Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy  (Przeczytany 4026 razy)

Offline Roszada

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #30 dnia: 11 Lipiec, 2018, 23:26 »
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline Tusia

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 710
  • Polubień: 4613
  • Chrystus prawdziwie Zmartwychwstał
    • "W obronie wiary"
Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #31 dnia: 12 Lipiec, 2018, 08:06 »


Offline Roszada

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #32 dnia: 19 Lipiec, 2018, 18:20 »
Wczoraj skończyłem czytać książkę G. Felsa.
Wiem, że Autor książki zagląda na nasze forum, choć sam nie jest uczestnikiem.
Świadczy o tym to, że podaje w książce kilka linków do naszego forum.
Kieruję więc słowa do niego.

Grzesiu!

Wczoraj słyszałem od jednego z exŚJ z grupy na face (skupiającej ok. 500 exŚJ i ŚJ), który sam książki nie czytał, przekazaną taką opinię innych:

"książka nudna jak flaki z olejem".

Po tych słowach wpadłem w zdenerwowanie. Powiedziałem tylko tak:

"niech krytycy sami coś napiszą i wydadzą. Na Zachodzie takie rzeczy piszą exŚJ, a my tylko wypełniamy lukę. Piszemy dlatego, że inni nie piszą"

Dziękuję Ci za tę książkę.
Jest ona super. To prawdziwie reporterska robota.
Nie jest to książka w pełni apologetyczna, ale dziennikarskie dzieło.

Porusza najważniejsze kwestie bulwersujące opinię publiczną, a przede wszystkim wielu exŚJ.
Chodzi o: Pedofilię; Transfuzję;
Świetnie że opisałeś dzieje kilku dobrze znanych exŚJ.

Myślę, że w Nadarzynie ciśnienie skoczyło, jak dowiedzieli się o tej publikacji.

Byłeś pierwszy, który w książce papierowej opisał ostatnie aktualne kwestie dotyczące pedofilii łącznie z reperkusjami.

Nie bałeś się opisać problemu pedofilii w KK.
Pokazałeś jakie miliony dolarów odszkodowań zapłacili biskupi KK w USA.
Na tym tle ukazałeś jakie postępowania ukrywające stosowało Towarzystwo Strażnica.

Świetnie opisałeś dawną i dzisiejszą medycynę Towarzystwa Strażnica.
Przypomniałeś największy autorytet wśród exŚJ czyli Raya Franza.
Opisałeś działania exŚJ w Polsce, a przede wszystkim akcje z okazji kongresów.

Człowiek który przeczyta Twoją książkę będzie już wiedział gdzie dalej szukać, co szukać, gdzie pogłębiać wiedzę. Dałeś nam kompendium.
Brawo! Dziękuję!
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline Roszada

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #33 dnia: 01 Sierpień, 2018, 18:13 »
Kilka cytatów rozsianych na naszym forum:
Cytuj
Książka Byliśmy ofiarami ofiar (G. Fels, 2018) podaje:

"W końcu Barbara Anderson miała już tego wszystkiego dosyć. Kiedy w obronie wykorzystywanych seksualnie dziewczynek postanowiła nagłośnić sprawę w mediach, została wraz z mężem wydalona z Organizacji. " (s. 150)

Ona to masz człowiek. :)

"Barbara Anderson urodziła się w 1940 r. na Long Island w Nowym Jorku, w rodzinie polskich katolickich rodziców. Do Świadków Jehowy przeszła mając zaledwie 14 lat. Pracując w Centrali miała dostęp do wielu nie znanych i często skrywanych dokumentów dotyczących historii organizacji, jej dużych inwestycji finansowych, czy problemów z pedofilią." (s. 148).

