Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Akcja informacyjna podczas kongresów Świadków Jehowy - 1 lipca 2017  (Przeczytany 27300 razy)

Offline Iskierka

Droga Iskierko, nikt nie zamierza przeszkadzać Świadkom Jehowy w "odbieraniu w spokoju programu". Ale za przeproszeniem to oni są świętymi krowami, że nie można przy nich powiedzieć prawdy o tym w czym tak naprawdę tkwią? Oni mogą zakłócać spokój ludziom w każdy weekend z rana pukając do ich drzwi, a my nie możemy w pokojowy, nieinwazyjny sposób wyrazić swojej dezaprobaty dla tej organizacji jednocześnie starając się pobudzić co niektórych do myślenia? Wybacz, ale niestety tego nie kupuję. Nie zgadzam się też ze stwierdzeniem, że "takie akcje zamykają usta" tym, którzy mają rodzinę w "prawdzie". Sam takową posiadam i gdy takich akcji nie było to też nie było na ten temat żadnej dyskusji. Jeśli ktoś nie chce informacji, to nie będzie słuchał niezależnie od tego co się dzieje wokół.

... uderz w stół a nożyce się odezwą.... ;) nie ma się co denerwować.....nikt tu nie "kupuje" i nie "sprzedaje", po prostu każdy ma prawo do swojego zdania i oceny :)

... a z tym pukaniem do drzwi, to nie mogę się doczekać, kiedy do moich zapukają, gdzie się podziali? nic, pewnie tylko przy stojakach  ;) :)




Offline Trinity

dużo braci tkwi w orgu bo mają rodziny...bla bla stara śpiewka, ale też mają zawodowe koneksje i tu jest pies pogrzebany. bo rodzina prędzej czy później sie przyzwyczai ale co zrobić z robotą? w moim otoczeniu jest pare takich przykładów i co mają zrobić w takim układzie bracia pracujący u braci? no pat jak sie patrzy!
osobiście jestem za, bo nikt nigdy nie mówił o drugiej stronie medalu orga.
Iza K na wrocławskiej manifie była bardzo racjonalna i jej argumenty logiczne. podobała mi sie jej ,setka'

co do betonów, ich nic nie ruszy to fakt. ich argumenty to
1) nie służysz ludziom tylko Bogu
2) w Izraelu też sie działo źle Jehowa to tolerował do czasu
3) do kogo odejdziemy (jakby wsydem i porażką było przyznanie się że ktoś nas zrobił w bambuko)
4) prawdziwa religia sie oczyszcza
także gdzie sie nie obrócisz d..a zawsze z tyłu

ale trzymam kciuki powodzonka Mav i Lenko


Offline CzarnySmok

Przede wszystkim chylę czoła ze względu na odwagę, determinację, zaangażowanie i chęć. Wbrew pozorom ŚJ potrafią agresywnie bronić swojej organizacji (nawet nie wiary czy siebie, ale właśnie organizacji do której należą). Może się to wydawać dziwne dla ludzi 'z zewnątrz', którzy mogą kojarzyć Świadków jako moralnych, dobrze ubranych i z uśmiechem ludzi chodzących w parach lub ciągnących za sobą wózki. Jednak często - nawet nieświadomie - ŚJ lubią podkreślać, że 'tylko oni znają prawdę, inni to 'światusy' niemający szans na zbawienie, odstępcy pod wodzą Szatana czy świnie wracający do swoich wymiocin' - to też się zdarza. Zresztą - wystarczyło przeczytać niektóre komentarze pod artykułami dotyczącymi pedofilii w Australii czy akcji we Wrocławiu - mało merytoryki, dużo personalnej krytyki. Także naprawdę szanuję osoby, którym się chcę, którzy ujawniają swoją tożsamość i pokazują twarze. I to za darmo :)

