Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Chrzest - niekoniecznie w basenie.  (Przeczytany 9682 razy)

Offline Janosik

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #15 dnia: 06 Maj, 2015, 11:48 »
No pewnie, skoro Hongkong sprzedaje stojaki, to np. Tajwan mógłby baseny:

Strażnica na 15 kwietnia 2015 s. 2 podaje:

"Za pośrednictwem Biura Oddziału w Hongkongu nabywa się i rozsyła na cały świat wózki, stojaki, stoliki oraz stoiska na literaturę".
To wiadomo po co im są te biura Oddziałów aby ominąć przepisy prawne i nie płacić podatku , bo jako religia są od niego zwolnieni na prawie całym świecie. Bo niby służy to wielbieniu ich Boga.
Jestem homofobem.


Offline Janosik

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #16 dnia: 06 Maj, 2015, 11:54 »
*** g01 22.11 ss. 19-20 Relacje o wierze zza murów historycznego więzienia ***
Na początku lat osiemdziesiątych, głosząc w zakładzie karnym w Atlancie, mieliśmy przywilej pomagać wielu imigrantom. Niektórzy dokonali zdumiewających zmian. (...)
Kiedy Raoul postanowił usymbolizować chrztem swe oddanie się Bogu, potrzebny był odpowiedni zbiornik z wodą. Z pomocą przyszedł kapelan więzienny, udostępniając na ten cel czarną trumnę. Wypełniono ją po brzegi wodą. Ale wyglądało na to, że Raoul się w niej nie zmieści. Dlatego obaj starsi musieli wspólnym wysiłkiem dopilnować, by zgodnie z biblijnym wymaganiem został całkowicie zanurzony (Łukasza 3:21, przypis w NW).
Toz to masakra , jak ludziom wyprano mózg . Żadnej refleksji czym jest chrzest , byleby tylko zanurzyć , nawet pewnie w ściekach?
Jestem homofobem.


Offline Ariana

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #17 dnia: 06 Maj, 2015, 12:56 »
Pewnie idąc moim tokiem rozumowania (gdybym była w WTS) to pomyślałabym: jacy Ci bracia pomysłowi... jak bardzo poświęcają się, żeby tylko oddać się bogu...W tak trudnych warunkach biorą chrzest...jacy oddani...

I takie tam dyrdymały.


Offline Roszada

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #18 dnia: 06 Maj, 2015, 15:57 »
A tu piszą tak:

*** yb95 s. 190 Meksyk ***
[1934 r.] Dzięki zachętom Gilberto zrobił piękne postępy. Doskonale pamięta swój chrzest. Bracia wprowadzili go do morza, kazali mu całkowicie się zanurzyć i wstrzymać jak najdłużej oddech. Kiedy się wynurzył, oświadczyli, że jest ochrzczony. Oczywiście dzisiaj odbywa się to inaczej.

Czyżby to on sam się chrzcił, skoro piszą, że dziś jest inaczej?
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też posty: Brat Furtian, coma


Offline Roszada

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #19 dnia: 06 Maj, 2015, 16:01 »
*** yb03 s. 126 Nikaragua ***
José de la Cruz López przyjął chrzest w więzieniu w listopadzie 1982 roku. „Zostałem ochrzczony w beczce na śmieci” — opowiada. „Wzięliśmy środek czyszczący i dobrze ją wyszorowaliśmy, potem wysłaliśmy prześcieradłem i napełniliśmy wodą.
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też posty: Brat Furtian, coma


Offline Noc_spokojna

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #20 dnia: 06 Maj, 2015, 18:29 »
A tu piszą tak:

*** yb95 s. 190 Meksyk ***
[1934 r.] Dzięki zachętom Gilberto zrobił piękne postępy. Doskonale pamięta swój chrzest. Bracia wprowadzili go do morza, kazali mu całkowicie się zanurzyć i wstrzymać jak najdłużej oddech. Kiedy się wynurzył, oświadczyli, że jest ochrzczony. Oczywiście dzisiaj odbywa się to inaczej.

Czyżby to on sam się chrzcił, skoro piszą, że dziś jest inaczej?
Nie rozumiem... Chrzcili go, czy trenowali na poławiacza pereł..? ???
Nie jestem małostkowa, nikogo nie ignoruję, tak przyziemne demonstracje są mi obce ;D


Offline Roszada

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #21 dnia: 06 Maj, 2015, 18:50 »
Nie rozumiem... Chrzcili go, czy trenowali na poławiacza pereł..? ???