Oj warto mieć tę książkę. Wszystko pod ręką. :)
Cytuj
    Co do identyfikacji proroków to cytat z odpowiedzią Sędziego dla dziennikarza z prasy zamieszcza nowa książka Byliśmy ofiarami ofiar (G. Fels, Poznań 2018, s. 110). Warto ją mieć. :)

    Niemal natychmiast po ukazaniu się tego tekstu, korespondenci innych gazet również zajęli się tym niecodziennym nawet jak na Amerykę tematem. Dziennikarzom pisma „The Detroit Free Press”, udało się nawet namówić Rutherforda na krótki wywiad, który ukazał się 23 marca 1930 r. „Umyślnie poobsadzałem to miejsce palmami i oliwnymi drzewami, aby król Dawid i ci wszechświatowi książęta mogli czuć się jakby u siebie w domu, gdy powrócą, aby dać człowiekowi sposobność stania się doskonałym” – wyznał, mając m.in. na myśli Gedeona, Baraka, Samsona, Jeftego i Samuela.
    Na dociekliwe pytanie dziennikarza; jak będzie można rozpoznać Dawida i innych zmartwychwstałych proroków, Rutherford pewnie odpowiedział: „Zanim podpisałem dokument, zauważyłem, że mogłoby się wydarzyć, że jakiś stary, sprytny oszust mógłby się podać za Dawida. Dlatego mężowie, których naznaczyłem do sprawdzania identyczności mężów Bożych, są urzędnikami moich towarzystw i poświęceni Panu. Zatem oni będą upoważnionymi od Boga, aby odróżnili oszustów od prawdziwych książąt”
Cytuj
W polskiej książce Byliśmy ofiarami ofiar (G. Fels, 2018) s. 104-107 przytoczono wspomnienia z ang. książek, tych co go znali i badali sprawę.

O Rutherfordzie fragment:

"Edward J. Ford Jr., będący długoletnim Świadkiem Jehowy i przez wiele lat pracujący w brooklyńskim Biurze Głównym Towarzystwa, uchylił w swej rozmowie z Edmondem C. Grussem, rąbek tajemnicy: „Gdy zapowiedzi o powrocie książąt i inne wydarzenia mające mieć miejsce w 1925 roku nie doszły do skutku, wielu opuściło ten ruch, a osoby z jego otoczenia zauważały, że Rutherford już nigdy nie był taki jak zawsze. Zaczął pić bez umiaru, a gdy się upił członkowie personelu biura głównego odczuwali na sobie jego złość wyrażaną wulgarnym językiem. Długoletni pracownicy mówili, że jego pijaństwo było maskowane - jak tylko było to najbardziej możliwe - przez współpracujących z nim Fredericka W. Franza i Nathana H. Knorra . To oni byli tymi, którzy wykazali błyskotliwość w manipulacji. Poradzili sobie z pogrążającym się w oparach pijaństwa Rutherfordem i jego nieobliczalnym zachowaniem namawiając go, by wybudował sobie dom w Kalifornii, w którym spędzi resztę życia »tworząc w słońcu«. (25)
Również A. H. Macmillan (także będący długoletnim pracownikiem Biura Głównego Strażnicy, a pracował tam za rządów aż trzech kolejnych prezesów), potwierdza te słowa. Niedługo po śmierci Rutherforda powiedział bowiem ojcu Edwarda Forda, że jedynym powodem wybudowania Domu Książąt było „usunięcie pijącego i staczającego się Rutherforda z Brooklynu”  (26).
Przypisy:
25.  Edmond C. Gruss:Jehovah's Witnesses: Their Claims, Doctrinal Changes, and Prophetic Speculation (s.218), za: http://prawdziweobliczewts.info/articles/boozeruth.html, wejście 31 03 2017
26. Tamże." (jw. s. 106-107).

Link czynny:
http://web.archive.org/web/20161002173140/http://prawdziweobliczewts.info:80/index.html[/quote]
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline Roszada

Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline PoProstuJa

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #35 dnia: 01 Sierpień, 2018, 22:16 »
Dziś skończyłam czytać książkę. Podzielę się swoimi odczuciami - przedstawiając je w formie plusów i minusów.

