Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy  (Przeczytany 15928 razy)

Offline Roszada

Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« dnia: 15 Kwiecień, 2015, 21:05 »
Prócz najbardziej znanej książki R. Franza pt. "Kryzys sumienia" ukazało się w Polsce kilka publikacji książkowych zawierających życiorysy byłych Świadków Jehowy.
Oto najbardziej znane:

Schnell W.J., Trzydzieści lat w niewoli ..Strażnicy", (1961).

Schnell W.J., Ku światłu chrześcijaństwa, Warszawa 1964.

Solak R., Prorocy z Brooklynu — wspomnienia byłego świadka Jehowy, Toruń 1992.

Twisselmann H.J., Od świadka Jehowy do świadka Jezusa Chrystusa, Warszawa 1994.

Pape G., Byłem Świadkiem Jehowy, Warszawa 1991.

Guindon K.. Prawda was wyzwoli, Kraków 1995.
« Ostatnia zmiana: 27 Czerwiec, 2018, 13:03 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Kwiecień, 2015, 23:21 »
Schnell W.J nie jest osobą anonimową.
Kilka razy jest wymieniany w ang. Rocznikach ŚJ z lat 1939-1944 w spisach "ORDAINED" MINISTERS


Offline Roszada

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Maj, 2015, 13:38 »
Jakiś życiorys jednego ze ŚJ zawiera też książka, która poświęcona jest różnym ugrupowaniom destrukcyjnym:

Ritchie J., Tajemniczy świat sekt i kultów. Warszawa 1994.


Offline Roszada

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Maj, 2015, 13:42 »
Formę życiorysu ma też książka o ŚJ wydana przez adwentystów:

Price E. B. Nieomylność Strażnicy, Podkowa Leśna 1992.

Była ona też wydana pod innym tytułem (dla zmyłki?):

Dlaczego moja matka nie została świadkiem Jehowy?

http://sklep.znakiczasu.pl/protestantyzm/303-dlaczego-moja-matka-nie-zostala-swiadkiem-jehowy.html
Cytuj
Nietypowa prawdziwa historia. Czytelnik staje się świadkiem zdarzeń, dialogów i poważnych niekiedy rozterek pewnej australijskiej rodziny wyznania jehowickiego. Publikacja wolna od taniego antysekciarstwa w interesujący sposób przybliża ten mniej znany obszar problematyki konfesyjnej. Zaskakujące zakończenie książki czyni ją tym bardziej godną uwagi.


Offline Janosik

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Maj, 2015, 22:47 »
Dobrze Roszada ze wynajdujesz takie informacje , przyda się. :)
Jestem homofobem.


Offline Liberal

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #5 dnia: 17 Maj, 2015, 18:40 »
Nie można też zapominać o bardzo wartościowych książkach wydawanych przez "A'propos":

http://www.wydawnictwo-apropos.pl/?id_dzialu=1&id_kategorii=1
http://www.wydawnictwo-apropos.pl/?id_dzialu=9&id_kategorii=63
Marek Boczkowski

Viva la Apostasía!


Offline Liberal

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #6 dnia: 17 Maj, 2015, 18:47 »
Mam wszystkie. Ciekawa lektura.
Marek Boczkowski

Viva la Apostasía!


Offline Roszada

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Maj, 2015, 18:50 »
Mam wszystkie. Ciekawa lektura.

No tak tylko ja życiorysów nie lubię. :-\
Miałem kiedyś i czytałem Hiobów...
Ale i tak nie mogłem tego spożytkować w moich artykułach bo to nie strażnicowe, choć z cichym ich poparciem.


Offline Liberal

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Maj, 2015, 19:02 »
Ale wcale nie chodzi o to, czy Strażnicowe, tylko to jest do bólu ludzkie. Te książki pokazują, jak wiara w doktryny WTS pomagała przetrwać najgorsze czasy, i samo to jest warte szacunku i odnotowania. Byłem rok temu w Auschwitz i przy tablicy upamiętniającej męczeństwo Świadków Jehowy schyliłem głowę w szacunku dla wielkiej wiary tych ludzi.
Być może Rutherford poduszczał ich do zbyt wielkich poświęceń, ale naprawdę trzeba było mieć niezłomną wiarę, by przetrwać ten koszmar.
Marek Boczkowski

Viva la Apostasía!


Offline Roszada

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #9 dnia: 17 Maj, 2015, 19:11 »

Być może Rutherford poduszczał ich do zbyt wielkich poświęceń, ale naprawdę trzeba było mieć niezłomną wiarę, by przetrwać ten koszmar.


Ja też zdaję sobie sprawę, że oni między innymi dzięki temu zawierzeniu Rutherfordowi potrafili przetrwać najgorsze.
Wiara w bliski Armagedon im dodawała sił, o czym świadczą te fragmenty:

„Następnie po napaści Japończyków na Pearl Harbor w roku 1941 do międzynarodowych zmagań włączyły się Stany Zjednoczone. Na całej ziemi spadły na Świadków Jehowy prześladowania z powodu przestrzegania chrześcijańskiej neutralności. W wielu krajach naszą działalność obłożono zakazem. W Stanach Zjednoczonych często atakował nas wzburzony motłoch, co było przejawem osobliwie pojmowanego patriotyzmu. Zdawało się nam, że ta wojna przejdzie już bezpośrednio w rozstrzygającą bitwę wielkiego dnia Boga Wszechmogącego, w Armagedon (Obj. 16:14-16). Dobrze pamiętam, jak niecierpliwie wyglądaliśmy tego dawno zapowiedzianego wydarzenia” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 16 s. 25).

