Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

lurker i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Z cyklu: DYLEMATY WARWICKO-NADARZYŃSKIE  (Przeczytany 3870 razy)

Online Gandalf Szary

Odp: Z cyklu: DYLEMATY WARWICKO-NADARZYŃSKIE
« Odpowiedź #60 dnia: 01 Grudzień, 2018, 15:31 »
No właśnie nie , chyba , że zatrzymałam się na starym świetle :D , pamiętam , że dotyczyło to tych co na ziemi .
[/b][/size]


Uznani za sprawiedliwych jako przyjaciele Boga - strażnica z 1986r.

7 Podczas oczekiwanego Tysiąclecia wyniesiony na tron Baranek Chrystus Jezus oraz 144 000 towarzyszących mu królów i kapłanów będą realizować program cielesnego i duchowego „uzdrawiania narodów” (Obj. 22:1, 2). W skład tych „narodów” wejdą ci, co przeżyją „wielki ucisk”, ewentualne dzieci, które urodzą się im po Armagedonie, a także wskrzeszeni w ramach „zmartwychwstania zarówno sprawiedliwych, jak też niesprawiedliwych” (Dzieje 24:15). Imiona tych wszystkich, którzy uwierzą w wartość krwi Chrystusa i wykażą się właściwymi „uczynkami”, zostaną ostatecznie wpisane do „księgi życia” (Obj. 20:11-15).

Poszukam czegoś nowszego, ale z tego co pamiętam to ludzie mają żyć i napełnić ziemię po armagedonie. No ale mogę oczywiście się mylić.


Offline Dorkas

  • Pionier
  • Wiadomości: 682
  • Polubień: 2193
  • Pierwszy krok wędrówki jest zawsze najdłuższy.
Odp: Z cyklu: DYLEMATY WARWICKO-NADARZYŃSKIE
« Odpowiedź #61 dnia: 01 Grudzień, 2018, 15:38 »
Łukasza (‎Liczba trafień: 11)
35 ale uznani za godnych życia w nadchodzącym nowym świecie* i za godnych zmartwychwstania ani nie będą się żenić, ani wychodzić za mąż+.
nwt Łukasza 1:1-24:53 - Przekład Nowego Świata (nwt)

Zmartwychwstanie „każdego na miejscu odpowiednim” (‎Liczba trafień: 10)
7, 8. (a) Jak wskazał Jezus w rozmowie z saduceuszami, że Abraham, Izaak i Jakub na pewno zmartwychwstaną? (b) Co uczyni mesjański władca rządu niebiańskiego dla Abrahama, Izaaka i Jakuba, zgodnie z Psalmem 45:17 45:16?7 Z uwagi na to, iż Bóg poczynił pewne przygotowania na rzecz nieżyjącego już od dawna Abrahama oraz Izaaka i Jakuba, nie ulega wątpliwości, że ci starożytni mężowie wiary dostąpią zmartwychwstania pod panowaniem „miasta”, czyli rządu kierowanego przez wyniesionego do chwały Mesjasza. ... Sam Jezus Chrystus uwypuklił tę okoliczność w dyskusji z żydowskimi saduceuszami, którzy nie wierzyli w zmartwychwstanie Abrahama, Izaaka i Jakuba; powiedział: „Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie [nie: aniołami] Boży w niebie.
w80/9 ss. 1-7 - Strażnica — 1980


Pytania czytelników
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 2014

Przez lata w naszych publikacjach wyrażano pogląd, że słowa Jezusa dotyczące zmartwychwstania i pobierania się prawdopodobnie dotyczą zmartwychwstania ziemskiego i że osoby wskrzeszane do życia w nowym świecie najwyraźniej nie będą się żenić ani wychodzić za mąż (Mat. 22:29, 30; Marka 12:24, 25; Łuk. 20:34-36)*. Ale czy z drugiej strony — bez zajmowania dogmatycznego stanowiska — można przyjąć, że słowa Jezusa odnoszą się do zmartwychwstania niebiańskiego? Przyjrzyjmy się bliżej jego wypowiedzi.
 ;D ;D ;D
« Ostatnia zmiana: 01 Grudzień, 2018, 15:44 wysłana przez Dorkas »
Dziś wiem więcej niż wczoraj