Plusy książki (moim subiektywnym zdaniem):
- książkę czyta się szybko, łatwo i przyjemnie
- mało tekstu na kartkach - więc lektura nie zajmuje duzo czasu; można szybko przeczytać całość
- książka dość ciekawa - poznałam nowe szczegóły dotyczące Rutherforda i dowiedziałam się dlaczego wylądował w Bet - Sarim (po prostu robił swoim pijaństwem wstyd w Betel i chcieli się go jakoś pozbyć - więc "wysiedlenie" do luksusowych warunków na drugi kraniec Ameryki)
- zamieszczono wywiad z R. Franzem - bardzo ciekawy
- ciekawostki ze Strażnicy dotyczące podejścia świadków do leczenia chorób, transfuzji, przeszczepów - chodzi o zmieniające się światło z biegiem lat
- książka bardzo aktualna - porusza kwestie dotyczące Świadków obejmujące również rok 2017 i 2018

Minusy (które są minusami w moim odczuciu):
- książka krótka - ma 200 stron, ale tekstu na kartkach mało plus ilustracje, więc te 200 to tak naprawdę jakieś 100. Chętnie poczytałabym więcej... ale się skończyła :)

- Mylący tytuł: "Byliśmy ofiarami ofiar"... ten tytuł zasugerował mi, że będzie to książka opowiadająca o losach ex-Świadków. I rzeczywiście mowa jest o nich w jednym rozdziale. Ale tylko w jednym - pozostałe rozdziały to opis przekonań Świadków na temat transfuzji krwi itp. Moim zdaniem relacje byłych Świadków mogłyby być dłuższe - podano ich historie bardzo skrótowo; były to również historie zaledwie kilku osób. A może to ja się czepiam, bo znam z forum te historie w dłuższej wersji?!

- temat o pedofilii - z jednej strony plus za dość ciekawe przedstawienie tematu, jednak procedury u Świadków zestawiono z postępowaniem kościoła katolickiego. Nie muszę tu chyba dodawać, że procedury kościelne zostały pochwalone, a te świadkowe były w negatywnym świetle.
Jako wyzwolony były Świadek jakoś przełknęłam to "zachwalanie" kościoła, ale obecny Świadek czytając tę książkę od razu rzuciłby ją w tym miejscu w kąt. No bo jakim cudem autor - podkreślający w książce, że jest katolikiem  oraz katechetą- może w obiektywny sposób opisać Świadków?! Nie może... nie ma takiej opcji... To znaczy mógłby... gdyby nie odwoływał się do kościoła... ale te odwołania sprawiają, że staje się dużo mniej wiarygodny dla Świadków.
- w książce jest wiele odnośników do stron internetowych. Autor pisząc o jakichś faktach zamieszcza odsyłacze do stron prowadzonych np. przez byłych Świadków lub do ich kanałów na Youtubie. Jednak odwoływanie się do takich nienaukowych, amatorskich stron w przypadku podawania istotnych informacji na temat wierzeń czy procedur Świadków odbiera publikacji powagę bycia źródłem rzetelnych i naukowych informacji
- ze względu na wcześniej omówione nawiązania do nauk i postępowania kościoła (i ukazanie go w lepszym świetle) oraz nazwanie organizacji Świadków sektą, książka raczej nie nadaje się dla obecnych Świadków... szczegolnie dla tych z "klapkami na oczach"..

plus/minus
- myślę, że publikacja jest całkiem dobra dla katolików - Świadkowie ukazani w ciemnych barwach, kościół w dobrych - czyli pokrzepi ich serca i da wiedzę na temat niektórych procedur obowiązujących u Świadków;
Czy jest ona odpowiednia dla ex-Świadków? Jest dość ok, ale jeśli ktoś jest forumowiczem zaczytującym się w wielu tematach na temat Świadków oraz znający Barbarę Anderson i Raymonda Franza, to nie znajdzie w książce zbyt wielu nowych rzeczy dla siebie. Aczkolwiek trzeba przyznać, że w książce są one ładnie zestawione ze sobą - to takie "forum w pigułce"- wybrane najciekawsze informacje.

Ocena:
Trudno jest mi postawić jednoznaczną ocenę - i obiektywną, ale jak dla mnie:
5 / 10 pkt.
Bo książka dość ciekawa, ale jednak napisana z perspektywy katolika, który "swoje chwali".

Jednoczesnie dodam, że publikacja ta może być przydatna dla ex-Świadków, którzy chcieliby zapoznać swoich znajomych ze swoją byłą religią. Jest to zebranie w pigułce najciekawszych informacji na temat organizacji Świadków. Osoba, która przeczyta tę książkę będzie mogła zadawać głoszącym Świadkom "niewygodne" pytania.
Dlatego uważam, że jest to przydatna publikacja - zwłaszcza dla katolików lub osób, których członkowie rodziny zostali lub chcą zostać Świadkami.


Offline Safari

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #36 dnia: 01 Sierpień, 2018, 23:36 »
Hej. Jestem pod wrazeniem twojej recenzji.
"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline ogórek kiszony

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #37 dnia: 02 Sierpień, 2018, 09:55 »
PoprostuJa, bardzo dobra recenzja.
Nie czytałem tej książki, zresztą sam nie zamierzam się wracać do czytania takich książek, ale z moją mamą, aktywnym śj czasem mam dyskusję. I masz rację co do minusów.

Co do tego programu tv. Niby nie ma użytych nazw organizacji, ale ja usłyszałem słowo "zbór" czy też "organizacja", dla mnie, exa to równa się jednej religii, jednej sekty. Niby może do Zielonoświątkowców czy podobnych religii padają czasem takie sformułowania, to i tak większość skojarzy to z śj.


Offline Roszada

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #38 dnia: 02 Sierpień, 2018, 12:25 »
Cytuj
Bo książka dość ciekawa, ale jednak napisana z perspektywy katolika, który "swoje chwali".

Z tym się nie zgodzę. Nie ma tam żadnych pochwał KK. Bo jakie?
Proszę o przykłady.
Może to, że KK zapłacił milionowe odszkodowania za pedofilię?
To jest pochwała?
A bankructwa parafii z tego powodu:

Cytuj
"Zarówno kapłanom, którym udowodniono pedofilię, jak i ich przełożonym wytaczano w USA procesy, w których zasądzano bardzo duże odszkodowania na rzecz ofiar. Przekraczały one kwotę 2,2 mld dolarów, co doprowadziło to nawet do ogłoszenia bankructwa przez kilka amerykańskich diecezji."

To są pochwały?
A jakie nauki KK są gloryfikowane?
Może Trójca, Maryja, piekło, święci?
Ale gdzie?

Książka jest jakby reportażem więc jest takim skrótowym ujęciem całej problematyki.
Dwa rozdziały, a nie jeden, są poświęcone exŚJ, bo drugi o R. Franzu, a i we we Wstępie też o nich pisano.

Proszę bardzo ze Wstępu fragment:

Cytuj
"W Polsce taka pierwsza ogólnopolska manifestacja byłych Świadków Jehowy (tzw. ex-ów) miała miejsce dopiero 25 marca 2017 r. we Wrocławiu . Wiele wskazuje na to, że ta dobrze zorganizowana manifestacja poruszyła lawinę. Już kilka miesięcy później, w kilkunastu miastach Polski (min. Poznaniu, Toruniu, Warszawie, Płocku czy Sosnowcu) miały miejsce kolejne akcje informacyjne. Specjalnie przygotowane mobilne banery i stoliki z literaturą apologetyczną, pojawiały się przy obiektach kongresowych w dniach zgromadzeń Świadków Jehowy.
Kulminacja warszawskiej akcji informacyjnej miała miejsce przy warszawskim stadionie Legii, na którym w tym czasie odbywał się Kongres. Podobnie jak wcześniej we Wrocławiu, stał tam wózek z ulotkami i literaturą polemiczną. W autobusach jadących w kierunku stadionu Legii, można się było natknąć na profesjonalne plakaty przestrzegające przed psychomanipulacją w związkach wyznaniowych. Uczestnicy tej akcji informacyjnej oraz osoby zainteresowane, mieli możliwość podpisania się pod apelem do premier Beaty Szydło o zajęcie się tym problemem.
22 września 2017 r. grupa „ex-ów” przeprowadziła akcję informacyjną przed główną siedzibą Świadków Jehowy w Nadarzynie. Niestety mimo próśb i nalegań o wydanie przetrzymywanych tam ich danych osobowych, zostali bez wyjaśnień wyproszeni poza ogrodzenie, nie mówiąc już o wpuszczeniu do środka obiektu i merytoryczną rozmowę.
Cała ta kampania świadczy o tym, że byli Świadkowie Jehowy w Polsce nie poddali się praktykowanemu w sekcie ostracyzmowi. Starają się przestrzegać innych przed tym co sami doświadczyli i wyciągać rękę ku tym, którzy nadal mają zamknięte oczy na manipulację. Skala i zasięg medialny organizowanych przez nich akcji informacyjnych może nie był jakiś „spektakularny”, ale i tak (jak dotąd), nie miał sobie równych przynajmniej w skali europejskiej."

Tak więc recenzji powyższej postawiłbym niepełną 4.
« Ostatnia zmiana: 02 Sierpień, 2018, 13:23 wysłana przez Roszada »
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline PoProstuJa

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #39 dnia: 02 Sierpień, 2018, 13:23 »
Roszada, Twoje minus 4 za moją recenzję to prawdziwy komplement! :)

Odnośnie Twoich "zarzutów" - nie twierdzę, że autor w książce pisze: "moja religia jest najlepsza", jednak działając na zasadzie kontrastu (np. przeciwstawia procedury w sprawie pedofilii u Świadków z procedurami w kościele i oznajmia, że: "Kościół katolicki traktuje tę kwestię z należytą powagą" (s. 125). Ponadto twierdzi: "W kościele katolickim wnikliwie bada się wszystkie zarzuty stawiane duchownym, ponieważ bardzo często okazuje się, że są one fałszywe." Okrycie takich "badań" ścisłą tajemnicą (za której naruszenie można było zostać nawet ekskomunikowanym) tłumaczy z kolei tym, że to dla dobra ofiar i oskarżonych (żeby nie okryto złą sławą osoby niewinnej).
Jednak każde zatajenie pedofilii można tłumaczyć tym, że ciągle badamy sprawę.. badamy i badamy... To samo mogą powiedzieć Świadkowie o swoich "badaniach" Świadków-pedofilów.... że zbierają wszelkie dowody, aby nikogo nie posądzić niewinnie.

Z punktem widzenia jest tak, że zależy on od punktu siedzenia.
To co jednego obrazi lub zszokuje, na innym nie zrobi wrażenia.
A Świadkowie są wyjątkowo przewrażliwieni na swoim punkcie i każde choćby najmniejsze porównanie z kościołem katolickim i pochwała kościoła sprawia, że Świadek się wkurza i te argumenty odrzuca.
Z kolei katolik gdy przeczyta ten rozdział, to może uznać, że jest on napisany obiektywnie, zwłaszcza, że przyznano w nim, że niektóre kościoły bankrutowały po zapłaceniu odszkodowań za pedofilię (przy czym autor nie za bardzo miał wyjście i musiał to uczynić, bo skandale w kościele są znane całej opinii publicznej).