„Mniej więcej w marcu 1945 roku dotarła do nas wiadomość, że nowym tekstem rocznym są słowa z Ewangelii według Mateusza 28:19 (...). Napełniło to nas radością i nadzieją, dotąd bowiem uważaliśmy, że wojna zakończy się Armagedonem” (Strażnica Nr 17, 2007 s. 11).

Wierzę, że ci zamknięci w obozach też gorąco wierzyli, że Armagedon wyrwie ich z opresji.


Offline Liberal

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Maj, 2015, 19:21 »
Wierzę, że ci zamknięci w obozach też gorąco wierzyli, że Armagedon wyrwie ich z opresji.

Włodku, cokolwiek to nie było, to tym ludziom należy się szacunek. Ich wiara (pomijając wszystko) była bezprecedensowa.
Jestem fascynatem historii, zwłaszcza 2WŚ, i wiem, że Świadkowie byli ewenementem w hitleryzmie. Nie pasowali do żadnych założeń nazi, a jednak byli jedną z najbardziej prześladowanych społeczności. A to, jak sobie radzili, daje wiele do myślenia. I dlatego te książki są tak ważne.
Marek Boczkowski

Viva la Apostasía!


Offline Roszada

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Maj, 2015, 19:35 »
Ale tą wściekłość na ŚJ wywołał sam Rutherford wyzywając Hitlera choćby takimi słowami:

„W imieniu Jehowy Boga (...) żądam (...), by Pan wszystkim władzom i urzędnikom swego rządu dał rozkaz, ażeby świadkowie Jehowy (...) spokojnie mogli się zgromadzać (...) Na ostateczny termin spełnienia tego żądania Rutherford wyznaczył dzień 24 marca 1934 roku” (Przebudźcie się! Nr 9, 1995 s. 7).

 Inni ŚJ, telegraficznie straszyli Hitlera Jehową:

„Zaniechajcie prześladowania świadków Jehowy, bo w przeciwnym razie Bóg zniszczy Was razem z Waszą nacjonalistyczną partią” (jw. s. 8 ).

Bez jego takich słów zapewne nie byliby aż tak prześladowani.
Nie takimi słowami rozmawia się z urzędnikami. :-\
Straszenie Jehową?
Straszenie zniszczenia imperium?

Przecież Hitler furii dostawał, że jakiś Amerykanin mu podskakuje.

Współczuje tym ŚJ i wiem że przeżyli piekło ale mogło być ono i lżejsze.
Nie umierali za Jehowę ale za słowa Rutherforda.
« Ostatnia zmiana: 17 Maj, 2015, 19:40 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Maj, 2015, 19:43 »
Za czasów Knorra też używali takiego języka wobec ZSRR w roku 1949:

Żądamy uwolnienia i zaprzestania prześladowań Świadków Jehowy. Organizacji Jehowy Boga, reprezentowanej przez Towarzystwo Biblijne i Traktatowe - Strażnica, należy pozwolić swobodnie głosić dobrą nowinę o Królestwie Jehowy wszystkim mieszkańcom Związku Radzieckiego; w przeciwnym razie Jehowa unicestwi Związek Radziecki i Partię Komunistyczną. Żądamy tego w imieniu Jehowy...” (Przebudźcie się! Nr 4, 1999 s. 12).

Pewnie i te łagry też byłyby dla nich lżejsze, gdyby nie niewyparzone języki prezesów.


Offline Liberal

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #13 dnia: 17 Maj, 2015, 19:44 »
Wszystko prawda, ale przyznać trzeba, że w ostatecznym rozrachunku zachowali się po chrześcijańsku nie chcąc popierać Hitlera. I wycierpieli swoje. A za to zawsze będą mieć mój wieki szacunek.
Marek Boczkowski

Viva la Apostasía!


Offline Roszada

Odp: Książki - życiorysy byłych Świadków Jehowy
« Odpowiedź #14 dnia: 17 Maj, 2015, 19:54 »
Wszystko prawda, ale przyznać trzeba, że w ostatecznym rozrachunku zachowali się po chrześcijańsku nie chcąc popierać Hitlera. I wycierpieli swoje. A za to zawsze będą mieć mój wieki szacunek.

Zgadza się, tylko ja ciągle nie wiem jak oni wyglądają z tym wobec ogółu, wobec Żydów, Cyganów itd.
Oni 'przereklamowują' siebie. Ja nie jestem w stanie uwierzyć we wszystko co piszą o tym, bo jeśli w innych kwestiach nie piszą prawdy to i tu mogą naciągać pewne rzeczy.

Nie raz słyszałem w formie przechwałki, że tylko oni za wiarę w 100% byli prześladowani, a inni za politykę, za patriotyzm, za narodowość itd.
Tym samym wychwalali siebie, a innych w pewien sposób obniżali.
To tak po rozmowach ze ŚJ wysnułem, a nie wg ich tekstów.