Online Gandalf Szary

Odp: Z cyklu: DYLEMATY WARWICKO-NADARZYŃSKIE
« Odpowiedź #62 dnia: 02 Grudzień, 2018, 19:38 »
Okazuje się, że nie wiadomo. Towarzystwo obecnie nie odpowiada na to pytanie: Strażnica z sierpnia 2014 r  - ,,Po trzecie, jeśli wypowiedź Jezusa o zmartwychwstaniu i pobieraniu się dotyczy zmartwychwstania niebiańskiego, czy to znaczy, że osoby wskrzeszone do życia na ziemi będą mogły zawierać małżeństwa? Słowo Boże nie podaje bezpośredniej odpowiedzi na to pytanie. Jeżeli Jezus rzeczywiście mówił o zmartwychwstaniu niebiańskim, to jego słowa nie wyjaśniają kwestii, czy w nowym świecie wskrzeszeni żyjący na ziemi będą mieli możliwość wstępować w związki małżeńskie".

Pomijając już powyższy fakt Jamesson spodziewał się przeżyć armagedon i razem z Loren planował zamieszkać w nowym domu z basenem, jak na Betelczyka przystało. No i planował odziedziczyć kolekcje zegarków Dżefreja zwłaszcza produkcji Phillippe Patka. Dżefrej nie mógł na to pozwolić :P


Offline dziewiatka

Odp: Z cyklu: DYLEMATY WARWICKO-NADARZYŃSKIE
« Odpowiedź #63 dnia: 06 Grudzień, 2018, 10:55 »
Jeżeli będą jak aniołowie ,to ich potrzeby zaspokoi Bóg,taj więc koniec bzykania.Nie wiem czy to ostateczna ale któraś wykładnia braci z prawie nieba.


Online O Yeah Bunny!

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 95
  • Polubień: 171
  • Prawda Was wyzwoli!
Odp: Z cyklu: DYLEMATY WARWICKO-NADARZYŃSKIE
« Odpowiedź #64 dnia: Dzisiaj o 18:21 »
Z serii DYLEMATY NADARZYŃSKIE
Był chłodny październikowy wieczór 2018 r. Piec olejowy na Warszawskiej 14 sprawował się dobrze, dzięki temu w biurze naszego gorliwego Członka Komitetu ds. Łoddziału panowała ciepła atmosfera. Znowu nasz prawnik mógł siedzieć w papierach, pomijając potrzeby przewlekle chorej żony. Zresztą, który to wieczór wolał przesiedzieć w swoim biurze, a niżeli z żoną.
Tym razem musiał przeanalizować, jak skutecznie chronić polskie Biuro Łoddziału przed kolejnymi wezwaniami wydania informacji, które przetwarzał w związku z RODO. Zdawał sobie sprawę, że jako związek wyznaniowy są ponad ustawami, niemniej czuł zbliżający się bat, w szczególności związany z problemami organizacji w zakresie pedofilii. Przecież u nas też nie zgłaszano tego aktu na policję. Pamiętał jak jego poprzednik lubował się w zacieraniu i ukrywaniu informacji, jak tak istotne dla zdrowia psychicznego dokumenty lądowały w szufladzie zapomnienia. Tym razem on już był za to odpowiedzialny.
Pamiętał słowa swego nauczyciela, że milczenie jest złotem.
Wybiła 23:20, światło w jego biurze jako ostatnie w budynku oznajmiało, jak bardzo jest gorliwy, tak był i jest gorliwy w szukaniu możliwości obejścia prawa. Tak, wyszkolił go znany, były Członek Biura Łoddziału i chciał podtrzymać jego tradycje. Czuł się z tego powodu wyróżniony.
Szuflada otchłani zamknęła się z kolejną paczką niewygodnych dokumentów...
CDN
Nie chciałbym niszczyć nicze­go ani ni­kogo.
Chciałam po pros­tu wym­knąć się cichut­ko tyl­ny­mi drzwiami, nie po­wodując żad­ne­go za­mie­sza­nia ani kon­sekwen­cji!