On się sam chrzcił, a oni tylko patrzyli czy dobrze się zanurzył. :)
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też posty: Brat Furtian, coma


Duch

  • Gość
Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #22 dnia: 06 Maj, 2015, 18:56 »
Nie rozumiem... Chrzcili go, czy trenowali na poławiacza pereł..? ???
Świetny tekst. :D


Mario

  • Gość
Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #23 dnia: 06 Maj, 2015, 19:20 »
Powinni opatentowac swój basen z logo Jw.org . Kolejne wpływy i zyski dla korporacji.


Mam już takie zdjęcie ale sprawdzam autentyczność - basen do chrztu a wokół plastikowe bandy z logo jw


Mario

  • Gość
Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #24 dnia: 06 Maj, 2015, 19:21 »
On się sam chrzcił, a oni tylko patrzyli czy dobrze się zanurzył. :)

Przyszło mi to samo na myśl.


Offline Roszada

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #25 dnia: 06 Maj, 2015, 22:23 »
Uśmiałem się :):

*** yb01 s. 182 Argentyna ***
Potem przeniesiono go do więzienia w Magdalenie, gdzie w roku 1979 został ochrzczony.
„Przemówienie do chrztu wygłoszono w niedzielę, około dziewiątej wieczorem” — wspomina Norberto. „Było nas mniej więcej dziesięciu, a inni bracia stali na czatach na zewnątrz celi. Po wykładzie udałem się z dwoma braćmi do jadalni, gdzie stała wielka kadź do mycia garnków i patelni”. Ten „basen do chrztu” wypełniała zimna woda, co Norberto pamięta do dziś, bo była wtedy zima.
Udzielam się: http://piotrandryszczak.pl/
Wg Startka jestem POLITEISTĄ czczącym Izydę, Horusa
Ignoruję też posty: Brat Furtian, coma


Offline Janosik

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #26 dnia: 06 Maj, 2015, 22:57 »
A tu piszą tak:

*** yb95 s. 190 Meksyk ***
[1934 r.] Dzięki zachętom Gilberto zrobił piękne postępy. Doskonale pamięta swój chrzest. Bracia wprowadzili go do morza, kazali mu całkowicie się zanurzyć i wstrzymać jak najdłużej oddech. Kiedy się wynurzył, oświadczyli, że jest ochrzczony. Oczywiście dzisiaj odbywa się to inaczej.

Czyżby to on sam się chrzcił, skoro piszą, że dziś jest inaczej?
Skoro jest już inaczej to pewnie muszą go ponownie ochrzcić we dwóch. Bo u Świadków Jehowy musi być dwóch zanurzających delikwenta. A on się sam ochrzcił czyli spełnia wymagania jako kandydat do powtórnego chrztu.
A o tym już tu pisaliśmy http://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php?topic=354.0
Jestem homofobem.


Offline Janosik

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #27 dnia: 06 Maj, 2015, 23:03 »
 :)
« Ostatnia zmiana: 06 Maj, 2015, 23:10 wysłana przez Janosik »
Jestem homofobem.


Offline Ariana

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #28 dnia: 07 Maj, 2015, 07:05 »
Skoro jest już inaczej to pewnie muszą go ponownie ochrzcić we dwóch. Bo u Świadków Jehowy musi być dwóch zanurzających delikwenta. A on się sam ochrzcił czyli spełnia wymagania jako kandydat do powtórnego chrztu.
A o tym już tu pisaliśmy http://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php?topic=354.0

Z tego co pamietam to mnie zanurzal  na sali w wannie po podloga tylko jeden brat...
Drugi to chyba by sie tam nie zmiescil....


Offline Janosik

Odp: Chrzest - niekoniecznie w basenie.
« Odpowiedź #29 dnia: 07 Maj, 2015, 10:56 »
Znalazłem ciekawy tekst ale biblioteka Strażnicy go nie zawiera.
czy w czasie zanurzania dwie lub więcej osób może się obejmować lub trzymać za ręce: km 5/99 4; km 5/98 6; km 5/97 6; km 5/96 6; km 5/95 6; km 5/94 6; km 6/90 9
Jestem homofobem.