Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: CHWILA WSPOMNIEŃ: rożne wykroczenia, rozstrzygane w KOMITETACH SĄDOWNICZYCH SJ?  (Przeczytany 1292 razy)

Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 867
  • Polubień: 5860
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
moje trzy grosze:

W tym wątku jeżeli to możliwe, podzielmy się różnymi tematami z komitetów sądowniczych (Ww), które się odbyły z waszym udziałem.
Jaka sugestia z waszej strony przyczyniła się na jego przebieg z odmienną decyzją?
 
Oto jedna z nich:
Sprawa dotyczyła niemoralnego występku młodej osoby dwudziestu kilku letniej, która cieszyła się nieposzlakowaną opinią - była jedną z przykładnych pionierek w zborze.
Kiedy przedstawiono jej zarzut niegodziwego występku na komitecie, odznaczała się lekko rysującą sylwetką, przyszyłeś mamy.

W (czwartek ?) późnym popołudniem zebrało się grono komitetu sądowniczego (trzech starszych w tym koordynator) spotkanie miało miejsce w sali ''Wielkiego brata''.
Sprawa, była oczywista kilka pytań ..., wiadomo jaka decyzja, wypisanie druku i krótki komunikat dla zboru na najbliższym zebraniu o wykluczeniu.

Nastała chwila rozpoczęcia sprawy, '' nieszczęsna'' usiadła przy kanciastym stole, przy którym siedzieliśmy, z opuszczoną głową szlochając odpowiadała – tak, na zadawane pytania przez przewodniczącego komitetu sadowniczego (proszę nie mylić, koordynator który uczestniczył nie był przewodniczącym zwołanego ks).
Po krótkich zadanych pytaniach i przedstawieniu, opisaniu obszernie prawie szczegółowo sytuacji, która doprowadziła  pionierkę do tak grzesznego czynu, podziękowano i poproszono aby opuściła pokój i zaczekała, wyjaśniając przy tym, że komitet musi podjąć decyzję co do grzechu i takiego niegodziwego występku, który rzutuje na wizerunek całego zboru i całą ''organizację bożą''. (opisałem to w telegraficznym skrócie).

Przewodniczący (ks), stukając długopisem w blat zabrał głos, mówiąc sprawa przedstawia się  jasno i nie widzę nic poza - wykluczeniem.
Spojrzał na nas oczekując, poparcia jego stanowiska w sprawie.
Kolejny siedzący obok, przytaknął, że w pełni wyraża zgodę na taką zaproponowaną decyzję.
Kolej przyszła na mnie (widzą ich rybie oczy, kamienny wyraz twarzy przeglądających się przenikliwie – odczułem przez chwilę, że chyba ja jestem tu winowajcą)
- Jaka jest moja decyzja, usłyszałem – nastała chwila ciszy (myślałem, że trwa ona wieczność, dobiegał do moich uszów, tylko stukot odgłosu długopisu uderzającego o blat, w głębi umysłu, przelatywały różne myśli, zdarzenia zapisane w Biblii,  szukając punktu zaczepienia w obronie oskarżonej).
- po chwili odpowiedziałem, jeżeli możesz, proszę, przestań stukać tym długopisem, gdyż rozpraszasz mnie w wypowiedzeniu się w tak ważnej decyzji, nastała kolejna chwilowa głucha cisza milczenia.

Odpowiadając, powiedziałem jeżeli po tym co przedstawię z Biblii, wasze zdanie będzie niezmienne, przez większość głosów wyrażę – swoje tak. Usłyszałem cyniczne słowa:
- co masz na jej obronę, tu wszystko jest jasne...
- nie wydaje mi się odpowiedziałem ( w myślach przebiegały jak taśma filmowa pytania: Przecież los tak ją skrzywdził, doznała upokorzenia przed innymi, nieślubne dziecko w rodzinie, która z pokolenia na pokolenie jest sJ, stres, emocje, a jeszcze do tego wykluczenie z szeregów sJ - to zbyt duże obciążenie dla młodej kobiety spodziewająca się dziecka – może załamać się psychicznie i dojść do tragedii człowieka) 

Zaproponowałem, otwórzmy więc Biblię – zacząłem czytać, (powiem szczerze, trudno było czytać w tak napiętej sytuacji), po skończeniu odczytanego fragmentu- zapadła głucha cisza w swoich adwersarzach  zauważyłem dezorientację, wiedziałem mam teraz małą przewagę.
- O co ci chodzi - usłyszałem ostrą wypowiedź z nutą wściekłości,
- czy nie zauważyłeś ..., odpowiedziałem spokojnie ale dobitnie, na co chcę zwrócić uwagę …
Wyjaśniłem i przedstawiłem tok mego myślenia, w sądzonej przez nas osoby.