Na koniec dodam, że autor wydaje się być sympatycznym człowiekiem, więc nie mam do niego jako osoby żadnych zastrzeżeń.
Nie da się napisać takiej książki, z której każdy by był zadowolony i uznał, że jest w 100% obiektywna.
Jak dla mnie mistrzem w tej materii, który osiągnął wysoki stopień obiektywizmu był Raymond Franz. Zapewne znajdą się jednak tacy, którzy i jemu będą gotowi coś zarzucić.


Offline Roszada

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #40 dnia: 02 Sierpień, 2018, 13:29 »
Książka napisana jest pod przymusem.
Dlaczego?
Dlatego, bo exŚJ się nie kwapią z pisaniem. :(

Zawsze powtarzam: "Na Zachodzie takie książki piszą exŚJ"

U nas nie chcą pisać, więc wypełniamy tylko luki. :-\

Autor jest sympatycznym człowiekiem.
Niektórzy exŚJ we Wrocławiu mieli okazję go poznać osobiście.

Pewnie że lepiej by tego nie pisał katolik. Ale cóż począć.

Dlatego nawołuję:

https://swiadkowiejehowywpolsce.org/zapraszamy-do-dzialania/akcja-ksiazka-o-exsj-wasze-zyciorysy-wasza-ksiazka/msg146811/#msg146811

Jak tego nie zrobicie drodzy exŚJ to nikt za Was tego nie zrobi.
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline PoProstuJa

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #41 dnia: 02 Sierpień, 2018, 13:38 »
Książka napisana jest pod przymusem.
Dlaczego?
Dlatego, bo exŚJ się nie kwapią z pisaniem. :(

Znaczy - pistolecik do skroni i polecenie "pisz"!  ;D ;D ;D

A katolicy też się nie kwapią z pisaniem swoich historii.
Słyszałam tylko o jednej książce "Byłem księdzem".
Dlaczego byli Świadkowie mają od razu pisać książki skoro byli katolicy ich nie piszą?! :)


Offline Roszada

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #42 dnia: 02 Sierpień, 2018, 13:41 »
A nie piszcie nic, umywam ręce.

"Byłem księdzem" jest zdaje się 4 części.
Poza tym czytałem kilka takich książek. Jest nawet czasopismo tego faceta od wielu lat.
Cytuj
A katolicy też się nie kwapią z pisaniem swoich historii.

Ja swoją opisałem w książce.

http://piotrandryszczak.pl/armagedon_w_1975_dodatek_3.html
« Ostatnia zmiana: 02 Sierpień, 2018, 13:43 wysłana przez Roszada »
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas


Offline PoProstuJa

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #43 dnia: 02 Sierpień, 2018, 13:43 »
A nie piszcie nic, umywam ręce.

"Byłem księdzem" jest zdaje się 4 części.
Poza tym czytałem kilka takich książek. Jest nawet czasopismo tego faceta od wielu lat.

Roszada - nie bądź jak Piłat!  ;D ;D ;D

Ostatnio widziałam bardzo ciekawy wywiad "Byłem księdzem" w programie na youtube "7 metrów pod ziemią". To ten sam w którym występowała Dianne.

Może teraz taka epoka - że zamiast na książki stawia się na Youtube i filmy, wywiady, fora internetowe?! :)


Offline Roszada

Odp: Byliśmy ofiarami ofiar - książka o Świadkach Jehowy
« Odpowiedź #44 dnia: 02 Sierpień, 2018, 13:45 »
Może teraz taka epoka - że zamiast na książki stawia się na Youtube i filmy, wywiady, fora internetowe?! :)
Ale na papierze też trzeba coś zostawić. Choć minimum i PDF.
Jak ktoś będzie coś potrzebował do cytowania w artykule to nie będzie się na filmik powoływał.
Przeczytaj: Byli Świadkowie Jehowy w Polsce na Wikipedii i ich skrótowa historia
Ignoruję posty: Jason, Diotrefes, Ignorant2004, BetMen, Brat Furtian, coma, miranda, ruda woda, gangas