsi mogą zawiadomić przedstawicieli władzy. Tu i ówdzie może zajść potrzeba wyznaczenia braci, którzy by w czasie zebrania pilnowali pojazdów zaparkowanych w pobliżu Sali Królestwa.
Przy liczeniu obecnych porządkowi uwzględnią wszystkich dorosłych, jak również małe dzieci, które chociaż w ograniczonym stopniu słuchają i odnoszą pożytek z zebrania (NSK 3/80, s. 8).

Nie ma w skorowidzu działu o porządkowych na kongresach. :-\
Ale są cytaty:

*** w17 październik s. 11 ak. 16 „Miłujmy (...) uczynkiem i prawdą” ***
Na przykład na zgromadzeniach i kongresach porządkowi wchodzą na obiekt wcześniej niż inni. Zamiast zajmować najlepsze miejsca dla siebie i swoich rodzin, wielu z nich wybiera gorsze miejsca w przydzielonym im sektorze. Zdobywając się na takie poświęcenia, dowodzą miłości, w której nie ma cienia samolubstwa

*** w92 15.10 s. 22 Starsi — powierzajcie zadania drugim! ***
Kiedy wyznaczasz drugim obowiązki, dopilnuj, by nie zachodziły na siebie. Gdy te same zadania powierza się więcej niż jednej osobie, powstaje zamieszanie. Wyobraź sobie, do czego by doszło, gdyby na dużym kongresie Świadków Jehowy sprzątanie stanowisk, na których wydawana jest żywność, należało do obowiązków zarówno Działu Utrzymania Czystości, jak i Działu Żywienia lub gdyby kierowanie osobami pragnącymi obejrzeć chrzest zlecono jednocześnie Służbie Porządkowej i Działowi Organizacji Chrztu.

*** km 4/12 s. 4  ***
Wypadki. Jeżeli na kongresie będzie komuś potrzebna pomoc medyczna, prosimy skontaktować się z najbliższym porządkowym, który natychmiast powiadomi punkt pierwszej pomocy, aby przebywający na miejscu wykwalifikowany personel medyczny mógł ocenić, jak poważna jest sytuacja, i odpowiednio zareagować
7
Nie wiem jak inni, ale mogę powiedzieć o sobie: zawsze uważałem że uczciwe i właściwe jest nie tylko korzystanie, ale i pomaganie w organizowaniu i sprawnym przebiegu zgromadzeń, dlatego nie traktowałem funkcji porządkowego jako jakieś wyróżnienie czy "przywilej", a tylko jako możliwość pomocy, niejako obowiązek.
A udzielałem się nie tylko na zgromadzeniach: miałem różne "funkcje" w zborze, sporo wrzucałem do skrzynek, mnóstwo czasu spędziłem na budowach sal (czasem z pracownikami, gdzie sam opłacałem pracę ludzi u mnie pracujących, nie będących świadkami) itd itp
8
POKOLENIE 1914 / Odp: Scenariusz III wojny poprzedzającej Armagedon
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Dzisiaj o 11:25 »
Towarzystwo chyba miało jakąś obsesję na punkcie III wojny. Jakby na nią czekało, jako preludium Armagedonu:

Armagedon będzie nie tylko trzecią wojną światową. Ten ostateczny Armagedon przybierze wszechświatowe rozmiary i pociągnie do wspólnego cierpienia niewidzialne niebo i widzialną ziemię. Nie będzie to tylko porachunek o prawo i bezprawie tutaj wśród tych 2 miliardów ludzi tej małej ziemi, lecz będzie to porachunek o prawo i bezprawie w całym uniwersum, a mianowicie przez obejmującą wszystko »wojnę wielkiego dnia Boga Wszechmocnego«.” (Po Armagedonie – Boży Nowy Świat 1953 s. 7).

Przywoływano też słowa fachowców:

„Laureat pokojowej nagrody Nobla za rok 1959 (...) lord Philip Noel-Baker, powiedział w roku następnym: »Uważam za rzecz bardzo prawdopodobną, (...) że jeśli narody się do tego czasu nie rozbroją, to za dziesięć lat będziemy po wojnie nuklearnej; my wszyscy, nasze dzieci i wnuki, będziemy martwi, a świat będzie przez wieki wirował jako planeta martwa, wypalona i radioaktywna«” (Strażnica Nr 7, 1966 s. 3).

Kogo Towarzystwo straszyło? Swoich głosicieli, czy innych ludzi? :-\
9
moje trzy grosze:

Poruszony temat jest godny uwagi.
Czym kieruje się świadek (mężczyzna), aby piastował zauważalną przez innych ''władzę'' np. PORZĄDKOWEGO nie tylko w zborze, ale również na większych spotkaniach..., czy zgromadzeniach OB,OK-sJ ?

Jakie są Wasze spostrzeżenia, kiedy Byliście: krótko, chwilę … w sekcie, lub inni uczestnicy będących nadal członkiem tego ''ruchu religijnym'' (Ww)
     
10
POKOLENIE 1914 / Pokolenie "starszych już ludzi"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Dzisiaj o 11:14 »
Co oznacza określenie "starsi ludzie"?
Według mnie to osoby mające co najmniej 60 lat.
Choć dziś pewnie wielu by się na takie określenie siebie obraziło.
Ale cytowany tekst jest z roku 1973, gdy życie ludzkie było krótsze. ;)

Poniższa wypowiedź z 1973 r., mówiąc o osobach mających wtedy 60 lat, pokazuje, że dziś one miałyby po 105 lat, bo minęło 45 lat od roku 1973.
Co im obiecywano?

„W dobie obecnej mamy liczne dowody na to, iż pokolenie dziś żyjących starszych już ludzi doczeka przepowiedzianego »wielkiego ucisku«, otwierającego drogę wstępu do nowego porządku Bożego. Powinniśmy więc codziennie sobie uświadamiać, że ten dzień jest bliski, a nie odraczać go w myśli ani w sercu” (Strażnica Rok XCIV [1973] Nr 5 s. 22).

Albo doczekają lada dzień "wielkiego ucisku" ostatni z żyjących 105 latków.
Albo, jeśli przyjąć, że "pokolenie dziś żyjących starszych" miało 70 lat i więcej, to wymarli oni już. :-\
Strony: [1] 2 3 ... 10