Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Czy "odstépcy" przegrali swá walké z Organizacjá?  (Przeczytany 2159 razy)

Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 315
  • Polubień: 9027
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Czy "odstępcy" przegrali swą walkę z Organizacją?
« Odpowiedź #30 dnia: 15 Styczeń, 2018, 23:34 »
  "Kto sieje wiatr, zbiera burzę!"
   Chyba WTS-owcy, zapomnieli, że każdy kij ma dwa końce.
   Tylko my, jesteśmy na lepszej pozycji, bo obnażamy ich kłamstwa.
   A oni muszą dbać o to, żeby prawda nie ujrzała światła dziennego, ale już tego nie zatrzymają, niestety.
   Nadszedł czas na zbieranie cierpkich owoców swojej wieloletniej działalności z rozsiewania zafałszowanej doktryny.
   Podpartej suto wersetami biblijnymi.

Drodzy odstępcy ! myślę, że mimo wszystko w kupie siła. Trzeba walczyć z tym wielorybem, mrówkojadem i żarłocznym ptaszyskiem jakim jest WTS.
W załączeniu śmieszny filmik, żeby było jasne jak należy działać. Obejrzyjcie. Tylko 1 minuta  !!!!!   :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)

   A my, odstępcy od doktryny strażnicowej, naprawdę,
   nie ZAPOMINAJMY, że tak jak te zwierzątka w tym filmiku, stoimy po tej samej stronie barykady.
   :) :)
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Czy "odstépcy" przegrali swá walké z Organizacjá?
« Odpowiedź #31 dnia: 30 Styczeń, 2018, 11:00 »
Wasze wpisy dajá wiele pozytywnej energii.Praktycznie zgadzam sié ze wszystkim co piszecie i naprawdé podziwiam Wasz wysiłek,jaki został włożony w działalność.Temat"kryzysów" można rzeczywiście dostrzegać odmiennie i nie roszczé sobie prawa "wyroczni",co zaznaczałem.Troché dziwi mnie niektórych niezbyt smaczne "docinki",które nie sá warte komentarza,gdyż zamiast odnosić sié do tematu,stosujá  "reakcjé emocjonalná"(podobná do tej z Organizacji).Mój wátek był pytajácy,dzielácy sié uwagami i zapraszajácy do dyskusji(spokojnej).Niestety nie wszyscy potrafiá do takiej nawiázać.To też może być oznaká kryzysu,ale .....osobistego.Dobrze,że to tylko jednostkowe wyjátki,wiékszość forumowiczów jest OK.
Podkreślenie dodane

Witaj.
Piszesz o reakcjach emocjonalnych, masz do tego pełne prawo, tylko jedna, albo wiele kwestii do tego doprowadza, skoro po trzydziestu trzech latach, w moim przypadku, odkrywam, że to bagno łajdactwa, ustawione na czerpanie ile się da, jak można, podpowiedz, jak można reagować bez emocji, zostałem okradziony, bez przymrużenia oka, z trzydziestu trzech lat życia, dzieci pozbawiłem dzieciństwa, w domu roboty, dziś to widzę i Ty piszesz o bez emocjonalnym podejściu do zagadnienia? OSĄDZASZ, że większość  forumowiczów jest o.k.? Napiszesz  może za chwilę, "e to twój wybór", i na tym polega cała rzecz! Oni, ...............z Warwick od wszystkiego umywają ręce, mają sądy kapturowe, N.O. mknących po terenach samochodami za nasze pieniądze, wszystko po to by HOŁOTĘ TRZYMAĆ ZA PYSK KRÓTKO, i interes się kręcił. KASA,                   ale oni na tacę nie zbierają, tylko w Styczniu tego roku, dwa listy przypominające o pieniądzach, oraz strażnica którą obecnie studiują, nie mylić z ANALIZĄ, permanentnie kładzie nacisk na kasę. Ohydna pedofilia kosztuje, Warwick też.  Cóż więcej, jesteś we właściwym miejscu. Trwaj

Proszę pomyśl, pozdrawiam   

"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Online Sebastian

Odp: Czy "odstépcy" przegrali swá walké z Organizacjá?
« Odpowiedź #32 dnia: 24 Marzec, 2018, 04:48 »
myślę że wiele efektów działań odstępczych jest niewidocznych ale realnych.
ewangelia mówi o tym że Jezus uzdrowił dziesięciu, a jeden przyszedł i podziękował.
czasami ktoś rejestruje się i pisze: dzięki wam nie zostałem świadkiem Jehowy.

a ilu jest takich co przeczytali, stwierdzili mówiąc kolokwialnie, że "strażnica to lipa" i poszli dalej, np. na dyskotekę na mszę czy na piwo (co tam każdy woli) i żyją dalej normalnie.

Nie wiemy, ile rodzin dzięki temu nie zostało rozbitych ani ile niemowląt nie umarło z powodu braku transfuzji krwi, ale (pozwolę sobie sparafrazować strażnicę) "rozsądny wydaje się wniosek", że w całej trzydziestosześciomilionowej Polsce (i wśród kilkunastomilionowej Polonii) takich "uratowanych przed wdepnięciem w gówno" osób mogą być nawet dziesiątki czy setki rocznie i o większości z nich nigdy się nawet nie dowiemy, bo będą tylko anonimowymi gośćmi.