Chociaż sam 'nie czuję' takich inicjatyw to uważam, że warto, naprawdę warto. Tak jak Świadkowie lubią powtarzać, że 'nie wiadomo kto i kiedy się zainteresuje' tak też uważam, że jeśli się znajdzie chociaż jedna osoba (już taki jeden był który się targował o pojedyncze sztuki vs całe miasto - zostało to zaliczone na plus :) ), która wejdzie na link, wpisze do wujka Google 'sj australia' czy nawet w czasie wystąpienia członka CK pomyśli 'co on może wiedzieć o mnie i moich problemach, skoro ja za jego zegarek to mogę rodzinę wyzywic przez parę miesiecy' - warto! Nie oszukujmy się - nie nawróci się całego stadionu, ale głęboko wierzę w to, że nawet dla pojedynczych osób będzie to miało znaczenie.

Trzymam kciuki i nie bez kozery powiem, że będzie to - jak nigdy -  moje najbardziej wyczekiwane zgromadzenie :) 
« Ostatnia zmiana: 08 Maj, 2017, 11:19 wysłana przez CzarnySmok »


Offline salvat

Niezależnie od tego jaką formę akcji wybierzecie ( pomysł z dronem na pewno wzbudziłby sensację - jestem pewien że machaliby kongresowicze że to niby z orga przyleciał) liczy się to, że informacja pójdzie w świat.

Skoro Warszafka to jest szansa że TVN będzie, może TVP i Polsat - więc reklama będzie spora.

Forum - zbór w pigułce.


Offline mobydick

Pierwsze zgromadzenie w Gorzowie Wielkopolskim było ciekawe, z tego względu,że w pierwszy dzień przy głównym wejściu,była manifa chyba katolików, czy kto inny.I,co pamiętam,to stały,trzymali transparęty (a może i nie),nie ważne.Sęk w tym że pamiętam po paru latach.Chodzi mi o to,że nawet po paru latach,ktoś zapamięta...coś.Więc hasła muszą być naprawdę uderzające,i zachęcające.

M: Poprawiłem słowo "katolików"
« Ostatnia zmiana: 08 Maj, 2017, 21:23 wysłana przez M »
Wolność jak że jesteś mi droga.


Offline Matylda

Przespałam się z pomysłem i dalej wszystkimi ręcyma i nogami popieram.
Ja odeszłam od tej chorej sekty ponad 25 lat temu,cały ten czas siedziałam cicho,nie agitowałam mojej rodzinki,nie pouczałam,ani razu nie radziłam im aby opuscili sektę tak jak ja.Ze stoickim spokojem znosiłam że nie zapraszają mnie na żadne rodzinne uroczystosci,że do mnie nie dzwonią że nie interesowało ich moje zdrowie,moje potrzeby i emocje.Zaciskałam zęby kiedy matka pierniczyła jakieś farmazony i bez ładu i składu wyrywała z kontekstu fragmenty pisma kiedy ja jej tłumaczyłam jak komu dobremu że to czy tamto.Przełykałam gorzkie pigułki kiedy będąc w szpitalu do moich sąsiadek matki przychodziły codziennie a moja przez dwa miesiace ani razu.Przełykałam przecież ciąża to nie choroba.Ja sama mimo to zawsze byłam do dyspozycji mojej rodziny,kiedy trzeba było na wesele siostry nagotować i zostać w domu bo przecież wykluczona jestem.kiedy siostrzeniec był w szpitalu,albo kiedy matka jak się wstępnie wydawało umierała na raka.
Skoro jednak na tego raka nie umarła to poczęła dalej niszczyć naszą rodzine jak jakiś alkoholik na haju,wdrażając świadkojehowski dryl.

Po tylu latach moi bliscy myślicie że się zastanowili że przecież Matylda głupia nie jest a jednak kategorycznie odmawia powrotu.Ciekawe czemu?Nie oni są pewni swego.Coraz bardziej sie rozzuchwalili,Kiedy się okazało że ja mam raka moja matka odwiedziła mnie w szpitalu raz,bo akurat przechodziła w pobliżu(doslownie)Teraz się dalej dowiaduję że moja matka kombinuje jak by tu zrobić żeby mnie pozbawić prawa do należnego po obojgu(jak by nie było)rodzicach(mój ojciec swiadkiem nie jest) prawa do spadku,kiedy już się pozegnają z doczesnością.

Czyli że świadkojehowizm to nie są tylko straty moralne a ostracyzm obejmuje nie tylko życie towarzyskie ale przedewszystkiem bardzo wazne gałęzi życia rodzinnego i godzi w podstawowe prawa i wartości jakich człowiek nabywa z racji urodzenia w tej a nie innej rodzinie.

To już nie jest wiara,religia,nurt wyznaniowy,styl życia,to jest szkodliwa sekta która na kazdym kroku łamie prawa i obyczaje.Za nic ma zasady współżycia społecznego i zwykły szacunek dla drugiego człowieka.
Temu ja jestem gotowa po tylu latach do działania bo jak widzicie doczekać sie na opamiętanie nie tak łatwo u naszych bliskich w szponach WTSu.
Trzeba więc spróbować nimi potrząsnąć!!!


Offline Overthinker

Popieram inicjatywę rękoma i nogami ale uważam że sposób przeprowadzenia protestu jest kluczową sprawą.
Najgorszym co można by zrobić to sprawiać pozory desperacji i walki za wszelką cenę. Kongresowicze utwierdzą się wtedy w przekonaniu, że są chronieni przez Jehowę w organizacji.
Ich wiedza o odstępcach ogranicza się do tego, co słyszą na zebraniu. Gdyby zobaczyli wyraźny kontrast z własnym wyobrażeniem o odstępcy jako patologicznym kłamcy, czy kimś chorym psychicznie, to i informacje zakazane mogliby zacząć lepiej postrzegać. Świadkowie powinni zobaczyć, że tzw odstępcy są szczęśliwymi ludźmi, mimo że są poza zborem.
Osoby zabetonowane umysłowo raczej nie zwrócą uwagi na sam przekaz, uznają wszelkie hasła za kłamstwa. Ale przechodząc obok, jestem absolutnie pewien, będą kątem oka spoglądać na uczestników protestu i podświadomie ich oceniać. Dla wielu to będzie jedyna okazja zobaczyć odstępcę 'na żywo'. Oby to wrażenie było dobre, ktoś może pomyśleć, że wcale nie są tacy straszni jak ich malują.
Dzień dobry, czy przypadkiem nie jest Pani oszustką?
- Ależ skąd! - powiedziała Strażnica.


Offline Roszada

Cytuj
Kongresowicze utwierdzą się wtedy w przekonaniu, że są chronieni przez Jehowę w organizacji.
Już oni widzą, jak ich Jehowa w Rosji chroni. ;)
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję agenta terenowego, Reskatora, trampka, Gorszyciela


Offline Matylda

Popieram inicjatywę rękoma i nogami ale uważam że sposób przeprowadzenia protestu jest kluczową sprawą.
Najgorszym co można by zrobić to sprawiać pozory desperacji i walki za wszelką cenę. Kongresowicze utwierdzą się wtedy w przekonaniu, że są chronieni przez Jehowę w organizacji.
Ich wiedza o odstępcach ogranicza się do tego, co słyszą na zebraniu. Gdyby zobaczyli wyraźny kontrast z własnym wyobrażeniem o odstępcy jako patologicznym kłamcy, czy kimś chorym psychicznie, to i informacje zakazane mogliby zacząć lepiej postrzegać. Świadkowie powinni zobaczyć, że tzw odstępcy są szczęśliwymi ludźmi, mimo że są poza zborem.
Osoby zabetonowane umysłowo raczej nie zwrócą uwagi na sam przekaz, uznają wszelkie hasła za kłamstwa. Ale przechodząc obok, jestem absolutnie pewien, będą kątem oka spoglądać na uczestników protestu i podświadomie ich oceniać. Dla wielu to będzie jedyna okazja zobaczyć odstępcę 'na żywo'. Oby to wrażenie było dobre, ktoś może pomyśleć, że wcale nie są tacy straszni jak ich malują.

Hmm no to wiadomo że nie chodzi o wymachiwanie szabelką.
Z tą szczęśliwością bym jednak też nie przesadzała bo skoro jesteśmy tacy szczęśliwi to poco w ogóle jakiś protest z naszej strony.Skoro wszystko jest fajno,byliśmy świadkami bo chcieliśmy,wyszlismy bo chcieliśmy No to oco kaman?
Ja na przykład szczęśliwa nie jestem mnie bardzo dotyka ostracyzm i tylko o tym mogę mówić.Inni mają pewnie inne doświadczenia i bolączki. Jak ktoś dwadzieścia lat temu jako dorosły człowiek przyłączył się do swiadków jako jedyny z całej rodziny i teraz wyszedł to nic go nie ziębi nie grzeje,ale jak ktoś tam ma matkę,ojca,córki,synów,ukochanego brata albo jedyną siostrę czy innych bliskich to nie jest szczęśliwy.


Offline mav

która wejdzie na link, wpisze do wujka Google 'sj australia'

Podsunąłeś mi pomysł na nowy plakat:



A może nawet bez tego "sprawdź samemu". Nie wiem jak lepiej.
Alternatywna treść do wyszukania: "świadkowie Jehowy 1006".



Po wpisaniu tego wyskakuje masa materiałów na temat pedofilii u ŚJ.
« Ostatnia zmiana: 08 Maj, 2017, 20:12 wysłana przez mav »


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 2 124
  • Polubień: 6208
  • annamaria7504@gmail.com
    • Bycie Świadkiem Jehowy to nie jest bajka
Hmm no to wiadomo że nie chodzi o wymachiwanie szabelką.
Z tą szczęśliwością bym jednak też nie przesadzała bo skoro jesteśmy tacy szczęśliwi to poco w ogóle jakiś protest z naszej strony.Skoro wszystko jest fajno,byliśmy świadkami bo chcieliśmy,wyszlismy bo chcieliśmy No to oco kaman?
Ja na przykład szczęśliwa nie jestem mnie bardzo dotyka ostracyzm i tylko o tym mogę mówić.Inni mają pewnie inne doświadczenia i bolączki. Jak ktoś dwadzieścia lat temu jako dorosły człowiek przyłączył się do swiadków jako jedyny z całej rodziny i teraz wyszedł to nic go nie ziębi nie grzeje,ale jak ktoś tam ma matkę,ojca,córki,synów,ukochanego brata albo jedyną siostrę czy innych bliskich to nie jest szczęśliwy.

  Nie chcą mieć do czynienia ich strata, ja już się nie żałuję tych kontaktów, mnie jest zwyczajnie żal tych zakutych łbów, bo inaczej się tego nie da nazwać.

A jak nagłośnić akcję? Ja mam swój patent. Choć nie jadę to mówię swoim świadkom, że będę. W marcu podobno oglądali wszystkie wiadomości, przerzucali internet aby sprawdzić czy faktycznie byłam.
Z własnej ciekawości się naoglądali, nasłuchali i może któremu co  ucho lub oko wpadło. :D
Oczywiście, że jestem aniołem. :) Rogi są tylko do podtrzymywania aureoli. :D


Offline Matylda

  Nie chcą mieć do czynienia ich strata, ja już się nie żałuję tych kontaktów, mnie jest zwyczajnie żal tych zakutych łbów, bo inaczej się tego nie da nazwać.

A jak nagłośnić akcję? Ja mam swój patent. Choć nie jadę to mówię swoim świadkom, że będę. W marcu podobno oglądali wszystkie wiadomości, przerzucali internet aby sprawdzić czy faktycznie byłam.
Z własnej ciekawości się naoglądali, nasłuchali i może któremu co  ucho lub oko wpadło. :D

Rzeczywiście patent dobry ;D

Co do kontaktów to i ja nie żałuję w sensie że teraz to oni chyba by mnie musieli na kolanach przepraszać a i to wątpię czy bym chciała ich mieć za rodzinę.Zbyt wiele się wydarzyło,zbyt wiele.
Dlatego własnie jestem gotowa żeby pokazać swoją gębę nawet i w telewizorze żeby przestrzec innych.
Dopóki mi zależało na moich bliskich to nie chciałam się ujawnić,teraz mi już nie zależy,teraz to już ja ich wykluczyłam.


Offline Overthinker

Ja na przykład szczęśliwa nie jestem mnie bardzo dotyka ostracyzm i tylko o tym mogę mówić.Inni mają pewnie inne doświadczenia i bolączki. Jak ktoś dwadzieścia lat temu jako dorosły człowiek przyłączył się do swiadków jako jedyny z całej rodziny i teraz wyszedł to nic go nie ziębi nie grzeje,ale jak ktoś tam ma matkę,ojca,córki,synów,ukochanego brata albo jedyną siostrę czy innych bliskich to nie jest szczęśliwy.
Współczuję Ci, sam niedługo zapewne to odczuję ale uważam, że motywacja wyrzucenia żalu i frustracji nie jest dobrym wizerunkiem na protest.
Popieram akcję ze względu na to, że zwyczajnie szkoda mi braci. Będą czekać na armagedon do własnej śmieci. Życie przeminie, a oni nawet go nie zaczną bo teraz jest czas tylko na zebrania i głoszenie. Po drodze część umrze bo nie zgodzi się na transfuzję, wiele rodzin zostanie rozdzielonych, kilku popełni samobójstwa po wykluczeniu. To są zniszczone całe życia przez głupią ideologię, jeśli można coś zrobić aby część uratować - WARTO!  :)
Dzień dobry, czy przypadkiem nie jest Pani oszustką?
- Ależ skąd! - powiedziała Strażnica.


Offline ZaDemoniona

  • Zainteresowany
  • Wiadomości: 17
  • Polubień: 56
  • Nie ważne jak dobry jesteś. Ważne jaki chcesz być.
swietna.akcja!kurcze.mav.nie.poznaje.cie.jeszcze.pare.lat.temu.byles.wzorem.na.pionierskim
na.ktorym.bylam.z.toba.i.małzonka:)
i.taki.progres!.super!
chcialabym.byc.ale.chyba.brak.mi.odwagi..


Offline Matylda

Współczuję Ci, sam niedługo zapewne to odczuję ale uważam, że motywacja wyrzucenia żalu i frustracji nie jest dobrym wizerunkiem na protest.
Popieram akcję ze względu na to, że zwyczajnie szkoda mi braci. Będą czekać na armagedon do własnej śmieci. Życie przeminie, a oni nawet go nie zaczną bo teraz jest czas tylko na zebrania i głoszenie. Po drodze część umrze bo nie zgodzi się na transfuzję, wiele rodzin zostanie rozdzielonych, kilku popełni samobójstwa po wykluczeniu. To są zniszczone całe życia przez głupią ideologię, jeśli można coś zrobić aby część uratować - WARTO!  :)

No widzisz zawsze uważałam że warto dyskutować.
Po kolei to za współczucie dziękuję,nie przyda się.Nie to że złosliwie.Po prosto po tylu latach to już nie ma żadnego znaczenia.

Jeśli Ci się chce to rozjaśnij mi na jakiej podstawie uważasz że ja chcę frustrację i żal wyrzucać?

No i po trzecie,mnie nie żal braci bo każdy dorosły człowiek ma swój rozum jeśli tkwi w gównie bo ma obiecaną willę,dom z ogrodem i lwa z barankiem i w imię tego żyje na opak i głosi herezje to jest jego sprawa.Co oczywiście wcale nie oznacza że jestem zdolna i chętna do najmniejszej nawet agresji w stosunku do tych ludzi.
Za to bardzo mi żal dzieci które tam są lub są tam wciągane bo one nie mają wyboru.
Chętnie też wezmę udział w ostrzeżeniu osób które mogą stać się potencjalnymi ofiarami sekty o ile znajdzie się jakaś nisza dla mojej działalności i taka potrzeba :)