Zaproponowałem inne  rozwiązanie sprawy, które z trudem zostało zaakceptowane (wiedziałem doskonale że muszą na to przystać... nie mieli wyjścia na moją konkretną argumentację) – podjęliśmy wspólnie decyzję, ukradkiem spojrzałem na zegarek dochodziła już dziewiętnasta. Poprosiłem naszą nieszczęsną osobę.
Usiadła wstydliwie z pochyloną głową oczekując najgorszego dla niej, za chwilę usłyszy jednoznaczny wyrok ..., kiedy usłyszała naszą decyzje, dobiegły do naszych uszów ciche w szlochu słowa: ''dziękuję ci Jehowo''

Kiedy przyszedłem do domu, kładąc się wciskając głowę w poduszkę po przeżytych wrażeniach, długo nie przychodził kojący sen, po trudno nie  przespanej nocy poszedłem rano do ulubionej swojej pracy.

Przytoczyłem wydarzenie z życia Jezusa zapisane z ewg. św. Jana rozdz.8 wers 3-11 (w PNS jest tylko umieszczony w przypisie)

Zawsze w moich odczuciach był najistotniejszy człowiek, jego działanie, postawa i stan emocjonalny, niż suche przepisy, zapisy, postanowienia (Ww), nawet wtedy, gdy dzierżyłem role starszaka w sekcie.
Nie napisałem tej historii, żeby się chwalić wzbudzać poklask, pławić się w własnym ego, tylko po to, żeby osłonic rąbek tajemnic w pokoju ''wielkiego brata''.

Może nie stylistycznie, nie stabilnie napisałem to wydarzenie  pisałem  z marszu, przypominając sobie jeszcze raz temat - dramatyczny komitet.

Zapraszam do rozbudowy wątku - jeżeli to możliwe z WASZEJ strony - dziękuję
 


Offline DeepPinkTool

Miałeś szczęście. Niedługo w podobnej sytuacji żaden starszy nie będzie mógł posłużyć się tym fragmentem. W zrewidowanej wersji angielskiej PNŚ ósmy rozdział ew. Jana zaczyna się wersetem 12  ;)


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 182
  • Polubień: 5713
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
jakie kary i ograniczenia zostały nałożone na "winowajczynię"?
czy poślubiła ona ojca dziecka czy zdecydowała się na samotne macierzyństwo?


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 867
  • Polubień: 5860
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Jatiw - Sebastian
Została matką wychowującą sama dzidziusia, rodzina ją wspiera - bo nie została wykluczona.
Została skreślona z pioniera, pełne ograniczenia w zborze, jako naznaczona. Ta niemiła sprawa była dość dawno temu, nie wchodzę w szczegóły kieruję się ostrożnością przed ciekawskimi z (Ww).
Jeżeli chodzi o mnie po tym komitecie, zdecydowałem opuścić ten teren i zamieszkać w rodzinnym mieście, wyszło-to z korzyścią dla mnie  :)


Online Proctor

Nadaszyniak czyli byłeś starszym?


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 867
  • Polubień: 5860
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Nadaszyniak czyli byłeś starszym?
Jatiw-PROCTOR
tak, ku mej zgubie


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 632
  • Polubień: 2612
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Jatiw - Sebastian
Została matką wychowującą sama dzidziusia, rodzina ją wspiera - bo nie została wykluczona.
Została skreślona z pioniera, pełne ograniczenia w zborze, jako naznaczona. Ta niemiła sprawa była dość dawno temu, nie wchodzę w szczegóły kieruję się ostrożnością przed ciekawskimi z (Ww).
Jeżeli chodzi o mnie po tym komitecie, zdecydowałem opuścić ten teren i zamieszkać w rodzinnym mieście, wyszło-to z korzyścią dla mnie  :)
[/b][/size]

Znam podobny przypadek. Córka starszego zakochała się i związała z człowiekiem z poza organizacji. Zaszła w ciąże, a facet się ulotnił. Nie została wykluczona, a rodzina pomogła jej w trudnej sytuacji życiowej. Wszystko dobrze się skończyło tylko, że mamusia nigdy swojej rodziny nie założyła. 
,,Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak"