Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: " Wyzwoleni " żyją ?!  (Przeczytany 8234 razy)

Offline Sebastian

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #45 dnia: 03 Październik, 2016, 16:21 »
z żadnym - zmiana miała przyczyny osobiste.


Offline Sebastian

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #46 dnia: 04 Październik, 2016, 15:18 »
ponieważ parę osób i na tym i na sąsiednim forum wyraźnie zadeklarowało że dobrze życzy stowarzyszeniu (a zakładam że wśród czytelników którzy nie zadeklarowali tego pisemnie może być kolejne kilkadziesiąt osób które są życzliwie usposobione) napiszę to co napiszę...

to co opiszę jest jednym z trzech głównych celów który postawiłem sobie wstępując do stowarzyszenia:

gedeon: forum nie jest platformą do propagowania sukcesu w prywatnym wydaniu, tylko komunikaty podawane w imieniu stowarzyszenia Wyzwoleni i podpisane imiennie będą publikowane. Zostawiliśmy stowarzyszeniu dział gdzie mogą na tych zasadach publikować komunikaty, komunikaty podawane w innym miejscu i nie podpisane będą usuwane.
« Ostatnia zmiana: 04 Październik, 2016, 23:48 wysłana przez gedeon »


Offline Sebastian

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #47 dnia: 04 Październik, 2016, 17:01 »
w związku z tym, co wyżej napisałem,

gedeon: treść tego postu została usunięta. Komunikat nie zawierał podpisu i powołania sie na uchwałę zarządu stowarzyszenia którą należy opublikować tu: https://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php?topic=67.0
« Ostatnia zmiana: 04 Październik, 2016, 23:47 wysłana przez gedeon »


Offline CzarnySmok

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #48 dnia: 04 Październik, 2016, 17:07 »
Sebastian, dałem lubiki, bo zgadzam się z takim podejściem do sprawy i życzę ze szczerego serca powodzenia.

Natomiast opublikowanie planu działania na forum na które regularnie zaglądają ludziki z Nadarzyna i okolic jest dla mnie trochę jak ujawnienie planu bitwy, w dodatku nie mając jeszcze skompletowanej armii...


Offline janeczek

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #49 dnia: 04 Październik, 2016, 17:10 »
Samo nagłośnienie sprawy spowiedzi u ŚJ było by sukcesem mocno jest zakorzenione że wszytko co organizacja robi jest inne i pochodzi od Jehowy,a ta spowiedzi mocno bruździ szeregowi nieraz bronią że to niemożlie żeby spowiadać w samej organizacj jest wewnętrzne odrzucanie tego faktu nikt w Polskich realiach nie odnoś się tego inaczej że to ksiądz spowiada i daje rozgrzeszenie albo nie,ja staram się w rozmowach z katolikami informować ich o tym bo naprawdę nie wiedzą nic o tym a organizacja pięknie omija niewygodne fakty powodzenia Sebastian i jak njwięcej rozgłosu o spowiedzi tajemnicy w organizacj,a czy ktoś się oriętuje czy mogą rozgrzeszać znaczy jakaś procedura bo sama spowiedzi sensu nie ma szczegulnie że starszyzna do Jezusa się nie przyznaje w całym moim życiu jednego pomazanica starszego widziałem i to lata temu


Offline Sebastian

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #50 dnia: 04 Październik, 2016, 17:35 »
Czarny Smoku, natura planowanych działań sprawia że (moim zdaniem) to czy Nadarzyn będzie wiedział o sprawie czy nie będzie wiedział, nie ma większego znaczenia, a nawet paradoksalnie lepiej żeby wiedzieli (jestem pewny bo konsultowałem to od strony prawnej).


Offline CzarnySmok

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #51 dnia: 04 Październik, 2016, 18:17 »
Trzymam kciuki i życzę odzewu :)


Offline fantom

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #52 dnia: 04 Październik, 2016, 18:28 »
 Czy jest prawna definicja tajemnicy spowiedzi?
Mi jako laikowi wydaje się,że tajemnica spowiedzi jest ważna wtedy,kiedy dla osoby spowiadającej się,ważne jest aby to co zeznaje było utrzymane w tajemnicy.Co w przypadku jeżeli takiej osobie na tym nie zależy i informuje KS,że zwalnia ich z zachowania tajemnicy?
 Następnie, czy nie można by prawnie podnieść zarzutu,że osoby będące na KS nie mają świadomości,że ta rozmowa ma charakter spowiedzi?W KK każdy spowiadający się ma tego świadomość.Nie na każdym spotkaniu KS osoba przesłuchiwana jest informowana o tym,że to spotkanie ma charakteru spowiedzi.
 Ponadto,czy prawnie nie można dowieść,że spowiedź jest aktem dobrowolnym i ma polegać na wyznaniu grzechów w celu ich przebaczenia? KS zazwyczaj ustala czy ktoś przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
 Czy nie można dowieść prawnie,że KS nie spełnia żadnych z tych przesłanek?Ogólnie przyjęte jest zrozumienie,że spowiedź nie jest zagrożona ekskomuniką.U ŚJ ma to formę przesłuchania,przymuszenia do odbycia rozmowy,a co najdziwniejsze,nie pojawienie się na takiej ''spowiedzi'' MOŻE SKUTKOWAĆ ZAOCZNYM WYKLUCZENIEM.W np.:KK nikt nie wyklucza ze społeczności kogoś,kto nie pojawia się na spowiedzi.
 Moim zdaniem mamy tu jakiś precedens.Osoby nie w temacie(sąd,urzędnicy) mogą błędnie rozumieć czym jest KS u ŚJ.
''Brak sprzeciwu wobec błędu jest jego zatwierdzeniem, a niebronienie prawdy oznacza jej tłumienie''
 Ignoruję: Roszada,Tusia,tomek_s


Offline Gorszyciel

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 997
  • Polubień: 6619
  • nemo autem regere potest nisi qui et regi (Seneca)
Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #53 dnia: 05 Październik, 2016, 00:03 »
Czy jest prawna definicja tajemnicy spowiedzi?
Mi jako laikowi wydaje się,że tajemnica spowiedzi jest ważna wtedy,kiedy dla osoby spowiadającej się,ważne jest aby to co zeznaje było utrzymane w tajemnicy.Co w przypadku jeżeli takiej osobie na tym nie zależy i informuje KS,że zwalnia ich z zachowania tajemnicy?
 Następnie, czy nie można by prawnie podnieść zarzutu,że osoby będące na KS nie mają świadomości,że ta rozmowa ma charakter spowiedzi?W KK każdy spowiadający się ma tego świadomość.Nie na każdym spotkaniu KS osoba przesłuchiwana jest informowana o tym,że to spotkanie ma charakteru spowiedzi.
 Ponadto,czy prawnie nie można dowieść,że spowiedź jest aktem dobrowolnym i ma polegać na wyznaniu grzechów w celu ich przebaczenia? KS zazwyczaj ustala czy ktoś przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
 Czy nie można dowieść prawnie,że KS nie spełnia żadnych z tych przesłanek?Ogólnie przyjęte jest zrozumienie,że spowiedź nie jest zagrożona ekskomuniką.U ŚJ ma to formę przesłuchania,przymuszenia do odbycia rozmowy,a co najdziwniejsze,nie pojawienie się na takiej ''spowiedzi'' MOŻE SKUTKOWAĆ ZAOCZNYM WYKLUCZENIEM.W np.:KK nikt nie wyklucza ze społeczności kogoś,kto nie pojawia się na spowiedzi.
 Moim zdaniem mamy tu jakiś precedens.Osoby nie w temacie(sąd,urzędnicy) mogą błędnie rozumieć czym jest KS u ŚJ.

Pojęcie tajemnica spowiedzi występuje w art. 82 pkt 3) Kodeksu postępowania administracyjnego, art. 261 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego oraz art. 178 pkt 2) Kodeksu postępowania karnego, ale nie ma normatywnej, prawnej definicji ani tajemnicy spowiedzi ani duchownego (sic!). Powiada się jedynie w art. 178 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego: świadkami nie mogą być duchowni prawnie uznanych wyznań – co do faktów objętych tajemnicą spowiedzi”.
hoc opus est scriptum magister da mihi potum


Offline gedeon

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #54 dnia: 05 Październik, 2016, 00:20 »
« Ostatnia zmiana: 05 Październik, 2016, 00:24 wysłana przez gedeon »
Kontakt: tel. +48 663 269 314 Tylko SMS


Offline Liberal

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #55 dnia: 15 Lipiec, 2017, 03:09 »
Lukam sobie w temat, a tu info:
Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Każe mi to sądzić, że od co najmniej 120 dni Wyzwoleni jednak nie żyją. A patrząc na stronę, to chyba od jeszcze dawniej :)
Wrzucasz stronę wyzwoleni.org a tam witają gościa jakieś gówna z przełomu 2015-2016 o życzeniu Wesołego Narodzenia Jezusa, Zajebistego Nowego Roku i ostrzeżenie przed zatruciem salmonellą przy Wielkanocnym jajku.
To jest jakaś działalność? Żal patrzeć i czytać (czy raczej nic nie czytać bo nic nie ma do czytania).
Marek Boczkowski

Viva la Apostasía!


Offline Reskator

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #56 dnia: 15 Lipiec, 2017, 05:35 »
Lukam sobie w temat, a tu info:
Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Każe mi to sądzić, że od co najmniej 120 dni Wyzwoleni jednak nie żyją. A patrząc na stronę, to chyba od jeszcze dawniej :)
Wrzucasz stronę wyzwoleni.org a tam witają gościa jakieś gówna z przełomu 2015-2016 o życzeniu Wesołego Narodzenia Jezusa, Zajebistego Nowego Roku i ostrzeżenie przed zatruciem salmonellą przy Wielkanocnym jajku.
To jest jakaś działalność? Żal patrzeć i czytać (czy raczej nic nie czytać bo nic nie ma do czytania).


Wyzwoleni teraz innych wyzwalają przez manifestacje jakie organizują przed stadionami Kongresowymi
Przeszli od słów do czynów.
« Ostatnia zmiana: 15 Lipiec, 2017, 05:54 wysłana przez Reskator »


Offline Roszada

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #57 dnia: 15 Lipiec, 2017, 08:19 »
Wyzwoleni teraz innych wyzwalają przez manifestacje jakie organizują przed stadionami Kongresowymi
Przeszli od słów do czynów.
Mylisz dwie różne sprawy. :-\
Co innego Wyzwoleni i co innego firmujące manifestację Centrum Edukacji...

Tu na forum Sebastian to wice Wyzwolonych. Jego trza pytać o dokonania. ;)
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też: Reskator, Krystian, Gremczak, Brat Furtian, Michał chlu, coma


Offline gedeon

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #58 dnia: 15 Lipiec, 2017, 08:32 »
Wyzwoleni teraz innych wyzwalają przez manifestacje jakie organizują przed stadionami Kongresowymi
Przeszli od słów do czynów.

Nie chce tu oceniać co robi Stowarzyszenie "Wyzwoleni" Jednak muszę to sprostować!
Stowarzyszenie Wyzwoleni nie jest pomysłodawcą ani organizatorem manifestacji pod hasłem "Przerywamy milczenie" w 2017 roku
Stowarzyszenie "Wyzwoleni" nie przyłączyło się do tej akcji i nie byli uczestnikami manifestacji.

Jedynym pomysłodawcą i organizatorem  były osoby prywatne zrzeszone w ruchu społecznym "Centrum Edukacji I Obywatelskich Inicjatyw Społecznych"

"Centrum Edukacji i Obywatelskich Inicjatyw Społecznych nie ma nic wspólnego z stowarzyszeniem "Wyzwoleni"
« Ostatnia zmiana: 15 Lipiec, 2017, 08:34 wysłana przez gedeon »
Kontakt: tel. +48 663 269 314 Tylko SMS


Offline Sebastian

Odp: " Wyzwoleni " żyją ?!
« Odpowiedź #59 dnia: 15 Lipiec, 2017, 11:46 »
jako wiceprezes Wyzwolonych potwierdzam że Gedeon ma rację: faktycznie Wyzwoleni nie byli uczestnikami manifestacji i nie przyłączyli się do tej akcji.