Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Dzisiaj o 11:38 »
No sama bieda w Warwick. :-\
Przecież śluby ubóstwa wszystko wyjaśniają. ;)
2
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez klara kot dnia Dzisiaj o 11:31 »

Sam fakt, że mają zdalnie sterowane jezioro to raz, ale druga ciekawostka jest taka, że zapłacili, zapewne niemało, zewnętrznemu podwykonawcy ("hired diver") żeby to zrobić.

"Wynajęty nurek wymienia w jeziorze Blue Lake stary zawór na nowy. Teraz wciskając przycisk, można obniżyć poziom wody w jeziorze, by w razie huraganu zapobiec powodzi."

ja to tak rozumiem, że ten cały system już istniał wcześniej. Jakiś nurek po porostu wymienił stary zawór na nowy. Być może nie stanowiło to jakichś wielkich nakładów finansowych- a w przypadku huraganu które tam mogą być silne- jest dobrym zabezpieczeniem. Może w tamtych rejonach to zwyczajny system zabezpieczeń...
3
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Dzisiaj o 11:26 »
Już za czasów Knorra mieli boisko:

   „Nawet po tym, gdy w styczniu 1942 roku, zaczął nadzorować ogólnoświatową działalność Świadków Jehowy, czasami grywał z baseball z betelczykami lub ze studentami Szkoły Gilead w South Lansing w stanie Nowy Jork” (Strażnica Nr 21, 2001 s. 22);

   „W początkowym okresie istnienia szkoły sam nieraz grywał w softball, a później – z obawy przed kontuzją, która mogłaby mu utrudnić udział w naszych letnich zgromadzeniach okręgowych – zrezygnował z aktywnej gry...” (Strażnica Nr 13, 2004 s. 27).
4
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Villa Ella dnia Dzisiaj o 11:24 »
wcale nie trzeba wybierać, nie można dać jedzenia i fizycznego i duchowego? Jedno drugiego nie wyklucza  :)

jaki cel znalazłam?
Wybacz, twoją wypowiedź zrozumiałam tak, że gest poratowania kogoś doraźną pomocą, jest mało istotny i uważasz, że prawdziwa pomoc, to udzielenie mu wskazówek biblijnych.. Tak naucza WTS, a ja się z tym nie zgadzam. Wiem, że jest to nawiązanie do słów Jezusa o wodzie żywej, ale zauważ, że on sam dbał przede wszystkim, o komfort swoich słuchaczy. Karmił głodnych, uzdrawiał chorych, wskrzeszał zmarłych, pocieszał strapionych. Jeżeli ktoś jest głodny do tego stopnia, aby szukać w śmietniku jedzenia, nie ma dachu nad głową i ciepłej odzieży, to nawet obietnica życia wiecznego do niego nie trafi. Jeżeli ktoś nie ma zaspokojonych podstawowych potrzeb biologicznych, nie sądzę żeby pokrzepiły go wersety biblijne.
Druga kwestia, czy mamy pewność, że ta osoba nie zna Biblii i nie stosuje się do jej zasad? Dlaczego uważamy, że imigrant szukający jedzenia w śmietniku, znalazł się w tym położeniu z własnej winy? Skąd wniosek, że zapoznanie się z Biblią ułatwi mu znalezienie pracy i ułożenie sobie życia. Gdy byłam nastolatką, mój ojciec stracił pracę. Firma, w której pracował zwinęła się za granicę, nie  wydając ludziom dokumentów. Został bez świadectwa pracy więc nie mógł zarejestrować się w pośredniaku, w opiece społecznej nie mógł przedstawić dochodów. Bezrobocie było wtedy ponad 20% więc mimo wysiłków, pracy szybko nie znalazł. Mama chorowała. Pół roku przeżyliśmy tylko dzięki jego i moim dorywczym pracom i wsparciu rodziny. Ale poznałam biedę i głód. Matka wydzielała nam jedzenie, czasem był wybór albo kolacja, albo śniadanie. Chodziłyśmy wtedy na zebrania i czytałyśmy Biblię, prowadziłyśmy studium rodzinne. Ze zboru dostałyśmy stertę starych ubrań i zachętę do modlitwy...
Jaki cel znalazłaś?  Wybacz, pomyliłam się. Chodziło mi o sens, sens życia, który można odnaleźć w Biblii.
5
SZUKAM, ODDAM, ZAMIENIĘ / Odp: Oddam wszystkie książki wydane przez świadków
« Ostatnia wiadomość wysłana przez vincent dnia Dzisiaj o 11:17 »
Pokłon musi musi byc oddany w rzeczywistości czy wystarczy drogą internetową? 😜
6
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez mav dnia Dzisiaj o 11:14 »
A skąd to wiesz? Nie chodzi o to, że chcę z Tobą polemizować- ale żeby dać wiarę czyjemuś słowu musiałabym zobaczyć jakiś dowód. Byłeś tam? A może jakiś artykuł masz.

Z samego źródła: https://www.jw.org/en/jehovahs-witnesses/activities/construction/warwick-photo-gallery-january-april-2015

W galerii pod ostatnim zdjęciem jest podpis: "A hired diver in Blue Lake replaces an old valve with a new one. With the push of a button, the level of the lake can now be lowered to prevent flooding in the event of a hurricane"

Sam fakt, że mają zdalnie sterowane jezioro to raz, ale druga ciekawostka jest taka, że zapłacili, zapewne niemało, zewnętrznemu podwykonawcy ("hired diver") żeby to zrobić. A zawsze się chwalą, że wszystko robią własnymi rękoma bo od wszystkiego mają ekspertów :). To plus inne rzeczy o których mówiłem wcześniej - sauny, baseny, korty do gry - to stoi chyba trochę w sprzeczności ze "ślubami ubóstwa", które sami składali, co nie?
7
SZUKAM, ODDAM, ZAMIENIĘ / Odp: Oddam wszystkie książki wydane przez świadków
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Dzisiaj o 11:12 »
Oh tyś wspaniały
No i nie miała racji. :)
8
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Dzisiaj o 11:00 »
Chodzi mi o to, że jeśli Członkowie Ciała Kierowniczego faktycznie są tacy przebiegli, że całą organizację utworzyli po to, żeby sami prowadzić wygodne życie- to wydaje mi się, że pozostali betelczycy już dawno by to zauwazyli, że ich zachowanie nie jest szczere.
A kto powiedział że po to utworzyli?
Oni mają inną misję, od Jehowy. :-\
Resztę dostają dodatkowo: :)

„Ponadto Jezus Chrystus ustanowił niewolnika wiernego i roztropnego »nad całym swoim mieniem« – nad wszystkimi ziemskimi sprawami Królestwa (Mat. 24:47). Do tego mienia zaliczają się obiekty Biura Głównego Świadków Jehowy, a także biura oddziałów, Sale Zgromadzeń i Sale Królestwa na całym świecie. Obejmuje ono również dzieło głoszenia o Królestwie i czynienia uczniów. Któż powierzyłby swój majątek komuś, komu by nie ufał?” (Strażnica 15.02 2009 s. 26).
9
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez klara kot dnia Dzisiaj o 10:52 »
Ale o co Ci chodzi?
Jaki kit?
Zacytowałem publikację Towarzystwa.
Co jest kitem?
TY chcesz mi jakiś kit sprzedać. :-\

Chodzi mi o to, że jeśli Członkowie Ciała Kierowniczego faktycznie są tacy przebiegli, że całą organizację utworzyli po to, żeby sami prowadzić wygodne życie- to wydaje mi się, że pozostali betelczycy już dawno by to zauwazyli, że ich zachowanie nie jest szczere.
10
NASZE HISTORIE / Odp: a co dalej...?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez zenobia dnia Dzisiaj o 10:48 »
Z rozmow ze starszymi bracmi wynika , ze zyją w błogiej nieswiadomosci co dzieje sie w Organizacji
Nawet gdy sa w stanie przyjąc co robi gora to i tak wierzą , ze to jest potwierdzeniem , ze armagedon tuz , tuz
I tak trwają nie buntując się zbytnio , czekają na Jehowę  :)
Strony: [1] 2 3 ... 10